poznanianka_45
06.02.13, 11:08
Jak pisałam, we wcześniejszym wątku, mój mąż twierdzi, że 600 zł na dwoje nastoletnich dzieci miesięcznie alimentów, to wystraczająca kwota. Reszta ma być mi dopłacana na dzieci "w razie potrzeb". Z waszych wypowiedzi, wiem, że nie mogę się na to zgodzić.
Znając męża, wiem, że nie mogę się na to zgodzić.
Będę walczyć. Jednak obawiam się, że to będzie cięzka walka.
Pdopowiedzcie proszę jakimi zapisami mogę chociaż trochę zabezpieczyć dzieci?
W jednym z wątków wyczytałam dwie porady:
- "wnosić by sąd wyroku zapisał o waloryzacji alimentów co 3 lata o skumulowaną inflację za
ten okres"
- "zapis o możliwości występowania o podwyższenie alimentów co 6 miesięcy (czy jak tego zapisu nie będę miała, to znaczy, ze nie mogę po 6 miesiącach ubiegać się o podwyższenie alimentów?)