julka1800
18.03.05, 10:15
tak sobie dzis rano pomyślałam, tyle jest tu poruszanych kwestii, rózny
przekroj analiz, itd , mówimy /raczej piszemy/ i tym i owym ale... nie
piszemy o samotnosci, tej fizycznej.
O tym, ze budzimy sie rano, poduszka obok pusta i zimna, w kuchni nikt sie
nie krzata, sniadanie trzeba zrobic samemu...
Moze ktos sie odważy na pierwszy krok?