08.02.15, 15:49
Muszę się z wami pożegnać.
Dziękuję za 3 lata.
Nie mam siły na kretyńskie posty o kadzidełkach.
Chcę znowu żyć
Niekiedy wpadnęwink
Yoma,lapka,zmęczona,majenna zawsze dziękuję i przepraszam
Obserwuj wątek
    • yoma Re: blue 08.02.15, 17:19
      Ania, co ty, będzie ci kadzidełko pluło w twarz?

      Idź sobie, skoro musisz, ale potem wróć smile
      • blue_ania37 Re: blue 08.02.15, 17:39
        Dziękuję wrona.
        Yoma zawsze i loviuwink
        Nigdy nie wykorzystałaś moich danychwink
        Ja chcę tylko żyć
        Niekiedy wpadnę
        Narazie chcę spokoju od tematu rozwodu.
        Przeżyłam straszną a potem fajną przygodę
        www.youtube.com/watch?v=TwIZFPGVL4I
        • yoma Re: blue 09.02.15, 14:50
          Jakbyś miała ochotę, to skrob na priv bez krępacji.
    • ro35 Re: blue 08.02.15, 19:36
      goodbye my love goodbye...
      suspicious
      czymam za słowo
    • zmeczona100 Re: blue 08.02.15, 21:16
      Eeetam, ale z forum też da się żyć smile
      Wracaj szybko.
    • lampka_witoszowska Re: blue 09.02.15, 14:42
      ej, noweś!
      bo ubędzie mi argumentu, żeby tu wpadać.
      Ania.
      W dópie miej kadzidełka.
      Znaczy, nie tak dosłownie, ale jednak smile
      a co dziś na obiad? u mnie żurek. Bez jaj. Wyszły smile
    • tricolour Kto Ci taką krzywdę robi... 10.02.15, 19:43
      ... serio pytam, bo wprawdzie ja pisałem o kadzidełkach, ale dawno więc to nie może być przez mnie...
      • blue_ania37 Re: Kto Ci taką krzywdę robi... 10.02.15, 22:06
        Nie mam do nikogo pretensji o nikt mi nie zrobił krzywdy Tri

        Ja po prostu chcę zacząć na nowo swoje życie.
        Nie wiem skąd przypisaliście mi te kadzidełka ale ok.
        Prywatnie kadzidełek nie używam. Wolę z zapachowych bajerówwink świeczki.
        Nie rozumiem podejścia i patrzenie się na mnie przez pryzmat bo ona ma alimenty z górnej półki.
        Mam.
        Bo mam dziecko które zostało wywalone z domu
        Więc ktoś stwierdził że ma prawo żyć.
        Był to sędzia zawstydzony że nosi portki jak jego ojciec.
        Cały majątek ruchomy i nieruchomy zachował mój były mąż.
        Przez 10 lat małżeństwa pracowałam zawodowo

        A teraz to chcę tylko żyć i zapomnieć o bólu jaki wtedy czułam.
        I tyle.
        Nie mam żalu do nikogo.
        Tylko moje życie to już nie alimenty, podziały.
        Życie umie być miłe.
        Nie zmienię faktu że jestem rozwódką.
        Anka
        • celina1984 Re: Kto Ci taką krzywdę robi... 10.02.15, 22:23
          Jak na zarobki Twojego ex i cała otoczkę o ktorej piszesz to masz alimenty z dolnej półki. Swoja droga nie mam pojecia po co o tym wspominasz w tym patetycznym pseudo pożegnalnym watku. A teraz bardzo prosze usunąć mojego posta gdyz śmiałam go napisac w watku ktory z nieznanych mi powodów jest jakis szczegolnie chroniony na tym forum. Jednoczesnie zwracam sie z zapytaniem do administratora jaki jest powód usuwania wątków w ktorych nie ronimy łez nad pseudo odejściem Ani a wyrażamy swoja opinie. Pożegnanie to jest tak karykaturalne ze boki zrywać. Gdybym ja żegnała sie z forum to nie pisalabym jeszcze kilku odpowiedzi dzien po dniu w watku bo to jest brak konsekwencji lub moze nieudolna próba zwrócenia na siebie uwagi. I jeszcze ta forma poematu jakby zwykłego tekstu nie mozna by było napisac w zwykły sposob... ŻENADA
          • zastalemjolke Re: Kto Ci taką krzywdę robi... 10.02.15, 22:45
            Celinko dziecko (sądząc po roczniku) jak ty strasznie potrzebujesz uwagi i miłości...całe swoje zycie wpakowalas w to forum? Daj dziewczynie spokoj niech żyje i oddycha jak chce. Moze Ania pisze nadal bo jednak ciagle wierzy w ludzi? Po co jej te wiarę odbierasz?
            • celina1984 Re: Kto Ci taką krzywdę robi... 10.02.15, 22:57
              Jak to mawiają... Nie sadź po pozorach smile
            • celina1984 Re: Kto Ci taką krzywdę robi... 10.02.15, 23:04
              jakże bym chciała żeby to był mój rocznik smile lecz to niestety jedynie ciąg przypadkowych liczb.
          • yoma Re: Kto Ci taką krzywdę robi... 10.02.15, 23:04
            > Gdybym ja żegnała sie z forum 

            To może to zrób, i będzie spokòj? Na szczęście Ania nie jest tobą, i chwalić bogów.
            • celina1984 Re: Kto Ci taką krzywdę robi... 10.02.15, 23:05
              święta racja bo wcale bym nie chciała żeby była mną. bardzo słuszna uwaga
              • lampka_witoszowska Re: Kto Ci taką krzywdę robi... 11.02.15, 07:35
                bez sensu. Za krótko jesteś, żeby nie wiedzieć, że od czasu do czasu stałym klubowiczom pęka żyłka w jakimś istotnym dla nich temacie - i się żegnają. Większość już ma takie pożegnania za sobą, co bardziej niewierni nie wracają.
                Wyobraź sobie, Celinka, że wchodzisz na imprezę otwartą, w kąciku stoi grupka znajomych, a Ty z krzykiem do nich, że to, co mówi Ania, to bez sensu, łzawe i smętne. Masz prawo do własnej opinii, masz prawo ją wyrazić, ale jest to równoznaczne z wyjściem na głupka. No, nie da się inaczej porównać.
                Pomyśl. A potem i tak rób, jak chcesz smile
                • zmeczona100 Re: Kto Ci taką krzywdę robi... 11.02.15, 07:42
                  Masz prawo do własnej opinii, masz prawo ją wyrazić, ale jest to równozn
                  > aczne z wyjściem na głupka.


                  Dokładnie!
                  Celinka widocznie nie zna prostego porzekadła:
                  "Czasami lepiej siedzieć cicho i nic nie mówić, by nie wyjść na głupka, niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości" smile
                • celina1984 Re: Kto Ci taką krzywdę robi... 11.02.15, 08:42
                  Lampko z całym szacunkiem do Ciebie.... To chyba mało fortunne porównanie bo ciezko mi sobie wyobrazic ze robie cos takiego w realu. Tak samo jak ciezko mi sobie wyobrazic, ze wielu z osob tu na forum opowiada na otwartej imprezie historie jakie opowiadamy tutaj obcym przeciez ludziom. To jest zupełnie inny poziom i rodzaj komunikacji.
                  • login.kochanie Re: Kto Ci taką krzywdę robi... 11.02.15, 09:12
                    z całym szacunkiem Celinko, jest tu grupka wzajemnej adoracji ("grupka znajomych") , którym wybacza się chamstwo i histerie... wszyscy inni zazdroszczą Ani wysokich alimentów wink
                    jakoś wątek nie puchnie od pożegnań, wręcz przeciwnie , jest stale przycinany i to mówi samo za siebie
                    • lampka_witoszowska Re: Kto Ci taką krzywdę robi... 11.02.15, 09:28
                      o, proszę, proszę smile już brniemy w określenia: chamstwo i histeria, brawo smile

                      kochanie, już pomijam problem z określeniem wartości wątku inaczej niż ilością "lajków" (znaczy, wypowiedzi), pal licho, choć moim zdaniem zbyt długi czas na fejsbógu daje konkretne radosne efekty. Pal licho, jak rzekłam.

                      nie histeryzuj. Grupka wzajemnej adoracji z reguły drze ze sobą koty, że o adorowaniu Tri czy Altza nie wspomnę przez chwilową delikatność smile piszę o ludziach, którzy tu pisują od paru lat. Za parę lat czy chcesz, czy nie, tez będziesz mniej więcej znała ludzi, a ludzie Ciebie - o ile będziesz tu pisywać. (Tak, wiemy, to dno i bagno i nikt tu nie chce pisać przez parę lat smile )
                      Ani Ania nie pisała, że wszyscy jej zazdroszczą. Pisała, że zdarzają się baby ("baba" w sensie charakter, nie płeć), którym solą w oku te nieszczęsne alimenty.
                      Poluzuj warkoczyki, od razu optyka się zmieni wink
                      • celina1984 Re: Kto Ci taką krzywdę robi... 11.02.15, 09:35
                        Lampko Ania niestety pisała wprost o zazdrosci. I to wiele razy. A sposob w jakimi tym pisze oraz częstość pisania na ten temat nawet bez zwiazku z wątkiem świadczy o tym, ze ona naprawde tak sadzi...
                        • lampka_witoszowska Re: Kto Ci taką krzywdę robi... 11.02.15, 09:45
                          ale w moim odczuciu Ania pisała o tym, co wyłazi z przynajmniej paru wypowiedzi, na które natknęłam się ja. Co z kolei nei jest podstawowym problemem, bo pojmuję, że bardziej boli zaściankowość religijna. Ja jako moher to mówię. Ania jest buddystką. Ani moja droga nei jest jedyna, ani jej, ani Twoja, ani żadna - więc kogoś może zaboleć sprowadzenie wiary (osobistej, jednostkowej wiary, podkreślam, nie religii) do kadzidełek. Albo mojego moherstwa do obwieszania świata krzyżykami. I to nie chodzi o ośmieszenie wiary czy religii - ale o jakiekolwiek dotknięcie konkretnego człowieka, jeśli można zahaczyć o motywacje innych moherów piszących o kadzidełkach.
                      • login.kochanie Re: Kto Ci taką krzywdę robi... 11.02.15, 10:02
                        adorowanie tri polega na tym , że nie są kasowane jego wypowiedzi chamskie w stosunku do innych, a Ania sama wielokrotnie, dosłownie, pisała, że ludzie zazdroszczą jej alimentów , również potrafi być napastliwa a co do buddyzmu to od oświecenia dzieli ją wiele, wiele wcieleńwink
                        wzajemnie, życzę poluzowania - może kucyków?
                        • lampka_witoszowska Re: Kto Ci taką krzywdę robi... 11.02.15, 10:08
                          Pozwól, że zwrócę Ci uwagę, że nie Tobie oceniać, ile kogoś dzieli od oświecenia.
                          Swoim się zajmij, to lepsze dla Ciebie, świata i forumowiczów.

                          Tri jest wycinany, a i wątek specjalnie dla niego był założony. Ale to szczegół.
                          Niestety, moderatorstwo tego forum na moją miłość nei może liczyć.

                          I tak, są ludzie, którzy zazdroszczą Ani alimentów. Rozumiem jednak Twoją potrzebę udawania, że jest inaczej. I ok smile

                          Mam poluzowane smile i warkoczyki, i kucyki, i spineczki wypięte smile spróbuj, spróbuj, warto smile
                          • celina1984 Re: Kto Ci taką krzywdę robi... 11.02.15, 10:16
                            Szczerze... Nie moge pojąć jak mozna myślec ze ktos komuś zazdrosci ALIMENTOW.
                            • lampka_witoszowska Re: Kto Ci taką krzywdę robi... 11.02.15, 10:23
                              ja nie mogę pojąć, jak można zazdrościć alimentów smile
                              ale rozgraniczam - to, że ja nei mogę czegoś pojąć, to nei istnieje. Zaś sformułowanie, że ktoś śmie myśleć, że ktoś mu czegoś zazdrości - noooo, Celinko. Gruba agresja. Można tak myśleć, tym bardziej mając konkretne podstawy.
                              Ogromnie skupiłaś się, widzę, na tej wysokości alimentów. Zwracasz uwagę na tematykę, jaka Cię najbardziej przykuwa?
                  • lampka_witoszowska Re: Celinko 11.02.15, 09:40
                    rozumiem, że ciężko Ci sobie wyobrazić. Szanuję to. Co z kolei nie zmienia faktu, że to coś, co jest niewyobrażalne w subiektywnym odczuciu jednej, kilku lub kilku milionów osób - może po prostu, zwyczajnie zaistnieć.
    • wispar1 Re: blue 12.02.15, 11:06
      o kurde,
      pisywałam tu ze 3 lata temu
      w tym czasie Ania_blu się z forum bardzo emocjonalnie żegnała ze 3 razy
      zawsze z kimś się przy tym kłócąc (znaczy łzawo odgrywając ofiarę co prowokowało bardziej zaburzone emocjonalnie foremki do wcielania się w cudzych cerberów by własnym agresywnym emocjom dać upust)
      jakoś zawsze zjawiała się z powrotem
      od co najmniej dwóch lat sporadycznie tu zaglądam
      czytam nagłówki, sporadycznie treść a nie wypowiadam się prawie wcale
      dziś pierwszy raz od parunastu tygodni zajrzałam czy nie ma jakiegoś interesującego wątku
      i pierwszy tytuł jaki mi w oczy wpadł to znowu
      pożegnanie blu_ani
      tradycynie w stylu "inni piszą kretyńsko, ja nie mam siły, ja odchodzę, żegnajcie ci dobrzy "
      i w treści tradycyjnie któtnia
      tradycyjnie ktoś wykorzystał okazję by się wgryźć w łydkę tri
      i tradycyjnie agresywnia przyczepiona rzepem do ani_blue lampka
      wykorzystująca okazję by znowu wylać na kogoś swoją pogardę do ludzi
      Anka, zrób coś z sobą.
      Tak ostatecznie.
      Zmień postawę i przepatrz szuflady w których poutykałaś znajomych
      Bo mimo gry na słodki wrażliwy wizerunek
      ewidentnie ciągniesz za sobą kłótliwośc i generujesz agresję
      ewidentnie wyszukujesz sobie możliwości by ciągle czyjąś ofiarą móc być i na tym wizerunku wygodnie jechać.
      • yoma Re: blue 12.02.15, 11:54
        Cerber z definicji jest cudzy smile A ja bym postulowała, żeby ci z drogich forumowiczów, którzy nie są w stanie powiedzieć dobrego słowa na drogę, dali se siana i wstrzymali się z głosem w ogòle. A na pewno darowali sobie psychoanalizę, bo tematem wątku jest "cześć, papa", a nie "zróbcie mi psychoanalizę, błagam".
        • mayenna Re: blue 12.02.15, 13:37
          Yomka, no cos ty? Takiej zabawy nas chcesz pozbawić?smile
          • yoma Re: blue 12.02.15, 14:14
            OK. To ja przepraszam smile

            Ja tylko wyrażam swoje zdanie, które brzmi: niektórym się pomyliło "no to pa, Anka" z "huzia na Ankę", takich niektórych nie cenię.
            • mayenna Re: blue 12.02.15, 15:28
              A czemuż to nie cenisz? Toż to sama kwintesencja pewnej kategorii ludzi: w oczy nie powiedzą, ale jak poczują krew i sa w stadzie to atakują... Ot, taki atawizm chybasmile
              • yoma Re: blue 12.02.15, 16:18
                Sama lubię surowe mięso, taki atawizm - realne, przeznaczony do spożycia mięsień zwierzęcia hodowlanego - ale nie domagam się, żeby mnie ktokolwiek za to cenił. Jak również nie gryzę ludzi smile *


                * chyba że ktoś gryzie mnie albo moich przyjaciół tongue_out
    • lampka_witoszowska Re: blue 12.02.15, 13:39
      a tam, na zawsze smile stąd, z tego wątku smile i to tylko na tyle, na ile mi się zachce smile

      Osobiście twierdzę, że jeśli poznamy człowieka, rozumiejąc jego motywację, to już nie możemy się go czepiać. Dlatego zwykle kogoś bronię. I litościwie nei znęcam się nad tymi, którzy wdeptują po to tylko, by podkreślić, jak leją na tych, którym się zechce jakiś czas poświęcić na przepychankę, dyskusję albo jakąkolwiek wymianę zdań na forum. Toż dopiero pustka we łbie i konieczność pokazania wyższości big_grinDD

      Wara każdemu od duchowości innych, owszem. Czy Ani, czy Tri, czy Zmęczonej. To też moje smile
      Ale pociesz się, że ja jestem ta gorsza w rankingu, bo pączki kocham szczerze i je po prostu jem, kiedy mam chęć smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka