Dodaj do ulubionych

pisanki świąteczne

25.03.05, 23:10
Tak sobie myślę, że pewnikiem w Święta będę potrzebowała trochę odskoczni od
świąt i mężą. To może w tym topiku zrobimy jakieś lądowisko? Jeśli będzie nam
nagle przykro, samotnie, bez sensu - idziemy tu. A tu? Gromada innych
ondraszków, którzy może nie mają z kim pomilczeć... A nuż coś śmiesznego się
wydarzy?

Obserwuj wątek
    • india8 Re: pisanki świąteczne 26.03.05, 06:50
      hmmm, sama sobie odpisuję
      i dobrze - lepiej, żebyście w te świeta byli z Rodzinami...
      ale wracając do meritum

      kupiłam malutkie żonkile
      kupiłam, bo były malutkie

      miały jakieś 8 cm

      a teraz mają jakieś 28 cm - po trzech dniach????!!!!

      niedługo nas zjedzą
      • vertigo5 Re: pisanki świąteczne 26.03.05, 08:00
        Ty lepiej przycinaj te żonkile big_grinDD
      • gosiaas25 Re: pisanki świąteczne 28.03.05, 12:45
        i ja Co odpisze, a co, uleję sobie
        więc mam doła jakiegoś świątecznego
        całe szczęście, że można będzie go utopić wieczorem
        moja przyjaciołka powiedziała mi odnośnie ex, że ona nawet myśleć spokojnie o
        tym nie może bo jej się to w głowie nie mieści, ponieważ tego nie pojmuje
        a ja cały czas już myślę spokojnie, no może zazwyczajwink, ale jak to napisał
        tri w jakimś innym wątku, przypominają się te wszystkie lata, wspólne poranki i
        śniadania w łóżku...
        a to prowadzi mnie nieuchronnie do najgorszych wspomnień mojego życia, czyli
        rozstania... i znowu to wredne"dlaczego?" od którego mnie mdliło,
        i tu już zaczynają się schody, ponieważ trzeba szybko to wymazać i zepchnąć
        głęboko w czarną dziurę podświadomości, bo o ile z dobrymi wspomnieniami już
        sobie radzę z uśmiechem, to z bólem po raz kolejny sobie nie poradzę, nawet
        przez wychodowaną słoniową skórę i pancerzyk złośliwości. qurcze, może zostało
        mi trochę winka??
    • latoja Re: pisanki świąteczne 26.03.05, 09:51
      Fajny pomysł India. Pozdrawiam serdecznie.
    • marta.sama Re: pisanki świąteczne 26.03.05, 11:08
      Wlasnie mnie naszlo... Dowiedzialam sie przedwczoraj, ze moj maz powoluje na
      swiadka moja tesciowa. Chyba ma potwierdzic jego zarzut, ze nie najlepiej sie
      miedzy nami ukladalo (kilkanascie lat temu i z powaznych powodow). Teraz
      widujemy sie kilka razy w tygodniu, zawoze do niej dzieci zeby tatus sie z nimi
      spotkal, ona przychodzi do nas, pomaga mi przy dzieciach. Oficjalnie "wiadomy
      temat" nie jest poruszany, co mnie wkurza bo to obludne. Dzis zadzwonila z
      zaproszeniem na poniedzialek. A ja nie wiem jak sie zachowac. Gdy na drugiej
      sprawie potrzebny byl swiadek, który zezna w sprawie sytuacji dzieci -
      odmówila "bo to za duzo zdrowia by ja kosztowalo". A teraz bedzie swiadczyc
      przeciwko mnie? A moze ona jeszcze o tym nie wie? Pewnie nie wytrzymam i
      zapytam. Jej zeznan akurat sie nie obawiam, nie umie klamac, a fakty po prostu
      swiadcza na moja korzysc. Ale niesmak pozostaje.
      • scrivo Re: pisanki świąteczne 26.03.05, 11:39
        marto, ty się rozwodzisz z orzekaniem o winie czy też przed toba po prostu sprawa na której teściowa ma być świadkiem w sprawie małoletnich dzieci?
        bo to zasadnicza różnica i jesli to ten drugi przypadek to nie masz się czego odawiać. sąd tylko zapyta o wiek i ilość dzieci, czy chodza do szkoły, kto się nimi opiekuje, kto łoży na ich utrzyamanie itp.
        • marta.sama Re: pisanki świąteczne 26.03.05, 13:50
          Postanowilam nie rezygnowac z orzekania o winie. Moj maz na pierwszej sprawie
          uznal swoja wine, a na drugiej zmienil zdanie. Z jego pisma, ktore przedwczoraj
          dostarczyl mi sad, dowiedzialam sie, ze nie interesowalam sie sprawami
          finansow, nie lubilam jego rodziny, co objawialo sie tym, ze niechetnie
          goscilam ich w naszym mieszkaniu i odwiedzalam, zle wyrazalam sie o jego mamie,
          okresowo nie dbalam o czystosc w mieszkaniu i wlasciwe odzywianie calej
          rodziny. Nie wypiera sie zwiazku z inna kobieta, ale to moje zachowanie do tego
          doprowadzilo...
          A ja ciagle nie moge dopatrzec sie tej mojej winy. Wiele spraw przede mna
          ukrywal, teraz zarzucajac mi ze o nich nie wiedzialam. Do samego konca udawal
          czulosc bliskosc... Miedzy nami nie bylo zle, tylko chcial miec wszystkie
          zabawki i z niczego nie rezygnowac. Odszedl, bo kazalam mu wybrac, wiec wybral
          zycie wygodniejsze, bez codziennosci z trojgiem dzieci, obowiazkow, pelny luz.
          Nie wycofam sie z wniosku o orzeczenie jego winy w rozpadzie rodziny, chce
          postepowac w zgodzie z moimi pogladami.
          • jarkoni Re: pisanki świąteczne 26.03.05, 15:38
            Marta czuję panikę....Czyli wszystko mozna napisać, nawet 100 stron
            ogólników...Boję się...
            • india8 Re: pisanki świąteczne 26.03.05, 20:51
              a czy to nie jest tak, że biorą pod uwagę tylko fakty, a nie ich interpretację?
          • tricolour Popieram... 26.03.05, 21:21
            ... Cię jak najmocniej.

            Prawda, nawet ta smutna i przykra, jest o niebo lepsza od jakiegokolwiek
            kłamstwa, czy nawet niedopowiedzenia.
            Taka prawda daje spokój i siłę... smile))
            • india8 dziwny jest świat... 27.03.05, 11:24
              no i moi Państwo mężuś przyszedł dziś wcześniej niż zwykle, zrobił mi kawkę i
              podał ją do łóżeczka

              może był u spowiedzi...?


              PS. w życiu nie piłam gorszej kawy


              • jarkoni Re: dziwny jest świat... 27.03.05, 14:37
                mężuś, łóżeczko, kawusia....Happy india...Faaaajnie masz
                • india8 Re: dziwny jest świat... 27.03.05, 15:10
                  jeśli chcesz możesz sobie zabrać mężusia
                  • jarkoni Re: dziwny jest świat... 27.03.05, 18:43
                    India trochę konsekwencji..Nazywasz go mężusiem, przyniósł kawę do łózka..No
                    zyć nie umierać....Naprawdę masz super...A ja wolałbym jednak żonę...
                    • india8 Re: dziwny jest świat... 27.03.05, 19:19
                      nazywam go też inaczej, ale jakieś ustalenia odnośnie obyczajności tu były i
                      nie mogę napisać jak

                      ja wiem, drogi Jarkoni, że Tobie i jemu do siebie blisko ;D

                      a co do żony, to zajrzyj do innego topiku - tam czeka na Ciebie konkretna
                      propozycja..., bardzo, myślę, konkretna...
                      • jarkoni Re: dziwny jest świat... 27.03.05, 22:02
                        blisko? no dzieki...Ale daj coś bliżej co do tej konkretnej propozycji...
                        • india8 Re: dziwny jest świat... 27.03.05, 23:35
                          topik o ideale kobiety ;D
            • marta.sama Dziekuje 27.03.05, 21:12
              za poparcie. Zdaje sobie sprawe z tego, ze z prawda jest tak, ze kazdy ma
              swoja. Ale jak inaczej mozemy rozumiec swiat, jak nie subiektywnie. Chocbysmy
              nie wiem jak sie starali wczuc w sytuacje innych, rozpatrywac wszystko z boku,
              to zawsze bedziemy tylko soba i kazda opinia bedzie "nasza". Moze nawet tak
              powinno byc, nie ufam ludziom, ktorzy leciutko przyjmuja opinie, ktore ktos
              glosi, albo narzuca (z reguly wtedy, gdy sa dla nich wygodne, ale nie zawsze).
              Ja nie upieram sie przy "swojej prawdzie" tak dla zasady. Przemyslalam wszystko
              na wszystkie strony, przegadalam wiele godzin z przyjaciolmi i ludzmi naprawde
              obiektywnymi. I nie chce wyjsc inaczej. Zwlaszcza gdy na zarzut zdrady i
              zostawienia rodziny otrzymalam argumenty, ktore juz przytoczylam. I to nie byl
              zawezony cytat. Jego odpowiedz to 1,5 strony razem z naglowkami. Nie lubilam
              jego rodziny, okresowo nie dbalam o czystosc w mieszkaniu i wlasciwe odzywianie
              rodziny. Ale przez 15 lat tego nie zauwazyl...
    • latoja Jak Wam mijają Święta 27.03.05, 22:53
      Ten pierwszy dzień świąteczny minął mi bardzo sympatycznie oby tylko jutrzejszy
      nie przywitał mnie zbyt zimnym prysznicem smile)).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka