Dodaj do ulubionych

witam wszystkich

19.09.12, 20:02
Jestem tu nowa ...eh i własnie chyba szukam pomocy by się rozwieźć.

Mam męża (8lat o ślubie) z którym w ogóle się nie dogaduję - jest strasznym snobem, myśli tylko o sobie.
(to oczywiście tak w skrócie - żeby każdy z was dotarł do końca)
Mamy 6 letniego syna.

Mieszkam w Warszawie w Ursusie.
I teraz tak
pozew rozwodowy który mam zamiar napisać - czy musi być podpisany przez męża nim go zaniosę do sądu ?

Co z mieszkaniem ? - mieszkanie kupili mu rodzice ale akt notarialny podpisywał już po ślubie.
W akcie tylko on jest właścicielem ? - czy mimo wszystko mam jakieś prawo do tego mieszkania ?
Co mogę wyegzystować po rozwodzie w sprawie tego mieszkania - bo nie wyobrażam sobie z nim dalej mieszkać ?
W zasadzie mogłabym wrócić do rodziców ale może jest szansa że sąd nakaże podział mieszkania. Wtedy może można było by je sprzedać i kupić 2 mniejsze ?

alimenty - co jeśli nie znam dokładnych dochodów mojego męża ?
Ponoć zarabia 5000 (ma własną działalność) ale mówi że po opłaceniu wszystkiego, czyli opłaty za prowadzenie firmy+księgowa+ raty za samochód (leesing) + opłaty za mieszkanie i mówi że zostaje mu nie wiele - w co nie wierzę bo on zawsze mówi że nie ma pieniędzy a co nóż kupuje sobie jakieś rzeczy lub zabawki dla małego i to nie tanie.
I jak jest potrzeba to i 1000 zł się znajdzie w kryzysowych sytuacjach

Ja zarabiam 1600 opłacam przedszkole 900, kupuję jedzenie jakieś 200 zł, do tego dochodzi koszt używania samochodu jakieś 300+ jakieś drobiazgi dla siebie lub syna np wycieczka do zoo czy kino, często też choruję to i leki ok 100/150.
Praktycznie jestem na debecie...

Nie mamy wspólnego konta.

opłaty sądowe - czy od razu na dzień dobry muszę mieć 600 zł ?
I pytanie najważniejsze gdzie składać to pismo Mieszkam w ursusie czy ul Marszałkowska 82 to dobry adres.

Mój mąż jest przekonany że nie jestem w stanie tego zrobić - chciałabym go tym zdrowo zaskoczyć że jednak jestem zdolna wsiąść z nim rozwód.


pozdrawiam
płyta.platynowa

Obserwuj wątek
    • jagienka_2 Re: witam wszystkich 19.09.12, 20:10
      My też nie wątpimy, że jesteś zdolna wsiąść z nim rozwód smile
      Z góry przepraszam, ale nieźle się ubawiłam...
      • plyta.platynowa Re: witam wszystkich 19.09.12, 20:13
        a czym się ubawiłaś ?
        • jagienka_2 Re: witam wszystkich 19.09.12, 20:19
          Po prostu miałam wrażenie, jakbym znowu czytała wypracowanie mojego ucznia. Niektóre przechowuję do dziś...
          A wracając do sprawy. Skoro mieszkanie stanowi majątek odrębny Twojego męża, nie masz do niego żadnych praw i o podziale nie może być mowy.
          • plyta.platynowa Re: witam wszystkich 19.09.12, 20:32
            eh ...faktycznie śmiesznie napisany tekst ale nie mam głowy na pisanie jakiś wygórowanych i wymyślnych opisów.



            Czyli jak mąż nabył to mieszkanie już po naszym ślubie - akt notarialny jest na niego to tak czy siak nie mam prawa..

            Trochę jestem w kropce ponieważ mąż mi podczas kłótni mówi że mieszkanie jest nasze.
            I że mam do niego takie samo prawo, mimo że tylko on jest w tym akcie notarialnym.
            Czy mogłabym poprosić o jakiegoś linka gdzie jest o tym napisane ?

            • jagienka_2 Re: witam wszystkich 19.09.12, 20:46
              Nie mam żadnych linków pod ręką, ale moi rodzice podarowali dom bratu. Aby jego żona stała się współwłaścicielką, potrzebny był osobny akt notarialny (i opłata). Jeśli Twój mąż widnieje w akcie notarialnym jako jedyny właściciel, nie masz do tego mieszkania żadnych praw.
              • plyta.platynowa Re: witam wszystkich 19.09.12, 20:51
                dzięki za wyjaśnienie przynajmniej tej kwestii.

    • mayenna Re: witam wszystkich 19.09.12, 20:58
      Do mieszkania nie masz żadnych praw.
      W kwestii dochodów: zaproponuj alimenty, wylicz je i jeśli eks uzna, że nie stać go to wnioskuj o jego PIT-y za poprzedni rok, albo wyciągi z konta.
      Możesz w pozwie rozwodowym wnieść o zabezpieczenie potrzeb rodziny na czas rozwodu.
      600 zł musisz wpłacić przy składaniu pozwu.
      Mąż nie musi nic podpisywać. Dostanie kopię twojego pozwu i może na nią odpowiedzieć.Pozew składasz do sądu okręgowego właściwego dla miejsca zamieszkania.Znajdziesz przez google.

      I wziąć - nie wziąść!
      • mayenna Re: witam wszystkich 19.09.12, 21:03
        I rozwieść - nie rozwieźć!
        • jagienka_2 Re: witam wszystkich 19.09.12, 21:12
          Mayenna, daj spokój. Bo jeszcze wyegzekwować zamiast wyegzystować i co rusz, a nie "a nóż". Dlatego Maciek z szóstej c mi się przypomniał, bardzo podobnie pisał smile
          • izak28 Re: witam wszystkich 19.09.12, 21:29
            Hahahaha tongue_out Coś tam płycie grało, ale bardzo wiedziała gdzie i co...

            A to mąż w czasie kłótni mówi, że mieszkanie jest wasze? Ciekawe, bo zazwyczaj ludzie w kłótniach wszystko jako swoją własność widzą. To może jednak będzie taki uprzejmy i odda ci połowę wartości?
            • jagienka_2 Re: witam wszystkich 19.09.12, 21:38
              Też tak pomyślałam. Może uda jej się zaciągnąć ślubnego do notariusza.
              Ale diecezja należy do Płyty wink
          • mayenna Re: witam wszystkich 20.09.12, 06:45
            Te dwa mnie najbardziej 'ruszyły'.Resztę tez widzęsmile
      • niutka Re: witam wszystkich 21.09.12, 20:58
        Jeśli masz trudna sytuacje finansowa, to możesz wnieść do sadu o obniżenie lub zniesienie opłaty sadowej. Mnie sad zniósł.
    • kobieta306 Re: witam wszystkich 19.09.12, 21:47
      > Co z mieszkaniem ? - mieszkanie kupili mu rodzice ale akt notarialny podpisywał już po ślubie.W akcie tylko on jest właścicielem ? - czy mimo wszystko mam jakieś prawo do tego mieszkania ?

      Bezczelność ludzka nie zna granic. Tego aż się komentować nie chce.
      Brzydzą mnie tacy ludzie.
      • jeriomina Re: witam wszystkich 19.09.12, 21:52
        Nic nie poradzę ale przypomina mi się mój eks który przed rozwodem groził mi że będzie walczył o prawa do mieszkania (mojego, kupionego przed ślubem).
        • kobieta306 Re: witam wszystkich 19.09.12, 21:54
          czyli innymi słowy złodziej pospolity
        • malgolkab Re: witam wszystkich 20.09.12, 09:45
          Mój zaoferował się, że znajdzie kupca na mój dom i podzielimy sie kasąwink
      • plyta.platynowa Re: witam wszystkich 19.09.12, 21:57
        sorry za te literówki ....

        Co do tego mieszkania - jak była kłótnia to mu to wypominałam mówiąc że to jest jego mieszkanie (bo np nie sprzątnęłam, bo czasu lub siły brak).
        Wtedy on wyskakiwał z tekstem że jest to nasze mieszkanie i że jak chcę to żebym sobie znalazła w google że tak jest. No ale właśnie nie mogę nigdzie znaleźć....

        Co do tych kosztów - czy jest możliwość żeby on pokrył koszty rozwodu ?
        zakładając oczywiście że ja wysyłam pozew i zaczynam sprawę ?


        • kobieta306 Re: witam wszystkich 19.09.12, 22:04

          > Co do tych kosztów - czy jest możliwość żeby on pokrył koszty rozwodu ?
          > zakładając oczywiście że ja wysyłam pozew i zaczynam sprawę ?

          no ok teraz już wiem, że to jest podpucha i kończę dyskusję.

          a jeśli istniejesz rzeczywiście, to mi Ciebie nawet szkoda nie jest.
          • plyta.platynowa Re: witam wszystkich 19.09.12, 22:07
            kobieta306
            Nie znasz mnie, nie znasz mojej sytuacji.
            Nie chce mi się wszystkiego tutaj opisywać.
            Nie wiesz co przeszłam - proszę cię z łaski swojej zachowaj te komentarze dla siebie....
            Nie wzruszają mnie twoje teksty.
            • zegnaj_kotku Re: witam wszystkich 19.09.12, 22:11
              przeczytałam, ze jesteś w W-wy, tu możesz się spróbować zgłosić po bezpłatną poradę prawną:
              fundacjamama.pl/index.php?mnu=3&id=27
              • plyta.platynowa Re: witam wszystkich 19.09.12, 22:36
                Bardzo ci dziękuję.
                skorzystam napewno.

                Dopiero staję na nogi, chcę zacząć w końcu żyć.
                Maż sprawił że moja samoocena jest bliska zeru nigdy nie miałam od niego wsparcia

                Miłość to jednak tylko chemia przez którą traci się zdrowy rozsądek.
                • kobieta306 Re: witam wszystkich 19.09.12, 22:43
                  co nie zwalnia z tego aby być uczciwym w kwestiach finansowych.
                  • plyta.platynowa Re: witam wszystkich 19.09.12, 23:13
                    co masz na myśli ?
                    To ja się czuję oszukana przez męża.
                    Ja w niczym go nie oszukiwałam naprawdę nie mam kasy żyję ciągle na debet.
                    A jego to nie wzrusza.
                    Co to za małżeństwo - bez sensu jak dwoje obcych sobie ludzi żyjących razem
                    On ciągle ma jakieś przywileje a to zwroty podatku a to nawet podatek za dziecko ściąga..
                    a ja nie mam nic - mam już tego dosyć...

                    Mało tego on nie lubi wydawać kasy np na wakacje - po ślubie nigdy razem nigdzie nie byliśmy.
                    Przypominam że mąz zarabia ok 5000 (ale czy prowadzenie firmy pochłania większą połowę tej kwoty) w to już nie uwierzę
                    To ja angażowałam żeby cokolwiek mojemu synowi pokazać (np morze)
                    Bo on najchętniej jeździł tylko na działkę do rodziców.
                    Fakt że jak skończył mi się urlop, skończyła mi się też kasa - spytałam się czy da mi 100 zł na jedzenie (on zaczynał urlop, ja kończyłam tak się umówiliśmy żeby zając się synem) to mnie wyśmiał i stwierdził że trzeba było nie szastać kasą na lewo i prawo crying w końcu pożyczyłam kasę od koleżanki....czy nie uważacie że to już poniżej pasa

                    NIe mogę liczyć na żadną pomoc finansową od niego...nie rozumiem czy tak jest w każdym małżeństwie ?
                    • teuta1 Re: witam wszystkich 19.09.12, 23:24
                      Nie, tak nie jest w każdym małżeństwie. W małżeństwie nie pomaga sie współmałżonkowi finansowo, idea małżeństwa jest trochę inna.
                    • ja.tylko Re: witam wszystkich 20.09.12, 12:25
                      ja tylko w temacie, czy koszty firmy mogą wynosić więcej niż 2500 (połowę z kwoty, jaką deklaruje mąż - że zarabia), oczywiście, że tak.
                      sam zus + podatki + biuro rachunkowe + jakieś dodatkowe koszty, ja wierzę twojemu mężowi, że tyle mu zostaje.
          • maciekqbn Re: witam wszystkich 19.09.12, 23:48
            kobieta306 napisała:

            >
            > > Co do tych kosztów - czy jest możliwość żeby on pokrył koszty rozwodu ?
            > > zakładając oczywiście że ja wysyłam pozew i zaczynam sprawę ?
            >
            > no ok teraz już wiem, że to jest podpucha i kończę dyskusję.
            >
            > a jeśli istniejesz rzeczywiście, to mi Ciebie nawet szkoda nie jest.

            To jest i tak werska 'lajtowa'. Znam dużo bardziej roszczeniowe kobitki i odczuwam to na własnej skórze.
        • mayenna Re: witam wszystkich 20.09.12, 06:59
          Możesz wystąpić o zwolnienie z kosztów rozwodu.Formularz ściągnij ze strony sądu.\

          Możliwe, że twój mąż miał na myśli prawo do mieszkania w mieszkaniu należącym do współmałżonka.
          Oboje małżonkowie mają się przyczyniać do zaspokajania potrzeb rodziny więc bez rozwodu możesz to od męża sądownie wyegzekwować.
          I jeszcze jedno: jeśli mąż ma jakieś oszczędności z czasów małżeńskich to są one waszą wspólną własnością po połowie, jak i długi, o ile takie posiada.Twój debet, jeśli wykorzystałaś go na potrzeby rodziny, też jest w połowie jego. Może poszukaj adwokata.





        • mayenna Re: witam wszystkich 20.09.12, 07:01
          plyta.platynowa napisała:

          > sorry za te literówki ....
          To nie są literówki. Robisz błędy ortograficzne.
          • malgolkab Re: witam wszystkich 20.09.12, 09:51
            Nie tylko ortograficzne, gwoli ścisłoścismile
        • malgolkab Re: witam wszystkich 20.09.12, 09:47
          plyta.platynowa napisała:


          >
          > Co do tego mieszkania - jak była kłótnia to mu to wypominałam mówiąc że to jest
          > jego mieszkanie (bo np nie sprzątnęłam, bo czasu lub siły brak).
          czyli, rozumiem, że jakbys mieszkała w wynajmowanym, to zarosłoby brudem, bo sprząta się tylko swoje własnościowe...
          > Wtedy on wyskakiwał z tekstem że jest to nasze mieszkanie i że jak chcę to żeby
          > m sobie znalazła w google że tak jest. No ale właśnie nie mogę nigdzie znaleźć.
          żartujesz, prawda?
    • fotm Re: witam wszystkich 20.09.12, 10:17
      Poradź się prawnika. Odnośnie mieszkania, jeżeli mąż podpisał akt własności po ślubie, to wydaje mi się, że należy to już do majątku wspólnego, a nie wniesionego, niezależnie, czy tylko on jest podpisany na akcie. Jeżeli oczywiście nie macie rozdzielności majątkowej.
      Ja mojemu eksowi też oddałam większość majątku, która mu się nie należała, bo została wniesiona przez moich rodziców. Nie czuję się z tego powodu specjalnie pokrzywdzona, bo znam przepisy i wiem jakie konsekwencje wynikają ze wspólnoty majątkowej.
      Jeżeli Ty wnosisz sprawę o rozwód, to Ty pokrywasz 600 pozwu i sąd prawdopodobnie przyzna Ci 150zł zwrotu. Nie wiem jak to jest z wnoszeniem o zwrot kosztów, ale sąd przy dwóch pracujących osobach raczej te koszty dzieli niż dowala jednemu.
      Jeżeli o teksty, że nie ma pieniędzy, to nie przejmuj się. Ja to słyszałam przez kilka lat. Mimo, że wiedziałam ile zarabia i że jest to 3 razy więcej ode mnie. Na bary, alkohol i laski zawsze miał kasę wink.
      • malgolkab Re: witam wszystkich 20.09.12, 10:41
        Jeśli mieszkanie dostał od swoich rodziców na zasadzie darowizny, to jest tylko jego - nie ma znaczenia kiedy podpisywał akt, gdyż darowizny i spadki do wspólnoty nie wchodzą.
        • fotm Re: witam wszystkich 20.09.12, 11:29
          ...ale ma znaczenie, co było zapisane w akcie.
          Poza tym z posta nie wynika, czy dali mu mieszkanie, czy pieniądze na mieszkanie. A to różnica.
          • scibor3 Re: witam wszystkich 21.09.12, 13:15
            Może zajmij się poradami kulinarnym,i skoro ci prawne nie wychodzą. Bo, naprawdę, co tylko powiesz to bzdura do kwadratu.
    • wawrzanka Re: witam wszystkich 20.09.12, 11:00
      plyta.platynowa napisała:

