Dodaj do ulubionych

Jak się zachować

18.03.14, 13:20
Jestem z Wami już długo, najpierw czytałam potem napisałam o sobie, dlatego spójrzcie proszę na sytuację opisaną przeze mnie poniżej i powiedzcie jak to widzicie.
W skrócie:

brat eksa ożenił się ok 4 lat temu, 2 lata temu urodziło mu się dziecko.
Kilka dni temu spotkałam jego żonę na spacerze, więc zapytałam jak mały, jak w pracy i nagle ona wybuchnęła płaczem, że on jej ubliża, że na porządku dziennym jest nazywana szmatą, że ma spierdalać i wypierdalać, że gdyby nie mała to dawno by ją z tego domu wypierdolił. Była u mamy z tym problemem ale matka się go boi.
Ona nie wie co ma robić i pyta mnie czy tak samo miałam z eksem, czy napluł mi kiedyś w twarz.
Powiedziałam jej, że nie miałam tak samo, ale nasza rodzina była dysfunkcyjna stąd się rozeszliśmy, zresztą szczerze mówiąc nie miałam ochoty opowiadać się jej co robił eks a czego nie robił. Zapytała mnie o radę i jej ode mnie nie dostała, otarła łzy i chyba się obraziła, że nie podzielam jej bólu i że powinnam z jej mężem pogadać bo jest chrzestnym moich dzieci. Tyle, że ja nie zamierzam angażować się w ich problemy, dopiero co sama stanęłam na nogi, długo czasu zajęło mi: 1. znalezienie odwagi 2. odejście od eksa 3. nauczenie się siebie od nowa. Jeszcze zdarza mi się przepracowywać pewne uczucia ale generalnie jestem na prostejsmile
Czy Waszym zdaniem powinnam pogadać ze szwagrem czy nie?


Obserwuj wątek
    • lampka_witoszowska Re: Jak się zachować 18.03.14, 13:28
      to nie jest pytanie, czy powinnaś, ale czy chcesz i czy widzisz sens takiej rozmowy, czy czujesz się na siłach i czy możesz to wprost byłej szwagierce powiedzieć.

      Nie musisz z nim rozmawiać, to jest pewne.
      • inna_nowa_ja Re: Jak się zachować 18.03.14, 13:33
        lampko, myślę, że uslyszę: jak możesz mnie pouczać skoro tobie nie udało się uratować rodziny?
        Wiem też, że szwagierka jest niestabilna, jak jest dobrze między nimi to go chwali, jest dumna, wręcz przypisuje mu cechu i zachowania których nie ma, a jak jest źle to wysłuchuje obelg i wyzwisk i znowu czeka na dobre chwile. Dla mnie to co stosuje szwagier to klasyczna przemoc ale to ona musi się określić czy bycie szmatą przez ydzień jej odpowiada bo potem będzie 2 tyg miesiąc miodowy.
        • inna_nowa_ja Re: Jak się zachować 18.03.14, 13:35
          i tak sobie myślę, że wolę się od tego trzymać z daleka. Każdy ma swój czas, może i oni dojda do jakiegos sensownego rozwiązania
          • monika3411 Re: Jak się zachować 18.03.14, 14:05
            Próbuję sobie wyobrazić taką sytuację i wiem, że ja na pewno NIE rozmawiałabym ze swoim ex szwagrem. Natomiast być może (ale nie mam pewności) porozmawiałabym z ex szwagierką o przemocy, o wpływie tej przemocy na dziecko, powiedziałabym o niebieskiej karcie, powiedziałabym gdzie może szukać pomocy.
            • inna_nowa_ja Re: Jak się zachować 18.03.14, 14:24
              ze szwagrem zawsze się lubiłam, nawet po wyprowadzce eksa nie zapominał o dzieciach, jak potrzebowałam pomocy przy przewiezieniu drzwi pomagał, gdy jemy sie zepsuło auto to go zholowałam, ale pomimo tego jakoś nie chcę się w to angażować.
              Szwagierka to wykształcona, mądra dziewczyna, wie, co to niebieska linia i gdzie szukac pomocy, tylko wydaje mi się, że ona takiej pomocy nie chce. Generalnie mam swoje zmartwienia i problemy zdrowotne z dzieckiem więc mam się czym zajmować.
              • mayenna Re: Jak się zachować 18.03.14, 15:50
                Niebieska linia się żle kojarzy. Z psychologa w NFZ może niech skorzysta? Raz na miesiąc na godzinę może nawet dziecko zabrać. A może w ramach pomocy zaoferuj, że przypilnujesz jak pójdzie? Bo taka forma pomocy jest lepsza niż rozmowa ze szwagrem.
            • krokodil123 Re: Jak się zachować 18.03.14, 14:32
              Ja miałam podobną sytuacje(tylko że nie z szwagierką) i wtedy też się nad tym zastanawiałam.
              Dla mnie rozwiązaniem było wyobrazić sobie, nie wiem jak napisać dokładnie-dowiedzieć się na podstawie wcześniejszych kontaktów czy ta osoba zechciałaby mnie wysłuchać i pomóc mi radą jakbym ja miała problem.
              Wtedy akurat wysłuchałam, powiedziałam co wiedziałam, tak jak było kiedyś, powiedziałam jakie były moje wnioski co do mojego życia i na tym się skończyło z mojej strony.
              Nic nie mówiłam o nich, o ich życiu i ich relacjach, bo tak na prawdę pojęcia nie miałam i nie mam o nich.
              Za to pani stwierdziła że na pewno u nich się ułoży inaczej, na pewno to ona znajdzie lepsze rozwiązanie....i tyle.
              Późnej się przekonałam że kobieta jest ok (nikomu nie mówiła o naszej rozmowy) i ewentualnie może nas łączyć jakaś przyjaźń..... kiedyś.
          • mayenna Re: Jak się zachować 18.03.14, 15:42
            Powiedziałabym szwagierce, że jest ofiarą przemocy i doradziła gdzie z tym iść. Zwróciła sie o pomoc to nie umialabym jej zostawić samej sobie, ale nie ingerowałabym w ich sprawy.Jak szwagier poruszyłby ze swojej strony ze mną ten temat to pewnie bym się wypowiedziała bo kim jest ktoś kto ma dzieci ze szmatą. Ale rozmowa w stylu: słuchaj, twoja żona sie skarży... odpada.

        • kasia3030 Re: Jak się zachować 20.03.14, 21:05
          ja mysle, ze nie powinnas sie w to mieszac, ale nie z powodu znieczulicy tylko dlatego, ze Ty mozesz na tym ucierpiec...a dopiero jak sama piszesz stajesz na nogi
          ale ja zdaje sobie sprawe, ze zycie z przemocowcem tak wlanie wyglada (autopsja) my wszyscy w takich zwiazkach tak bardzo idealizujemy partnera, bo tak bardzo chcemy zeby taki byl...sama przerobilam miliony obelg i nigdy nie pozwolilam nikomu zlego slowa powiedziec na exa, ale zeby powiedziec pas trzeba dojrzec...
    • adam543 Re: Jak się zachować 18.03.14, 14:29
      Ooo jakie stare nicki się pojawiają na forum

      Nie, nie ma co się angażować specjalnie w rozmowy z byłym eks- szwagrem . Po co ? Dorosły facet ( no może nie dojrzały ) , nie zmienisz dorosłego faceta ( niedojrzałego ) w mężczyznę . Po co ?
      Potem się nagle u nich coś nagle odmieni i zostaniesz wrogiem publicznym nr 1.

      • inna_nowa_ja Re: Jak się zachować 18.03.14, 14:41
        już kiedyś to przerabiałam i byłam wrogiem nr 1 tyle, że w relacjach przyjaciół.
        Wydaje mi się, że szwagierka chce się wyżalić, może się wstydzi mamy, może szuka rozwiązania i stąd pyta jak było u mnie. A ponieważ dopiero co wyszłam ze swojego bagna muszę pomyśleć o sobie.
        ps. trochę czasu minęło, weszłam na forum a tu tyyyyyle nowych osóbsmile co tam u Ciebie? Było jakieś spotkanie w Warszawce?
        • mayenna Re: Jak się zachować 18.03.14, 15:43
          Doradż jej wizytę u terapeuty, psychologa. Niech podbuduje swoje poczucie wartości to ma większe szanse ulozyć te sprawy.
          • blue_ania37 Re: Jak się zachować 18.03.14, 15:50
            Cześć Magda i Adamsmile
            Jak miło Was spotkać w tej przestrzeni wirtualnej, aż mi się rozwód przypomina patrząc na stare nickismile
            Ty się Madzia nie wtrącaj, każdy musi dojść sam do własnych wniosków, jedynie ewentualnie wspomnieć że to twoim zdaniem podchodzi pod przemoc.
            A
            • wiesiek1610b Re: Jak się zachować 18.03.14, 16:13
              Spotkanie ? Oj stare dzieje .
              Ja wtedy nie pojechałem , dinozaury tez nie . Podobno były dwie osoby i to w różnym czasie.
              A na forum zaglądam ...tak z ... no czasami zaglądam . Ale czas rozwodów dla mnie już czas przeszły .
              Anka , miło Ciebie widzieć w zdrowiu .
              • wiesiek1610b Re: Jak się zachować 18.03.14, 16:22
                no i pomyliłem swoje nicki - to teraz to muszę chyba być adam-wiesiek smile
                • inna_nowa_ja Re: Jak się zachować 18.03.14, 16:27
                  noo, może być i wiesiek ha ha
                  • adam543 Re: Jak się zachować 18.03.14, 16:31
                    No już jestem grzeczny i się przelogowałem .
                    A swoja droga to teraz mi to wydaje się śmieszne...ale jeszcze w okresie okołorozwodowym bardzo ceniłem sobie własna anonimowość .
                    Niektórzy byli podobno ...śledzeni na forum przez niedoszłych jeszcze eksiorów
                    • blue_ania37 Re: Jak się zachować 18.03.14, 16:38
                      Cześć Adamie Wieśkusmile
                      Ja należałam do tych co byli śledzenismile
                      Inna wysłałam Ci maila.
                      A
            • inna_nowa_ja Re: Jak się zachować 18.03.14, 16:18
              Ania, jak tu zajrzałam to szok.. same nowe nickismile Wypadałoby się wreszcie jakoś spotkać. I kurde mol posiałam gdzieś do Ciebie tel, wyślij mi na gazetową to zadzwonie i sobie pogadamy.
              Jak Sz?
          • inna_nowa_ja Re: Jak się zachować 18.03.14, 16:16
            tak myślę, że ona ma poczucie niskiej wartości pomimo, że jest bardzo wykształconą dziewczyną. Dodatkowo jest DDA , ojciec nie żyje, ona nie ma dokąd pójść, mieszka u niego, boi się bo zostać sama. I ja to rozumiem, też się bałam, ale zanim doszłam do miejsca w którym jestem teraz minęło ponad 2 lata.
            • mayenna Re: Jak się zachować 18.03.14, 16:30
              W takiej sytuacji to ja bym szła w kierunku namawiania na terapię DDA i powrót do pracy.
    • xciekawax Re: Jak się zachować 18.03.14, 15:58
      Wiesz, jak ty przechodzilas przez pieklo to pewnie pare osob ci pomoglo, wsparlo - a wcale nie musieli. Pewnie tez mieli takie same odczucia jak ty: po co mi sluchac jej placzu, wole zajac sie wlasnymi problemami - a jednak wysluchali, spedzili z Toba czas itd...

      Moze teraz Twoja kolej aby ten dlug wdziecznosci splacic w ten sam sposob?
      Bardzo typowe - ty juz wstajesz na nogi i masz gdzies kobiete przechodzaca przez piekilko.

      Z Twojego opisu nie wyglada mi na to abys miala bardzo bliskie kontakty ze szwagrem. Z tego wzgledu darowalabym sobie rozmowe z nim. Jezeli jego wlasna rodzina nie moze mu przemowic to ty napewno nic nie zmienisz. (Tez dziwi mnie to ze tak bardzo szwagra zachwalasz skoro jest wiadome ze uzywa przemocy w stosunku do swojej zony - obrzydliwe zachowanie z jego strony wiec jest obrzydliwym czlowiekiem - kropka).

      Kobiety tez nie zmienisz. Jezeli ona ciagle wraca do niego i chwali go gdy jest dobry - to znaczy ze nie jest gotowa na odejscie. Nakrecanie jej, buntowanie i namawianie do rozwodu oczywiscie nie wchodzi w gre. Ona sama musi dojrzec do tej decyzji.

      Ale.... mozesz ja wspierac, wysluchac, pomoc, zabrac na drinka, pokazac jak jest "po rozwodzie" (pokazac - nie mowic). I to byloby najpiekniejsza rzecza jaka moglabys zrobic dla drugiego czlowieka w potrzebie. Wtedy ona by nie miala do Ciebie zlych emocji jezeli ze szwagrem sie pogodzi (bo w sumie nic przeciw ich zwiazkowi bys nie mowila), a w trudnych czasach mialaby kogos.

      Tylko to wymaga troche empatii do drugiego czlowieka jak tez szczerej checi pomocy - a jak wiadomo wiekszosc ludzi tylko dba o wlasne problemy.

      Mi akurat bardzo pomagalo wspierac innych. Dzieki temu stalam sie silna w bardzo szybkim czasie.
      • inna_nowa_ja Re: Jak się zachować 18.03.14, 16:13
        1.akurat ani szwagier, ani szwagierka nie pomagali mi w najtrudniejszym dla mnie okresie i nie chodzi o to, że ja mam ją gdzieś ale mam wrażenie że ona oczekuje konkretnej mojej reakcji czyli: porozmawiaj z nim i ustaw do pionu. Naturalnie powiedziałam jej, że bardzo mi przykro, że rozumiem, że jest jej ciężko i powinna dac upust temu co się z nią teraz dzieje, ja znalazłam to forum, ono mi pomogło.
        2.szwagra nie zachwalam, nie byłam nigdy świadkiem takiego zachowania o jakim opowiadała mi jego żona, mam do niego neutralny stosunek tak jak i do szwagierki. Pomimo że z jego bratem się rozstałam a on podtrzymuje więzi to miłe i i poczuwa się w roli ojca chrzestnego
        3. do niczego nikogo nie będę namawiała ani buntowała,ja w okresie przed rozwodowym spowiadałam się siostrze, która mocno mnie wspierała ale nie mówiła co mam zrobić i jak, bo to moje życie i najtrudniejsza decyzja. Szwagierka jest świeżo po ślubie, są młodym małżeństwem z małym dzieckiem, szacunek względem siebie muszą wypracować sami.
        Ona wie że są terapie, gdzie szukac pomocy ale mam wrażenie, że ode mnie oczekuje że:
        a) ja się opowiem jak było z eks
        b) pogadam ze szwagrem i zjade go od stóp do głów
        c) poutyskuję też na teściową że się go boi.

        Mi to nie jest potrzebne. Mogę wysłuchac, chętnie posiedzę z jej mała ale nie będę się mieszać.
        • xciekawax Re: Jak się zachować 18.03.14, 18:00
          W takiej sytuacji definitywnie nie wtracac sie, nie doradzac (oprocz psychologa, aby zajela sie swoimi potrzebami, silownia itd... itd...).
          Dac tylko wsparcie (jezeli mozesz) w postaci ramienia do placzu, lub smiechu. Czasami tylko takie wsparcie wystarcza aby osoba poczula sie silniejsza, ze nie jest opuszczona przez wszystkich.

          Definitywnie nie rozmawiac ze szwagrem. W sumie to bardzo nieladnie z jej strony stawiac Ciebie w takiej sytuacji (sygnalizowac abys z nim rozmawiala). Moze to po prostu bezradnosc. Tak czy owak: jezeli pokusilabys sie rozmawiac ze szwagrem to w rezultacie potem ugryzie Cie to w tylek. To jej maz - do niej to nalerzy.

    • koronka2012 Re: Jak się zachować 18.03.14, 19:36
      powiedzialabym jasno, że typ prymitywnego przemocowca nie jest kimś, na kogo ktokolwiek może wpłynąć, i żeby się nie łudziła, że ktoś zdoła jej pomóc, o ile sama sobie nie pomoże.

      Całe twoje wsparcie należałoby sprowadzic do tego, żeby poradzić jej, żeby z tego układu się jak najszybciej wymiksowała. Nie wiem czy laska jest aż tak głupia, żeby się łudzić, że ktoś mu coś powie, a on jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki przejrzy na oczy i zamieni się w anioła?
      • teuta1 Re: Jak się zachować 18.03.14, 22:25
        Myślę, że nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zadzwonić do szwagierki i pogadać. Opowiedzieć, jak wygląda przemoc psychiczna i że czasem lepiej, żeby pił i bił, bo łatwiej powiedzieć sobie, że to już ten etap, aby odejść. Mam takie dziewczyny w swoim dalszym otoczeniu, Nie ppouczam, dzielę się doświadczeniami, albo uogólniam. Jednak rozmawianie ze szwagrem raczej nic nie da, to ją trzeba wzmocnić. Natomiast nie rozumiem argumentu, że dziewczyna jest wykształcona. To przemoc przytrafia sie jedynie jełopom? To wykształcone nie umieja sobie wmówić, że co prawda mąż zachowuje się dziwnie, ale dzieci kocha? I argument, że ktoś mi nie pomógł, nie jest dla mnie argumentem. Tym bardziej w jej przypadku, może wtedy akurat słyszała nieustannie, że jest szmatą i nie umiała sie skupić na pomocy.
        • inna_nowa_ja Re: Jak się zachować 19.03.14, 09:11
          nie taki miał być wydźwięk, ze ona jest wykształcona a tylko jełopy nie wiedzą co to przemoc, ona wie jak to wygląda i wie, na czym ta przemoc polega.
          Wczoraj do mnie dzwoniła,z informacją, że mnie przeprasza i żebym zrozumiała, że poza złymi chwilami są też dobre, wysłała mi zdjęcię uśmiechniętej ich trójki.
          Nie będę się wtrącać bo mam wrażenie, że albo szwagierka odsuwa od siebie problem albo nie jest gotowa na przyznanie się sama przed sobą, że problem rzeczywiście jest. I mam wrażenie, że łudzi się, że on kiedyś przestanie, że teraz jest dobrze. Myślę też, że ona winę przypisuje sobie, że jak on jej mówi,że nie pocałuje się z nią bo jej śmierdzi z ryja to jej wina, że jak kiedyś nosiła rozmiar 38 a teraz 42 to jej wina bo on ma rację, że się zapuściła.
          Ja po swoich przejściach, po terapii DDA, po wielokrotnych próbach z eksem naprawienia naszego małżeństwa jestem mądrzejsza ale potrzebowałam na to czasu.
          A po wczorajszym telefonie i mailu wiem już na pewno, że nie będę się wtrącać.

          Dzięki za wpisy i radysmile

    • mia17 Re: Jak się zachować 19.03.14, 07:45
      myślę, że w takiej sytuacji nie rozmawiałabym ze szwagrem i nie wtrącała się bezpośrednio i ich sprawy. bo wtedy na 99% możesz od niego usłyszeć: "a co cię to obchodzi? zajmij się swoją rodziną". i po rozmowie.
      natomiast tak, jak już ktoś pisał - możesz wesprzeć szwagierkę. jeśli potrzebuje rozmowy - wysłuchać i doradzić, jeśli prosi o radę. tzn. napisać jakie ma opcje - bo może ona same pewnych rzeczy nie widzi, jako osoba bezpośrednio tkwiąca w tym chorym układzie.
      czasem rzeczy najbardziej oczywiste są niewidoczne.
      • inna_nowa_ja Re: Jak się zachować 19.03.14, 09:25
        mia, masz rację, rzeczy najbardziej oczywiste są niewidoczne, albo tłumaczymy sobie, inne mają gorzej, albo jest przemocowcem ale kocha dziecko, i dochodzi tutaj czynnik strachu: jak ja sobie poradzę bez niego?
        Tak więc wysłucham, posiedzę z małą, wykażę zrozumienie i pocieszę, poleciłam jej książki
        Toksyczne słowa, słowna agresja w związkach Patricii Evans, Molestowanie moralne Marie-France Hirigoyen.
        • mia17 Re: Jak się zachować 19.03.14, 09:59
          i tyle możesz spokojnie zrobić.
          skoro ona sama nie jest gotowa (a widać, że nie jest) coś z tym wszystkim zrobić - to nikt za nią tego nie zrobi.
          prawda jest taka, że każdy uczy się (oby!) na własnych błędach. nawet jeśli byś jej powiedziała "wiej!" i wytłumaczyła dokładnie, czym grozi pozostanie w tym związku - nie zrozumie.
          każdy musi dostać kopa osobiście. tylko nieliczni potrafią uczyć się na błędach innych - ale ja osobiście chyba nikogo takiego nie znam smile
          • inna_nowa_ja Re: Jak się zachować 19.03.14, 10:26
            no właśnie, mi kiedyś kumpela powiedziała, że z moim eks tygodnia by nie siedziała a ja 10 latsmile
            Kiedy wreszcie przestałam się łudzić i dotarło do mnie że taka rodzina nie rokuje podjęłam decyzję. Wyjścia są 2: albo nauczy się z tym żyć albo nie.
    • foringee Re: Jak się zachować 20.03.14, 20:42
      a co ci szkodzi dać szwagierce namiary na psychologa, na ośrodek interwencji kryzysowej, pogadać że nie powinna dawać się tak traktować tym bardziej przy dziecku- ale też, że sama musi się zdecydować na ewentualne zmiany, przygotować do nich, znaleźć grupy wsparcia dla siebie. pokazać kobiecie, że jest możliwośc zmiany, ale że nikt za nią tego nie załatwi ani życia za nią nie przeżyje. albo dać jej namiary na to forum, oraz na fora o przemocy emocjonalnej, by swój problem zaczęła przerabiać.
      nie trzeba angażować się osobiście, wystarczy potrzymać chwilę za rękę i pokazać kierunek w którym może się udać po pomoc jeśli zechce.

      zaś twój pomysł żeby iść robić kazania szwagrowi doprawdy kuriozalny. nic się do tej pory nie nauczyłaś?? osiągniesz tyle, że szwagierka dostanie większą zjebkę w domu.
      nie rozumiem, dlaczego mając taką historię za sobą, nie umiesz kobiecie w potrzebie powiedzieć kilku wskierających i kierunkujących ją słów. wskazać fachowców gdzie ma z tym problemem iść. a jedyne co wymyśliłaś to pogadanka z jej przemocowym mężem....
      nie rozumiem.
      • inna_nowa_ja Re: Jak się zachować 21.03.14, 09:38
        naucz się czytać ze zrozumieniem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka