to_nie_ja2
13.10.12, 23:07
Na temat posta natchnęło mnie po rozmowie z moją mamą o niestety czekającej mnie przyszłości, czyli prawdopodobnie rozwodu. Moja mama zapytała co się teraz dzieje, że tyle małżeństw się rozpada? Co się takiego stało przez ostatnie lata, że tak "łatwo" nam powiedzieć "odchodzę" zamiast "powalczmy"? Czy można to tłumaczyć wyłącznie brakiem presji otoczenia, która kiedyś była tak duża.
Ja szczerze mówiąc nie umiem odpowiedzieć. U nas problem polegał na tym, że każdy tak zaciekle walczył o swoje terytorium, że zapomnieliśmy o wspólnym.