Dodaj do ulubionych

nowa na forum....

05.02.13, 21:06
Czytam Was od jakiegoś czasu, na razie oswajam się z forum(muszę przyznać,że gazeta ma mało czytelne fora ale za to chyba najlepsze treściowo i zasobowowink) (no dobra, z tymi treściami to samo życiewink
Ale do meritum,jestem tu, podjęłam decyzję,którą powinnam dawno temu podjąć ale do wszystkiego trzeba dojrzećsmile
I jestem przeszczęśliwa, unoszę się nad ziemią z radości (ale z tego co czytałam na forum to normalny stan zaraz po podjęciu decyzji, schody zaczynają się później ale póki co o tym nie myślę).
Jeszcze tylko pare tygodni,pozamykam wszystkie sprawy i zaczynam swoje nowe lepsze życie z Młodym pod pachą,tymczasowo u moich rodziców! Już nie mogę się doczekać! smile
I przysięgam sobie,że już nigdy nie wpuszczę portków pod jeden dach. To nie dla mnie. No,chyba,że znajdzie się jaki PARTNER z prawdziwego zdarzenia, ale tacy nie istnieją więc będę szczęśliwa sama sobie . I tego się trzymam póki co,a potem się zobaczywink
Witajcie...
Obserwuj wątek
    • yoma Re: nowa na forum.... 05.02.13, 21:09
      Sie masz smile Chłop w chałupie to jak wrzód na d..., co? Też tak mówiłam... smile
      • nigdy_w_zyciu1 Re: nowa na forum.... 05.02.13, 21:13
        "Też tak mówiłam"? Czyli co?
        Już teraz tak nie mówisz? wink cos się zmieniło?
        • yoma Re: nowa na forum.... 05.02.13, 21:15
          A, napatoczył się partner z prawdziwego zdarzenia i nawet wyszłam za niego za mąż smile
          • nigdy_w_zyciu1 Re: nowa na forum.... 05.02.13, 21:24
            No proszę, czyli tacy jednak istnieją wink
            Jest nadzieja.... wink
            • logicman Re: nowa na forum.... 05.02.13, 21:30
              Długa droga przed Tobą smile
              Świat jest pełen oszołomów i fajnych ludzi. Niezależnie od płci. Być może teraz widzisz to inaczej, też tak miałem wink
              • nigdy_w_zyciu1 Re: nowa na forum.... 05.02.13, 21:35
                Domyślam się,że jest ten etap,gdzie każdy facet jest "bee" (więc faceci wybaczcie , bedę nieobiektywna) ale z drugiej strony może potraktuję klin klinem? I by było bardziej znośnie? wink
                • logicman Re: nowa na forum.... 05.02.13, 22:38
                  Czy dobrze zrozumiałem, że chcesz kogoś z rozmysłem źle potraktować? Nie idź tą drogą...
                • yoma Re: nowa na forum.... 06.02.13, 10:11
                  Logic dobrze mówi, nie idź tą drogą. Na to przyjdzie czas, a przyjdzie on niechybnie.
    • tricolour Sratatata... 05.02.13, 22:37
      ... miało nie być baby przez resztę życia. A jest. Synek z nią też jest. A też miało nie być. I może jeszcze nie koniec...

      I - uwaga, teraz najgorsze - nie widzę lepszego rozwiązania.

      Witaj.
      • logicman Re: Sratatata... 05.02.13, 22:41
        I cóż więcej można powiedzieć? wink
        Ale ona pewnie i tak nie wierzy. Nawet się jej nie dziwię. Swoją drogę musi przejść, grunt by się w tym wszystkim odnalazła.
        • tricolour Wierzy, wierzy. Furtkę se zostawiła... 05.02.13, 22:46
          ... otwartą na Prawdziwego Partnera.

          Znajdzie się.
          • buba2002 Re: Wierzy, wierzy. Furtkę se zostawiła... 05.02.13, 22:49
            Tylko co to znaczy Prawdziwy Partner? Skąd wiedzieć, że to ten? Ja tam na nos wzięłam...
          • logicman Re: Wierzy, wierzy. Furtkę se zostawiła... 05.02.13, 23:07
            tricolour napisał:

            > ... otwartą na Prawdziwego Partnera.

            Sądzę, że to określenie "Prawdziwy Partner" to miała być tylko taka figura retoryczna podkreślająca fakt nieistnienia tego typu obiektów na Ziemi. Druga część analizowanego zdania tę tezę potwierdza wink
        • buba2002 Re: Sratatata... 05.02.13, 22:48
          W "Nigdy w życiu" też była taka pani. Grunt to się nie zarzekać, bo się potem człowiek wstydu naje, że takie głupoty wygadywał. Ja nie gadałam tak na wiatr, mówiłam - zobaczy się. I co się zobaczyło? - ano jest chłop, taki bardzo poczciwy człowiek, z kręgosłupem. Tri, ja też uważam, że lepiej być nie mogło, choć przychówku z tego nie będzie (szkoda trochę...)
          • tricolour Wiesz, z tym przychówkiem jest problem... 05.02.13, 23:03
            ... bo ja dwudziestu lat nie mam. I nie chodzi o to, żem stary. Chodzi o to, że będę stary gdy on będzie jeszcze dość młody... i mi go szkoda. Że gdy będę potrzebny, to co?

            Martwi mnie to...
            • logicman Re: Wiesz, z tym przychówkiem jest problem... 05.02.13, 23:09
              Dbaj o zdrowie oraz kondycję fizyczną i intelektualną. Nie martw się na zapas.
            • buba2002 Re: Wiesz, z tym przychówkiem jest problem... 06.02.13, 00:10
              A daj spokój! Dziecko jest i nie ma co snuć takich rozważań. Zrobisz, ile możesz, czasem sama obecność jest najważniejsza. Dziś późnych rodziców jest coraz więcej, a nie każdy tak myśli.
            • niutka Re: Wiesz, z tym przychówkiem jest problem... 07.02.13, 19:10
              Hmmm... Moja mama urodziła mnie w wieku 36 lat. Kiedyś to było strasznie poooozno. Teraz ja (39 lat) planuje dziecko z partnerem.
            • jeriomina Re: Wiesz, z tym przychówkiem jest problem... 07.02.13, 23:17
              Wynaleźli jakieś odmładzanie. Jakieś końcówki chromosomów co normalnie się degenerują i przez to komórki się starzeją, teraz będą dostawały jakiś zastrzyk i będzie regeneracja zamiast degeneracji. Chyba, bo biologiem nie jestem, to się nie znam.
              Słusznie Ci radzą - nie martw się na zapas.
              30 lat temu moją mamę ostrzegali że mój tata będzie niewidomy. I co? Zrobił sobie operację i widzi lepiej, niż kiedykolwiek...
    • malgolkab Re: nowa na forum.... 06.02.13, 10:34
      nigdy_w_zyciu1 napisał(a):

      > I przysięgam sobie,że już nigdy nie wpuszczę portków pod jeden dach. To nie dla
      > mnie. No,chyba,że znajdzie się jaki PARTNER z prawdziwego zdarzenia, ale tacy
      > nie istnieją więc będę szczęśliwa sama sobie .
      Też tak mówiłam wink Mój mąż najpierw miał być "w sam raz na 1 raz", potem awansował na "dochodzącego" itd. Fajni faceci, którzy mogą być "partnerami z prawdziwego zdarzenia" istnieją i jest ich całkiem sporo.
    • yoma Re: nowa na forum.... 06.02.13, 10:49
      W każdym razie, póki co, wszystkiego dobrego na nowej drodze życia smile
    • altz Re: nowa na forum.... 06.02.13, 11:12
      nigdy_w_zyciu1 napisał(a):
      > I przysięgam sobie,że już nigdy nie wpuszczę portków pod jeden dach.
      To kiedy wyrzucasz syna z domu? wink

      Tak nie zastanawia, jakimi drogami podążają kobiece myśli, skoro o mężczyźnie mówią portki i gacie? Na co się, panie, tak patrzycie? :o Kobietom tylko jedno w głowie, nawet gdy się rozstają. smile
      • yoma Re: nowa na forum.... 06.02.13, 11:28
        Ależ szanowny panie Altz, toż to, o co chodzi, jest i pod kiltem smile
      • eicron Re: nowa na forum.... 06.02.13, 17:28
        altz napisał:

        > Tak nie zastanawia, jakimi drogami podążają kobiece myśli, skoro o mężczyźnie m
        > ówią portki i gacie? Na co się, panie, tak patrzycie? :o Kobietom tylko jedno w
        > głowie, nawet gdy się rozstają. smile

        Może dlatego, że jak się rozstają, to po facecie zostają im tylko jego portki w szafie? wink
    • xciekawax Re: nowa na forum.... 06.02.13, 19:54
      z takim nastawieniem szybko znajdziesz partnera z prawdziwego zdarzenia. smile

      pozdrawiam.
      • nigdy_w_zyciu1 Re: nowa na forum.... 06.02.13, 21:28
        Ho ho1 Widzę,że wywarła się tu mała dyskusja co z moim ewentualnym przyszłym partnerem oraz z moim nastawieniem wink
        Póki co o tym nie myślę, najpierw muszę zamknąć jeden związek, zapewne większość z was przechodziła przez ten etap,że nie wyobrażała sobie żadnego kolejnego związku z kimkolwiekwink
        A pisząc,że nie zamierzam wpuszczać portek pod swój dach- miałam na myśli,że raczej żadne poważne związki nie będą wchodziły w grę,a takie "z doskoku", wyskoczyć gdzieś do kina czy na drinka wink
        Wiem,że życie bywa przewrotne i pisze najlepsze scenariusze więc pewnie będzie się działowink

        A co do tego:
        "Czy dobrze zrozumiałem, że chcesz kogoś z rozmysłem źle potraktować? Nie idź tą drogą..."
        nie za bardzo wiem skąd takie wnioski? Absolutnie jestem daleka od źle traktowania kogokolwiek, również pewno mojego przyszłego exa. Rozstajemy się w zgodzie i mam nadzieję,że rozwód tego nie zmieni.
        • yoma Re: nowa na forum.... 07.02.13, 09:22
          O ten klin klinem chodziło. To niedobra droga, i dla ciebie, i dla klina. Ale to sama wiesz smile
          • nigdy_w_zyciu1 Re: nowa na forum.... 08.02.13, 20:41
            Spoko, klina nie będzie. Tak tylko napisałam czysto hipotetycznie wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka