Dodaj do ulubionych

Przepisanie mieszkania na współmałżonka

29.04.15, 09:23
Witam,
Potrzebuję porady. Jestem na etapie składania pozwu rozwodowego bez orzekania o winie i starania się o alimenty na dziecko i siebie. Mamy z mężem wspólne mieszkanie na kredyt. Mąż zmienia pracę od poniedziałku i stwierdził, że musimy przepisać na niego mieszkanie w ciągu miesiąca, bo potem będzie miał problemy ze zdolnością kredytową (tak twierdzi). Ja muszę wyprowadzić się z synkiem i wynająć mieszkanie w innym mieście (chcę wrócić do rodzinnego miasta). Nie stać mnie na spłatę kredytu obecnego mieszkania, stąd moja decyzja. Niestety, dopóki sąd nie ustali alimentów, nie jestem w stanie się wyprowadzić, ponieważ nie mam za co wynająć mieszkania. A mąż coraz bardziej naciska. W tej chwili nie mogę pójść do pracy ze względu na stan zdrowotny. Co mam robić? Poradźcie! Boję się, że jak przepiszemy mieszkanie na niego, to będzie mnie próbował szybko stąd wyrzucić... sad
Obserwuj wątek
    • majowa_lamia Re: Przepisanie mieszkania na współmałżonka 29.04.15, 10:19
      piszę od razu i ostrzegam NIGDY SIĘ NA TO NIE ZGADZAJ, nie przepisuj mieszkania na męża:

      1. żeby przepisać część wspólnego mieszkania na współmałżonka musicie najpierw podpisać rozdzielność majątkową
      2. następnie spotykacie się u notariusza, gdzie jeden z małżonków, przepisuje mieszkanie na drugiego współmałżonka - to sporo kosztuje, bo jest liczone od wartości mieszkania - w akcie notarialnym jest zapis, że na dzień ... mieszkanie jest obciążone kredytem w wysokości ... że kredyt jest wspólny, ale że strona przejmująca całe mieszkanie zobowiązuje się do samodzielnego spłacania kredytu i że w przypadku gdyby się z tego nie wywiązała - temu co dał przysługuje prawo do żądania zwrotu kwot, które musiałby zapłacić bankowi
      3. pozostaje wspólny kredyt - banku nie interesuje rozwód i przepisanie mieszkania - bank nigdy w życiu nie zgodzi się na odłączenie Ciebie od kredytu, naprawdę; jeżeli chcesz miec potwierdzenie to możesz napisać do banku zapytanie, czy gdyby zaistniały takie to a takie okoliczność - zostałabyś odłączona od kredytu

      Nie zgadzaj się na przepisanie mieszkania na męża! NIGDY!

      Gdy się rozwodziłam - z wyłącznej winy męża (zgadzał sie na wszystko, bo miał straszne wyrzuty sumienia chyba - zdradzał) ex mąż właśnie tak zrobił, tzn przepisał na mnie jego część mieszkania, następnie wystąpiliśmy do banku o przepisanie kredytu tylko na mnie. Bank się nie zgodził i wtedy dla nas to było totalne zaskoczenie - nie podając żadnego powodu, nie musiał. I cóż - minęło 6 lat, mieszkanie jest moje, sama spłacam kredyt - ale mój ex jest obciążony kredytem i już nigdy nic na kredyt nie kupi ... i nigdy nie wie, czy nie będzie tak, że komornik zajmie mu konto, bo jego ex żona przestała spłacać kredyt .... Gdybym przestała spłacać kredyt, komornik natychmiast ściągałby należność od ex, a ten na drodze sądowej mógłby żądać ode mnie zwrotu tych pieniędzy. Ale mieszkanie i tak byłoby - i będzie - nadal tylko moje.

      NIGDY TEGO NIE RÓB

      PS: zdolność kredytowa nie ma tu żadnego znaczenia, uwierz mi, tzn. choćby Twój mąż bóg wie ile zarabiał - bank nigdy nie zgodzi się na odłączenie Ciebie od kredytu - pomyśl sobie - teraz ma dwóch zobowiązanych i tym samym mniejsze ryzyko braku wpłaty - czemu ma dobrowolnie z tego zrezygnować?

      jeżeli masz jeszcze jakieś pytania - odpowiem z chęcią
      • heniek.8 Re: Przepisanie mieszkania na współmałżonka 29.04.15, 19:57
        > jeżeli masz jeszcze jakieś pytania - odpowiem z chęcią

        ja mam pytanko - co by było gdybyś np. zachorowała na tyle że już trwale nie możesz pracować i dostajesz powiedzmy jakąś symboliczną rentę
        wtedy Twój stary będzie spłacał kredyt - sam albo przez komornika
        nie ma szansy na to żeby odzyskał od Ciebie te kwoty, co wtedy?
        czy może on jakoś przywrócić sytuację że mieszkanie jest wspólne w proporcji własności kto ile wpłacił?
        • majowa_lamia Re: Przepisanie mieszkania na współmałżonka 05.05.15, 10:38
          no cóż ... wtedy to komornik może zabrać mi mieszkanie na poczet długu - ale że mieszkanie jest banku, dopóki kredyt niespłacony to chyba ex jest w czarnej dupie w takiej sytuacji ... smile

          ach, tak mi przykro ...

          ex w każdym razie nie może w żaden sposób cofnąć tego przepisania mieszkania na mnie i jednostronni zmienić stanu własności tongue_out
          • heniek.8 Re: Przepisanie mieszkania na współmałżonka 05.05.15, 22:39
            pytałem bo moja stara chce mnie na coś takiego namówić
            i jeszcze spłacać mnie w "dogodnych ratach" smile
            ale nie rozumiem dlaczego Ty dajesz uśmieszki - Twój stary ma powróz na szyi na 20 lat, wprawdzie na własną prośbę, ale odrobina współczucia by się przydała
            • majowa_lamia Re: Przepisanie mieszkania na współmałżonka 07.05.15, 09:02
              heniek - nie podpuszczaj ... stary był dorosły jak przestał używać mózgu, nie ponoszę za to żadnej odpowiedzialności tongue_out jakby nie wsadzał tam gdzie nie trzeba to by nie miał powroza smile

              PS: nie zgadzaj się na takie układy z ex - jak się mam mieszkanie na kredyt i się rozwodzi to po prostu trzeba je sprzedać
              • canella80 Re: Przepisanie mieszkania na współmałżonka 08.05.15, 09:37
                No tak, tylko my nie możemy sprzedać mieszkania na kredyt, bo będziemy mieć sporo długu wobec banku. Kredyt mamy we frankach. Jak go braliśmy, to frank kosztował jakieś 2,40. Teraz wiadomo ile uncertain I co zrobić w tej sytuacji???
                • majowa_lamia Re: Przepisanie mieszkania na współmałżonka 08.05.15, 11:49
                  polecam wizytę u dobrego, bezstronnego prawnika
                  można na pewno podpisać umowę, w której dwie strony zobowiążą się do konkretnych działań, w szczegółach nie umiem Ci doradzić, bo sytuacja jest trudna

                  jedno jest pewne - NIE PRZEKAZUJ SWOJEJ CZĘŚCI MIESZKANIA MĘŻOWI smile
      • canella80 Re: Przepisanie mieszkania na współmałżonka 30.04.15, 08:59
        Dzięki! Będę dzwonić do banku. Ciekawe, czy mąż zdaje sobie sprawę z tych wszystkich wymagań, o których napisałaś... Pozdrawiam smile
        • pokopanka Re: Przepisanie mieszkania na współmałżonka 30.04.15, 09:53
          uwierz mi, że bankowi jest kalafiorem Wasza sytuacja osobista - sama to przerabiam - pomimo rozwodu i podziału (mieszkanie jest moje), kredyt nadal jest wspólny (z bardzo prostych powodów 1.brak mojej własnej zdolności oraz 2 bardziej ekonomiczny - w życiu nie dostałabym takich warunków jak tamte sprzed lat, co się przekłada na wysokość raty )
        • potwor_z_piccadilly Re: Przepisanie mieszkania na współmałżonka 03.05.15, 18:02
          canella80 napisała:

          > Będę dzwonić do banku.

          Co za mania?
          Dzwonić to możesz sztućcami podczas ich zmywania. Ty idź osobiście i w cztery oczy porozmawiaj z kimś kompetentnym (mąż nie musi tego wiedzieć) i raz, nie zapominaj, że bank jest przyjacielem Twoich pieniędzy, a nie Twoim, a dwa, może dowiesz się czy małżonek Twój już jakichś ruchów w tym banku nie kombinował zrobić, a trzy, wybadaj jak bank widzi Wasz ewentualny pomysł sprzedaży mieszkania, wcześniejszą spłatę kredytu i jeśli taka możliwość jest, to ile to kosztuje.
          Pewnie coś kosztuje, ale pozbycie się uciążliwego mola i wyjście na prostą, musi kosztować. Niestety.

          > Ciekawe, czy mąż zdaje sobie sprawę z tych wszys
          > tkich wymagań, o których napisałaś...

          Też ostrożnie. On nie wszystko to co Ty wiesz, powinien wiedzieć. A już na pewno tego co myślisz.
          Po co ta ostrożność?
          Ano, na wypadek jego ewentualnego knowania przeciwko Tobie. Możliwe, że kombinuje na minę Cie wsadzić. Ty mu mieszkanie dasz, a on nagle stanie się niewypłacalny i płacisz Ty.
          Jesteś jak żyrant i tak zostanie, nie łudź się.


    • pokopanka Re: Przepisanie mieszkania na współmałżonka 29.04.15, 11:01
      to jest ściema, co ma zdolność po zawarciu kredytu? nikt tego nie weryfikuje, pod warunkiem regularnej spłaty rat
      nie uważam tez, że wyprowadzka przed rozwodem "donikąd" jest dobrym pomysłem, rozumiem, że jest źle, ale to nie jest tak, ze jedna strona strona się uprzejmie usuwa, bo druga tak chce

      docelowo - jeżeli on zostaje w Waszym wspólnym skredytowanym mieszkaniu to docelowo powinien Cię spłacić z wartości rynkowej pomniejszonej o wartość pozostałego kredytu i ew rozliczenie nakładów (w zależności kto realnie ponosi),
      do tego czasu powinnaś w połowie ponosić koszty utrzymania jako współwłaściciel i kredytu jako współkredytobiorca.
      naciski to nie jest forma ani współpracy, ani kompromisu, tylko wymuszenia z powodu nieznajomości konsekwencji.
      na czas trwania procesu rozwodowego wnieś o zabezpieczenie alimentów - bo możecie się nie rozwieść po pierwszej rozprawie - ale na niej zapadnie tez ustalenie ad zabezpieczenia alimentów.
      jesli samodzielnie ponosisz wszystkie koszty utrzymania - wnieś o zabezpieczenie potrzeb rodziny...

      no, rozwód to nie tylko cięcie emocjonalne, ale również ekonomiczne i trzeba rozważyć konsekwencje i ocenić siły.
      jako matka z dzieckiem masz też prawo pierwszeństwa uzasadnione w pozostaniu w mieszkaniu, o ile dasz radę unieść i bieżące opłaty, i spłatę rat kredytowych i życie
      a jeśli brak porozumienia to może warto rozważyć sprzedaż, spłatę kredytu i podzielenie się tym, co zostanie (jeśli)

      generalnie póki nie ma rozdzielności / czy przez rozwód czy notarialnie - tak jak napisano powyżej - nie rób nic ze strachu czy innych emocji
    • wawrzanka Re: Przepisanie mieszkania na współmałżonka 29.04.15, 11:40
      Dziewczyny dobrze ci radzą. Nie rób niczego, bo mąż naciska. Zbieraj informacje, dowiaduj się. Sytuacja nie jest taka prosta, raczej nie uda się wam załatwić tak skomplikowanej sprawy w ciągu miesiąca. Tobie odpowiada taki pośpiech?

      Mąż nie ma żadnej możliwości prawnej wyrzucenia cię z mieszkania, więc tym problemem już się w ogóle nie przejmuj. W dodatku wygląda na to, że mąż coś przed tobą ukrywa, albo ty nie opisujesz jego zamiarów szczegółowo.
    • brak.slow Re: Przepisanie mieszkania na współmałżonka 13.05.15, 09:25
      jak sie czlowiek spieszy, to sie diabel cieszy,
      Uwazaj dziewczyno, spryciarz chce cie wrobic w kredyt i jednoczesnie pozbawic praw do mieszkania. Lamia ci dobrze napisala.
    • canella80 Re: Przepisanie mieszkania na współmałżonka 18.05.15, 12:16
      Dzięki wszystkim za rady! Byłam już w banku i wszystko wiem... Żeby przepisać mieszkanie na męża musielibyśmy załatwić sobie rozdzielność majątkową, a potem zgłosić się do notariusza i podpisać z bankiem zmianę warunków umowy o kredyt mieszkaniowy. Mężowi strasznie się spieszy z formalnościami uncertain Zmienił zatrudnienie z umowy o pracę na freelance i podobno jak podpisze nową umowę, to bank będzie mógł się dop....przyć odnośnie zdolności kredytowej i przez najbliższe dwa lata niczego nie będzie mógł zmienić. Ja nadal będę współkredytobiorcą. Czy jest sens składać wniosek o rozdzielność majątkową w przeciągu tego miesiąca i narażać się na dodatkowe opłaty z tym związane. Pozew rozwodowy najprawdopodobniej zostanie złożony przeze mnie w tym tygodniu, bo nie ma odwrotu i musimy się rozwieść. A po rozwodzie rozdzielność już będzie. Jak to załatwić? Wszystko pod górkę sad A ja już jestem na skraju wyczerpania psychicznego... Przeprowadzić się z synkiem do innego miasta, wynająć mieszkanie (nie wiem za co), znaleźć pracę i zacząć życie od nowa... Jak to ogarnąć??? Mąż w ogóle nie myśli, co ja czuję... Liczą się tylko formalności i kasa...
      • wapinka Re: Przepisanie mieszkania na współmałżonka 18.05.15, 14:26
        Ale po oc masz isc do notariusza i to podpisywac, skoro:

        podpisać z bankiem zmianę warunków umowy o kredyt mi
        > eszkaniowy.

        zeby z kims podpiac zmainy umowy trzeba by ta druga strona tu bank sie na to zogdzila. Bank sie zogdzi?
        • canella80 Re: Przepisanie mieszkania na współmałżonka 18.05.15, 18:44
          Bank się zgodzi, ale ponoć najpierw wizyta u notariusza...
      • yoma Re: Przepisanie mieszkania na współmałżonka 18.05.15, 21:05
        Czy ja cię dobrze rozumiem? Masz zamiar zrobić tak, żeby spłacać przez najbliższe 30 lat nieswoje mieszkanie?

        Niech mąż ruszy tyłek i szuka kupca, ot co.
        • majowa_lamia Re: Przepisanie mieszkania na współmałżonka 19.05.15, 16:29
          canella80 - napiszę jeszcze raz

          NIE ZGADZAJ SIĘ NA PRZEPISANIE MIESZKANIA NA MĘŻA

          bez względu na to, co powiedział bank, mąż, teść, koleżanka, ksiądz i ktokolwiek inny

          NIE i KROPKA - to nie prawda, że jak przepiszesz mieszkanie na męża bank się zgodzi na odłączenie Ciebie od kredytu - masz to na piśmie? Ile jeszcze przed Wami lat kredytu?

          Powiem tak - w momencie, kiedy ja byłam z takim wnioskiem w banku, już po przepisaniu mieszkania przez męża na mnie zarabiałam 10-krotność raty kredytu. Plus na koncie w tym samym banku na lokacie była 1/3 wartości mieszkania. Moja lokata. Wydawałoby się że dużo, prawda? Że bezpiecznie dla banku, prawda?

          Napisałam w piśmie do banku, że ze względu na rozwód w toku (załączyłam pozew), zaświadczenie o zarobkach z ostatnich 6-miesięcy, akt notarialny przekazujący na mnie mieszkanie. Poprosiłam o odłączenie mojego męża od kredytu. W razie czego zasugerowałam, że jestem skłonna przedstawić dodatkowe zabezpieczenia itd.

          A teraz uważaj - w odpowiedzi na moje szczegółowe stronicowe pismo dostałam odpowiedź:
          w odpowiedzi na Pani pismo z dnia ... bank informuje że nie wyraża zgody na odłączenie pana XY od kredytu. KROPKA. Rozumiesz? Nie tłumaczyli dlaczego, nie podali argumentów - bo nie muszą!

          Proszę jeżeli jest tu ktokolwiek, kto otrzymał taką zgodę niech napisze i przedstawi info o % kredytu / wartości mieszkania itd.

          PS: podpisanie rozdzielności majątkowej to 100 zł, o ile dobrze pamiętam

          Jeszcze raz: napisałaś tu prośbę o radę - więc Ci radzę. Na wszystkie sugestie męża mów - NIE ZGADZAM SIĘ i nie marnuj swojej energii na rozmyślanie i rozmawianie na ten temat, bo za chwilę będziesz w czarnej d....


          POWODZENIA!
          • tanahoe Re: Przepisanie mieszkania na współmałżonka 19.05.15, 21:57
            Dokładnie tak jak powyżej. Nie przepisuj mieszkania. Może na odwrót zrób. Najpierw wystąpcie do banku o przepisanie kredytu a potem jak Bank wyrazi zgodę to przepisz mieszkanie. Ja jestem też udupiona przez kredyt. Nawet rozwodu nie ruszam, bo szanowny Pan nie zgadza się na nic. Ani na sprzedaż, ani na spłatę mnie. Do tego prawnik poinformował mnie, że jeśli na przykład sąd zasądzi mu spłacenie mnie. Ja wezmę kasę. Bank nie zgodzi się na to aby on przejął kredyt. Niestety wszędzie piszą, że jest trudno przepisać kredyt, bo bank chce mieć 2 osoby. Ja biorę kasę. On przestaje spłacać kredyt. bank zabiera moją kasę. On zostaje z mieszkaniem. Ja bez kasy i mieszkania i ciężko będzie coś od niego odzyskać. Adwokat mówił mi, że najgłupszą rzeczą jest godzenie się na cokolwiek bez gwarancji z banku, że wyrazi zgodę na przepisanie kredytu. Mam nadzieję, że nic nie podpisałaś. Bo zostaniesz bez mieszkania a w razie jego nie płacenia przez ex męża bank przyjdzie do Ciebie.
            • canella80 Re: Przepisanie mieszkania na współmałżonka 20.05.15, 09:22
              Na szczęście nic jeszcze nie podpisywałam. A mąż coś się ostatnio zawiesił z tym przepisywaniem mieszkania na niego. Chyba jednak są jakieś kłopoty... Majowa lamia i tanahoe dzięki raz jeszcze. Przekonałyście mnie smile Pozdrawiam.
              • koronka2012 Re: Przepisanie mieszkania na współmałżonka 20.05.15, 21:53
                Z tego co rozumiem, macie kredyt we frankach. "Przepisanie" go na jedną osobę wymaga spełnienia warunków wg aktualnych oczekiwań banku - w przypadku kredytów frankowych są to zarobki rzędu kilkudziesięciu tysięcy zł. Chyba, że w grę wchodziłaby całkowita zmiana umowy kredytowej na złotówki, ale przeliczenie po obecnym kursie zarżnęłoby pewnie was oboje.
                • majowa_lamia Re: Przepisanie mieszkania na współmałżonka 21.05.15, 10:53
                  koronka - mylisz się
                  żadne zarobki nie gwarantują, że Bank się zgodzi - przećwiczyłam i wiem, więc po co te zgadywanki?
                  • jatojagodnik Re: Przepisanie mieszkania na współmałżonka 21.05.15, 11:55
                    Ja właśnie próbuję to załatwić. Mam wystarczajace zarobki, kredyt jest na około 15% wartosci nieruchomości - dostałam odmowę! A w czasie kilku pierwszych wizyt w banku i wstępnych rozmów z paniami zza biurka nie było ŻADNYCH wątpliwości, że wszystko pójdzie jak po maśle. Podpisaliśmy wstępna umowę notarialną, wyznaczyliśmy terminy - wydawało sie że z dużym zapasem i klops. Kombinuje z kredytem w innym banku na spłatę tego pierwszego, został mi miesiąc na załatwienie formalności...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka