16.11.12, 22:17
Najczęściej do wróżek chodzą kobiety .Zastanawiam się ,co myśleć o mężczyźnie,który z takich porad korzysta ? Macie jakieś doświadczenia lub znacie osoby ,które wierzą w przepowiednie wyczytane z kart.
Obserwuj wątek
    • lampka_witoszowska Re: Wróżka 16.11.12, 22:32
      ja bardzo wierzę
      na pierwszym rokus tudiów dostałam 20 zł od cioci na wymrzony czerwony melonik

      10 minut później spotkałam Cygankę, która postanowiła mi powróżyć, a ja nie poszłam dalej, tylko dałam sobie powróżyć - pod koniec, jak już mi przepowiedziała wielką miłość i jak stuknę jakiegoś chłopca palcem serdecznym którejśc ręki, to będzie mój na wieki, doszło do konkretów - Cyganka na chwilę poprosiła o pieniądze, które mam przy sobie

      obiecała, że odda

      to skoro obiecała...

      na szczęście nei miałam więcej, pieniądze zniknęły - a ciągle patrzyłam jej na ręce, bo słyszałam, że chowają - "poleciały na pola, na lasy, żeby mi szczęście przynieść"

      na melonik uzbierałam i tak, ale jak ona i kiedy te 20 zł schowała? do dziś nie wiem

      za płotem cały czas stał jakiś mężczyzna, który ciął choinki i śmiał się w kułak, patrząc na mnie, aż się nieswojo poczułam - myślę, że nie wierzył we wróżby
      • natalia-ok6 Re: Wróżka 16.11.12, 22:49
        Kiedyś po mieście krążyły Cyganki-oszustki.
        Wszystkim wrózyły to samo: będziesz,piękna ,bogata , w torebce masz portfel/który później często znikał./
        Mnie zastanawia,dlaczego w obecnych czasach mężczyźni wierzą we wróżby.
        Co ich skłania do tego ,żeby korzystać z rad wróżek i jeszcze głęboko wierzyć w ich przepowiednie.
        • mola1971 Re: Wróżka 16.11.12, 22:57
          natalia-ok6 napisała:
          > Co ich skłania do tego ,żeby korzystać z rad wróżek i jeszcze głęboko wierzyć w
          > ich przepowiednie.

          Jak to co? Lenistwo. Łatwiej komuś (wróżce) swój los i przyszłość powierzyć, niż samemu się za robotę wziąć i nad swoim życiem pracować.

          Co do wróżek... Kiedyś już o tym chyba pisałam na tym forum. W dniu rozwodu, gdy zaparkowałam samochód i udałam się w kierunku sądu, zaczepiła mnie Cyganka i chciała mi powróżyć. Dałam jej 20 PLN z prośbą by mi nie wróżyła big_grin
        • malgolkab Re: Wróżka 19.11.12, 09:26
          natalia-ok6 napisała:


          > Mnie zastanawia,dlaczego w obecnych czasach mężczyźni wierzą we wróżby.
          > Co ich skłania do tego ,żeby korzystać z rad wróżek i jeszcze głęboko wierzyć w
          > ich przepowiednie.

          A mnie zastanawia skąd takie informacje?
          Osobiście nie znam żadnego pana, któryby wierzył w takie bzdury (widocznie mam szczęście smile)
          • mayenna Re: Wróżka 19.11.12, 10:14
            Raczej panowie sami wróżą.

            Mnie się zdarzyło skorzystać z porady tarocistki. Bardzo trafnie scharakteryzowała sprawy o które pytałam. Nie znała mnie - wróżba była przez Internet. Szkoda, że nie umiałam jednak wyciągnąć z niej wniosków i naraziłam się na bardzo bolesne problemy.

            Moim zdaniem jeśli wróżba ma być sposobem na wejście w siebie, na zastanowienie się nad problemem, obejrzenie go z różnych stron to dobrze. Jesli jednak cała rzecz polega na ślepym posłuszeństwie i wytycznych od wrózki to ja bym się tego bała.
      • zegnaj_kotku Re: Wróżka 16.11.12, 22:53
        lampka_witoszowska napisała:

        lampka smile))
        >
        > za płotem cały czas stał jakiś mężczyzna, który ciął choinki i śmiał się w kuła
        > k, patrząc na mnie, aż się nieswojo poczułam - myślę, że nie wierzył we wróżby

        a może on też wierzył i tam stał i czekał, że moze go tym palcem którejś ręki stukniesz wink
    • anbale Re: Wróżka 16.11.12, 22:57
      Miałam kiedyś szefa co chodził do wróżki, a właściwie to jakaś wizjonerka była co miała gorącą linię z Jezusem czy jakoś tak. Wierzył we wszystko, to było i straszne i śmieszne zarazem.
      Chorował na raka, ale go zapewniła, że wyjdzie z tego na 100%. Zmarł 6 lat temu.
    • lampka_witoszowska Re: Wróżka 17.11.12, 10:07
      ale jeszcze coś fajnego - przyjaciółka rozśmieszała mnie znajomością z rzekomo prawdziwą astrolożką, która stawiała horoskopy na podstawie jakiegoś programu komputerowego, a z razji niebywałego doświadczenia w materii dopisywała swoje komentarze to podobno było cenniejsze niż złoto, bo tam i numerologia była, i astrologia, oznaczenie na podstawie miejsca urodzenia i daty, i godziny, i imion, i nazwiska...

      dałam się po paru latach namówić na taki horoskop, zbiegło się to z początkami wielkiej mniłości z byłym małżonkiem, więc do tego dostaliśmy wspólny horoskop

      uśmialiśmy się z tego, co przepowiedziała na ansz temat, bo strasznie bez sensu wyszło, jakieś makabryczne przejścia... mój horoskop był bardzo, bardzo zgodny, do dziś do niego zaglądam - a po paru latach wspólny horoskop okazał się trafiony w 100% i choć nei horoskop nie ma nic wspólnego z przepowiadaniem przyszłości, to podała konkretne powody, dla których związek sie sypnął

      ot, ciekawostka
    • florynka2012 Re: Wróżka 17.11.12, 14:13
      Możecie się śmiać, ale gdy zaczęły się złe czasy w moim byłym już małżeństwie byłam w bardzo kiepskim stanie psychicznym i potrzebowałam w desperacji czegokolwiek co da mi "kopa" do działania. Poszłam do wróżki. Może była dobrym psychologiem. Jednak zadziwiło mnie to ze BEZ ŻADNEGO słowa o mojej sytuacji streściła mi całe moje życie z kart tarota. Następnie przedstawiła możliwości jakie wtedy były przede mną i konsekwencje poszczególnych wyborów. Dała mi odwagę do zrobienia rzeczy, których się bałam, bo uwierzyłam jej ze w finale wszystko skończy się dobrze. I nawet gdy po drodze było naprawdę kiepsko wierzyłam w jej wróżbę, ze to tylko przejściowe trudności. Mam również koleżankę, która wróży ze zwykłych kart. Ona wywróżył mi dzisiejszą miłość, której nie znałam jeszcze wtedy bo przybyła do mnie zza oceanusmile. To też mi wywróżyłasmile. Pamiętam jak się zaśmiewałam do łez jak wychodził mi związek z obcokrajowcem. Dziś to moja rzeczywistość i największe szczęście. Nie namawiam nikogo do wiary we wróżby. To tylko moja historia. Nie czuję dziś potrzeby stawiania sobie wróżb bo jestem maksymalnie szczęśliwa, ale w najczarniejszym momencie mojego życia wiara we wróżby uratowała mnie.
      • cozzycie_80 Re: Wróżka 17.11.12, 17:19
        Tak w wielkim skrócie, mi moja koleżanka wróżka, przed ślubem powiedziała, że się rozwiodę, że w moim małżeństwie będzie bardzo źle i że w życiu mojego byłego będzie jakaś blondynka (już po zakończeniu naszego związku) i się wszystko sprawdziło smile
        Ślub i córkę też mi wywróżyła smile
        A przez te 5 lat zapomniałam o tych jej wróżbach, rozwodzie itd. I usłyszałam tylko "a nie mówiłam?" smile
    • gazeta_mi_placi Re: Wróżka 17.11.12, 17:20
      Powróżę za darmo, hihi:

      forum.gazeta.pl/forum/w,468,140351021,,Wrozba_za_darmo_Gazetka_wrozy_II_.html?v=2&t=1353169158260
      • logicman Re: Wróżka 18.11.12, 00:00
        Dobre wink
        • kalpa Re: Wróżka 24.11.12, 11:34
          Znałam pana, który był i jest ponoć astrologiem z powołania duchowego- mąż mojej bliskiej przyjaciółki.
          Zazwyczaj widział w horoskopach dramaty, horrory i potrafił tak to przedstawić, że ludzie truchleli. Chyba mu to sprawiało przyjemność...
          Unikałam go jak ognia, brrrr....
          generalnie unikam nawiedzonych i szalonych wizjonerów, żeby nie zatruwać się niezdrową atmosferką takiej pani/pana.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka