jarkoni 15.10.14, 19:24 .. o przyczynach rozwodów, no może polityka, wyjazdy za chlebem albo pary w starszym wieku: wyborcza.pl/1,75478,16804400,Niezgodnosc_charakterow__zdrady_i_alkoholizm__Dlaczego.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kami_hope Re: Nic nowego.. 19.10.14, 21:10 Polacy maja niskie umiejetnosci wspolzycia spolecznego, niestety. I ten brak umiejetnosci rowniez ujawnia sie w blizszych relacjach miedzyludzkich. Nie da sie efektywnie wspolpracowac w zwiazku czy w malzenstwie bez tej kompetencji spolecznej. W polskiej mentalnosci latwiej o walke (o byle co, byle moje bylo na wierzchu) niz o dazenie do kompromisu i zgody. Osoba, ktora wyciaga reke, chce zrozumiec, jest tolerancyjna, uwazana jest powszechnie za slabeusza, osobe wycofana itp. Ja mysle ze rozwody sa wlasnie wypadkowa braku umiejetnosci zycia w zwiazku i w spoleczenstwie w ogole. I oczywiscie takze, brak umiejetnosci panowania nad agresja i skutecznego rozladowania napiecia. W Polsce - niestety! - spotyka sie przemoc na kazdym kroku, w pracy, na ulicy, w autobusie, w kolejkach, przychodniach, oczywiscie w internecie (gdzie na zach. europy "anonimowy" troll idzie do wiezienia), no i w koncu w naszych domach - wzgledem mezow, zon, dzieci, rodzicow, zwierzat (j.w. ktos przywiazal kaczke za noge do drewnianej bali - dostal wyrok)... Spoleczenstwo polskie wciaz ma klopot z dostrzeganiem przemocy, sami bedac agresorami nie sa swiadomi ze stosuja przemoc i ze jest to spolecznie nieakceptowalne. I chyba od tego trzeba zaczac. Od nauki zdrowych zachowan spolecznych oraz umiejetnosci tworzenia i wspolzycia w zwiazku. Ja pomijam przyczyny jakie przedstawiono w tym tekscie, w zasadzie wyniki statystyczne nie zaskakuja, ale... jak napisalam powyzej, moim zdaniem podstawowa sprawa jest tu powszechny brak kompetencji spolecznych. Odpowiedz Link
altz Re: Nic nowego.. 19.10.14, 21:30 Widzisz, gdy ja też piszę o tej agresji wszędzie i załatwianiu spraw przez przemoc, to mi mówią, że mam ze sobą kłopot i powinienem iść na psychoterapię! Odpowiedz Link
kami_hope Re: Nic nowego.. 19.10.14, 23:43 Ano tak, bo punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia. W spoleczenstwie malo tolerancyjnym gdzie agresja jest "norma", zachowania wlasnie pozytywne sa widziane jako nie-normalne, tudziez poddajace sie leczeniu (?). Jak w "Lot nad kukulczym gniazdem"... Odpowiedz Link
heniek.8 Re: Nic nowego.. 21.10.14, 22:55 nie ma czegoś takiego jak polska mentalność jest reakcja i przystosowanie jednostek do warunków danej sytuacji akurat Ty widzisz pewne zjawiska i one rosną w Twoim umyśle ponad miarę i rzutujesz to jako cechy narodowe. poza tym, właściwie jaką stawiasz tezę - że Polacy są agresywni i dlatego się rozwodzą? a Niemcy czy inni Angole są "społecznie kompetentni" i co robią? - rozwodzą się jeszcze więcej "problem" rozwodów nie istnieje - istnieje problem małżeństw jako anachronicznej umowy, która kiedyś zabezpieczała pewne interesy a teraz jej rola się skończyła (i powinna trafić do tejestru klauzul niedozwolonych UKE) Odpowiedz Link
kami_hope Re: Nic nowego.. 22.10.14, 09:33 Ludzki mozg oprocz zdolnosci reagowania, wyksztalcil na drodze ewolucji duza czesc w ktorej zachodza procesy myslenia - tudziez istnieje zjawisko zw. mentalnoscia. Nie porownuje statystyk, ludzie jakich narodowosci rozwodza sie wiecej. Bardziej jakosc relacji miedzyludzkich i dalej jakosc relacji w zwiazku; poziom wypowiedzi kierowany do innych ludzi i o innych ludziach. Ty sam, mowiac o Anglikach, wyraziles w pejoratywny sposob (cyt. "inni Angole"). I mniej wiecej o tym mowie. Polak wyciaga bron, w sytuacjach kiedy w ogole nie ma potrzeby walczyc. W taki sposob nie da sie stworzyc harmonijnego zwiazku ze wzajemnym szacunkiem. Kiedy ludzie walcza ze soba, to nie dzialaja konstruktywnie lecz negatywnie na ziebie wzajemnie. itd. Odpowiedz Link
heniek.8 Re: Nic nowego.. 22.10.14, 18:18 > Nie porownuje statystyk, ludzie jakich narodowosci rozwodza sie wiecej. Bardzie > j jakosc relacji miedzyludzkich i dalej jakosc relacji w zwiazku; poziom wypowi > edzi kierowany do innych ludzi i o innych ludziach. no a temat jest że w Polsce ludzie rozwodzą się częściej (częściej niż kiedyś, rzadziej niż gdzie indziej) więc wyciągasz argument bardzo luźno związany z tematem i już krok do tego że się pogubisz i nie będziesz wiedziała kiedy. samo to że się różnimy - masz jakiś uraz czy kompleks na punkcie tego jacy są Polacy, a ja nie mam - jest dowodem że nie istnieje jedna "polska mentalność" a "Angol" to wcale nie jest pejoratywne określenie, (czasem może być, zależy od kontekstu), chociaż przyznam się że spodziewałem się że będziesz miała z tym problem bo merytorycznie do niczego nie można się było przyczepić sam tego chciałem, to mam Odpowiedz Link
kami_hope Re: Nic nowego.. 22.10.14, 23:29 Link jaki podal Jarkoni dotyczyl danych statystycznych i z nimi nie polemizuje, zreszta temat nie zwrocil zainteresowania forum do tej pory. Skomentowalam wiec w sobie wlasciwy sposob. Ja nie wyciagalam zadnego argumentu. Ja zwrocilam uwage na zjawisko spoleczne, ktore poniekad przeklada sie na poziom zycia w zwiazku partnerkim (tudziez ma wplyw na rozwod). Nie rozumiem, dlaczego stosujesz do mnie jakies wycieczki personalne? Zaistniala taka potrzeba? Rozumiem, ze mozesz sie niezgodzic z moja opinia. Jednak stan mojego pogubienia lub urazy i inne kompleksy z pewnoscia nie maja zwiazku z tematem. Przyjrzyj sie raczej z troska wlasnym argumentom zwiazanym z tematem. Cyt.: Niemcy czy inni Angole - bylo uzyte przez Ciebie w sensie lekcewazacym, odnoszacym sie do obywateli trzeciej kategorii. Podobnie jak mowienie o Polusach czy innym Polactwie - brzmi pejoratywnie. Coz... Ja wspominalam powyzej, ze panuje powszechna nieumiejetnosc oceny co jest przemoca (tu tez napastliwosc, ponizanie, obrazanie, deprecjonowanie, lekcewazenie, etc.) i uznawanie zachowan negatywnych jako pozytywne. Otoz informuje Cie, ze Twoje napastliwe i lekcewazace zachowanie jest negatywne. Zachcialo Ci sie zawalczyc przeciwko mnie podczas gdy zupelnie nie ma potrzeby do walki. I o tym wlasnie pisalam... To jest wlasnie ta mentalnosc. I taka wlasnie mentalnosc nie sprzyja harmonijnej i satysfakcjonujacej relacji miedzyludzkiej. Odpowiedz Link
altz Re: Nic nowego.. 22.10.14, 17:13 heniek.8 napisał: > nie ma czegoś takiego jak polska mentalność > jest reakcja i przystosowanie jednostek do warunków danej sytuacji Sytuacja jest taka, że jest olbrzymia grupa osób dodająca do wypowiedzi z 40% narzutu w postaci przekleństw, wyszydzania, obśmiewania, sugerowania świństw, dewiacji, lekkiego prowadzenia się itd. Pozostała grupa, choćby nie używała takiego języka, myśli, bardzo często, podobnie. Wystarczy przypomnieć sobie słynne już teksty o rurach, wyśmiewanie innej religii albo innego spojrzenia na religie, zupełnie nieagresywnego spojrzenia. Dobre wykształcenie w tym nie przeszkadza, to świadczy o stanie społeczeństwa, niestety. Odpowiedz Link
heniek.8 Re: Nic nowego.. 22.10.14, 18:30 > Sytuacja jest taka, że jest olbrzymia grupa osób dodająca do wypowiedzi z 40% n > arzutu w postaci przekleństw, wyszydzania, obśmiewania, sugerowania świństw, de > wiacji, lekkiego prowadzenia się itd. tylko w Polsce? jakoś nie mam takiego wrażenia. w latach 80-tych mógłbyś powiedzieć "Polacy kradną koła i radia z samochodów" - a teraz się skończyło bo relacja ryzyka do korzyści jest zbyt wysoka. albo idąc tropem "kompleksu Polaka" mógłbyś pomyśleć, że u nas ludzie się biją w sklepach na wyprzedażach, czy gotowi się poniżać przychodząc na golasa do sklepu itp a tymczasem na zachodzie panuje "elegancja Francja", każdy czeka na swoją kolej i nie będzie się szarpał o byle promocje. tylko że niestety podział nie przebiega wschód - zachód, a raczej wewnątrz społeczeństw. Odpowiedz Link
altz Re: Nic nowego.. 22.10.14, 18:52 heniek.8 napisał: > tylko w Polsce? > jakoś nie mam takiego wrażenia. Pewno nie tylko, ale ja nie znam sąsiednich krajów, w których byłoby aż tak źle. > w latach 80-tych mógłbyś powiedzieć "Polacy kradną koła i radia z samochodów" - > a teraz się skończyło bo relacja ryzyka do korzyści jest zbyt wysoka. Można też powiedzieć, że kradli samochody z Niemiec. Kradli i często to była umowa, ty niby kradniesz, płacisz połowę ceny, ja dam kluczyki, potem odbieram ubezpieczenie i obaj jesteśmy do przodu. > albo idąc tropem "kompleksu Polaka" mógłbyś pomyśleć, że u nas ludzie się biją > w sklepach na wyprzedażach, czy gotowi się poniżać przychodząc na golasa do skl > epu itp a tymczasem na zachodzie panuje "elegancja Francja", każdy czeka na swo > ją kolej i nie będzie się szarpał o byle promocje. tylko że niestety podział ni > e przebiega wschód - zachód, a raczej wewnątrz społeczeństw. To nie są kompleksy, to jest wszędzie wylewające się chamstwo i często też przemoc, oszustwo. Od sposobu dyskusji zaczyna się wszystko inne. Odpowiedz Link
slomiany.wdowiec Re: Nic nowego.. 22.10.14, 19:48 Generalnie społeczeństwa ulegają dziwnym trendom nowoczesności życia. Modne stały się małżeństwa na próbę. Tylko że w okresie próbnym dochodzi do powiększenia rodziny i w kwintesencji następuje brak odpowiedzialności za ewentualny rozwód. W obecnym systemie rozwodowym opiekę nad dzieckiem przyznaje sąd matce niejako z automatu. W efekcie następuje wojna światów o podział kasy. Ludzie nie potrafią usiąść i porozmawiać spokojnie o sposobie dalszej przyszłości dzieci. O zapewnieniu im względnie normalnych warunków. W dzisiejszych czasach dominuje siła, bezwzględność i brak skrupułów w dążeniu do własnego celu. Stąd bierze się to co nazywacie chamstwem. Odpowiedz Link
heniek.8 Re: Nic nowego.. 22.10.14, 21:55 czy my się gdzies nie spotkaliśmy? brzmi Pan znajomo ) Odpowiedz Link
heniek.8 Re: Nic nowego.. 22.10.14, 21:54 > To nie są kompleksy, to jest wszędzie wylewające się chamstwo i często też przemoc, oszustwo. Od > sposobu dyskusji zaczyna się wszystko inne. a gdzie indziej tego nie masz?w Niemczech można dostać w ryja od nazi, na Ukrainie dostać jajem od banderowca itp. np. więcej "chamstwa" takiego młodzieżowego widziałem na tzw. zachodzie niż u nas. w sumie, to ja się czuję super bezpiecznie w Polsce i nie widzę zbyt wiele chamstwa (może dlatego że jedyny mój kontakt ze światem to to super kulturalne forum Odpowiedz Link
kami_hope Re: Nic nowego.. 22.10.14, 23:43 Masz swiadomosc tego, ze doszukujesz sie skrajnych zjawisk? Czy w Niemczech dostaje sie powszechnie "w ryja"? O czym Ty mowisz? Nie wiem co to Ukraia... Mowa o zjawiskach wystepujacych powszechnie w spoleczenstwie. Sposob odnoszenia sie ludzi do siebie na wzajem w Polsce, jednak rozni sie od zach. europy i to bardzo, to widac juz na pierwszy rzut oka (niedaleko szukajac - internet). Ja sie nie dziwie wcale, ze Ty chamstwa nie widzisz. Tu jest wlasnie problem. Odpowiedz Link
anbale Re: Nic nowego.. 23.10.14, 10:16 W Polsce agresja jest jawna, bezceremonialna, z otwartą przyłbicą- więc siłą rzeczy bardziej odczuwalna na co dzień. To jest chyba ten problem, moim zdaniem W Niemczech konwencja relacji międzyludzkich jest mocno "przesłodzona"; ale również można się zderzyć z bezwzględną agresją i przemocą w kontaktach, co być może nie jest tak bardzo odczuwalne, przy ogólnym, wszechobecnym, powierzchownym "uśmiechu na gumce" Pomieszkując kiedyś na egzotycznej, hiszpańskiej wyspie uważałam tubylców za ludzi kompletnie pozbawionych agresji, dopóki nie zobaczyłam awantury o jakąś kompletną bzdurę między kobietami- o mało się nie pozabijały, były jak w amoku... Po prostu człowiek jest istotą agresywną, ponoć najbardziej ze wszystkich jakie pojawiły się na Ziemi- i nie powiedziałabym, żeby Polacy się jakoś szczególnie wyróżniali, nie wiem dlaczego akurat nasza nacja powinna się samobiczować z tego powodu Odpowiedz Link
heniek.8 Re: Nic nowego.. 23.10.14, 17:22 > Czy w Niemczech dostaje sie powszechnie "w ryja"? > O czym Ty mowisz? a w Polsce powszechnie? > Nie wiem co to Ukraia... no brawo zaczynasz porównywanie cech narodowych a nie słyszałaś o Ukrainie naszym sąsiedzie > Ja sie nie dziwie wcale, ze Ty chamstwa nie widzisz. Tu jest wlasnie problem. a ja się dziwię że Ty widzisz. raczej tu jest problem - kto z kim przestaje takim się staje Odpowiedz Link
altz Re: Nic nowego.. 23.10.14, 17:40 heniek.8 napisał: > w sumie, to ja się czuję super bezpiecznie w Polsce i nie widzę zbyt wiele cham > stwa (może dlatego że jedyny mój kontakt ze światem to to super kulturalne foru > m Ja się czuję bezpiecznie wszędzie, bo wiem, jak się zachować, a jak nie. Złości mnie za to, gdy spotykam codziennie kilkanaście osób, którzy mówią, że są Polakami, a nie posługują się językiem polskim, tylko "k-językiem", mówią bardzo źle o kobietach, o innych narodowościach, drwią z ludzi uczciwych i uważają ich za naiwnych (to akurat nie wszyscy). Najdziwniejsze jest to, że oni nie zauważają swojego ubóstwa. Środowisko ich wspiera, a ja mam serdecznie dość czegoś takiego. Czegoś takiego nie widuję w takim zagęszczeniu gdzie indziej, może oprócz niektórych rejonów Rosji. Odpowiedz Link
heniek.8 Re: Nic nowego.. 24.10.14, 06:11 > Złości mnie za to, gdy spotykam codziennie kilkanaście osób, którzy mówią, że s > ą Polakami, a nie posługują się językiem polskim, tylko "k-językiem", mówią bar > dzo źle o kobietach, o innych narodowościach, drwią z ludzi uczciwych i uważają > ich za naiwnych to zależy od środowiska w którym się obracasz. skąd aż kilkanaście ludzi którzy to wszystko robią codziennie? gdzie Ty spędzasz czas jeżeli to nie jest tajemnicą? Odpowiedz Link
flower82 Re: Nic nowego.. 25.10.14, 00:40 Uczciwość nie popłaca, powoduje tylko frustrację i brak zadowolenia. Jeśli dokoła nie widać uczciwości, tylko kombinowanie, kłamstwo i szydercze uśmiechy to jak przeżyć w takim środowisku. Człowiek się adoptuje i w większości równa do większości, niezależnie od tego czy ta większość mu się podoba czy nie. Jak się nie zrówna, to ginie. Przychodzą inni na jego miejsce. Tylko nieliczne jednostki wybitne sa szanowane, reszta jest odrzucona. To bzdura, iż na zachodzie czy też w USA jest lepiej. Jest inaczej. Wszystko jest bardzo pięknie przypudrowane i polukrowane, smakuje dobrze, pierwszy kęs, może dwa. Później wygląda tak samo. Rozwarstwienie jest jeszcze bardziej widoczne. Sa sklepy klasy A i B, sa kolejki dla klasy B, klasa A nie jest zainteresowana wyprzedażami, black friday'ami czy innymi. Natomiast jest jedna dobra rzecz, mniejszy stres i większa pewność siebie, która prowadzi do mniejszej frustracji i lepszego czy też skuteczniejszego działania, ale to jest tylko charakterystyczne dla kas średnich+. Możliwości sa inne. Odpowiedz Link