akacjax 05.06.05, 20:40 Byłam wczoraj na imprezie z pracy.(Nieliczne małżeństwa-duży plus Nogi mnie bolą, tańce, hulanki...Naprawdę taki odstresowujący wieczór był Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kornikuno Re: Impra:) 05.06.05, 20:45 I dobrze! Odstresowac sie to fajna impreza! IzaBella Odpowiedz Link
akacjax Re: Impra:) 05.06.05, 20:54 Jak sobie tak pomyślałam to wcale nie ma aż tak wielu sytuacji, gdzie trzeba iść parą, choć to się zmienia. Dawniej śluby, wesela były okazją do poznania kogoś i nie pamiętam obowiązku stawiania się tam z kimś(oczywiście o ile ślub był cudzy, nie własny Teraz podobno jest inaczej, albo ja mam takich znajomych, którzy tak twierdzą I oto nagle impreza z pracy stała się przydatną Z drugiej strony było tam wiele osób, których nie znałam i być może ponownie zobaczę znowu gdzieś przypadkiem na imprezie. Odpowiedz Link
tricolour Nie ma co manipulować... 05.06.05, 21:06 ... czyli grzebać śrubokrętem przy własnej samotności. Jak nie mamy z kim iść na imprezę, to idzemy sami, albo wcale nie idziemy. To, czy inni przyjdą sami, w parach, czy grupowo, ma mniejsze znaczenie. Żadne teorie nie są chyba tu potrzebne... bo wszystkie upadną, kiedy poznamy nowego partnera, z którym chętnie będziemy chodzić gdziekolwiek. ))) Odpowiedz Link
akacjax Re: Nie ma co manipulować... 05.06.05, 22:17 Od ubiegłego roku chadzam na imprezy sama i wcale tam nie poluję. Powiem wiecej, odkąd stałam się nieusankcjonowanym jeszcze przez prawo singlem częściej bywam gdzieś niż za czasów stadnych Tylko jak mówi moja znajoma rozwódka:"Wszystko wygląda inaczej, gdy już wszyscy wiedzą, żeś sama. Ciagle będą patrzeć na Ciebie jak na konkurencję." Odpowiedz Link
tricolour Na konkurencję? 05.06.05, 22:22 Że niby odbijesz którejś faceta? To nie takie łatwe... No... chyba, że ta konkurencja, to swoista wskazówka dla innych Pań, że też można sie rozwieść... Z babami nigdy nic nie wiadomo... )))) Odpowiedz Link
akacjax Re: Na konkurencję? 05.06.05, 22:26 Tak, podobno tak to działa. Nie wiem, czy to wynika z mentalnosci ludzi, że jak ktoś zostaje sam to szuka wszędzie i zawsze, nie patrząc na nic? Sama byłam zaskoczona tą teorią. Odpowiedz Link
bezecnymen Re: Na konkurencję? 06.06.05, 08:00 takie teorie pewnikiem wymyślają ludzie, którzy boją się właśnie tego, co zdarzyło się w naszych małżeństwach, a swojego partnera nie są już tak pewni jak dzień po ślubie Odpowiedz Link
bezecnymen Re: Nie ma co manipulować... 06.06.05, 07:58 chodzić gdziekolwiek? ja bym się przede wszystkim upewnił, czy chce wychodzić zamiast uprawiac sex na miejscuDD a fakt mozna też na wynos... Odpowiedz Link
bezecnymen Re: Nie ma co manipulować... 06.06.05, 16:44 to była odpowiedź na sugestię Tri... Odpowiedz Link
akacjax Re: tańce, hulanki... 05.06.05, 20:59 Swawolne tańce- gdyby tak tańczyli tacy, którzy mają się ku sobie-mogło skończyć się różnie. Poza tym co inni wyrabiali nie wiem, ale ktoś dziś o kąpieli w jeziorze wspominał. Odpowiedz Link
vertigo5 Re: tańce, hulanki... 05.06.05, 21:03 No, no, suuuuper, swawolne tańce, hulanki, kąpiel w jeziorze... Gdzie Ty akacja pracujesz ??? Nie macie tam wolnych etatów ??? DD Odpowiedz Link
anja_pl Re: tańce, hulanki... 06.06.05, 12:29 vertigo5 napisał: > Nie macie tam wolnych etatów ??? > DD no właśnie, nie macie wolnych etatów ?? DDDDDDD Odpowiedz Link
akacjax etaty 06.06.05, 15:11 a jak napiszę, że są? Ale jest taka moda, przyjmuje się ludzi z urzędu pracy z różnych programów- staże absolwenckie, itp. urząd płaci, a człowiek tyra jak etetowiec, wszystko w imię obiecanej stałej pracy, a nowi są lepsi od starych, bo to samo robią, a mniej kosztują(i nie pyskują: Odpowiedz Link
anja_pl Re: etaty 06.06.05, 23:04 jakoś ta Twoja firma przestał mnie interesować... moja robi omprezę integracyjną w tym roku w Krakowie DDD Vertigo szykij jezioro DDDDDDDDDDDdd Odpowiedz Link
vertigo5 Re: etaty 06.06.05, 23:49 i jeziorko będzie, i Wisełka, i fontanny miejskie )) do wyboru )) Odpowiedz Link
kornikuno Re: tańce, hulanki... 05.06.05, 21:00 Vertigo!!!!!!!!!!!!!! Ech§ ciekawskich nieierpie.... Odpowiedz Link