niewierna2
12.05.05, 08:31
Jestem bez męża, bez pracy,bez kogoś komu mogłabym powiedzieć prawdę..za to z
dzieckiem i ..drugim w drodze..Codziennie przed zaśnięciem modlę się,zeby się
juz nie obudzić.Zaraz mnie obrzucicie błotem, że wyrodna matka i mam dla kogo
żyć..Tak Wam się tylko wydaje..Nie potrafie zyć dla dzieci, nie potrafie
skupić sie na pracy(mimo wszystko cos próbuje robić), chcę mieć kogoś kto
mnie przytuli, kto będzie się cieszył z tego, że rosnie mi brzuch!
Na zewnatrz wszystko wygląda idealnie: prawie nikt nie wie, że nie mieszkam z
mężem, a juz szczególnie rodzina..ja- kobieta sukcesu, zadbana, luksusowe
auto,dziecko mądre, z sukcesami w szkole..wreszcie drugie dziecko w drodze,
no sielanka rodzinna..a co za drzwiami mieszkania? Pustka, rozpacz i łzy..
Nobla temu, kto znajdzie wyjście..