nie.dam.ci.rozwodu
18.06.16, 21:53
Witam Was. Pisałam tu ponad 3 lata temu, przed rozwodem. Odgrażał się, że rozwodu nie da i nigdy się nie wyprowadzi. Słowa dotrzymał. Rozwód dostałam, ale o dom walczę juz 2 lata i przegrałam w sądzie II instancji, zostaje kasacja wyroku.
Dom zapisany na mnie przez rodzicow, tylko moj. Zrobiłam dokladnie jak mi tu radzono, wypowiedzenie użyczenia na piśmie, wskazana kwota do zaplaty, ale zignorował to. Dwa lata temu załozyłam sprawe w sądzie o eksmisję. Nie mielismy sprawy o podział majątku, bo chociaz niczego nie zabralam odchodząc, zalezalo mi tylko na odzyskaniu domu. Ex mąż był tak pewnie, ze jest nie do ruszenia, ze po rozwodzie zaczął inwestować, jednak nie mial zadnych rachunkow. Toczyły sie kolejne rozprawy, wzywano swiadkow, a raz rozprawe odwolano, bo jego adwokat pojechal na urlop. Ja nawet nie wiem co zostało zrobione w domu, nie bylam tam od trzech lat! Dwa miesiące temu sąd orzekł eksmisję i zwrot kosztow dla mnie. Eksmisje bez prawa do lokalu. Dlugo się nie nacieszyłam, tydzien temu odbyla sie apelacja. Adwokat exa plomiennie pisał, że eksmisja to wielka krzywda, poniewaz ex jest bardzo przywiązany i wiele zainwestowal po rozwodzie. Natomiast ja mieszkam sobie za granicą, wogole nie zwiazana emocjonalnie z domem, mam same korzysci z powodu tych inwestycji.
Sąd zauwazyl, ze wnosze o eksmisje z domu, pomijając wiatę. Czy z wiaty też chcę eksmitowac? Nie wiadomo, nikt o wiacie nie wspominał. Ja mam zdjęcie, stan z okresu rozwodu- dziurawy blaszak, silniejszy podmuch moglby go przewrocic. Domyslam się, że postawił cos nowego.
Na tej podstawie a raczej braku jakichkolwiek podstaw sąd oddalił wyrok sadu I instancji!!!
Reprezentowal mnie adwokat, kiedy uslyszalam przez telefon co sie wydarzyło, ciemno mi sie zrobilo. Mam zwrocic 1200 zl. Koniec.
Powtorzę: 3 lata po rozwodzie mieszka wciąż za darmo, wyrok o eksmisje zmieniony, ja mam zaplacic 1200 zl. Po dwoch latach walki, oczywiscie tez stracilam pieniądze na adwokata i oplaty skarbowe.
Moj adwokat uwaza, ze sprawa byla ustawiona z gry, adwokat exa to starszy pan znający wszystkich. Jak inaczej to wytlumaczyc?
Będzie kasacja, na szczęście adwokat rowniez bardzo się przejął i powiedział mi, że zrobi to i nie wezmie ode mnie zadnych pieniędzy! Jednocześnie załozymy w sądzie rejonowym sprawe o zwrot niezaplaconego czynszu, wynikajacego z wypowiedzenia uzyczenia na samym poczatku. Nie chcialam tego robić wczesniej, wolalam, zeby mial pieniądze na wynajecie mieszkania, zeby to sie w koncu skonczylo.
Boję się, ponieważ moze sie okazac, ze musze zaczynac od zera. A nie jestem najmłodsza.
Wierzyłam, że zamieszkam w swoim domu, albo, że go sprzedam i kupię male mieszkanie. Rozwiedlismy się, bo pił całe zycie. Pewnie teraz swietuje z kolegami swiadkami.
Czy ktos ma jakies pomysły pomocne? Chyba nie uda sie sprzedac domu z nim, nawet jak za pol ceny bedzie trudno...