04.06.05, 14:41
Dzień dobry wszystkim. Mam pytanko - jak sobie radzicie z wolnymi dniami? Ja
duzo pracuję i najpierw z euforią witam wolne dni, a potem jest coraz gorzej,
chociaż się staram nie popadać w smutki.Mam wrazenie, że wszyscy dookoła maja
JAKIES WAZNE SPRAWY, a ja tylko trwam, starajac się nie przeszkadzać dzieciom.
Obserwuj wątek
    • gosiaas25 Re: weekend 04.06.05, 15:06
      ja wyszarpuję wolne dni
      i ciągle mi ich za mało i za mało
      dziś się lenię ile mogę, żeby tylko nie wziąć się za to, co muszę i tak w konću
      zrobić..
      zazwyczaj się spotykam smile w wolne dni, popołudnia, wieczory...
    • tricolour Cioteczko! 04.06.05, 15:09
      Oczywiście jeżeli mogę tak do Ciebie mówić... smile))

      Twoje wrażenia są... standardowe. Też tak miałem, że najpierw rzucłem sie w wir
      pracy, bo... ona jest pod ręką i daje oderwanie od smutnych wspomnień. Potem
      zmęczony ciągłą pracą stałem się otępiały. Pracować już mi się tyle nie chciało,
      a ja nie UMIAŁEM zagospodarować wolnego czasu.

      Nauczyłem się i teraz jest w miarę harmnonijnie, a to oznacza i nudę i
      zniechęcenie i zalatanie do granic możliwości. Ale to wszystko ma właściwe
      proporcje.

      Jedyna niewesoła rzecz, to ta, że nauka trwa dość długo. U mnie ze dwa, może
      trzy lata. Proszę jednak nie wyciągać wniosku, że jestem szczególnie tępy.

      smile)))
      • ciotkadee Re: Cioteczko! 04.06.05, 16:09
        Szkoda, że nie mogę uwierzyć w Twoją ewenyualną tępote. Trzy lata? Chryste...
        • tricolour He he... więcej optymizmu! 04.06.05, 16:28
          U mnie trwało dwa, trzy. Więc możesz wziąd te "dwa" do liczenia... smile))

          I w ten sposób jeden rok minął jak z bicza strzelił... reszta tez pójdzie szybko.

    • banetka Re: weekend 04.06.05, 15:24
      Na szczescie nie mam tego problemu , poniewaz nie mam wolnych weekend'ow smile))
    • bezecnymen Re: weekend 04.06.05, 19:49
      no i coście tacy smutni??
      pomyślcie, że już w poniedziałek wracamy do pracy big_grinDDDDDDD
      • hela74 Re: weekend 04.06.05, 20:03
        masz pomysły smile
    • czekolada72 Re: weekend 04.06.05, 20:34
      Jej, to ja chyba dziwna jakas jestem? Uwielbiam wszelkie wolne dni i w miare
      mozliwosci finansowych spedzam je tak jak kiedys czyli zwiedzajac, wedrujac,
      jezdzac, odwiedzajac itd. Roznica taka, ze musze w niektore wolne poswiecac
      sie, bo dziecie spedza z tatusiem - ale wtedy staram sie nadrabiac domowe
      zaleglosci - prasowanie, porzadki.
      No zabrzmialo moralizatorsko, ale nie o to chodzilo, przyrzekam wink
      Natomiast >>samotnosc<< potrafi dopasc nawet wtedy, gdy jestem w wirze pracy,
      obowiazkow, zajec i z tym faktycznie nie umiem sobie poradzic sad
      • banetka Re: weekend 04.06.05, 23:56
        Hmmmm ja tylko jeszcze jutro popracuje i dalej w Polske "mosci Panowie" czas na
        relaks , wiec sie nie smuce a wprost przeciwnie smile))))
        Serdecznie pozdrawiam smile))))
        • kornikuno Re: weekend 05.06.05, 00:41
          tak sobie poczytalam...
          I smutno mi...bo: wynika,ze ...nie umiecie zyc!
          Smutne!
          Swiat nie konczy sie na byciu z ta czy inna osoba!

          OK!
          To nie takie proste...Wiem!
          bo tez mi "ziemi zabraklo" pomimo, ze to byl moj wybor...

          Kochani!
          Kazde z Was ma jakies zamilowania..hobby!
          I umowmy sie, ze moze bedac w "zwiazku" nie bardzo mialo czas/okazje na towink

          Wiec do dziela!...odrobina odwagi a przede wszystkim ochoty do zycia
          ( dotyczy to osob z dziecmi i bez)...

          Nauczyc sie pokochac samego siebie, zauwazyc wlasne potrzeby(w koncu?),
          zajac sie tym o czym marzylismy, ale "jakos tak" nie bylo na to czasu...

          Wydawaloby sie trudne...
          Ot! ... sprobowac...
          Pozadrawiam serdecznie
          IzaBella

          PS
          to nie jest recepta...to jest zyczenie, Wam wszystkim odnalezienia wlasnego "Ja"
          ...niby trudne, ale jak kazdy pomysli to je odnajdzie, niezaleznie od tego czy
          jest sam czy z "pokoleniem"...
          • banetka Re: weekend 05.06.05, 01:19
            Ja siebie juz dawno odnalazlam smile)) taki a nie inny jest moj wybor w pracy i
            poprzez nia doskonale sie realizuje , a skoro praca to moje hobby to czegoz
            wiecej pragnac?????smile)))))))))
            • scriptus Re: weekend 05.06.05, 09:05
              Ja też nie umiem żyć. weekend jest dla mnie nieszczęściem. W tygodniu pracuję i
              nie myślę, w weekend, jak nie znajdę czegoś "godnego", nie wyciągnę synka z
              domu, to obijam się po domu. Synek wypadnie na podwórko i jestem samotny we dwoje.
              Mógłbym pójść do pracy, ale wtedy stracę to, na czym mi najbardziej zależy.
              • bezecnymen Re: weekend 05.06.05, 11:01
                a ja sobie własnie słodko leniuchujębig_grin
                do pełni szczęścia brakuje tylko kogoś z kim to słodkie nieróbstwo......
                no akurat to nie jest dokładnie to słowo, które mam na myślitongue_out....
                mógłbym dzielić smile
                nie mam problemu z organizacją czasu wolnego, mam go zbyt mało w tygodniu, by
                się martwić, jak wypełnić weekend
                choćby dziś: dochodzi 11, zaraz coś zacznę pichcić, potem to zjem...sam... a na
                15 idę do szwagra na małe coniebądź z okazji imienin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka