15.11.12, 14:20
Czytam czasem wasze forum ale jakoś jeszcze się nie udzieliłam chodź czasem mam ochotę...

Napisałam bo mam pytanie po rozwodzie wyjechałam z córką za granicę i chciałabym podnieść alimenty ale nie bardzo wiem gdzie - wiem, że mogę tu i tu tzn w Polsce i w Niemczech ale z jednej strony podnosząc w Niemczech to narobię problemów ex a nie o to mi chodzi a z drugiej strony muszę jechać do Polski a to koszty i to nie małe.
Jakieś propozycje?

Dogadać się nie mam szans pan uważa, że 600pln które płaci za miesiąc to i tak za dużo... a dziecko idzie do szkoły od września więc wydatki wzrosną...

co robić?
Obserwuj wątek
    • kobieta306 Re: Witam 15.11.12, 14:36
      pytanie zasadnicze - choć wielu uważa że UE więc nie ma takiej potrzeby - ale niestety jest - czy ojciec dziecka wyraził zgode na wyjazd i czy Ty możesz to udokumentować?
      Bo jeśli możesz to można radzić dalej.
      Jeśli nie, to istnieje ryzyko wpakowania się w nieprzewidziane kłopoty.
      • zlakobieta.haha Re: Witam 15.11.12, 14:54
        Z tym nie ma problemu żadnego on poprostu ma problem z głowy to, że dziecko jest ze mną to była jego decyzja z tym nie było żadnych problemów podpisał zgodę na paszport i cieszy się ja wożę małą do Polski co 2 - 3miesiące pan nie pofatygował się jeszcze ani razu
    • mayenna Re: Witam 15.11.12, 19:25
      A jakie tu jeszcze mogą być propozycje skoro masz dwie możliwości. Najtaniej będzie nie podnosić alimentów.
      Nie napisałaś nic o sytuacji swojej i eksa, a to może mieć znaczenie.
      • zlakobieta.haha Re: Witam 15.11.12, 20:19
        Sytuacji w jakim sensie?
        • mayenna Re: Witam 15.11.12, 21:02
          Sens jest ogólnie taki, że przy dysproporcjach w zarobkach i kosztach utrzymania kraj/UE możesz dostać podwyżkę tylko symboliczną. Wtedy doradzałabym odstąpienie od pozwu. Jesli np. jesteś w Niemczech i korzystasz z dodatku na dziecko tam to jest on dla obojga rodziców i sad tez może to wziąć pod uwagę. Trudno coś doradzić i wymyślić rozwiązania jak nie mamy prawie żadnych danych.
          Może bardziej ci się opłaca porozmawiać z eksem i uzyskanie innej pomocy? Nawet jak do tej pory nie za bardzo interesował eis dzieckiem to jednak warto próbować. Ludzie się zmieniają
          • zlakobieta.haha Re: Witam 15.11.12, 21:22
            Nie dostaję żadnych świadczeń na dziecko tutaj, ja pracuję w niepełnym wymiarze czasu w złotówkch zarabiam 1000pln\miesiąc, mam męża, wynajmujemy mieszkanie - ex mieszka u rodzicow wraz z nową dziewczyną, nie wiem ile zarabia...
            Córka idzie od września do szkoły ja wożę dziecko do Polski na własny koszt .

            Dogadać to można się z człowiekiem z nim się nie da - czytałam forum i panowie proponują poinformować exa o podwyżce ustalić coś wspólnie więc i ja postanowiłam spróbować... w zamian zostałam wyzwana ... on się dzieckiem interesuje jak najbardziej... raz w miesiącu telefonicznie...
            • tricolour W Niemczech nie podnosi się alimentów... 15.11.12, 21:27
              ... w Niemczech jest tabelka (Duesseldorfer Tabelle) i nie ma wątpliwości ile ojciec ma płacić (ten z zagranicy połowę tabeli). Musisz się zdecydowac gdzie w końcu mieszkasz.
            • altz Re: Witam 15.11.12, 21:33
              Wygląda na to, że oboje nie macie gotówki, a próbujecie układać sobie życie na nowo, stąd konflikty. Tobie i dziecku dokłada obecny mąż, były mąż jest na garnuszku rodziców. Jednym słowem, ciekawie jest i sporo stresów po obu stronach.
              • zlakobieta.haha Re: Witam 15.11.12, 22:15
                Haha dobre Panie altz... ale to nie tak - gdy byłam jeszcze żoną też tam mieszkałam on chce, a właściwie pragnie tam mieszkać, odziedziczy ten dom i dlatego nie z powodu braku pieniędzy na wynajem, czy kupno - tylko z czystej nieprzymuszonej woli... (między innymi dlatego nie jesteśmy małżeństwem ale to długa i nudna historia)
                A ja chcę aby dokładał połowę do utrzymania dziecka naszego wspólnego i tyle bo wkurza mnie to, że jest takim dupkiem którego wszystko za przeproszeniem gówno obchodzi i jedyna kwestia w jakiej się udziela to nie będę płacił więcej.
                Czytałam to forum i wielu panów chciałoby opieki nad dziećmi, a ten dupek nie chciał ba nawet nie zależy mu na widzeniu - nawet jak mieszkałyśmy w Polsce...

                Nie jestem typem matki polki (chętnie odpocznę nie myśląc o niczym) i z chęcią zawiozłabym małą na ferie czy wakacje do tatusia ale... tatuś musi chcieć - a nie chce ma super wymówki o urlopie, remoncie wyjazdach związanych z pracą itp.


                Ponadto:
                Tabelkę zmniejsza się o 1\3 jeśli dziecko mieszka w Polsce a co jeśli to tata mieszka w Polsce??
                Chcę aby płacił ex 1000pln to wygórowane?? Nie sądzę sama tyle daję - a ex nie pomaga i nie udziela się...
                • mayenna Re: Witam 15.11.12, 22:38
                  Możesz chcieć i więcej. Pytanie czy jego na to stać?
                  Żeby dostać podwyżkę musisz wykazać wydatki na dziecko i możliwości zarobkowe eksa. Jak on też zarabia 1000 zl i jest na utrzymaniu rodziców i dziewczyny to będzie trudno.
                  • zlakobieta.haha Re: Witam 15.11.12, 22:48
                    Pracuje i zarabia na pewno więcej ale ile nie mam pojęcia dokładnie zresztą sąd poprosi go o zaświadczenie o zarobkach - ostatnio przy rozwodzie i ustaleniu alimentów musiał pokazać takowe i było to ok. 3000pln on ma dobre stanowisko w zagranicznej firmie wtedy w niej zaczynał a dziś nie wiem czy dostał awans na który pracował nie wypytuję i nie ingeruję w cudzą prywatność
                    • mayenna Re: Witam 16.11.12, 09:48
                      Chcesz mu zabrać z dochodu 1/3, która taką kwota która ty zarabiasz. Może poszukaj lepszej pracy, zanim pójdziesz do sądu? Przy takim niskim dochodzie za granica masz dobry socjal. facet musi utrzymać siebie, dom i pomóc rodzicom i narzeczonej.
                      W moim odczuciu obarczanie go jeszcze dodatkowo jest niefajne. Czy te 100 euro aż tak ci zmienia sytuację? Opłaca się? Może wynegocjuj niech on płaci za podróże dziecka.
                      • kobieta306 Re: Witam 16.11.12, 09:56
                        mayenna napisała:
                        facet musi utrzymać siebie, dom i pomóc rodzicom i narzeczonej.
                        W moim odczuciu obarczanie go jeszcze dodatkowo jest niefajne.


                        wzruszyła mnie ta historia uncertain
                • babazmiasta Re: Witam 18.12.12, 21:21
                  Rozumiem ze skoro chcesz zeby ojciec placil na dziecko 1000 zl/m to sama cale swoje dochody poswiecasz na utrzymanie dziecka?!

                  Ile zarabia ojciec?
                  • zlakobieta.haha Re: Witam 19.12.12, 13:13
                    babazmiasta napisała:

                    > Rozumiem ze skoro chcesz zeby ojciec placil na dziecko 1000 zl/m to sama cale s
                    > woje dochody poswiecasz na utrzymanie dziecka?!
                    >
                    > Ile zarabia ojciec?

                    Tak droga pani całe moje dochody idą na dziecko (tak mi się życie ułożyło, że nie muszę pracować fizycznie i uprzedzając twoje insynuacje na temat nowego małżeństwa powiem, że nie dlatego iż ponownie wyszłam za mąż lecz z powodu dobrze sytuowanych rodziców i pokaźnego konta prywatnego)

                    Nie mam pojęcia ile zarabia teraz ojciec dziecka - nie interesuję się jego życiem nie odwiedza córki czasem dzwoni - wiem tyle ile mówi młoda tzn. ma dziewczynę ciągle tą samą bo jedno i to samo imię powtarza w kółko. Nie sądzę by kwota której wymagam od niego na rzecz córki była wygórowana.
    • kobieta306 Re: Witam 16.11.12, 10:02
      Autorko - zdrowy silny mężczyzna w kwiecie wieku. Dziecko idzie do szkoły - to są realne podstawy do tego aby udokumentowac wzrost wydatków.
      Doradcy, którzy powstrzymują Ciebie przed podwyżką, sami cienko mają.
      Tau napisał, że baby tutaj na forum doradzają innym babom, żeby chłopa zostawiły - kierują się zazdrością i zawiścią.
      No to ja się pokusze o stwierdzenie, że ciamajdy ekonomiczne doradzaja podobnie - a kieruja się zawiścią, bo same nic nie mają.
      Zaraz mnie tutaj napadną, że jestem pazerna materialistka i oceniam ludzi przez pryzmat posiadania. Guzik prawda !!!! Fakt jest taki, że dziecko rośnie i potrzebuje więcej !!! Dobrymi szczytnymi ideami się dziecka nie wykształci !! Bo angielski kosztuje. Bo basen przysłowiowy też i zielona szkoła tak samo.
      • mayenna Re: Witam 16.11.12, 10:25
        Autorka wątku powinna w związku z tym zakasać rękawy i znaleźć lepszą pracę bo ma dziecko na utrzymaniu a w tej chwili ja utrzymuje narzeczony, a dziecko jego ojciec.
        Ale Kobieta zawsze ci doradzi jak wyrwać od eksasmile Teraz wiem, kogo panowie mają na myśli pisząc; pijawkismile
        • kobieta306 Re: Witam 16.11.12, 10:35
          big_grin dobre - ja i pijawka big_grin
          Akurat ja cierpie na coś w rodzaju pracoholizmu i na cudzy koszt nie żyłam nigdy. Mój mąż owszem.
          Obecnie mój były mąz pokrywa jakieś 1/3 wydatków związanych z dziećmi (są miesiące, że mniej). Resztę daję ja, bo mam taki gest. Co nie znaczy, że autorka ma czynić podobnie.
          • logicman Re: Witam 16.11.12, 10:53
            kobieta306 napisała:

            > big_grin dobre - ja i pijawka big_grin

            Nikt Ciebie nie nazywa pijawką. Jednak nie pierwszy raz doradzasz i popierasz kobiety, które śmiało na to miano zasługują.

            • kobieta306 Re: Witam 16.11.12, 10:56
              nic nie wiesz o autorce - ani czy ona pijawka, a może chora, a może pani domu.
              Dziecko idzie do szkoly - wydatki rosną. Zatem swoja część ojciec dopłacic musi.
              a , że autorka mało zarabia to fakt. Chyba, że w EUR podała wink
              • logicman Re: Witam 16.11.12, 11:22
                kobieta306 napisała:

                > nic nie wiesz o autorce - ani czy ona pijawka, a może chora, a może pani domu.

                Podobnie jak i Ty bazuję na swoim doświadczeniu życiowym. A że nasze doświadczenie życiowe jest skrajnie różne, to odrębna sprawa.
                • kobieta306 Re: Witam 16.11.12, 11:33
                  Tylko sprawa jest prosta tutaj bo sam zobacz:
                  autorka wylicza na przykład, że obecnie dziecko kosztuje 400 zł więcej (umie to udokumentować).
                  Kieruje sprawe do sądu w Polsce celem przyznania 200 zł (połowa).
                  A jak ona sama te drugie 200 zł zorganizuje, to jej sprawa.

                  Wbrew temu co pisze Meyenna , nie namawiam autorki do bycia pijawką na byłym małżonku.
                  Ale do frajerstwa też nikogo tutaj nie zachęcam (i nie ma to nic wspólnego z płcią i solidarnościa jajników).
              • babazmiasta Re: Witam 18.12.12, 21:28
                Jezeli pani zarabia 250 euro miesiecznie to biorac pod uwage najnizsze zarobki w Niemczech pracuje okolo 25 godzin miesiecznie.
                Jesli chce opiekowac sie sama dzieckiem po szkole ( zeby nie musialo miec opiekunki czy swietlicy) to moze smialo zaczac pracowac 4x wiecej w czasie kiedy dziecko jest w szkole.

                A jesli chce byc "pania domu" to prosze bardzo ale nie kosztem bylego meza...
                • zlakobieta.haha Re: Witam 19.12.12, 13:29
                  babazmiasta napisała:

                  > Jezeli pani zarabia 250 euro miesiecznie to biorac pod uwage najnizsze zarobki
                  > w Niemczech pracuje okolo 25 godzin miesiecznie.

                  Nie smile tylko 17 godzin smile


                  > Jesli chce opiekowac sie sama dzieckiem po szkole ( zeby nie musialo miec opiek
                  > unki czy swietlicy) to moze smialo zaczac pracowac 4x wiecej w czasie kiedy dzi
                  > ecko jest w szkole.
                  >

                  Też niesmile chodzi do przedszkola nie do szkoły po drugie jak już mówiłam nie muszę i nie chcę pracować więcej


                  > A jesli chce byc "pania domu" to prosze bardzo ale nie kosztem bylego meza...


                  I jeszcze raz nie smile Nie ty będziesz decydować o tym co robię - nie o tym był wątek smile
                  A po drugie o pani wróżko życie kosztem byłego za 600pln czy 1000pln nie jest możliwe nawet na Ukrainie....

                  A teraz Ty:

                  >Witam wszystkich. O dawna czytam wasze forum. I dzisiaj postanowilam napisac. 7 lat temu >wzielam rozwod. W trakcie rozwodu zgodzialam sie na nizsze alimenty na corke niz te >wyliczone przez adwokata. Zgodzilam sie bo ex obiecal ze zawsze bedzie dbal o swoje >dziecko... Po 7-u latach wiem ze klamal. Przez te wszystkie lata po rozwodzie wydal na nasza >corke moze 300 zlotych.
                  >Ex placi w tym momencie okolo 10% swoich dochodow netto na alimenty.
                  >Dwa miesiace temu poprosilam go o podwyzke alimentow. Nie zgodzil sie...
                  >Dzisiaj umowilam sie z adwokatem. W piatek mam rozmowe... i... czuje sie jak ostatnia >swinia... bo chce go oskubac z jego kasy!? Jak sobie z tym poradzic???

                  to napisałaś jako wątek główny....
                  po czym w tym samym wątku kilka linijek niżej....

                  >sandrad2, znasz mnie? nazwalas mnie frajerka z niskim poczuciem wlasnej >wartosci...Czasem czlowiek wychodzi tak poobijany ze zwiazku ze potrzebuje duzo czasu aby >dojsc do siebie. Ja wlasnie zaczynam ....

                  Zaczynasz dopiero?? 7 lat po rozwodzie??? Lepiej zajmij się własnym życiem i zacznij sobie radzić z problemami troszkę sprawniej bo na tym wszystkim cierpi twoja córka którą sobie pomiatacie jak to pisałaś w wątku o "polskich matkach roszczeniowych" dziecko to nie zabawka wiesz???
                  I może pójdź za własną radą i weź się za robotę zamiast do marnych adwokatów chodzić....
                  • babazmiasta Re: Witam 20.12.12, 22:08
                    Ulzylo?

                    Dziecko to nie zabawka a ex nie bankomat! 1000 zlotych dla kogos kto zarabia 3000 to duzo. A z tego co zrozumialam to wlasnie tyle zarabia twoj byly maz.
                    Nie zdziw sie jezeli sad spojrzy nie tylko na zarobki ale rowiez na mozliwosci zarobkowe twoje i twojego bylego meza. Wtedy moze wyjsc dupa blada....
                    O moja prace nie musisz sie martwic. Pracuje troche wiecej niz 17 godzin miesiecznie smile
                    Adwokatowi przekaze ze jest kiepski!
                    • zlakobieta.haha Re: Witam 20.12.12, 23:31
                      babazmiasta napisała:

                      > Ulzylo?
                      Nigdy nie jest mi lżej z powodu czyjejś głupty...

                      >
                      > Dziecko to nie zabawka a ex nie bankomat!

                      Powiedziała hipokrytka która swojego doi na 1600pln i domaga się więcej.....

                      1000 zlotych dla kogos kto zarabia 30
                      > 00 to duzo.

                      Skąd wiesz ile zarabia teraz i jaka jest jego sytuacja??

                      A z tego co zrozumialam to wlasnie tyle zarabia twoj byly maz.
                      > Nie zdziw sie jezeli sad spojrzy nie tylko na zarobki ale rowiez na mozliwosci
                      > zarobkowe twoje i twojego bylego meza. Wtedy moze wyjsc dupa blada....

                      To, że tobie blado dupa wyszła nie znaczy że tak będzie w moim przypadku...


                      > O moja prace nie musisz sie martwic. Pracuje troche wiecej niz 17 godzin miesie
                      > cznie smile

                      Jak dla mnie to ty możesz pracować nawet 24/24 ale 400euro na dziecko to baaardzo dużo szczególnie, że ty powinnaś dołożyć drugie tyle skoro twój mąż widuje dziecko i zabiera do siebie - bo mój ex stracił zainteresowanie już dawno....

                      > Adwokatowi przekaze ze jest kiepski!

                      Albo ty zachłanna....
                      • babazmiasta Re: Witam 22.12.12, 10:53
                        Moj byly maz zarabia ponad 20 tys. miesiecznie. Widzisz roznice?

                        Skad wiesz ze wyszla mi dupa blada? Chyba nigdzie o tym nie pisalam?
                        Czekam na sprawe...
                        Zapewniam cie ze dokladam drugie tyle, a corka od 4 miesiecy nie ma kontaktu z ojcem ( na jego wlasne zyczenie).
                        Jesli ja jesten zachlanna to spojrz w lustro i zastanow sie jak ty jestes?
                        • altz Re: Witam 22.12.12, 11:42
                          babazmiasta napisała:
                          > Skad wiesz ze wyszla mi dupa blada? Chyba nigdzie o tym nie pisalam?
                          Idźcie za górkę, dajcie sobie po razie i skończcie tę słowną agresję. big_grin
                          Nikt nie wie dokładnie, jaka jest sytuacja u drugiego, pomimo to, ocenia z poziomu swoich doświadczeń. wink
                          • cozzycie_80 Re: Witam 22.12.12, 13:23
                            Altz czy zlakobieta to ta od półobrotu? Jeżeli tak, to ja bym się bała iść za górkę, hahahahahaha
                            • altz Re: Witam 22.12.12, 14:37
                              cozzycie_80 napisała:

                              > Altz czy zlakobieta to ta od półobrotu? Jeżeli tak, to ja bym się bała iść za g
                              > órkę, hahahahahaha

                              Tak, to ta sama kobieta "obrotna". wink
        • kobieta306 Re: Witam 16.11.12, 10:49
          A co powiesz Meyenna o wkładzie wysiłku i pracy własnej w wychowanie dziecka? Wiesz, że świat notował przypadki, że rodzic niezajmujący się musiał pokrywac 100% kosztów utrzymania?
          A co powiesz o matkach niepracującyh zawodowo? Może autorka ma taki właśnie układ z drugim mężem, że ona zajmuje sie domem?
          A co powiesz o osobach chorych i niepracujących, a wychowujacych dzieci?

          Zawsze musi to być 50 % na 50 % ???
          • logicman Re: Witam 16.11.12, 10:52
            kobieta306 napisała:

            > A co powiesz o matkach niepracującyh zawodowo? Może autorka ma taki właśnie ukł
            > ad z drugim mężem, że ona zajmuje sie domem?

            A co pierwszego męża obchodzi układ jego byłej żony z drugim mężem?
            • kobieta306 Re: Witam 16.11.12, 10:58
              nic.
              Ale jak drugi mąż daje autorce 2.000 EUR na waciki - to jest to jej wyłączną sprawą. Zatem argument, że ona nie pracuje jest nietrafiony. Nie pracuje, bo nie musi, bo finansuje ją jej drugi mąż. Nie zwalnia to pierwszego męża od płacenia na dziecko.
              • zlakobieta.haha Re: Witam 16.11.12, 12:12
                To nie jest kwestia podnosić czy nie podnosić i serio ale gówno mnie obchodzi komu on musi pomóc prawda jest taka, że skoro dziecko jest - utrzymać je trzeba, a ja go sama do życia nie powołałam więc pan płacić musi.

                A propo pracy innej szukać nie będę bo wystarczy mi taka jaką mam (20godz w miesiącu) nie mogę pracować w pełnym wymiarze, ponieważ - jak wiecie mam dziecko w przedszkolu i póki nie ma zagrożenia "że do garnaka przysłowiowego nie ma co włożyć" to nie zamierzam dziecka kisić w przedszkolu po 9 godzin bo pan nie chce więcej dołożyć.

                Zastanawiam się tylko czy tu czy w Polsce - liczyłam, że może ma ktoś doświadczenie coś słyszał...
                • kobieta306 Re: Witam 16.11.12, 12:23
                  przestajesz mi się podobac, bo jednak masz postawe roszczeniową uncertain
                  20 godzin to ja w dwa dni wyrabiam.
                  O ile rozumiem, że potrzeby dziacka rosną, to już nie rozumiem Twojego podejścia, bo swój udział finansowy powinnas zapewnić. Argumentacja o "starczaniu do garnka" jest minimalistyczna.
                  Meyenna oraz Logicman chyba lepiej ocenili sprawe niż ja. Zwracam honor.

                  • logicman Re: Witam 16.11.12, 12:31
                    Kobieto306, ja roszczeniowe pijawki wykrywam na kilometr, mam w tym temacie wieloletnią praktykę (jako dojony jeleń, który w końcu przejrzał na oczy). Już dawno w tym tonie pisała a Ty dopiero teraz zaskoczyłaś. Tak jak mówiłem, kwestia doświadczeń życiowych, każde z nas na co innego zwróciło uwagę smile
                    • kobieta306 Re: Witam 16.11.12, 12:35
                      kurcze i jak teraz w realu tak się od razu połapać big_grin zanim człowiek kilka miesięcy zmarnuje??W anonimowym necie szybciej wychodzi prawda.
                      • zlakobieta.haha Re: Witam 16.11.12, 13:05
                        Roszczeniowa postawa???
                        Jesteście bandą niedouczonych psychologów z bożej łaski, którzy zasługują najwyżej na etat taniej wróżki w wesołym miasteczku..

                        Wydaję na dziecko 1000pln miesięcznie i tyle samo wymagam od ex to jest roszczeniowa postawa??
                        No to gratuluję zarzynajcie się dalej bo inaczej wyjdziecie na "roszczeniową pijawkę" smile
                        pozdrawiam cieplutko...
                        • kobieta306 Re: Witam 16.11.12, 13:12
                          1000 zł zarabiasz i 1000 zł wydajesz na dziecko.
                          Czy w całości utrzymuje Ciebie drugi mąż?
                          a co zrobisz jak on Ciebie zostawi?
                          • zlakobieta.haha Re: Witam 16.11.12, 13:26
                            Tak - w całości utrzymuje mnie mój mąż - nie zakładam opcji, że mnie zostawi gdybym wchodziła w każdy związek z takim założeniem to - chyba nie miałoby to sensu prawda??

                            A co ty zrobisz jak zostawi cię twój mąż/ chłopak?? Poszukasz sobie drugiej pracy w pełnym wymiarze godzin i będziesz pracować po 16h/24??

                            Nie rozumiem po co doszukujesz się dziwnych problemów, które nie istnieją - tak postanowiliśmy i tak będzie odnośnie mojej pracy - po za tym mamy duży dom i ogród i uwierz mi nie leżę dupą do góry całymi dniami - jak to pewnie większość panów na tym forum sobie wyobraża...

                            I uwierz mi nie ma co się litować nad ex nie jest tego wart nie interesuje się dzieckiem nie pomaga a na wakacje jeździ w przeciwnym kierunku więc uwierz mi, że to NIE kwestia finansów z jego strony, a poprostu wyboru - świadomego wyboru.

                            • kobieta306 Re: Witam 16.11.12, 13:39
                              wiesz, kwestia jest tego rodzaju, że warto być uczciwym, nawet dla siebie samego.

                              Moje i Twoje podejście do życia są zupełnie różne.
                              Nie wyobrażam sobie, że jestem od kogoś w 100 % zależna finansowo. Taka sytuacja mnie osobiście chyba by dobiła.

                              Obecnie jestem sama i żyje bez pensji współmałżonka i dobrze mi tak. Nie rozumiem Twojego pytania - > A co ty zrobisz jak zostawi cię twój mąż/ chłopak?? Poszukasz sobie drugiej pracy w pełnym wymiarze godzin i będziesz pracować po 16h/24??
                              No nic bym nie zrobiła, tylko żyłabym nadal tak jak teraz.

                              Pofatyguje się o analizę taniej wróżki z lunaparku ale daj mi dobra duszo jeszcze jedną odpowiedź - czy Twój drugi mąz to Polak?

                              • zlakobieta.haha Re: Witam 16.11.12, 13:52
                                A wiesz wydaje mi się - chodź to tylko wróżkowe przypuszczenie, że byłabyś dobrą koleżanką - taką do filmu wieczorem i chipsów i dyskusji na tematy przeróżne - mimo tego, że masz zupełnie inne podejście do życia...

                                Tak więc poproszę o lunaparkową wróżbę:
                                - jest Niemcem
                                - jesteśmy razem 4 lata
                                - jest o 2 lata młodszy
                                - myślimy nad wspólnym dzieckiem

                                p.s. jestem uczciwa wobec siebie i innych zawsze ale jestem też sprawiedliwa
                                pozdrawiam
                                • kobieta306 Re: Witam 16.11.12, 14:02
                                  no tak myślałam, że Niemiec, bo oni cenią "domowe kobiety" wink

                                  A jak - czego nie życzę - zostawi Cie, to masz chociaż widoki na hartz 4?
                                  • dreemcatcher Re: Witam 16.11.12, 14:44
                                    może były powinien sobie skrócić czas pracy do 20h a wtedy z kasy nici .
                                    Trochę dużo te 2 tys miesięcznie na dziecko, właściwie bardzo dużo
                                    Jesli mąż zarabia 3 tys i to jest podobno dobra pensja (mam nadzieje ze to byla wartośc netto ) to wyglada na to że po opłatach powinien się przerzucić na trawę. Albo zacznie przyjeżdżać do dziecka a skoro pan niemeic mąż taki hojny to moze i jego zasponsoruje smile
                                    • zlakobieta.haha Re: Witam 16.11.12, 15:02
                                      Dużo?
                                      Pominę opłaty typu stałego (prąd, gaz, ogrz.olejowe) :
                                      przedszkole 300pln
                                      obiady w przedszkolu 100pln
                                      karate 500pln/miesiąc (zajęcia dodatkowe popołudniami w klubie)
                                      kino 60pln
                                      jeden wyjazd do Polski tam 400pln
                                      z powrotem 400pln
                                      a teraz dodaj sobie do tego jedzenie, ubrania, zabawki,

                                      a swoje wywody o tym co powiniem zrobić ex wsadź sobie w dupę bo w Polsce za 20h/miesięcznie nie zarobisz nawet 1000pln
                                      p.s. mam wrażenie że jakaś dziwna zazdrość przez ciebie przemawia - nic cię w kraju nie trzyma ucz się języka i zapraszam pracę znajdę ci osobiście smile
                                      • ona_zmeczona Re: Witam 16.11.12, 18:01
                                        to moze zrezygnuj z wyjazdow do polski. skoro tatus i tak za dzieckiem nie teskni zbytnio, z tego co mowisz, to nie uszczesliwiaj go na sile. i od razu zaoszczedzisz 800pln
                                        • zlakobieta.haha Re: Witam 16.11.12, 18:39
                                          Jak dla mnie wystarczy mi raz w roku ale młoda chce jeździć - co mam zrobić??
                                      • mayenna Re: Witam 17.11.12, 14:01
                                        mam wrażenie że jakaś dziwna zazdrość przez ciebie przemawia - nic cię w k
                                        > raju nie trzyma ucz się języka i zapraszam pracę znajdę ci osobiście smile


                                        To ja poproszę. Gdzie mam sie wybierać?

                                        Jak w sądzie powiesz to co nam to nie wiadomo jak sąd zareaguje. Lepiej skorzystaj z niemieckiego sądownictwa. Alimenty z tabelki i kindergeld, i masz na wszystkie potrzeby dziecka.
                                        Polski sąd może uznać, że mieszkasz w Niemczech na własne życzenie i to jest twoja decyzja osobista że dziecko tam mieszka w związku z tym ojciec nie ma możliwości wkładu własnego, czyli nie musi bardziej partycypować w kosztach utrzymania dziecka. Sąd może taki powództwo oddalić.Większe szanse massz w Niemczech.
                                      • dreemcatcher Re: Witam 19.11.12, 10:44
                                        masz wydatki niemieckie a chcesz żeby mąż z marnej pensji polskiej je sponsorował, zarób więcej to więcej wydasz . Ty nawet nie pracujesz na siebie, zyjesz na cudzy koszt. Ten niemiec to jakiś schorowany niedowidzący człowiek ? bo takiego takiego pasożyta trzyma...
                                        nie masz ambicji zarobienia na własne i dziecka potrzeby ....
                                        > p.s. mam wrażenie że jakaś dziwna zazdrość przez ciebie przemawia - nic cię w k
                                        > raju nie trzyma ucz się języka i zapraszam pracę znajdę ci osobiście smile
                                        niestety pudło smile ..trzyma mnie dziecko... a za pracę dziękuję nie muszę szukać , Niemcy pod względem zarobkowym mnie nie interesują
                                        • kobieta306 Re: Witam 19.11.12, 11:05
                                          przecież ona zarabia 1.000 zł i wydaje to na dziecko w całości. Drugie tyle ma wydawac ojciec dziecka. A z czego autorka żyje, to jej osobista sprawa. Skoro pan Niemiec chce miec żonę domową, to ma. Z Twoich nie żyje i na biologicznym ojcu dziecka tez nie pasożytuje.
                                          Nie ma jednego obowiązującego wzorca na życie.
                                          • dreemcatcher Re: Witam 19.11.12, 11:50
                                            pasożyt nie rozumie zazwyczaj że jest pasożytem. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji zebym wszytkie zarobione pieniądze przejadł, to jest zupełny brak odpowiedzialności , czy tak się zabezpiecza przyszłośc dziecka? Pan Niemiec się znudzi i ona zostaje z gołym tyłkiem no chyba ze płaci jej za bycie zoną. Mało tu takich na forum ze po rozwodzie bieda w oczy zajrzała?
                                            Co wtedy - trzeba wnioskowac o większe alimenty ?
                                            • zlakobieta.haha dreemcatcher... 19.11.12, 14:17
                                              "moja zona wyrażała miłość przez ugotowanie obiadu , ale mnie do kotleta nie stawał smile"

                                              daruj sobie swoje przemyślenia w stylu, że jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze...

                                              Czasem jednak o coś więcej....
                                  • zlakobieta.haha Re: Witam 16.11.12, 14:51
                                    Witam
                                    Tak, ale nie zamierzam korzystać z żadnej pomocy socjalnej, nie starałam się nawet o kindergeld, sama płacę przedszkole - chodź skoro jestem na niepełnym etacie to mogłoby miasto - tu gdzie mieszkam jest tylko 3%bezrobicia pracy jest mnóstwo, a chętnych wcale - więc nie było by problemu by znaleźć ją chodźby z dnia na dzień



                                    • blackglass Re: Witam 16.11.12, 16:13
                                      A ja mam pytanie odnośnie alimentów.
                                      Czy to zawsze jest po 50% konkretnej kwoty?
                                      Jeśli tak dlaczego?
                                      Powiedzmy ze mama zarabia 2 tys a tata 4/5 tys, czy nie powinno to być procentowo w zależności od zarobków.
                                      Abstrahując od tego ze jak zauważyłam kobiety zawsze powinny jednak poszukać lepszej , lepiej płatnej pracy...
                                    • kobieta306 Re: Witam 16.11.12, 22:06
                                      nie rozumiem - dlaczego nie masz tzw. kindergeld, skoro to nalezy się wszystkim, niezależnie od statusu majątkowego. Wszyscy moi znajomi w Niemczech, pracujący Niemcy, pobierają Kindergeld. Jest to ponad 150 EUR miesięcznie na dziecko. Czy o tym samym mówimy? To nalezy się każdemu mieszkającemu w Niemczech dziecku.
                                      • zlakobieta.haha Re: Witam 16.11.12, 22:26
                                        Tak o tym samym mówimy tyle że teraz to prawie 180euro tylko, że jak pracujesz na niepełnym wymiarze godzin to rozliczenie podatkowe wyjdzie nieciekawie wink
                                        • kobieta306 Re: Witam 16.11.12, 22:51
                                          to podlega opodatkowaniu?
                                          teraz tak myślę i znam jedną rodzinę w Niemczech - ona pracuje podobnie jak Ty, a jej mąż normalnie na etacie i oni biorą kindergeld na 2 dzieci. Nie znam się na tym aż tak dobrze, tyle co ze słyszenia od nich, a często u nich jestem i nawet o tym niedawno gadaliśmy.
                                          Byłam przekonana, że ten kindergeld się po prostu dostaje i podobnie jak alimenty nie jest on opodatkowany.
                                        • aanulka0 Re: Witam 21.11.12, 16:26
                                          Ale przeciez kindergeld jest nieopodatkowane. Wiem po pobieram od 6 lat na synka i nigdy nie wymaga odemni urzad skarbowy papierow. Dostalam tylko zapytanie czy pobieram i to wszystko . Wiec moze sproboj zalatwic to sa zawsze gwarantowane 184 euro na miesac do 18 roku zycia dziecka i nie bedziesz musiala martwic sie czy starczy do konca miesiaca smile
                                          • pisklatko12 Re: Witam 21.11.12, 16:53
                                            Wprawdzie w momencie otrzymania Kindergeld rodzic nie musi tego świadczenia opodatkować, ale Kindergeld zwiększa dochód roczny i na koniec roku płaci się większy podatek dochodowy od osiągniętych zarobków. Więc tak naprawdę świadczenie Kindergeld wpływa ostatecznie na wysokość należnego podatku do zapłacenia. Po stronie rodzica wyjdzie większe obciążenie podatkowe na rzecz fiskusa.

                                            Ale nie mieszkasz tu prawda?? Tatuś tu pracuje?
                                            • aanulka0 Re: Witam 21.11.12, 17:05
                                              Mieszkam wiec nie wiem czemu taka dziwna agresywna sugestia. Maz pracuje tu na pelny etat od ponad 10 lat w firmie budowlanej a ja jestem zameldowana na pol etatu w hotelu. Rozliczamy sie co roku i ksiegowy dostal od nas po urodzeniu synka papiery z Familienkassy oddal je do Finanzamtu i odeslali mi je spowrotem. Nigdy nie spotkalam sie aby ktos musial rozliczac sie z zasilku rodzinnego. Mam tu wielu znajomych i naprawde nikt nie rozlicza sie z kindergeld wiec nie wiem czemu wprowadzasz kobiete w blad !
                                              • pisklatko12 Re: Witam 21.11.12, 17:13
                                                To nie jest wprowadzanie w błąd tylko fakty
                                                • aanulka0 Re: Witam 21.11.12, 17:37
                                                  Faktem jest to ze dzieki takim osobom jak ty ktore nie znaja niemieckiego prawa inne osoby ktore zadaja pytania i prosza o pomoc wprowadzane sa w blad. Moze ty mieszkasz w jakichs innych Niemczech gdzie Kindergeld jest opodatkowane. Wpisz w wyszukiwarke proste zapytanie- Ist das Kindergeld steuerpflichtig ? Jesli w twoim komputerze bedzie opodatkowane to rozliczaj sie z niego co roku Finanzamt kocha takich ludzi. A miliony rodzicow niech ciesza sie ze znaja sie tyle na prawie i skladajac papiery o kindergeld dostaja informacje o nieopodatkowaniu zasilku i nie placa od tego nawet centa.
                                                  • pisklatko12 Re: Witam 21.11.12, 18:17
                                                    Jeszcze raz z uwagą przeczytaj co napisałam , a następnie jeśli nie rozumiesz idź do tego pana który to rozlicza twojego męża i pokaż mu to, a jeszcze później pomyśl.

                                                    Jeśli będziesz czytała z uwagą to napewno też doczytasz się, że nikt w tym poście nie wymagał odpowiedzi na to czy kindergeld ma wpływ na rozliczenie czy nie - pani o tym wie smile

                                                    A po drugie... życzę ci miłego wieczoru smile
                                                  • aanulka0 Re: Witam 21.11.12, 18:43
                                                    Pisklatko powinnas miec nick wredna arogancka kura ( wszechwiedzaca, komentujaca i obrazajaca) Rowniez zycze Ci milego wieczoru i oby nikt nie bral sobie na powaznie twoich rad, bo ja nie weszlam na to forum aby dochodzic sie z pierwsza lepsza pseudo niemka. A nie pisalam o kindergeld do ciebie tylko to zalozycielki postu. Pozdrawiam
                                                  • pisklatko12 Re: Witam 21.11.12, 20:42
                                                    Pisklatko powinnas miec nick wredna arogancka kura ( wszechwiedzaca, komentujac
                                                    > a i obrazajaca)

                                                    Ale mogę zostać przy tym czy nalegasz na zmianę??

                                                    Rowniez zycze Ci milego wieczoru

                                                    Dziękuję smile

                                                    i oby nikt nie bral sobie na p
                                                    > owaznie twoich rad,

                                                    Każdy ma wolny wybór i nie musi więc ty też nie musisz się martwić smile

                                                    bo ja nie weszlam na to forum aby dochodzic sie z pierwsza
                                                    > lepsza pseudo niemka.

                                                    Byłam jestem i będę Polką - ale widać że tobie się marzy status "Pierwszej Polskiej Niemki" z papierkiem... aahahahhaa

                                                    A nie pisalam o kindergeld do ciebie tylko to zalozycielk
                                                    > i postu. Pozdrawiam

                                                    jak w poście wyżej - tylko tym razem przeczytaj to co ty napisałaś smile
                                                  • kobieta306 Re: Witam 21.11.12, 18:31
                                                    chyba obie macie racje:

                                                    Seit dem Jahr 2010 liegt dieser Freibetrag für ein Kind bei:1.320 Euro, zusammenveranlagte Eltern können entsprechend 2.640 Euro geltend machen.
                                                    Kindergeld und Freibetrag werden gegeneinander abgewogen: Sie erhalten jeden Monat das Kindergeld. Wenn Sie Ihre Steuererklärung abgeben, klärt das Finanzamt jeweils, was für Sie günstiger ist: Kindergeld oder Ausnutzen des Kinderfreibetrags.

                  • fotm Re: Witam 16.11.12, 19:43
                    Ja szczerze nie zauważyłam tu postawy roszczeniowej. Skoro koszta utrzymania dziecka w miesiącu wynoszą 2000zł, a z tego co autorka wymienia to raczej więcej, w tym sama daje ten 1000zł, to nie rozumiem gdzie tu to "roszczenie". To, że przeznacza na dziecko 100% zarobków i pracuje tylko 20 godzin/ msc nie ma tu żadnego znaczenia. Można by ją określać pijawką, gdyby w tej sytuacji płakała, że ma na siebie i dziecko jedyne 1000zł i musi dwie osoby za to utrzymać... Wybory autorki co do utrzymywania jej w całości przez nowego partnera, to jej wybory i nie mają tu nic do rzeczy przeca. Chce ponosić koszty 50/50 to może nawet chusteczki haftować, byleby te 50 miała...
    • mayenna Re: Witam 17.11.12, 14:04
      Jeszcze jedno: sąd w Polsce może rozpatrzyć sprawę pod twoją nieobecność - nie musisz na niej być, ale w pozwie napisz stosowna prośbę.
    • pisklatko12 Re: Witam 21.11.12, 15:33
      Bawaria.. jedyny okręg gzie jest 3% bezrobocia..
      Ciekawe jak daleko mieszkasz ode mnie??

      Miałam dokładnie tak jak ty smile poszłam do adwokata i otrzymałam poradę - polecam bardzo fajny miły adwokat jeśli chcesz namiary nie ma problemu odezwę się na priv.

      Jesteś mężatką więc dyskusje w stylu pozwolenia wywozu dziecka czy nie są zbędne tym bardziej, że jesteś żoną Niemca tongue_out

      Po za tym u mnie sprawa wygląda tak, że pan będzie płacił 364euro, a nie połowę jak powiedział tu ktoś po za tym adwokat powiedział, że to dobrze iż nie starałam się o kindergeld w oczach sądu to plus

      A po drugie hmm... te dyskusje na temat bogatego "Niemca" są żałosne panowie trochę kultury...
    • cronat.gold Re: Witam 12.12.12, 20:01
      Zamiast siedzieć na forum i pisać głupoty idź do pracy to dostaniesz Kindergeld ok. 600 PLN
      • zlakobieta.haha Re: Witam 12.12.12, 20:46
        cronat.gold napisał:

        > Zamiast siedzieć na forum i pisać głupoty idź do pracy to dostaniesz Kindergeld
        > ok. 600 PLN

        Długo zajęło ci zanim znalazłeś mój post.... cóż młodość nie wieczność... haha

        po pierwsze ok180euro więc ponad 700pln

        po drugie dziecko ma ojca więc nie ma potrzeby by państwo musiało je utrzymywać

        po trzecie nie muszę iść do roboty bo takową posiadam i jestem tu wystarczająco długo osiołku smile

        po czwarte gdyby nie usuwano moich postów to wiedziałbyś już dużo więcej smile
        • cronat.gold Re: Witam 13.12.12, 06:36
          prof. Lem miał racje a Ty jesteś tego przykładem "Kindergeld nie jest zasiłkiem państwowym tylko dodatkiem rodzinnym przysługujący każdemu kto płaci podatki
          Jeżeli chcesz mi coś przekazać co nie będzie usunięte to zawsze możesz pisać na gazecianą pocztę.
          osiołek
          • cronat.gold Re: Witam 13.12.12, 12:13
            prostuję: Lem nie był profesorem
    • mamawojtuska79 Re: Witam 22.12.12, 15:24
      Sąd orzekając w sprawie o podwyższenie alimentów na dziecko bierze pod uwagę nie tylko możliwości zarobkowe ojca, ale również możliwości zarobkowe matki, zwłaszcza wtedy kiedy dziecko idzie do szkoły i matka pracuje już zawodowo. Sądzę że nie wskóra Pani nic w Sądzie, 600 zł alimentów to taki polski standard, to że mieszka Pani w Niemczech jest Pani wyborem, to że Pani pracuje tylko przez te 20 godzin miesięcznie również, Sędzia może Pani powiedzieć ze nie widzi problemu żeby Pani pracowała te kilka godzin w miesiącu więcej. Założyła Pani nową rodzinę, utrzymuje Panią mąż i jest to tylko i wyłącznie Pani wybór. Zabieranie ojcu 1/3 pensji jest trochę krzywdzące, tym bardziej ze mamie dziecka się powodzi.

      A na koniec napiszę tylko tyle że chciałabym mieć tylko i wyłącznie takie problemy jak Pani, proszę mi uwierzyć, świat nie kończy się na pieniądzach, ma Pani zdrowe dziecko, nowego męża, pewną stabilizację, nie lepiej więc nie rozdrapywać ran, zapomnieć o eks i ze spokojem układać sobie życie przy boku obecnego męża. Wielokrotnie protokołowałam na sprawach o alimenty w wydziale rodzinnym i czasami na serio zbierało mi się na wymioty jak słuchałam przez cały dzień użerających się ze sobą eks małżonków, czasami trudno było uwierzyć ze ci ludzie, kiedyś spłodzili jakieś dzieci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka