Dodaj do ulubionych

brak odwagi na rozwód

26.04.16, 22:02
Witam
19 lat razem- dwoje dzieci 5 i 10 letnie, zblizam się do 40stki. Od 5 lat mamy kryzys, mąż ze mną nie rozmawia, nie śpi, nie okazuje czułości- raczej nie kocha, nie ma innej kobiety. Jestesmy razem dla dobra dzieci. On nie chce isc na terapie- probowalam rozmów, bezskutecznie. Stwierdził , ze nie odpowiadam mu, bo nie dbam o dom i dzieci tak jak on by chciał...Dodam, ze pracuje zawodowo i nie zawsze mieszkanie jest ogarniete, nie zawsze tez mam obiad- dzieci jedza w szkole, my w pracy. Nie wiem juz co robić, ciezko mi zyc bez bliskosci drugiej osoby, a z drugiej strony strach przed sama nie wiem czym i dzieci...sad, nie chce im spieprzyc zycia. Proszę o slowa otuchy, porady?
Wczoraj usłyszałam, że jestem błędemsad w jego życiu
Obserwuj wątek
    • smuteksmutek77 Re: brak odwagi na rozwód 26.04.16, 22:03
      Mam tez pytanie odnosnie miekszani- jesli wspolne i na kredyt i mąż nie chxe sie wyprowadzic to jest szansa, zebysmy mieszzkali osobno?
      • mozambique Re: brak odwagi na rozwód 27.04.16, 09:44
        dalczego mąz ma sie wyprowadzić ? to ty masz go dosyc wiec ty sie wyprowadź
        • smuteksmutek77 Re: brak odwagi na rozwód 27.04.16, 15:45
          Ja nie chce zostawic dzieci
          • mozambique Re: brak odwagi na rozwód 28.04.16, 09:38
            to nie zosatwiaj , wyprowadz sie z dziećmi ,

            dopóki nie macie rozowdu i podziału majątku zadne z was nie ma obowiązku wyprowadzki bo sie drugiemu nie podoba
    • azja001 Re: brak odwagi na rozwód 27.04.16, 08:55
      Dochodzenie do takich decyzji to długi czasem proces. Skoro kryzys trwa 5 lat a ty nadal nie możesz liczyć na męża, a co gorsze on stosuje wobec ciebie swoistą przemoc psychiczną to mysle że to kwestia czasu kiedy podejmiesz ostateczna decyzję. To musi być twoja i tylko twoja decyzja, a nie taka podparta cudzymi sugestiami.
      Dzieciom spieprzysz życie jak będziesz tkwić u boku człowieka który cie rani i nie daje odrobiny bliskości i poczucia bezpieczeństwa bo niestety będzie to coraz gorzej wpływać na twoja psychikę a w efekcie będziesz coraz bardziej nieszczęśliwa. A dzieci nigdy nie będą szczęśliwe u boku nieszczęśliwych rodziców. Podjęcie decyzji jest czasem trudniejsze niż sam rozwód.
      • smuteksmutek77 Re: brak odwagi na rozwód 27.04.16, 15:47
        Wiem, ze trudna decyzja- dlatego piszę- szukam kopa, wzmocnienia
        • yoma Re: brak odwagi na rozwód 27.04.16, 16:53
          Ale wychylasz się w kierunku rozwód czy w kierunku trwanie?
          • smuteksmutek77 Re: brak odwagi na rozwód 27.04.16, 18:19
            Jak mnie mąż obrazi to mam chcę sie rozwiesc, jak patrzę na mohe dzieci to mam ochote trwac
            • yoma Re: brak odwagi na rozwód 27.04.16, 18:21
              Z dziećmi się przecież nie rozwodzisz.
              • taki-sobie-nick Re: brak odwagi na rozwód 27.04.16, 19:25
                yoma napisała:

                > Z dziećmi się przecież nie rozwodzisz.
                >
                Oj Yoma Yoma. Już widzę bezkonfliktowe wspólne wychowywanie dzieci po rozwodzie. Zwłaszcza w takim stadle.

                • yoma Re: brak odwagi na rozwód 27.04.16, 19:35
                  Czy mówiłam cokolwiek o bezkonfliktowym wychowywaniu?
                  • novalee1 Re: brak odwagi na rozwód 29.04.16, 17:21
                    Dolaczam sie do watku strach przed rozstaniem. Decyzje juz podjelam, teraz tylko zaplanowac jak i kiedy. ..Nie jest latwo gdy wychowuje sie razem dziecko. ..
                    • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: brak odwagi na rozwód 31.05.16, 20:26
                      Ja też się dołączam. nie ma nic gorszego niż męka niezdecydowania i karmienia się złudną nadzieją że będzie lepiej. U mnie o tyle gorzej, że identyczne jak zachowania Twojego męża bierno-agresywne + ciągłe pretensje o wszystko i żale z d...py wzięte wynikają z jego zaburzeń osobowości - więc niejako powinnam uznać go za chorego...
                      jednak mój duży synek mi tłumaczy, że gdyby ojcu zależało na rodzinie to by się leczył (terapia) + poszedłby ze mną na terapię małżeńską (całą przechodziłam sama).
                      Praktycznie słowo w słowo które napisała "Smutek" jest identycznie u mnie.
                      Ale ja już chyba wiem:
                      Trzeba sobie zadać pytanie: JAKA STAROŚĆ MNIE Z NIM CZEKA. Wyobraźcie sobie zgryźliwego tetryka całego w pretensjach, wiecznie ze skrzywiona miną, reagującego IRYTACJĄ gdy mówię żeby przestał narzekać, albo gdy jestem uśmiechnięta, obarczającego mnie odpowiedzialnością za to jaki jest beznadziejny. Złośliwego, cynicznego, wrednego, szukającego powodu do wylania na mnie swojej frustracji...
                      I ta wizja pozwala mi podjąć ostateczną decyzję, pomimo że ja (niestety) jeszcze coś do niego czuję.
                      Cale życie podejmowałam decyzje sercem, kochałam mocno - ale teraz czas na ROZSĄDEK.
                      Żeby nie zmarnować tego czasu, który mi jeszcze tu pozostałsmile
                      • caramba68 Re: brak odwagi na rozwód 28.06.16, 22:55
                        Dokładnie tak miałam! Jak sobie pomyślałam, że mam z tym człowiekiem dożyć starości/nie gwarantowane/ to mnie trzęsło.
      • izarepa1 Re: brak odwagi na rozwód 27.09.16, 09:22
        ok, ale gdy finansowo nie stac cie ani na splate meza, ani na wyprowadzke, a po sprzedazy mieszkania, oddania bankowi co mu nalezne i podziale po polowie okazuje sie, ze nie masz sie gdzie podziac to co dalej? nie ma bata- nie masz kogos na boku, kto bylby chetnie cie przygrnac- zostajesz tam gdzie jestes. I pozostaje udawac dla dobra dzieci.
        • jadowitazolza Re: brak odwagi na rozwód 27.09.16, 12:01
          Izarepa, jeżeli stać Cię byłoby na wynajem małego mieszkanka dla siebie i dzieci, to już jesteś wygrana. Trwanie w udawaniu na dłuższą metę do niczego dobrego nie prowadzi. Sama jestem dzieckiem rodziców, którzy przez -dzieści lat udawali, że w rodzinie nie ma problemu. A on urastał sobie, aż osiągnął skalę wrzasków, rękoczynów i znęcania się jedno nad drugim. Jako dorosła osoba noszę to w sobie i widzę, że ma to cały czas ogromny wpływ na to kim i jaka jestem.
          • izarepa1 Re: brak odwagi na rozwód 27.09.16, 13:56
            ale co jak nie stac? jak maz moze ale nie musi regularnie placic alimentow ( bo ma DG a z nia roznie bywa?). Jak juz znajde jakas rudere, to mam takie warunki fundowac dzieciom? bo skoro w domu nie ma patologii, awantur, standard mieszkania i warunki zyciowe dzieci maja swietne a tylko tatus nie kocha mamusi, to mam na sile wychodzic z domu, bo boli mnie ego?
    • giselle1976 Re: brak odwagi na rozwód 30.04.16, 11:15
      Ja do decyzji o rozwodzie dojrzewałam można by rzec prawie całe małżeństwo. 9 z 10 lat trwania. Wiedziałam, że starości z nim nie spędzę ale bałam się podjąć decyzję. Dziś jestem prawie 3 miesiące po rozwodzie i zastanawiam się czego ja się tak bałam. Od zawsze wszystko było na mojej głowie, liczyć na niego i tak nie mogłam, tyle tylko, że fizycznie był.
      W perspektywy czasu stwierdzam jak ktoś tu już napisał, że najtrudniejsze jest podjęcie decyzji. Ja kiedy to zrobiłam poczułam jakby nie wiem jak ogromny ciężar ze mnie spadł. I choć był przede mną rozwód to i tak czułam, że mam już z górki.
      Dodatkowo krótko przed rozprawą poznałam kogoś kto znalazł się także w ciężkiej sytuacji - został wdowcem w wieku 42 lat. Zaczęliśmy do siebie pisać, wymieniać się swoimi problemami i bólami i to trwało praktycznie 4 miesiące. W tym czasie nie spotykaliśmy się , tylko maile. To nas tak bardzo połączyło, że dopiero od miesiąca spotykamy się. Jest wspaniale i wszystko zmierza w dobrym kierunku.
      Ja uważam decyzje o rozwodzie jaką jedną z najbardziej właściwych w moim życiu. W końcu przestałam żyć w zawieszeniu. Czuję, że żyję naprawdę. Tobie też tego życzę.

      Najważniejsze jest podjęcie decyzji. Ty musisz przede wszystkim słuchać swojego serca - co ono Ci mówi. Bo serce zawsze wskazuje właściwą drogę. I nie martw się czy sama sobie dasz radę. Mnie tylko ta myśl blokowała tak długo. Jak widać dawałam gdy byłam mężatką choć jakby bez męża i daję teraz. Ty też dasz.
      • novalee1 Re: brak odwagi na rozwód 01.05.16, 14:04
        Serce mi mowi rozwiedz sie. ..ale potrzebuje dobry plan,bo corka ma dopiero 10 lat i na pewno nie chcialaby sie wyprowadzic od ojca, tak czuje ze moglabym ja tez wtedy stracic. ..A nie chce.
        • taki-sobie-nick Novalee, o co ci chodzi w sygnaturce? 11.05.16, 19:53
          Co ma oznaczać ta hurraoptymistyczna myśl?
      • iwonajoanna33 Re: brak odwagi na rozwód 02.10.16, 18:30
        Prosze sie do mnie odedzwac na maila mialam cos podobnego bardzo prosze musze z kims pogadac bo oszlaleje iwonajoanna33@gmail.com
    • paulina7171 Re: brak odwagi na rozwód 30.04.16, 11:42
      Jesteś pewna, że na horyzoncie nie ma innej pani?

      Skoro on taki biedny, skrzywdzony, zaniedbany misio, a Ty taka wszystkiemu winna, to na 99 procent masz konkurentkę. Zadziwiające, ale jeśli chodzi o inną kobietę, panowie zachowują się jak spod sztancy.

      Nie, trwanie razem nie będzie dobre dla dzieci. Nawet 5-letnie dziecko widzi, gdy coś jest nie tak między rodzicami. Wierz mi, wiem, co mówię, bo sama byłam takim dzieckiem.
      • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: brak odwagi na rozwód 31.05.16, 21:05
        paulina7171 napisała:

        > Jesteś pewna, że na horyzoncie nie ma innej pani?
        >
        > Skoro on taki biedny, skrzywdzony, zaniedbany misio, a Ty taka wszystkiemu winn
        > a, to na 99 procent masz konkurentkę. Zadziwiające, ale jeśli chodzi o inną kob
        > ietę, panowie zachowują się jak spod sztancy.


        Wcale niekoniecznie. Są też typy które nie zdradzają (koronny argument mojej teściowej: "on ma swoje wady ale jest taki że cię nigdy nie zdradzi!"). Ośmielę się nawet rzucić tezę, że często ci co nie zdradzają, tacy o sztywnym i wyidealizowanym myśleniu - są dla partnerek/żon z natury NAJBARDZIEJ TOKSYCZNI... wiecznie spięci, wymagający, wiecznie niezadowoleni, bez odrobiny zrozumienia czy tolerancji dla słabości...
        On cię nie zdradzi, ale w białych rękawiczkach zniszczy cię psychicznie, zamieni w emocjonalny wrak... a na zewnątrz, przed ludźmi - chodzący IDEAŁ (miły, grzeczny, uprzejmy)...
        Mam wrażenie że tacy karmią się naszym cierpieniem, bezsilnością, zaspokajają jakieś swoje chore potrzeby...a na zewnętrz BIEDNY CIERPIĄCY ZANIEDBANY MISIO CO MA NIE DO WYTRZYMANIA ŻONĘ.
        • cubalibre100 Re: brak odwagi na rozwód 05.09.16, 13:40
          no coś w tym jest uncertain
        • amb25 Re: brak odwagi na rozwód 05.09.16, 14:34
          NO tak, ale jak sie trafi okazja, ktora go poderwie, to nie bedzie oponowal... Pocieszycielki zawsze sie znajda, jesli on nie jest b. zaniedbany.
        • iwonajoanna33 Re: brak odwagi na rozwód 02.10.16, 18:34
          Prosze sie do mnie odedzwac mam taki problem i musze z kims pogadac iwonajoanna33@gmail.com
    • julita165 Re: brak odwagi na rozwód 10.05.16, 16:25
      Ja byłam w podobnej sytuacji tylko moje małżeństwo trwało krócej ( 5 lat ) i dziecko mieliśmy 1, młodsze ( synek nawet nie pamięta rodziców razem ). Mój mąż postępował dokładnie tak jak opisałaś a ja byłam coraz bardziej sfrustrowana. To jest chyba gorsze od jakiejś konkretnej przyczyny rozwodu typu zdrada bo w takiej sytuacji raz jest wielkie buuum i wiesz na czym stoisz. Natomiast jeżeli mąż się po prostu oddala to widzisz, czujesz że jest źle ale trudno uchwycić moment, przyczynę. W każdym razie jak w końcu padło "rozstajemy się" to poczułam wielką ulgę, dosłownie kamień spadł mi z serca bo wreszcie wiedziałam na czym stoję. Rozwodu nie ma co się bać jeżeli nic już do męża nie czujesz, emocjonalnie ja byłam rozwódką długo przed rozstaniem, nic się w tej materii nie zmieniło. My sprzedaliśmy mieszkanie bo mnie z różnych powodów, przede wszystkim z powodu lokalizacji, nie odpowiadało, a ex nie miał samodzielnej zdoilności kredytowej.
      • iwonajoanna33 Re: brak odwagi na rozwód 02.10.16, 18:36
        Prosze sie do mnie odedzwac bo mam podobna sytuscja i musze z kims pogadac iwonajoanna33@gmail.com
    • wrozbitawojciech Re: brak odwagi na rozwód 11.05.16, 14:34
      Mieszkanie nieogarnięte? Brak obiadu? Chyba długo nad Tobą pracował, skoro szukasz winy tylko w sobie. A sam sprząta? Gotuje? Moja żona gotuje świetnie, jeśli jednak nie może, działam sam. OK - Magdą Gessler nie jestem i czasami kończę na kanapkach, jakichś gotowcach, ale co to z problem?

      Samotna jesteś już teraz, więc rozwód niewiele zmieni. Na Twoim miejscu bałbym się szarego życia z tym facetem, a nie przyszłości bez niego.
    • amb25 Re: brak odwagi na rozwód 16.05.16, 07:41
      Jesli ty nie masz odwagi na rozwod to doprowadz do tego, zeby on zlozyl wniosek.
      Skoro jestes bledem w jego zyciu to zajmuj sie tylka soba i dziecmi. I wychodz gdziekolwiek chociazby na fitness albo spacer a jak masz znajomych to idz gdzies wieczorem albo na noc na impreze albo do kolezanki.
    • zazulka358 Re: brak odwagi na rozwód 21.05.16, 22:59
      Rozwiodłam się 2 lata temu, po 14 latach małżeństwa. To była najlepsza decyzja w moim życiu. O tyle było mi łatwiej, że się zakochałam, a jak wiadomo, zawsze jest łatwiej odejść, gdy ma się do kogo....smile
      Przez kilka ostatnich lat w małżeństwie, mieszkaliśmy razem, ale żyliśmy obok siebie. Osobno spędzane wakacje, osobno święta.
      Fakt, rozwód to ogromny stres, ale życie w takim małżeństwie to porażka. Byłam bliska depresji. Obydwoje odżyliśmy po rozwodzie, jesteśmy szczęśliwi, ale żyjąc osobno smile
      Życzę odwagi i powodzenia
    • mediatorka.info Re: brak odwagi na rozwód 07.06.16, 14:57
      Witam,

      W takich sytuacjach zachęcam do wzięcia udziału w mediacji. Rozwód- dlaczego warto pójść na mediację?
      Rozwód, obok śmierci małżonka i ciężkiej choroby, to jedna z najbardziej stresogennych sytuacji w życiu. Jest takie trudne, bo dotyczy najważniejszej sfery życia, jaką są bliskie związki z ludźmi.
      Ludzie często przy rozwodzie kierują się złymi emocjami, chcą odwetu, skupieni są na sobie i swoim bólu, zapominając o innych np. dzieciach.
      Dlaczego mediacja?
      - skraca ona postępowanie sądowe- często ogranicza się ono do jednego posiedzenia, sąd poprostu zatwierdza porozumienie wypracowane na mediacjach przez małżonków,
      - daje możliwość "odwentylowania" się, powiedzenia o swoich uczuciach, emocjach,
      - eliminuje możliwość zadawania sobie kolejnych ran podczas procesu sądowego, "prania brudów" małżeńskich, wywlekania publicznie intymnych spraw małżeństwa etc.,
      - dzięki mediacji można poukładać relacje z dziećmi, tak aby dzieci miały obydwoje rodziców,
      - można w szybki sposób i sprawny poukładać sprawy majątkowe, bez kolejnych procesów i kolejnego stresu w sądzie,
      - mediacja umożliwia wypracowanie sprawiedliwej dla każdej ze stron ugody, to strony decydują o tym jak będzie wyglądała ugoda, w przypadku sądu- to sąd rozstrzyga i decyduje,
      - mediacja pozwala zaoszczędzić pieniądze, które trzeba wydać w przypadku procesu sądowego na adwokatów,
      - bardzo często w wyniku mediacji dochodzi do pojednania się stron,
      - mediacja pozwala na uniknięcie stresu związanego z występowaniem w sądzie czy w roli powoda czy pozwanego.
      Źródło: mediatorka.org.pl , www.facebook.com/mediatorka.info/
    • mel_ancholia Re: brak odwagi na rozwód 09.06.16, 14:50
      Czytam to forum i tego typu tematy i myślę jak wiele jest takich małżeństw funkcjonujących z przyzwyczajenia, dla "dobra " dzieci. Z zewnątrz wszystko pięknie a w środku samotność. Również od 5 lat dojrzewam do rozstania,ale coś mnie trzyma, nie pozwala. Nie wiem czy to jeszcze miłość, może już tylko przyzwyczajenie. Ale myślę że warto porozmawiać, bo to co nas wszystkich oddala to brak komunikacji (nie myślę o wymianie zdań dnia codziennego).Daję sobie jeszcze szansę, ale przyznaję;słabo jest utknąć w braku decyzji. Najtrudniej stanąć w prawdzie wobec siebie. Uważam jednak że każda z nas w pewnym momencie dojdzie do ściany i powie dość. Widocznie to jeszcze nie ten czas. Pozdrawiam was ciepło.
    • euro-news Re: brak odwagi na rozwód 09.06.16, 22:03
      facet, który mowi Ci, ze jestes bledem w jego zyciu nie jest warty tego, zeby dalej z nim zyc. nie wyobrazam sobie, ze mozna tak do kogos powiedziec. to jest przemoc psychiczna
    • farrfocell Re: brak odwagi na rozwód 11.06.16, 17:42
      Przede wszystkim odpowiedz sobie na pytanie czy TY go kochasz. Inaczej z marszu Ci odpowiem, że niezależnie do kredytów i dzieci nie ma sensu tego ciągnąć zwłaszcza że dzieci są mądre - słyszą złośliwości wypowiadane mimochodem przez rodziców do siebie nawzajem i wiedzą, kiedy mama i tata przestają się dogadywać. Jeżeli w tym momencie nie masz się dokąd wynieść, powinnaś chyba rozważyć to spokojnie i zaplanować, jak miałoby wyglądać Wasze życie bez niego. Na pewno nie warto trwać w toksycznym związku.
    • macmir5 Re: brak odwagi na rozwód 02.07.16, 13:19
      Jak chcesz pogadać, dowiedzieć sie jak będzie to wyglądało, jakie sa zagrazenia dla dzieci itp to polecam z doświadczenia osobistego taka jedna Prawniczkę. Pomogła mi w trudnym i skomplikowanym rozwodzie z synem alimentami u mnie była jeszcze przemoc oraz inne atrakcje. Chcesz to zadzwoń moze Ci cos mądrego doradzi.693-636-927
    • aniamiszczik Re: brak odwagi na rozwód 06.09.16, 13:36
      Hej, jeśli obawiasz się zmian w swoim życiu, przeczytaj może ten artykuł kobieta-przed-rozwodem.pl/dlaczego-kobiety-boja-sie-zmian.html
      • molly_wither Re: brak odwagi na rozwód 10.10.16, 20:46
        Glupie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka