tarantinka
30.11.12, 22:39
Witam
Od jakiegoś czasu spotykam się z mężczyzną, który bardzo mi się podoba. W jednej z rozmów wyszło, że rozwód jest z orzeczeniem o jego winie. Pierwsze co przyszło mi do głowy to : zdrada albo przemoc - spytałam go o to. Stwierdził, że ani jedno ani drugie. Ponoć eks miała świadków, ze zaniedbywał ją, dom, dużo pracował itp. Szczerze mówiąc nie chce mi się w to wierzyć. Wydaje mi się, że żeby sąd orzekał winę małżonka musi zajść coś bardzo poważnego.. Jakie są wasze doświadczenie ?.