kiekrzanka
30.01.13, 20:55
Odpowiadam na zarzuty że nie upilnowałam męża przed koleżanką (kochanką obecnie!)
1/ jak zaczął ową znajomość z nią w sklepie a potem spotkał ją w mieście i zaczęła się ich znajomość która przerodziła się w gorący romans upłynęło wiele czasu ale JA zareagowałam wielkrotnie rozmawiałam prosiłam żeby skończył znajomość z tą kobietą obiecywał poprawę lub ograniczenie kontaktów ale sprawdziłam a za moimi plecami nadal się spotykali... więc powiedziałam albo ja albo ona zwolnij ją z firmy nie chciał więc go wymeldowałam z mieszkania zabrałam klucze i zostałam sama z dzieckiem nie jestem szarą gąską która można okłamywać i oszukiwać więc złożyłam w listopadzie pozew alimentacyjny chodzę do prawnika dowiaduję się wiele rzeczy załatwiłam pomoc z MOPRU i Caritasu więc nie jestem niezaradną ofiarą ale dałam radę jestem z siebie zadowolona i nie zamierzam się użalać nad sobą - to zamnięty rozdział mojego życia i dalej będę radzić sobie sama. jestem po 1-ej rozprawie na której eks gadał o kochance i mało o dziecku miałam solidne dokumenty i zbieram kolejne więc dostanę alimnety na dziecko a on niech sobie układa życie z tą kobietą poza tym starałam się o niego malowałam się ładnie ubierałam biezlizna inicjowałam kontakty i spotkania ale to on spotykał się z nią nadal nigdy nie będę tą drugą sam sobie zgotował taki los...