magnuna
28.06.05, 17:56
Jestem bezczelna, bo wczoraj w "Rozmowach w toku" bylo o maminsynkach. I ja
bezczelnie napisalam do mojego eksa, zeby takie programy ogladal, wyciagal
wnioski to ma szanse na udane drugie malznestwo. I zycze zeby kiedys potrafil
dojrzec i powiedziec mi, ze sie zmienil i juz jego matka nie gra pierwszych
skrzypiec w jego zyciu tylko partnerka, zona-jak zwal tak zwal (oczywiscie
matka jest matka i zawsze bedzie wazna i kochac ja trzeba).A w duchu
pomyslalam, ze tak bedzie chyba tylko wtedy kiedy jego mama znajdzie sie w
drugim swiecie. Kurcze, nie potrafie o tej kobiecie pomyslec bez zalu i
zlosci. Przez cale malzenstwo tak mi dala popalic, ze na mysl o niej sie
wzdrygam. Bylam jej konkurentka,cytuje "obca baba, ktora zabrala jej synka".
Acha, eks mi nie odpowiedzial na to co napisalam. Pewnie sie wkurzyl i
obmysla riposte.