      > Ja zarabiam 1600 opłacam przedszkole 900

      Nie przejmuj się komentarzami na temat stylu w jakim piszesz. Mi się Twój styl podoba. Jest w nim niezamierzony efekt komediowy, naprawdę sympatyczny smile Czy Ty czegoś nie palisz? Teraz na poważnie: Skoro masz tak duże problemy finansowe to co Twoje dziecko robi w prywatnym przedszkolu? 6-latek może chodzić już do szkoły.

      Postaraj się faktycznie nie szastać pieniędzmi, mąż Ci dobrze radzi. Sprzątać też nie zawadzi big_grin Zamiast udowadniać mężowi, że Ty się z nim rozwiedziesz to udowodnij mu, a przede wszystkim sobie, że potrafisz od niego też wymagać. Rozwód niczego nie zmieni w Twoim przypadku na lepsze. Nie idź na żywioł, tylko dobrze się zastanów: czy czasem nie jest tak, że więcej stracisz, niż zyskasz. Mąż to mąż i nie ma Ci pomagać finansowo, tylko macie mieć wspólne gospodarstwo domowe. O tym chyba powinniście porozmawiać? Bądź dorosła i zacznij wymagać od męża, by był Twoim mężem.

      I jeszcze jedno: oczywiście zrobisz jak zechcesz. Wielokrotnie na tym forum pojawiają się uwagi, że nie należy doradzać, nie powinno się wskazywać rozwiązań. Podobno dlatego, że każdy sam musi uporać się ze swoimi problemami i swoje "przerobić". I to wszystko jest prawda: każdy sam musi swoje "przerobić", ale o wiele szybciej i łatwiej o to, gdy się przeanalizuje podsuwane rozwiązania i wybierze najlepsze dla siebie. Powodzenia, Płyto.
      • errormix Re: witam wszystkich 20.09.12, 11:29
        No to podliczmy:

        1600 zł - pensja, z której autorka wydaje:

        900 zł - przedszkole
        +300 zł - samochód
        200 zł - jedzenie
        reszta (czyli około 200 zł) - na "drobiazgi".

        Bilans wychodzi na 0, ale jest jeszcze 100-150 zł na leki, a więc rzeczywiście mamy debet.

        Wynika z tego, że mąż finansuje:
        - utrzymanie mieszkania (czynsz + media)
        - jedzenie (autorka wydaje na nie jedynie 200 zł, a więc mniej niż bezdomny)
        - ubrania dla całej rodziny
        - środki czystości
        - wszystkie pozostałe wydatki.

        Po rozwodzie, zakładając że autorka dostanie statystyczne alimenty w kwocie 500-600 zł domowy budżet jej i jej dziecka wyniesie ok. 2100 zł. Jeśli nadal będzie wydawać tyle co dotychczas (przedszkole+samochód+jedzenie+drobiazgi+leki), a do tego dojdą pozostałe koszty (np. wynajem mieszkania, ubrania itp.) będzie na jeszcze większym debecie niż jest obecnie big_grin

        I pomyśleć, że są ludzie, którzy żyją z dziećmi za kwoty o wiele niższe. I sobie radzą smile
        • fotm Re: witam wszystkich 20.09.12, 11:31
          Nie zakładałabym alimentów 600zł przy opłatach za przedszkole 900zł i ojcu zarabiającym 5000.
          • errormix Re: witam wszystkich 20.09.12, 12:06
            fotm napisał(a):

            > Nie zakładałabym alimentów 600zł przy opłatach za przedszkole 900zł i ojcu zara
            > biającym 5000.

            Ja bym zakładał. Zwłaszcza, że dziecko ma 6 lat i za rok pójdzie do bezpłatnej zerówki, a przy szybkości naszych sądów i spraw rozwodowych można się spodziewać, że rozwód zostanie orzeczony za kilka miesięcy smile

            I nawet jeśli za rok autorka zaoszczędzi 900 zł na opłacie za przedszkole to zapłaci z tego najwyżej za odstępne za wynajem mieszkania. Na wszystkie pozostałe rzeczy (jedzenie, czynsz, media, ubrania) nadal nie będzie jej stać.
            • errormix Re: witam wszystkich 20.09.12, 12:17
              .... bo w przypadku autorki, domowy miesięczny budżet, który by ją zadowalał powinien wynosić (na chwilę obecną):

              - 900 zł przedszkole
              - 1000 zł odstępne za mieszkanie
              - 500-600 zł czynsz i media
              - 300 zł samochód
              - 200 zł "drobiazgi" (kino, zoo)
              - 100-150 zł leki
              - min. 800 zł jedzenie (200 zł tygodniowo w W-wie to nadal żebracza stawka)
              - 100 zł ubrania, buty itp.

              Razem daje to ok. 4000 zł big_grin

              Za rok wydatki spadną do 3100 zł (- 900 zł za przedszkole), a więc jeśli sąd nie przywali ojcu co najmniej 1500 zł alimentów miesięcznie, to przed autorką i jej dzieckiem ciężkie czasy.
              • dreemcatcher Re: witam wszystkich 20.09.12, 12:48
                to jest idealny przykład że matka zyje powietrzem a na dziecko wydaje wiecej niz sama zarabia , jednocześnie uważa za normalne alimenty niemal w wysokości je pensji, rzecz jasna ze nei ona będzie płaciła, tak sie wydaje nieswoją kasę.
                • maciekqbn Re: witam wszystkich 20.09.12, 13:04
                  Zaraz Cię część forumowiczek wyklnie za obrażanie Matki Polki wink
                • fotm Re: witam wszystkich 20.09.12, 13:20
                  mogę Ci dać numer telefonu do idealnego przykładu, który zarabia ponad 5000 miesięcznie, a próbował udowodnić przed sądem, że nie może płacić 50% utrzymania dziecka, bo utrzymuje połowę miasta i dzieci w Etiopii, a sam nie ma na jedzenie. Chamstwo nie ma płci.
          • ja.tylko Re: witam wszystkich 20.09.12, 12:43
            nie, żebym broniła facetów, ale nawet autorka napisała, że przychód jej męża to 5000, a nie dochód ! odchodzą koszty zus, podatków, kosztów firmy, wynika, że dochód jej męża to ok 2500 - maks 3000 zł.
            • plyta.platynowa Re: witam wszystkich 20.09.12, 20:59
              Witam ponownie
              Dzięki za te wszystkie komentarze.
              Po pierwsze nie wiem czy jestem w stanie się jeszcze z nim dogadać. On robi swoje i moje prośby o choćby o to by posprzatal po sobie są olewane.
              Po drugie jest bardzo w siebie wpatrzony np poszedł sam na wesele do kolegi, chciał zabrać ze sobą syna, ale mu na to nie pozwolilam.
              Nie sądzę by była to dobra impreza dla dziecka.
              Mi zaproponował pójście ale naprawdę nie mam żadnych eleganckich ciuchów - wiec powiedziałam ze nie mogę pójść.
              Sam poszedł w swoim ślubnym garnitutze (8 letni), który nie był nigdy w pralni.
              To mnie bardzo zabolalo - tak jak by fala goryczy się przelała.

              Po rozwodzie wróciła bym do rodziców.
              Dziecko mogłabym oddać już do państwowej zerówki, ale on się nie zgodził.... Pomieszane to trochę. Teraz juz za późno, no i szkoda było mi tez syna, nie chciałam mu już mieszać bo on bardzo lubi to przedszkole...
              • plyta.platynowa Re: witam wszystkich 20.09.12, 21:02
                Za błędy i literowki przepraszam, piszę z telefonu gdzie jest automatyczna klawiatura i nie zawsze zauwaze błąd...
                • wawrzanka Re: witam wszystkich 20.09.12, 21:06
                  plyta.platynowa napisała:

                  > Za błędy i literowki przepraszam, piszę z telefonu gdzie jest automatyczna kla
                  > wiatura i nie zawsze zauwaze błąd...


                  Przestań, to nie chodzi o literówki. Ty byś mogła niezłe dialogi do skeczy pisać! A skoro mąż poszedł w garniturze od ślubu niepranym od 8 lat to i Ty mogłaś kieckę od ślubu z kurzu otrzepać i w tango big_grin
                  • plyta.platynowa Re: witam wszystkich 20.09.12, 21:25
                    Hehe wawrzanka mimo porażkowego życia uczuciowego i małżeńskiego jestem właśnie wesołą kobietką smile

                    Bardzo mi te komentarze pomogły są bardzo obiektywne
                    • plyta.platynowa Re: witam wszystkich 20.09.12, 21:27
                      Kiecke oddalam na pck big_grin
              • malgolkab Re: witam wszystkich 21.09.12, 09:21
                czegoś tu nie rozumiem - Ty nie idziesz na wesele, bo nie masz się w co ubrać (moim zdaniem, to akurat głupi pretekst, bo na pewno coś by się znalazło albo mogłabyś pożyczyć), mąż chodzi w starym garniaku, ale dziecko posyłacie do prywatnego przedszkola...
                • noname2002 Re: witam wszystkich 21.09.12, 09:29
                  Może się nie dostało do państwowego? Teraz są z tym problemy.
                  • malgolkab Re: witam wszystkich 21.09.12, 09:33
                    noname2002 napisała:

                    > Może się nie dostało do państwowego? Teraz są z tym problemy.
                    Akurat dziecko 6 letnie musi być przyjęte do państwowej zerówki, czy w przedszkolu czy też w szkole.
              • logicman Re: witam wszystkich 21.09.12, 11:10
                plyta.platynowa napisała:

                > Sam poszedł w swoim ślubnym garnitutze (8 letni), który nie był nigdy w pralni.

                O ile nie używa tego garnituru codziennie (np. do pracy) to w czym problem?
                Mój garnitur ma blisko 12 lat, używany okazjonalnie (przyjęcia, śluby, pogrzeby, wyjazdy służbowe kilka razy w roku) wygląda jak nowy. Ostatnią rzeczą o jakiej bym pomyślał, to zakup nowego garnituru tylko dlatego, że ten jest stary. Ważne, że ładny i dobrze leży na człowieku.

                Ludzie to mają problemy smile
                • lady-z-gaga Re: witam wszystkich 21.09.12, 13:07
                  Ostatnią rzeczą o jakie
                  > j bym pomyślał, to zakup nowego garnituru tylko dlatego, że ten jest stary.

                  Chłopie, Ty lepiej zasuwaj do sklepu, bo teraz już wiesz, co Ci grozi....
                  Twojej żonie przeleje się fala goryczy i poleci po rozwód, ani się obejrzysz. I jeszcze nazwie Cię snobem big_grin
                  • altz Re: witam wszystkich 21.09.12, 13:37
                    lady-z-gaga napisała:

                    > I jeszcze nazwie Cię snobem big_grin
                    Bo to jest snobizm, taka nonszalancja a'la Kiepscy, wszyscy teraz się tak snobują. wink
                    • lady-z-gaga Re: witam wszystkich 21.09.12, 13:44
                      Taaak...w dodatku robią to na złość swoim żonom smile
                • malgolkab Re: witam wszystkich 21.09.12, 13:13
                  Mój mąż brał ślub w 5 - letnim garniturze (wczesniej miał go na sobie może ze 3 razy, bo nosi rzadko) - rozumiem, że powinnam się z nim rozwieść? big_grin
                  • lady-z-gaga Re: witam wszystkich 21.09.12, 13:39
                    rozwieźć wink
                    • smutnyaniol Re: witam wszystkich 21.09.12, 13:55
                      Czytam ten wątek i jakoś nie mogę nadążyć za faktami. Tak naprawdę to dlaczego Ty chcesz się rozwieźć, co konkretnie jest tego powodem? Skoro mąż Ci powiedział, że będzie płacił 1500 alimentów a tyle chcesz to w czym problem? Cała ta historia jest dziwna i jeszcze ten brak ubrań, no ludzie... Jaka działalność prowadzi Twój mąż?
                      • plyta.platynowa Re: witam wszystkich 23.09.12, 22:17
                        eh dlaczego chcę się rozwieźć ?
                        jest tyle powodów .... nie pisałam wszystkiego.
                        1. Mamy różne wizje na przyszłość - różne priorytety ....
                        2. Nie zgadzamy się w wychowywaniu syna (on go chroni pod płaszczykiem), a ja chcę by zdobywał doświadczenia (oczywiście nie rzucam go na głęboką wodę)
                        3. Parę razy potraktował mnie jak śmiecia - przy swojej rodzinie czy tam w supermarkecie.
                        np. teściowa dała mu list z banku - ja się pytam co to za list a on- i tak nic nie zrozumiesz ....po prostu porażka...

                        drugi przykład miałam kiedyś chore nogi i jeździłam na wózku - chciałam żeby mnie zabrał do marketu bo szału dostawałam w 4 ścianach. Pojechaliśmy ja , on i dziecko.
                        W sklepie była sytuacja że syn się oddalił (widzieliśmy go cały czas) był tłum więc mąż pobiegł za nim. I mnie tak zostawili szukałam ich aż się rozbeczałam - znalazłam przy odkurzaczach jak sobie je razem spokojnie oglądali.
                        No sorry jak sobie to wspomnę to mnie na samą myśl ciary przechodzą że jeszcze z nim do tej pory wytrzymuję.
                        Następny powód - jego snobizm (polałam się z waszych nie których komentarzy) smile
                        ale jest egoistą - myśli tylko o sobie.
                        Syn jak zachoruje potrafi wysłać go do przedszkola (ja wychodzę dużo wcześniej jak jeszcze śpią) - on go odwozi rano, ale jak np samochód trzeba oddać do naprawy to zawsze weźmie dzień wolny.
                        Tak samo z imprezami integracyjnymi w przedszkolu - nigdy na nich nie był - a ja się czuję jak samotna matka, nigdy nie był z synem w zoo, w kinie - jedyna atrakcja to pójście z nim na peron (bo syn lubi oglądać pociągi) - a za to się nie płaci !! sad

                        Z tymi ubraniami jest niestety prawda - ubieram się dość skromnie - nie mam żadnej sukienki .
                        Pożyczanie od kogoś ubrań nie leży w mojej naturze.
                        Ostatnią sukienkę którą miałam na ślubie który był 4 lata temu sprzedałam bo była za szczupła.
                        Chodzę w jeansach i bluzkach polo - i czy w tym miałam iść na ślub - no ludzie ?!

                        8 letni czarny garnitur + szara koszula bez krawata wygląda wg mnie żałośnie (nie dlatego że stary) ale nie jest już po prostu hm ładny - przynajmniej jego - wygląda jak z innej epoki.

                        jest jeszcze tego masa do opisania ale nie wiem czy jest sens.
                        te 600 stów mnie załamało że tyle trzeba mieć na dzień dobry.
                        Wątpię żeby sąd mi zmniejszył koszty sad
                        do dupy to wszystko

                        • wawrzanka Re: witam wszystkich 24.09.12, 09:39
                          plyta.platynowa napisała:

                          > np. teściowa dała mu list z banku - ja się pytam co to za list a on- i tak nic
                          > nie zrozumiesz ....

                          Jesteś bsoka big_grin Następnym razem zapytaj słodkim głosikiem: "kochanie, proszę wytłumacz mi o co chodzi w tym piśmie, które mam Ci dała, czy to coś ważnego?"

                          > Syn jak zachoruje potrafi wysłać go do przedszkola (ja wychodzę dużo wcześniej
                          > jak jeszcze śpią) - on go odwozi rano, ale jak np samochód trzeba oddać do napr
                          > awy to zawsze weźmie dzień wolny.

                          No, ale posłuchaj siebie, platynowa płyto: samochodu do naprawy nie musisz oddawać - mąż się o to troszczy. Dziecka do przedszkola prowadzić nie musisz - mąż zaprowadza.

                          > jedyna at
                          > rakcja to pójście z nim na peron (bo syn lubi oglądać pociągi) - a za to się ni
                          > e płaci !! sad

                          Super! Masz kreatywnego i oszczędnego męża.

                          > Ostatnią sukienkę którą miałam na ślubie który był 4 lata temu sprzedałam bo by
                          > ła za szczupła.

                          A za pieniądze z tej kiecki na jakiś fitness się zapisałaś?


                          > jest jeszcze tego masa do opisania ale nie wiem czy jest sens.

                          Jest, jest. Pisz. Może wywietrzeją Ci z głowy głupie pomysły rozwodowe smile
                        • malgolkab Re: witam wszystkich 24.09.12, 09:57
                          Mąż zaprowadza dziecko do przedszkola, zajmuje się naprawą auta itd, utrzymuje rodzinę w dużo większym procencie. Skoro chcesz się rozwieść, po prostu zostaw syna z ojcem i tyle. Bo, znając podobne do Ciebie, zaraz będziesz jęczeć, ze nie ma kto dziecka do przedszkola zawieść, auta do mechanika i Ciebie do marketu... masakra! dorośnij...
                    • mayenna Re: witam wszystkich 21.09.12, 14:04
                      lady-z-gaga napisała:

                      > rozwieźć wink
                      Rozwieść się - od rozwodu, a nie od rozwożenia.
                      • lady-z-gaga Re: witam wszystkich 21.09.12, 14:33
                        Nie zrozumiałas ironii. Wiem, jak należy pisac prawidłowo.
                        Zauroczyła mnie polszczyzna autorki wątku, na równi z przyczynami rozwodu, ktore wymieniła.smile
                      • plyta.platynowa Re: witam wszystkich 23.09.12, 22:19
                        smile kurka wodna nawet nie wiem czemu tak mam ale strasznie dużo słów przekręcam smile
                        Niechcący - bo sama nie lubię błędów ortograficznych u kogoś smile
                • ninaa Re: witam wszystkich 21.09.12, 14:05
                  Mój garnitur ma blisko 12 lat, używany okazjonalnie (przyjęcia, śluby, pogrzeby, wyjazdy służbowe kilka razy w roku) wygląda jak nowy. Ostatnią rzeczą o jakiej bym pomyślał, to zakup nowego garnituru tylko dlatego, że ten jest stary.

                  big_grin Logiczny..., to tylko pogratulować sylwetki ! Nieczęsto mężczyzna przez 12 lat potrafi wcisnąć się w jeden i ten sam garnitur... i jeszcze wygladać ! Brawo !!
                  Tego wszystkim Panom życzę.
                  A Autorce wątku - powodzenia. Pamiętaj - najważniejsza jest determinacja. smile
                  Ninka
                  • plyta.platynowa Re: witam wszystkich 23.09.12, 22:20
                    Zapewne był parę razy w pralni...
                    Mojego męża jeszcze ani razu ....- on nie ma kasy na to big_grin
    • kobieta306 Re: witam wszystkich 24.09.12, 09:58
      Jeśli nie jesteś jakąś dziwną forumową kreacją, a rzeczywistym człowiekiem, to dam Ci taką radę od serca i się nie obrażaj, tylko przemyśl na spokojnie - trzymaj się pazurami tego chłopa co go masz, bo sama zginiesz, a żaden inny Ciebie nie weźmie dobrowolnie na stan. Nie pytaj dlaczego, bo napiszę i zrobi się niemiło.
      • noname2002 Re: witam wszystkich 24.09.12, 10:15
        Hmm, jeśli Platynowa nie jest jakąś forumową kreacją, to zastanawiam się dlaczego nie mają wspólnego konta z mężem, czemu nie wie jakie mąż ma dochody(wydaje mi się normalne powiedzenie żonie "wiesz, tyle płacę za księgową, tyle za leasing samochodu,tyle innych kosztów"),dlaczego za przedszkole czy wakacje dziecka płaci sama, dlaczego mąż nie zabiera dziecka do kina czy do zoo? Albo ma małe dochody z tej swojej działalności (ale czemu nie powie o tym żonie?) albo jest skąpy a z kimś takim faktycznie trudno żyć.
        • mayenna Re: witam wszystkich 24.09.12, 11:40
          noname2002 napisała:

          > Hmm, jeśli Platynowa nie jest jakąś forumową kreacją, to zastanawiam się dlacze
          > go nie mają wspólnego konta z mężem, czemu nie wie jakie mąż ma dochody

          Miałam takiego szwagra. Pracował w budżetówce, a zona przez 12 lat małżeństwa nie wiedziała ile zarabia. On ogólnie był trudny do życia. To co pisze Platynowa to ja widziałam w rodzinie. Nie pił, nie bił, a był kawał drania. Trudno nawet opisać jak to z boku wyglądało. Jak było 'dobrze' i on miał dobry nastrój to i zakupy zrobił, dzieckiem się zajął, ale jak nie miał humoru, lub coś było nie po jego myśli to potrafił powiedzieć 'nie' i nie obchodziło go ze w domu chleba nie ma, a dzieckiem nie ma kto się zająć.
          • mayenna Re: witam wszystkich 24.09.12, 11:50
            Nie wchodził w relacje, nie zwierzał się, nie opowiadał o sobie i jedyna osoba, która lubił był on sam. Umiał podporządkowywać sobie innych swoimi fochami. Na jednej z uroczystości rodzinnych nie jadł i siedział z boku oglądając telewizor bo nie jada kaczek. Atmosfera była lodowata i dopiero jak wyszli to odżyliśmy.
            A do tego był uroczym babiarzem. Świetnie tańczył i umiał zrobić dobre pierwsze wrażenie o ile chciał.
        • malgolkab Re: witam wszystkich 24.09.12, 11:49
          hm, zrabia 1600 zł - 900 zł płaci za przedszkole, to żyje za 700 i z tego jeszcze płaci za wakacje swoje i dziecka? Litości!
          A Pan widać nie z takich "nic nierobiących", bo dziecko do przedszkola np. wozi (nie mówię, że to jakiś osiąg, ale poranne szykowanie i odwożenie Pani odpada). To się kupy i d... nie trzyma.
          Utrzymać 3 osoby w Warszawie jest ciężko, jeśli jedna osoba pracuje tylko na przedszkole dziecka i drobne wydatki... Pan jak widać na siebie nie wydaje nadmiernie, skoro ma 8 - letni garnitur.
          • mayenna Re: witam wszystkich 24.09.12, 11:57
            malgolkab napisała:

            > hm, zrabia 1600 zł - 900 zł płaci za przedszkole, to żyje za 700 i z tego jeszc
            > ze płaci za wakacje swoje i dziecka? Litości!
            > A Pan widać nie z takich "nic nierobiących", bo dziecko do przedszkola np. wozi
            > (nie mówię, że to jakiś osiąg, ale poranne szykowanie i odwożenie Pani odpada)
            > . To się kupy i d... nie trzyma.

            Dla mnie jest to zrozumiałe, ale jak napisałam: znałam takiego faceta.
            Na pozór to nawet żyli na dobrym poziomie, mieszkanie kupili, samochód. Raz pojechali do Włoch bo on bratu pozazdrościł i tez się spiął, ale ogólnie to skąpiec był jakich mało i przemocowiec ekonomiczno- psychiczny
          • noname2002 Re: witam wszystkich 25.09.12, 18:03
            Coś tam na siebie wydaje:
            "w co nie wierzę bo on zawsze mówi że nie ma pieniędzy a co nóż kupuje sobie jakieś rzeczy lub zabawki dla małego i to nie tanie.
            I jak jest potrzeba to i 1000 zł się znajdzie w kryzysowych sytuacjach "

            Co do wakacji to miesiąc przedszkole jest nieczynne i wtedy się nie płaci, więc Platynowa miała całą pensję na wyjazd(a potem pożyczała od męża na jedzenie, co też jest dziwne).

            A co do nieczyszczonego garnituru, to miałam takiego skąpca w rodzinie, co też mu było żal płacić za czyszczenie czy kupić nowy garnitur i gdyby nie żona to wyglądałby jak menel. Potrafił rodzinie zrobić awanturę o zepsuty serek za 1zł albo nie pozwalał kupić nowej lodówki a potem wydać na siebie w ciągu miesiąca na obiady w restauracjach, alkohol i papierosy tyle co na dwie lodówki(żona znajdowała rachunki).

            Ale zgadzam się, że dziwne jakieś to wszystko.
            • plyta.platynowa Re: witam wszystkich 25.09.12, 21:14
              u mnie przedszkole jest czynne cały rok - i płaci się !
              Jeśli miesiąc dziecka nie ma w przedszkolu płaci się 600 zł

              trochę poprzekręcaliście fakty - nie chce mi się prostować co wypisywaliście.
              Myślcie sobie co chcecie - to kawał drania i tyle.
              • plyta.platynowa Re: witam wszystkich 25.09.12, 21:22
                uczepiliście się tego że mąż wozi syna do przedszkola - ludzie !! to aż taka świętość ?
                Ja wychodzę z domu rano o 5 - przedzkole jest zamykane.

                Mam też samochód na który muszę łożyć, paliwo, naprawy - ostatnio 700 zł zapłaciłam.
                A on ma swoje auto z wszystkiego sobie odpisuje podatek.
                Zbiera faktury - moi rodzice też mu zbierali - no kużwa a ja nic z tego nie mam.....

                Teściowa rok temu kupiła mi zimową kurtkę bo nie miałam za co sobie kupić.
                A jego to nie wzruszało
                Mało tego - na mikołaja wpłacała na konto mąża kasę mówiąc że to dla nas prezent.
                Myślicie że kiedykolwiek widziałam te pieniądze ?
                Tak samo podatek za dziecko rozliczam się z mężem i tak naprawdę nic z tego nie mam - podatek on zabiera.

                Ktoś tam napisał że nikt mnie nie zechce jak się rozwiodę.
                Wiesz co - ja też już nikogo nie chcę - te małżeństwo tak mi obrzydło facetów że na samą myśl o innym związku robi mi się nie dobrze.






                • aizan Re: witam wszystkich 22.11.12, 15:22
                  No i na czym stanęło? Wciągnął mnie ten wątek...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka