Witam,
Potrzebuję porady. Jestem na etapie składania pozwu rozwodowego bez orzekania o winie i starania się o alimenty na dziecko i siebie. Mamy z mężem wspólne mieszkanie na kredyt. Mąż zmienia pracę od poniedziałku i stwierdził, że musimy przepisać na niego mieszkanie w ciągu miesiąca, bo potem będzie miał problemy ze zdolnością kredytową (tak twierdzi). Ja muszę wyprowadzić się z synkiem i wynająć mieszkanie w innym mieście (chcę wrócić do rodzinnego miasta). Nie stać mnie na spłatę kredytu obecnego mieszkania, stąd moja decyzja. Niestety, dopóki sąd nie ustali alimentów, nie jestem w stanie się wyprowadzić, ponieważ nie mam za co wynająć mieszkania. A mąż coraz bardziej naciska. W tej chwili nie mogę pójść do pracy ze względu na stan zdrowotny. Co mam robić? Poradźcie! Boję się, że jak przepiszemy mieszkanie na niego, to będzie mnie próbował szybko stąd wyrzucić...