Dodaj do ulubionych

Taki cytat

21.04.15, 14:21
Cytat z Johna Lennona; jako nastolatka słuchałam Beatlesów i tylko Beatlesów, szczególną atencją darząc Johna, ale dopiero w zaawansowanej dorosłości dowiaduję się, że to bardzo mądry był człowiek ....



“ Kazali nam wierzyć, że miłość, ta prawdziwa, zjawia się tylko jeden
raz w życiu i do tego zazwyczaj przed trzydziestym rokiem życia. Nie
powiedziano nam, że miłość nie jest sterowana i nie przychodzi w ściśle
określonym czasie. Kazali nam wierzyć, że każdy z nas jest połówką
pomarańczy, że życie ma sens tylko wtedy, gdy znajdziemy tę drugą
połowę. Nie powiedziano nam, że rodzimy się w całości, że nikt w naszym
życiu nie zasługuje na to, by nieść na swoich barkach odpowiedzialność
za dopełnienie naszych braków: rozwijamy się w sobie. Jeśli jesteśmy w
dobrym towarzystwie, to jest to po prostu przyjemniejsze. Kazali nam
uwierzyć w formułę 'dwa w jednym': dwoje ludzi, którzy myślą tak samo,
zachowują się tak samo, że jedynie tak to działa. Nie powiedziano nam,
że to ma swoją nazwę: anulowanie siebie; że jedynie osoby o własnej
osobowości mogą budować zdrowe związki. Kazali nam wierzyć, że
małżeństwo jest koniecznością i że pragnienia 'nie o czasie' muszą być
stłumione. Wmówili nam, że piękni i szczupli są bardziej kochani, że ci,
którzy uprawiają mało seksu są zacofani, a ci, którzy uprawiają go zbyt
wiele nie są wiarygodni. Kazali nam wierzyć, że istnieje tylko jeden
przepis na szczęście, taki sam dla wszystkich, i ci, którzy starają się
go ominąć, skazani są na marginalizację. Nie powiedziano nam, że ten
przepis nie działa, frustruje ludzi, alienuje ich i że istnieją inne
alternatywy. Ach, nie powiedzieli nam nawet tego, że nikt nigdy nam tego
nie wyjaśni. Każdy z nas odkryje to na własną rękę. ”
Obserwuj wątek
    • pokopanka Re: Taki cytat 21.04.15, 16:49
      Lubię to! smile
      • nowel1 Re: Taki cytat 21.04.15, 20:42
        Prawda, że da się lubić ? smile
        Smutne jest jednak, a to dlatego, że nie wszyscy odkrywają. Niektórzy żyją według tych "zasad" aż do końca. Na tym forum też to widać.
        • pokopanka Re: Taki cytat 22.04.15, 15:12
          Prawda..
          Wiesz, czasem pewne rzeczy odkrywamy "na bieżąco" i pod wpływem okoliczności, które nam się przydarzają... i które weryfikują zasadność wszelkich zasad/norm itd
          Sama się na tym łapię...
          • nowel1 Re: Taki cytat 22.04.15, 16:06
            Jasne, że to kwestia doświadczeń, ale też jakiegoś otwarcia, czujności, niezamykania umysłu na inne niż to, co wpojone wychowaniem...
            • pajak30 Re: Taki cytat 22.04.15, 17:35
              ale zle, zrozumiany cytat tlumaczy np. brak lojalnosci, bo np. zdradzilem/lam, bo sie zakochalem nie mysle przeciez szablonowo...
    • pajak30 Re: Taki cytat 22.04.15, 08:56
      a nie kazdy to odkrywa...to sa takie proste rzeczy, ktore nie mieszcza sie w glowie...
      • pokopanka Re: Taki cytat 22.04.15, 15:12
        no, najprostsze zwykle jest najtrudniejsze smile
    • m.a.l.a_syrenka Re: Taki cytat 23.04.15, 13:44
      "Każdy z nas odkryje", jeżeli będzie chciał, to odkryje. Pomimo, że" kazali nam wierzyć", to nie mogą wbrew woli człowieka zniewolić go na zawsze.
      Piękne przesłanie.
      Dzięki za ten wątek.smile
      • segregatorwpaski Re: Taki cytat 23.04.15, 23:27

        Świetny cytat na to właśnie forum...
        A wiesz, że Lenon generalnie miał problem z realizowaniem w swoim życiu tego, co tak głosił pięknie?
        Pierwszą szybciutko rzucił.
        I Cynthię, jak i drugą żonę Yoko Ono lał równo.
        Jego syn,Julian był przez niego niszczony psychicznie.
        Od początku nienawidził chłopca, którego pojawienie się na świecie zmusiło muzyka do ślubu.
        Był niedojrzałym narcyzem i obrzydzała go sama myśl o byciu ojcem i członkiem rodziny mającym mnóstwo obowiązków.
        I Cynthia, i Julian często wspominali, że John był nieobecny przez większość czasu, obojętny, nadużywał narkotyków i był po prostu wredny dla syna.
        Krzyczał na niego, lżył go, dopóki dzieciak nie zalewał się łzami.
        Gdy Julian śmiał się z czegoś, John wrzeszcząc kazał mu się zamknąć, bo drażnił go śmiech syna.
        Julian powiedział kiedyś, że Paul McCartney był tak naprawdę dla niego ojcem.
        Był patologicznym kłamcą,
        Całe życie wymyślał fakty na swój temat, kłamał, aby zaspokoić swoje ego, żeby ludzie uważali go za bardziej interesującego i lepszego niż naprawdę był.
        Powiecie, że każdy z nas czasem koloryzuje, żeby przedstawić się w lepszym świetle?
        Oczywiście.
        Ale Lennon nie koloryzował, tylko wymyślił na nowo każdy punkt swojego życiorysu.
        Zmyślał, że był przedstawicielem klasy pracującej i ciężko tyrał, żeby się utrzymać, a tak naprawdę wychował się w zamożnej rodzinie.
        Opowiadał bajki o tym, że nie był w związku małżeńskim, kolejna bzdura to ta o nagłym wybuchu uczuć do Yoko Ono na wystawie (Ono uganiała się za nim miesiącami i John doskonale o tym wiedział).
        Bajdurzył o tym, że odszedł z zespołu ponieważ chciał być artystą awangardowym, a pozostali członkowie szli w pop; prawda jest taka, że musiał odejść z powodu uzależnienia od heroiny i kompletnej niezdolności do pracy.
        Przykłady można mnożyć, prawda jest taka, że Lennon odruchowo kłamał na każdy temat.
        Ludzie do dziś postrzegają go jako guru od pokoju i miłości z powodu jego działań w latach 70.
        A te działania to?
        Strzelanie sobie fotek z radykałami, którzy to radykałowie uważali go za pozera i ignoranta oraz umieszczanie w prasie wypowiedzi, których teksty ktoś za niego pisał, a Lennon tylko firmował swoim nazwiskiem.
        Oki, przepraszam, zrobił coś w polityce, dawał spore sumy pieniędzy dla Czarnych Panter i innych tego typu ugrupowań.
        A z tego nie ma co być dumnym (choć przyznaję, to mój pogląd, oczywiście można mieć inny).
        Mimo głoszenia tez, że nie interesują go pieniądze, że jest po prostu artystą, który żyje swoją muzyką. Jednak od samego początku przykładał wielką wagę do gromadzenia majątku i skupiania na sobie uwagi.
        Mimo głoszenia pięknych haseł o tym, że pieniądze przeszkadzają w osiągnięciu szczęścia i wolności, nigdy nie odmówił przyjęcia tłustego czeku również za granie na charytatywnych imprezach.
        Jego zabójca właśnie hipokryzję Lenona podał jako motyw zbrodni...
        Według niego Lennon mówił co innego, a żył zupełnie inaczej.
        Śpiewał z uczuciem ?Imagine no possessions?, tarzając się w luksusach w nowojorskim hotelu, ?Imagine no religions?, mając obsesję na puncie New Age, medytacji, I-Ching i astrologii.
        Utrzymywał, że ?All you need is love?, a był zgorzkniałym, gwałtownym i wybuchowym człowiekiem, maltretującym rodzinę i znieważającym przyjaciół.
        Mówił, że nie ma ?nothing to kill or die for?, a finansował i wspierał radykalne grupy używające przemocy. Jego życie zaprzeczało wszystkiemu, co głosił.
        A tak tylko chciałam sobie popisać wink
        Tylko z powyższą wiedzą jakoś zawsze się najeżam, jak ludzie zachwycają się jego 'mądrymi' słowami smile
        Miłej nocy smile

        • wawrzanka Re: Taki cytat 24.04.15, 00:16
          Cytując tak obszernie mogłabyś chociaż podać źródło.

          Wydaje mi się, że Nowel nie chodziło o ocenę życia Lennona, tylko o samo przesłanie. O to, żeby weryfikować to, w co każą nam wierzyć najpierw rodzice, potem nauczyciele, politycy, przywódcy religijni. Przede wszystkim jednak rodzice... to oni powinni nauczyć swoje dzieci jak być człowiekiem niezależnym od innych i jednocześnie umieć z tymi innymi dobrze żyć. A tymczasem często jest na odwrót. Rodzice tresują dzieci i potem się dziwią, że tacy wytresowani szukają w dorosłym życiu kolejnych wzorców, kolejnych guru i autorytetów. Wszędzie, tylko nie w sobie.

          Ale młode pokolenia są już nieco inne. Świat stał się jedną wielką wioską. I chociaż nadal to rodzice są tym pierwszym drogowskazem, to dzieciom łatwiej zauważyć, że świat nie jest czarno biały. Że każdy człowiek jest inny i ma prawo do własnego zdania. Że są hejterzy i są mili ludzie. To wszystko daje jednak nadzieję na nieco bardziej transparentny świat. Hipokryzja to przeżytek.
          • segregatorwpaski Re: Taki cytat 24.04.15, 07:07
            np
            listverse.com/2012/05/12/top-10-unpleasant-facts-about-john-lennon/
            voila
            >Wydaje mi się, że Nowel nie chodziło o ocenę życia Lennona, tylko o samo przesłanie.<
            Może tak może nie, ja nie bawię się w interpretację o co komu chodziło, bo zawsze może mi się jedynie wydawać - ja odniosłam się jedynie do słów: "(...) ale dopiero w zaawansowanej dorosłości dowiaduję się, że to bardzo mądry był człowiek", tam na marginesie samego wątku.
            • kasper254 Re: Taki cytat 24.04.15, 07:35
              Sama piękność to wierzyć w "mądrość", zawartą w komentowanych słowach. Nie ma w nic istotnego, nic nowego, nic odkrywczego; taki sam banał, jak w "przesłaniach" purpuratów. Wszystko, co napisał Lennon, a w co sam nie wierzył, bo się do tego nie stosował, zawarte jest w słowach ludzi sprzed tysięcy lat: niepokój, chaos, brak łączności pokoleń itd.
              A więc, co zostaje? Piękność młodości tych, co widzą w tych słowach, co widzą.
              • wawrzanka Re: Taki cytat 24.04.15, 09:21
                kasper254 napisał:

                > A więc, co zostaje? Piękność młodości tych, co widzą w tych słowach, co widzą.

                Nie rozumiem tych słów, dla mnie są puste. Młodość jest zawsze piękna bez względu na te banały. To chyba właśnie w dojrzałości/na stare lata dopiero widać, ile z tych banałów udało się wcielić w życie. Ile się miało chęci, by mimo wszystko robić to, w co się wierzyło. O ile się w coś wierzyło.
            • nowel1 Re: Taki cytat 24.04.15, 07:52
              Kiedy zaczęłam czytać Twój wywód na temat Johna, pierwsza moja myśl: facet doszedł do takich wniosków cytowanych przeze mnie po popełnieniu mnóstwa błędów, bolesnych dla niego i dla jego bliskich.
              Jeśli oczywiście to co piszesz to prawda, a nie rozdmuchana plotka z jakimiś tam prawdy okruchami - w sumie to mało istotne.
              Nie, nie sądziłam, że facet urodzony na początku wojny, niekochany przez matkę, bez kontaktu z ojcem był od młodości ukształtowany na dobrego, odpowiedzialnego człowieka.
              Myślę raczej, że przeszedł proces, rozwijał się, dojrzewał, wielka szkoda, że psychopata przerwał to życie tak wcześnie.
              Swoją drogą, ten tekst o motywach zabójstwa paradny - nie uważasz? Chory psychicznie człowiek zastrzelił idola na progu jego domu, a Ty przytaczasz słowa obwiniające ofiarę, a dokładniej jej "hipokryzję". Ech.
              • segregatorwpaski Re: Taki cytat 24.04.15, 09:29
                No racja - ech.
                Rozumienie tego 'wywodu' o Lennonie jako uzasadnienie motywu zabójstwa dopiero jest paradne.
                Dostrzegać pewne sprawy, a samemu je oceniać i wymierzać sprawidliwość to zupełnie coś innego przecież.
                Interesuję się historią Polski, tak powiedzmy ogólnie.
                Są postaci, których postępowanie uważam za chwalebne, pewne czyny świadczą o ich wielkim zaangażowaniu w sprawę, jednak życie i inne kwestie (np motywy często wink ) są mocno wątpliwe z pkt widzenia moralności, norm społecznych, czy co tam kto uznaje za wyznacznik człowieczeństwa.
                Są też takie, dajmy na to, pierwszy z brzegu - Witold Pilecki, którego postawę uważam za godną chwały. I czyny, i motywy, działania i konsekwencje jakie poniósł - stanowią dla mnie obraz Wielkiego Człowieka.
                Zakwaszony Lennon, jak pięknie by nie mówił i pisał jakoś do mnie nie przemawia.
                Ale oczywiście nie musi.
                Do innych może oczywiście.
                Tego nie neguję teraz i nie negowałam w swoich poprzednich słowach.
                Zresztą gdzies tam napisałam, że to jedynie tak na marginesie wątku piszę, przecież nie odnoszę się do samego clou cytatu, a jedynie autora.

                • nowel1 Re: Taki cytat 24.04.15, 09:43
                  No, to Ty napisałaś : "Jego zabójca właśnie hipokryzję Lenona podał jako motyw zbrodni...
                  Według niego Lennon mówił co innego, a żył zupełnie inaczej. "
                  Rozumiem, że to zdanie umieściłaś jako pewien rodzaj kropki nad i, nie zaś zupełnie bez związku.
                  A to, że ludzie są różni ( na szczęście) i mają innych bohaterów - oczywiste. Jeśli tylko dyskutują na poziomie nie obrażając się wzajemnie - tak jak my smile
                  • segregatorwpaski Re: Taki cytat 24.04.15, 11:15
                    >No, to Ty napisałaś : "Jego zabójca właśnie hipokryzję Lenona podał jako motyw zbrodni...
                    >Według niego Lennon mówił co innego, a żył zupełnie inaczej. "
                    >Rozumiem, że to zdanie umieściłaś jako pewien rodzaj kropki nad i, nie zaś zupełnie bez związku.
                    Nie, w takim razie nie rozumiesz.
                    To nie żadna kropka nad i.
                    To po prostu kolejne stwierdzenie.
                    Widzisz - wypowiedź dzielimy na tzw opis stanu faktycznego (suche fakty: np ktoś zabił), z tego tworzymy ustalenia (dodajemy coś, co odpowiada na pytanie: no i co z tego? w tym wypadku: ktoś zabił, co jest np. karalne...) i ocenę - dopiero w tym momencie dodajemy swoją ocenę tego co się wydarzyło (zabił, jest to karalne i zupelnie nie rozumiem jak tak można było, to jest złe).
                    Ja nie dodałam swojej oceny, opisałam jedynie to o czym czytałam, z czym się spotkałam w literaturze, necie.
                    O ocenie, podsumowaniu, owej kropce nad i w mojej wypowiedzi możemy mówić dopiero w tym momencie kiedy piszę, że Lennon jak pięknie by nie pisał, to dla mnie nie jest autorytetem.
                    Zresztą jakby tak poszukać, poczytać... to niewiele by ich nam zostało wink
                    Ale widzsz jak przy okazji się wpisałam w schemat tego forum - byłam naiwna w życiu i skończyłam, gdzie skończyłam (na tym forum wink), a że jestem w takiej sytuacji jakiej jestem (no czyli właśnie na tym forum) to znaczy, że obecnie jestem z definicji zrzędliwa, rozczeniowa, przemądrzała, upierdliwa itp., i dlatego nie omieszkałam się odezwać, jak cały czas zaznaczam, nie co do meritum wątku, ale tak na marginesie smile
                    • wawrzanka Re: Taki cytat 26.04.15, 00:20
                      segregatorwpaski napisała:

                      > Ale widzsz jak przy okazji się wpisałam w schemat tego forum - byłam naiwna w ż
                      > yciu i skończyłam, gdzie skończyłam (na tym forum wink)

                      Oj, to jeszcze nie jest takie najgorsze smile
            • wawrzanka Re: Taki cytat 24.04.15, 11:12
              segregatorwpaski napisała:

              > np
              > listverse.com/2012/05/12/top-10-unpleasant-facts-about-john-lennon/

              Sądzę, że większość forumowiczów, jak i ty sama, woli czytać po polsku: joemonster.org/art/31481
              • segregatorwpaski Re: Taki cytat 24.04.15, 11:18
                Ale co do zasady podaje się źródło pierwotne, prawda?
                Wtórne zawsze jest już tylko jedynie wtórnebig_grin
        • nangaparbat3 Re: Taki cytat 25.04.15, 16:03
          A cóz ma zyciorys do slów, o ile nie chodzi o polityka czy inną osobę, pragnącą mieć czy mającą nad innymi wladzę inna niz symboliczna?
          Lennon nie byl moim premierem ani politykiem, był artystą, tworcą utworów, w ktorych odnalazlam jaką część siebie samej. Okropny w zyciu typek - dostojewski - napisał parę tekstów, które należą do najmądrzejszych, jakie kiedykolwiek stworzono. Za nic nie chciałabym byc żoną czy corką Mickiewicza, Słowackiego, Manna czy Tołstoja - ALE CO TO MA DO RZECZY???????
          • nangaparbat3 Re: Taki cytat 25.04.15, 16:08
            Miało być: lennon nie był moim premierem ani SPOWIEDNIKIEM
          • kasper254 Re: Taki cytat 26.04.15, 15:25
            1....ma to do rzeczy, że jeśli ktoś pisze, iż mądry jest ten, kto ładnie dobrał składnię, frazeologię i słowotwórstwo, to można kwestionować takąż mądrość? Miliony zachwycają się, jaki d o b r y jest papież i purpuraci, tudzież Tri, bo pięknie mówią o miłości, szlachetności itd. oraz i innych rzeczach. I ja mam też się tym zachwycać? Słowem? Bo tak pięknie mówią? Przecież dla nich te piękne słowa nic nie znaczą. Są wydmuszką.
            2.A może to nonsens? Jeśli nonsens, Nanga, to jak mogłaś znaleźć w czymś takim cząstkę siebie? Legitymowanie słownych złudzeń jest jak religia lub opium.
            3. ...ma to do siebie, że można sądzić, iż ktoś nie wie, co pisze ( jak np. Lennon, nie wie, co mówi, jak papież czy inni apostołowie wiary. Oni robią to dla kasy, podziwu, z innych względów. To my - będąc na pewnym etapie życia - konstruujemy własne myśli i czasem zobaczymy, że król jest nagi. Nie ma prawdy; odkrywamy pewien punkt widzenia, zmienny w czasie, niestały, ciągle odkrywczy. Czyli: nie ktoś jest mądry, bo można tego nigdy nie odkryć, ale my m o ż e m y być mądrzy.
            3. Nb. myśli Lennona, Dostojewskiego i innych wielkich myślicieli przewijają się od zarania ludzkości. Mag pierwotnego plemienia nie mówił inaczej.
            • wawrzanka Re: Taki cytat 27.04.15, 23:48
              kasper254 napisał:

              > Miliony zachwycają się, jaki d o b r y jest papież i purpuraci, tudzież Tri
              > , bo pięknie mówią o miłości, szlachetności itd. oraz i innych rzeczach.

              Myślę, że ludzie zachwycają się tym, co mówi papież nie ze względu na treść. Oni się zachwycają odruchowo. Papież nie może być zły, tak im wpojono, papież to potęga i co by nie mówił - ma zawsze rację. Dokładnie tak jak w "Żywocie Briana", gdy tłumy przyszły pod dom Briana-Jezusa big_grin
              To jest ten sam mechanizm, który opisuje Lennon: tak nas nauczono. Młodzież już się tak masowo i bezkrytycznie do kościoła nie garnie. Kościół traci autorytet. Nawet papieżowi coraz trudniej ukryć, że król jest nagi.
        • m.a.l.a_syrenka Re: Taki cytat 26.04.15, 20:59
          Czyli jedyna rzecz, która mu tak naprawdę wyszłatto właśnie piosenki, które wykonywał.
          Reszta do ostrzału.wink
          • nowel1 Re: Taki cytat 26.04.15, 21:43
            W sumie, to jakieś takie smutne.
            Zacytowana wypowiedź jest naprawdę niegłupia, zwłaszcza dla ludzi po przejściach, z których wielu poległo właśnie próbując zrealizować wdrukowany wcześniej scenariusz tego, jako "powinno się żyć". Można by o tym pogadać, parę osób chciało, ale widzę, że sporo jest chętnych do oceny autora jako osoby "Popełniał błędy", "czynił zło". I co lepiej Wam? W porównaniu jesteście lepsi, mądrzejsi? Serio?
            • kasper254 Re: Taki cytat 27.04.15, 08:26
              Nie chodzi o ocenę autora, nowel1. Nie ma znaczenia, co i jak robił. Chodzi głównie o to, że nie można nazwać kogoś, który nie umiał konkretyzować swoich słów, mądrym. On także "nie popełniał błędów", gdyż nie wiedział w ogóle, co to jest błąd, prawda czy fałsz. "Dobro" czy zło" w ustach kogoś, kto rzuca puste słowa - nic nie znaczy. Jaja-wydmuszki. Ci wszyscy młodzi zapaleńcy krzyczą swojej kobiecie czy facetowi, że ich kochają. A po paru latach rozwód. I co - można wierzyć w ich miłość? Niektórzy mówią, że biblie danej religii są księgami miłości. Jak można im wierzyć, jeśli w owych księgach znajdujemy zbrodnie. Czy można nazwać dobrym kogoś, kto żąda, żeby dostarczać mu bezbronne, zarzynane zwierzęta? Czy jeśli milion much je gówna, to nazwiemy tą strawę dobrą?
              To piękne, jeśli zachwycasz się pięknymi słowami. Jesteś jeszcze bardzo młoda.
            • m.a.l.a_syrenka Re: Taki cytat 27.04.15, 12:21
              Zażartowałam sobie z postu wyżej. Nie chciałam zrobić ci przykrości.
              Podoba mi się taki wątek, bo nie ciśnie bezpośrednio w sprawy prawne i techniczne po rozstaniu, a właśnie daje szansę na ciekawe zastanowienie się nad sobą. Spojrzenie na twórczość artystów często daje możliwość przejścia na drugą stronę lustra i przeczesanie swoich głębszych pokładów. I to bez względu jak taki artysta radził sobie z życiem. To jest pewien rodzaj wrażliwości, z którego można czerpać i nie trzeba od razu stawiać oltarzyka osobie, która coś tworzy - że niby jak nie ideał to go negujemy i nie chcemy znać.
    • zmeczona100 Re: Taki cytat 26.04.15, 21:31
      nowel1 napisała:

      > Kazali nam wierzyć, że każdy z nas jest połówką
      > pomarańczy, że życie ma sens tylko wtedy, gdy znajdziemy tę drugą
      > połowę.

      O matulu big_grin
      Ileż razy ja to słyszałam big_grin

      I z forum dowiaduję się, że takie myślenie nadal jest obowiązujące- przynajmniej dla pewnego trójkolorowego wink
      • segregatorwpaski Re: Taki cytat 27.04.15, 22:17
        Syrenka napisała: "To jest pewien rodzaj wrażliwości, z którego można czerpać i nie trzeba od razu stawiać oltarzyka osobie, która coś tworzy - że niby jak nie ideał to go negujemy i nie chcemy znać."
        O i właśnie, to!
        O to mi chodziło.
        Zachwyt nad mądrością jest rodzajem ołtarzyka właśnie.
        Kacper to, co chciałam swoim wpisem powiedzieć, zrozumiał - przecież nikt nikomu nie zabrania słuchać, czytać, rozważać znaczenie czy głębszy sens słów, czerpać, inspirować się, no tyle, że warto robić to jakby oddzielając ich znaczenia od postaci samego autora.
        To, że autorka określiła Lennona jako mądrego człowieka też nie jest niedozwolone przecież, ma prawo tak myśleć, ja się tylko po prostu z tym stwierdzeniem nie zgadzam. Mądry człowiek nie powinien być egocentryczny. Mądry człowiek powinien pozostawić po sobie coś więcej niż tylko słowa, powinien pozostawić po sobie dobre wspomnienia swoich najbliższych.
    • molly_wither Jednym słowem rodzice to kłamczuchy nt 01.05.15, 14:51

      • nowel1 Re: Jednym słowem rodzice to kłamczuchy nt 04.05.15, 15:11
        Tak to zrozumiałaś, serio?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka