Dodaj do ulubionych

żegnam się

02.11.12, 20:17
żegnam się z Wami, bo tak wypada.....
nie potrafię dyskutować o kochankach.....
nie potrafię brać na bary złegosmile dosyć było tego w moim życiu.
Zapamiętam molkę, mayennę, kobietę 306 i 000smile i wiele innych
Będę analizować słowa facetów Tau, Altz, Macieja i innych.
Będę żyć, za każde pocieszenie kiedy potrzebowałam dziękuję.
Znikam w realsmile
Obserwuj wątek
    • zmeczona100 Re: żegnam się 02.11.12, 20:22
      Ani mi się waż!!!

      Olej gada! A raczej gadkę!!!
    • mayenna Re: żegnam się 02.11.12, 20:24
      Aniu, jesli doszłaś do tego sama to szanuję decyzję. Jeśli jednak robisz to pod wpływem ostatnich dyskusji to zostań. Ochłoń i wracaj. Możesz komuś pomóc i jesteś ważna dla nas tutaj, bywających częściej niz jętki jednodniówki.
      • blue_ania37 Re: żegnam się 02.11.12, 20:32
        kocham wassmile jak real
        ale nie potrafię....
        Ja z tych łagodnych i się spalam i przyjmuję na siebie a potem mam dołasmile
        A
        • 68marta Re: żegnam się 02.11.12, 20:42
          blue_ania37 napisała:

          > kocham wassmile jak real
          > ale nie potrafię....
          > Ja z tych łagodnych i się spalam i przyjmuję na siebie a potem mam dołasmile
          > A
          Ojej nie przejmuj sie tak ,mi tez dokopali i spie spokojnie
        • mayenna Re: żegnam się 02.11.12, 20:44
          blue_ania37 napisała:


          > Ja z tych łagodnych i się spalam i przyjmuję na siebie a potem mam dołasmile
          > A
          Ania, a jak ktoś ci na ulicy coś niemiłego fuknie to też łapiesz doła? Gdyby jeszcze te bzdury pisał ktoś z kogo zdaniem się liczysz, kto coś dla ciebie znaczy, ale pani się pojawiła i zniknie za chwilę. Autorytetem żadną miara nie jest, nawet nie ze względu na swoja konduitę, ale na zachowanie się w stosunku do ciebie. Masz psychofankę co oznacza, że przeszłaś chrzest bojowy na forum. Ja miałam po 3 latach pisania a ty jużsmile Tylko pogratulować.
    • lampka_witoszowska Re: żegnam się 02.11.12, 20:59
      Ania, dystans... tu niejedna osoba pierdoły wypisuje, że aż klawiatura boli... żeby świat zewnętrzny aż tak miał nami dyrygować - to smutne by było
    • moniapoz Re: żegnam się 02.11.12, 21:05
      kto Cię zmusza do dyskutowania o kochankach ? sama z własnej woli bierzesz udział w tych dyskusjach i bardzo dobrze. każdy punkt widzenia jest ważny, ale jak nie chcesz to ignoruj takie dyskusje, jeżeli jest to dla Ciebie zbyt trudne
      Ania zdrada, romanse były, są i będą więc nie ma co płakać .....bo takie jest życie i nikt nie powiedział, że ma być jak w bajce.
      więcej dystansu życzę...

      ------
      Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
      Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
    • heksa_2 Re: żegnam się 02.11.12, 21:21
      Żartujesz, prawda? Mam nadzieję, że takie byle g.wniane wypowiedzi nie spowodują, że się stąd wycofasz, bo wtedy dasz trolicom satysfakcję. Satwaj do pionu i wracaj, bo wielu osobom jesteś potrzebna. Amen.
      • blue_ania37 Re: żegnam się 02.11.12, 21:54
        Nie mam dystansu....ale za to proszę do rodzicówsmile
        Dawno już o tym myślałam.....
        Muszę żyć w realu....
        nie mogę brać na bary niepokojów ludzismile bo nie umiem im pomóc
        Nie umiem dyskutować ze spokojem o kochankach bo pomimo, że uważam że moja była wybawieniemsmile muszę mierzyć się z jej "wszędobylstwem"
        Pomogliście mi jak nikt....
        12 mam kolejne spotkanie z panem tatą w sądzie....
        Nie mogę żyć ze stygmatem rozwódki, muszę zacząć żyć.
        Mam swoich buddystów, mam swoje wiersze, niekiedy podejrzę co tu słychaćwink
        Kocham Wassmile
        A
        • marta_51 Re: żegnam się 03.11.12, 09:17
          Moze jeszcze zmienisz decyzje, blue-aniu? Tyle osob probuje Cie przekonac. Bywanie na forum nie koliduje przeciez z realem, na pewno kolidowac nie musi. Tu mozesz nauczyc sie dystansu do siebie i innych - popracuj na tym troche unikajac np. dyskusji o kochankach, a biorac udzial w innych. Czy to nie bylaby dobra opcja?
          • blue_ania37 Re: żegnam się 03.11.12, 10:53
            Dziękuję jeszcze raz za miłe słowa.
            Ja tu kiedyś tilda tez przyszłam jako lebiegasmile i też miałam poczucie,że tu wszyscy poukładani.
            Ja uciekam, bo czuję że znalazł mnie tu pan mąż.
            Co mnie podkusiło, żeby poprosić errora kilka dni temu o usunięcie jednego wątku sprzed 8 miesięcy - nie wiem?
            Dyskusję o kochankach nie dla mnie.Ja ostatnio musiałam "zadać" sobie ból na polecenia adwokatki, z uwagi na 6 odwołanie od alimentów i upieranie się, że będzie płacił mi na młodego 500 zł i basta, dostałam polecenie znalezienia w necie wszystkiego o jego firmie itp....
            Poraził mnie ten ich hedonizm, to nie ja powinnam się chować a ona.szczególnie w przypadku że nade mną jest pozew o moją wyłączną winę ze świadkiem w postaci teściowej i jej faceta którzy byli u nas przez 9 lat 5 razy.12 będę dyskutować na temat zdjęcia jakiś kup psich na jakimś trawniku, zdjęcia zapchanego zlewu ( to na okoliczność mojego bałaganiarstwa ), są jeszcze 3 zdjęcia z lat 2003-2006! z imprez to na okoliczność mojego pijaństwa.
            To ja muszę znieść zdjęcia mojego dziecka na jej portalach a na moją prośbę do pana taty coby dziewczę usunęło usłyszałam jakże znajome "pierdol się", muszę znieść że dziewczę sprzedaje zdjęcia mojego dziecka!smile od dolara do 10 dolcówsmile
            Nie zostało mi oszczędzone nic z jej strony,wysłuchałam jak gratulowała misiowismile, że dopierdolił suce znaczy mismile, a on młodego widział w lipcu ostatnio.
            Próbuję się podnieść i wychodzi mi to, ale muszę żyć w realusmile
            Kiedyś wrócęsmile
            A
            • mayenna Re: żegnam się 03.11.12, 11:04
              Aniu. ty masz chyba dowody na zamykanie kotłowni w czasie mrozów, masz miłe maile od pana taty, sms-y. Orzec winę nie jest tak łatwo. Pan się chyba kochanki nie wyprze, a w razie jakby próbował, to wezwałabym ja na świadka.Masz chyba jakiegoś świadka. Tymi zdjęciami bym sie nie przejmowała i powiedziała w sądzie prawdę.

              Dla mnie real jest tez tu na forum. Dla mnie to jak miejsce w którym mogę spotkać ludzi, których lubię bez ingerowania w ich prywatność, bez narzucania sie. Szkoda, że Ciebie tu nie będzie.
            • tilda77 Re: żegnam się 03.11.12, 11:43
              Ania,

              moge pomoc realnie. mam pare pomyslów (moze juz je przerabialas, a moze jakms cudem do mojej chorej glowy przyblakala sie odkrywcza mysl).

              Jesli chcesz - spotkajmy sie mailami, bo moje pomysly sie nieforumowe. ok?
            • errormix Re: żegnam się 03.11.12, 17:45
              blue_ania37 napisała:

              > Co mnie podkusiło, żeby poprosić errora kilka dni temu o usunięcie jednego wątku sprzed 8 miesięcy - nie wiem?

              Jakby co to mogę ci ten wątek opublikować znowu big_grin
              • blue_ania37 Re: żegnam się 03.11.12, 19:32
                No i wlazłam choć nie miałamsmile
                Adam dziękujesmile to chyba uzależnia w pewnym sensiesmile dzień był długi.
                Error zawsze miałam słabość do twojego poczucia humorusmile
                Ten wątek niech będzie zapomniany na zawszesmile to tylko rozważania smutnej panismile
                Dziękuję za wszystkie maile które od Was dziś otrzymałamsmile, to miłe,
                A
    • inna_nowa_ja Re: żegnam się 02.11.12, 21:47
      Ania, pamiętasz mój wątek eks śpi w moim domu? Potem było kilka innych i też chciałam stąd odejść, jakoś nie umiałam przyjąć na klate opinii i przetrawić niektórych wpisów. Jeszcze zdarza mi się nazbyt emocjonalnie podchodzić do niektórych tematów ale to tylko dyskusja, zgoła odmienne zdania. Wrzuć na luz a jak nie to zaraz zwerbuje Kobiete i Cie do porządku przywoławink
      A tak w ogóle to odezwe się na priva.
    • ninaa Re: żegnam się 02.11.12, 21:53
      A to Ci pomysł !!!!
      Zły jest on. Ten pomysł.
      Bez sensu kompletnie.
      Przecież Ty się angażujesz jak mało kto, prawdziwie, żywo i z wrażliwością jeszcze pełną wyrozumiałości i zrozumienia jak mało kto... - alem zamotała.
      Brak tu Aniu serdeczności i łagodności. Ty to dajesz i .. myślę, że jesteś potrzebna.
      A dystans istotnie musisz mieć. I nie włączać się w dyskusje o kochankach.
      Ale zdecydujesz sama. Bo masz do tego prawo.
      Z nadzieją, że maila jeszcze odbierasz... smile
      Pozdrawiam
      Ninka
    • mola1971 Re: żegnam się 02.11.12, 23:08
      Anka, zdurniałaś? suspicious
      Ile Ty masz lat? 5? Jakaś dziewczynka sypnęła Ci piaskiem w oczy, więc zabierasz swoje zabawki i udajesz się do innej piaskownicy? Weź przestań i na luz wrzuć. To tylko forum jest smile
      O kochankach nie musisz dyskutować jeśli nie chcesz, bo na tę chwilę Cię to przerasta; obowiązku czytania wszystkich wątków i wypowiadania się w nich nie ma.
    • tilda77 Oszzzz 03.11.12, 08:57
      Ania,

      od kilku dni dudni mi w głowie Twoje zdanie "Tilda myśl!". Napisałaś wiele mądrych i krzepiących i inspirujących zdań w moim (i nie tylko) wątku, ale tym jednym zdaniem puscilas w ruch maszyne skostniala od wielu lat.

      Takie słowa to sens istnienia tego forum.

      Szkoda Twojego potencjału, doświadczenia, mądrości, siły - bezcennych dla takich lebieg, jak ja. Dla zagubionych i poplątanmych życiowo facetek, które tu przychodzą.

      Przychodziłam tu czasem w poczuciu: "Jezu, okurwieję w realu, wśród ludzi, ktorzy kompletnie mnie nie rozumieją, w samotności,"

      I pisząc tu przez chwile w tym najbardziej potrzebnym czasie czułam sie jak wśród swoich - fajnych, normalnych, zyciowo doświadczonych, ale też poukładanych ludzi. W dużej mierze czułam się tak dzięki Tobie.

      No, to się nagadałam smile

      Nie będę apelować "zostań, nie idź!", bo Ty przecież wiesz najlepiej, czego w danym czasie potrzebujesz. Ale bede pamietac o takim .. mentalnym i emocjonalmym długu wobec Ciebie - gotowa do wspierania Cie tu, czy w innym miejscu w innej formie - jesli tylko beziesz takiej pomocy potrzebowac.

      Pozdrawiam Cie bardzo, bardzo mocno.
    • adam543 Re: żegnam się 03.11.12, 15:26
      Aniu , jak chcesz to sobie możesz odchodzić, ale i tak tu będziesz wracać. Ja niby też odeszłem ale zaglądam tu ''prawie'' codziennie.

      Odeszłem jak to Ty napisałeś do realu. Tez napisałem jakieś pożegnalne małe co-nieco. I co z tego jak ciągle się tu wraca.

      Molka napisała wtedy ze internet jest też częścią realu ( czy cos w tym rodzaju ). Więc uciekaj do realnego zycia i odwiedzaj to forum, bo tu zostawiasz przyjaciół. A my będziemy wiedzieli ze jesteś z nami. Powodzenia na nowej drodze zycia.
      • maciekqbn Re: żegnam się 03.11.12, 23:41
        Otóż to. Ja też tu czasem zaglądam. Nie sądzę, by Ania porzuciła to miejsce na zawsze wink
        • adam543 Re: żegnam się 04.11.12, 09:58
          Tez tak myślę ze będzie tu zaglądać . Nie ma takiej możliwości zeby osoba taka jak Ania tu nie zaglądała . Z Tobą pewnie będzie podobnie.

          Szkoda tylko ze nic nie wyszło z naszego lipcowego zjazdu czarownic w Warszawie. Podobno przyjechały wtedy tylko dwie osoby i to w różnym czasie. Ja miałem bardzo wazny powód. Umówiłem się na pierwszą po rozwodzie randkę. No ale Ty, Ania. Oj.... nie ładnie

          OK. Maciek , Tobie tez - wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia. Powodzenia.
          • maciekqbn Re: żegnam się 04.11.12, 14:39
            Heh, też żałuje, że nie udało się wówczas spotkać w szerszym gronie. Może jeszcze kiedyś tam...
            Dzięki Adam za życzenia, z wzajemnością Tobie i wszystkim bywalcom forum.
    • anbale Re: żegnam się 04.11.12, 13:44
      Kompletnie nie rozumiem tych ceremonii "pożegnania z forum", ani też tego, czemuż to rozmowy na forum zakłócają życie w realu, że aż zajrzeć już nie tam można- ale życzę wszystkiego dobrego, siły i harmonii, no i przede wszystkim dystansu do siebie i świata smile
      • natalia-ok6 Re: żegnam się 04.11.12, 14:46
        anbale napisała:

        > Kompletnie nie rozumiem tych ceremonii "pożegnania z forum", ani też tego, czem
        > uż to rozmowy na forum zakłócają życie w realu, że aż zajrzeć już nie tam można
        > - ale życzę wszystkiego dobrego, siły i harmonii, no i przede wszystkim dystans
        > u do siebie i świata smile

        Też nie rozumiem,ale chyba po to ,zeby wzbudzić litosc i znowu żeby wszyscy zobaczli :jaka jestem "połamana psychicznie ".Jak długo mozna opisywać na forum swoje zale do byłego męża.Wiem sa weteranki,które sa tu 5 lat .Moze lepiej zając się wałasnym zyciem i nie zakładać kolejnych spraw w sadzie?
        • anbale Re: żegnam się 04.11.12, 15:58
          Chyba z kimś pomyliłaś blue_anie :]
          • teuta1 Re: żegnam się 05.11.12, 22:11
            Ja jestem weteranką. To chyba ze mną. Tylkoten tekst z wylewaniem żalu się nie zgadza.
    • kobieta306 Re: żegnam się 05.11.12, 09:45
      Hej Aniu,
      forum nauczyło mnie, że nieuczciwy czlowiek może być chamem i przelogować się, założyć nowy nik i pisać dalej. I ten sam człowiek raz jest miły, a innym razem jest prostym butem - czyli sobą (bo przecież nikt go pod nowym nikiem nie zna). Nabrałam dystansu do tego miejsca, pisze coraz rzadziej i znalazłam inne miejsce w necie gdzie można pogadać z ludźmi ale tam świadomie nie angażuję się jak tutaj.

      Aniu - ostrzegałam, że mąż może Ciebie tutaj znaleźć ale mnie nie słuchałaś sad

      Jesteś wspaniałą kobietą, silną i mądrą. Jesteś dobrą matką i dobrym człowiekiem. Zasługujesz na szczęście i spokój i znajdziesz to wszystko, tylko potrzeba trochę czasu jeszcze.
      Aniu - trzymam za Ciebie kciuki. Nasze historie są bardzo podobne. Odpłać temu bydlakowi i nie miej żadnych wyrzutów sumienia. Walcz o swoje pieniądze i nie unoś się honorem. One się Tobie i Twojemu dziecku zwyczajnie należą. Proszę nie odpuszczaj. Inaczej nie zaznasz spokoju. Piszę to z własnego doświadczenia i Ty wiesz co mam na mysli.
      Mam nadzieję, że pozostaniemy w kontakcie.
      • kobieta-000 Re: żegnam się 18.11.12, 07:35
        Ania, nie możesz zniknąć..
        A nasze czerwone portugalskie..i dawno już planowane pogaduchy przy nim?
        Tak wiele dostałam wsparcia od Ciebie ( w kwestii Młodego) więc nie zostawiaj mnie z tym wszystkim samej..
    • yoma Re: żegnam się 05.11.12, 19:58
      Ania wróóóóć! Z kim ja w piątkowy wieczór pogadam o piłce nożnej!

      tongue_out
    • jarmil44 Re: żegnam się 18.11.12, 13:26
      Jestem aktywny na innym forum.
      Czasem czytam, żeby sobie móc wyobrazić co myśli moja ex.
      Myślę, ze własnie za numery w stylu blue-ani się z nią rozwiodłem

      02.11.12, 20:17 blue_ania37 : żegnam się
      03.11.12, 19:32 blue_ania37 : Dziękuję za wszystkie maile które od Was dziś otrzymałam , to miłe,
      natalia-ok6 04.11.12, 14:46
      Kompletnie nie rozumiem tych ceremonii "pożegnania z forum", ani też tego, czem
      > uż to rozmowy na forum zakłócają życie w realu, że aż zajrzeć już nie tam można
      > - ale życzę wszystkiego dobrego, siły i harmonii, no i przede wszystkim dystans
      > u do siebie i świata

      Też nie rozumiem,ale chyba po to ,zeby wzbudzić litosc i znowu żeby wszyscy zobaczli :jaka jestem "połamana psychicznie ".Jak długo mozna opisywać na forum swoje zale do byłego męża.Wiem sa weteranki,które sa tu 5 lat .Moze lepiej zając się wałasnym zyciem i nie zakładać kolejnych spraw w sadzie?

      Od 03 11 do 18 11 Ponad 20 postów na forum by blue_ania37
      Natalia: gratuluję trafnego wpisu.

      • zabelina Re: żegnam się 18.11.12, 13:45
        jarmil44 napisał:

        > Jestem aktywny na innym forum.
        > Czasem czytam, żeby sobie móc wyobrazić co myśli moja ex.

        A na cóż to potrzebna Tobie wiedza o tym co myśli Twoja eks? Tego typu zachowaniom można również zarzucić pewnego rodzaju "niezdrowość" emocjonalną.
        • jarmil44 Re: żegnam się 18.11.12, 13:55
          Ze względu na posiadane dzieci-na szczęście dorosłe- nadal jestem "związany" z ex.
          Próbuję czasem zrozumieć jej motywy, kiedy jej czyny dotykają dzieci i pośrednio też mnie.
          • lampka_witoszowska Re: żegnam się 18.11.12, 14:27
            i dlatego, choć jest jednak osobą dla Ciebie już obcą (bo nawet malutkie dzieci rodziców nie wiążą, jeśli oni tego nie chcą), to tak będziesz "próbował zrozumieć" motywy, "domyślał się", szukał usprawiedliwień, dla których się rozwiodłeś... nie szkoda życia? emocje przebijają z Twoich wpisów, więc albo uczciwie nazwij uczucia do byłej żony, poczucia winy dobrze poszukaj, zrób coś z tym, rozlicz albo idź za głosem serca - i ŻYJ, a nie tylko rozpatruj, rozpamiętuj i próbuj
          • adam543 Re: żegnam się 18.11.12, 16:13
            No i czego się czepiasz innych, skoro sam szukasz odpowiedzi i zrozumienia.
            > Próbuję czasem zrozumieć jej motywy, kiedy jej czyny dotykają dzieci i pośredni
            > o też mnie.
            Inni tez szukają odpowiedzi i zrozumienia. Czasami mają chęć odchodzić, a czasami siedzieć latami - ale to ich indywidualna sprawa.
      • blue_ania37 Re: żegnam się 18.11.12, 14:52
        Drogi jarmilu44.
        Bardzo Ci dziekuję za podsumowanie mojej osoby, i tego, że świetnie się orietujesz jaka jestem jak cierpię i jak nie.
        Szukasz informacji o dzieciach powiadasz? to zupełnie nie takie wątki czytasz, bo tu o dzieciach nie ma.
        Ja wogóle nie twój "target" bo ty piszesz że masz duże dzieci a ja małesmile.
        I jeszcze Ci coś powiem jednorazowy nicku...jak będę chciała to założę jeszcze 30 wątków o żegnaniu a potem 30 o powitaniu, bo tak będę chciała.
        A
        ps. to mój już pewnie 21 pierwszy wpis
        • kobieta306 Re: żegnam się 18.11.12, 15:14
          Aniu - proszę nie kop pana, bo się spocisz wink


          • nandita_7 Re: żegnam się 19.11.12, 08:45
            Ania, to jest myśl, żegnaj się co wieczór i witaj od nowa co rano...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka