02.02.05, 10:35
Dopiero dziś prześledziłam Waszą rozmowę z Jarkoni prowadzoną od początku
grudnia. Ponieważ mam za sobą jakieś doświadczenia, pozwolę sobie na
komentarz.
Oczywiście życzę Ci, Jarkoni, abyś odnalazł swoją drogę, a na niej TEŻ
kobietę, z którą Twoje i jej życie będzie miało sens. Może to będzie ta, z
którą byłeś związany ostatnio.
Rozwód to jeszcze nie koniec świata. Lepiej rozstać się, niż żyć w piekle i
częstowac nim dzieci. Ważne czy umiemy wyciągnąć wnioski z tego, co się
wydarzyło.
Z punktu widzenia kobiety, która znalazła się w związku z mężczyzną, który
odszedł od żony (nie z mojego powodu - najpierw odszedł, a potem poznaliśmy
się) mogę powiedzieć, że to nie jest komfortowa sytuacja. Napewno, Jarkoni,
potrzebujesz czasu, żeby pozbierać myśli i podjąć decyzję czy chcesz być z
kimś czy nie. Zwróć uwagę na czas: to nie może trwać latami!! Mój "partner"
potrzebował 6 lat, aby teraz nie było co zbierać z naszego związku. Nie było
dla nas czasu, bo u niego proces decyzyjny znacznie wydłużył się. Nie
doradzam Ci oczywiście pospiesznych decyzji, ale warto temu się przyjrze.
Niezwykle cenne jest, że podjąłeś terapię. Jestem pewłna podziwu, bo zwykle
mężczyźni wychowywani na twardzieli, boją się psychologa jak ognia! To nie
wstyd, to świadczy o Twojej odwadze do skonfrontowania się ze sobą samym.
Przeanalizuj więc to, co wydarza się w Twoim życiu i dobrze przyjrzyj się
relacji z tą młodą dziewczyną. Może nazbyt wcześnie po rozwodzie
zaangażowałeś się uczuciowo? Może trzeba Ci czasu na pobycie ze sobą, na
zorganizowanie opieki nad dziećmi. Kiedy ochłoniesz, napewno coś dobrego
zdarzy się w Twoim życiu. Pamiętaj, że Twoje dzieci uczą sie od Ciebie i ich
matki jak rozwiązuje się problemy życiowe. I nie musisz być twardzielem
(szczególnie dla chłopca)- chłopaki powinni też płakać.
Masz 3 miesiące dystansu do dziewczyny - to okazja, żeby krytycznie ocenić tę
relację. Najlepiej kartka papieru i wypisać po jednej stronie to co dobre, po
drugiej to co byle jakie. Można się też samemu ze sobą pokłócić....
Jarkoni! Zatrzymaj się! A potem ruszaj!! Powodzenia!
Obserwuj wątek
    • farfocle errata 02.02.05, 10:41
      barwa1 napisała:

      > relacji z tą młodą dziewczyną. Może nazbyt wcześnie po rozwodzie
      > zaangażowałeś się uczuciowo?

      zaangazował sie 3 lata PRZED rozwodem i wyprowadzką od zony.wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka