Dodaj do ulubionych

kapiel nocna...

13.07.05, 23:32
... czy poranna? Prysznic a moze wanna?
Szybki numerek czy dluuuuga blogosc
co wraca humor i mlodosc?
Zel do kapieli czy pianka?
w ubranku czy bez ubranka?
Pumeks czy miekka gabka...
uchylcie lazienki rabka.
halogeny czy swiece...?

... a teraz kapac sie lece.

(i wszyscy pewnie w kapieli
albo, cholera, posneli...)

Obserwuj wątek
    • tricolour Re: kapiel nocna... 13.07.05, 23:38
      Wanna.
      Błogość w ciepłej wodzie. Młodość.
      Pianka i bez ubranka.
      Pumeks i miękka gąbka też.
      Ryżowa szczotka ostrrra jak jeż.

      Leć, bo ja po już po kąpieli.
      Boję się spytać od czego byśmy zaczęli...
      • phokara Re: kapiel nocna... 13.07.05, 23:48
        Zaczelibysmy od tego:
        co ty tu robisz, kolego?
        Lepiej bys teraz pianka
        podzielil sie z wybranka.
        Popiescil ja deszczykiem
        prysznica - lecz z dreszczykiem.
        Namascil olejkami
        poskrobal pazurkami...
        I w wannie z nia polezal,
        klasycznie lub na jeza.

        lece - zakrecic kran
        no i co na to Pan?

        ps.
        na koniec - jesli moge...
        sprawdz, czy spusciles. wode.


        • tricolour Re: kapiel nocna... 13.07.05, 23:55
          Jedynej nie ma, jestem sam
          niezbyt przyjemny to stan,
          kiedy pianki oraz żele
          tylko po moim spływają ciele.

          Wraca w piątek,
          czekam cierpliwie,
          a na początek...

          Nie, nie napiszę,
          nie umiem, nie chcę, wstydze się.
          • phokara Re: kapiel nocna... 14.07.05, 00:03

            ... gdy kochasz siebie - sam
            (z wzajemnoscia)

            to rowniez mozna nazwac miloscia.

            uff, ja juz tez sie wstydze, znikam. zimny prysznic dobrze mi zrobi.
    • anja_pl Re: kapiel nocna... 14.07.05, 00:08
      prysznic wolę już od dziecka
      wanna to za mała niecka
      żele, pianki się skończyły
      bo dzieciska je zużyły
      jutro chyba pójdę w kurs,
      aby mieć wieczorem luksus

      właśnie wyszłam spod prysznica
      jeszcze mokre moje lica
      nikt nie podał mi ręcznika...
      tfu wspomnienie, prędko znikaj

      • scriptus Re: kapiel nocna... 14.07.05, 01:12
        A ja siedzę sobie w wannie
        żelem myję się starannie
        kiedym śliski niczym ryba
        prysznicem się spłuczę chyba.

        potem leżę w ciepłej wodzie
        marzę sobie o wygodzie
        w ciepłym łóżku... i tu zgrzyt
        bo w tym łóżku nie będzie nikt

        • scrivo Re: kapiel nocna...i poranna 14.07.05, 10:07
          poranny natrysk, chłodny przyjemnie
          bezecne myżli rozbudza we mnie
          ach, przymknąć oczy, poddać się dłoni
          co mnie umyje od pięt do skroni...

          woda mnie pieści, cicho szeleści
          tymczasem... łokciem kurek trącony
          i koniec marzeń
          wrzątkiem sparzonych
          • scriptus Re: kapiel poranna 14.07.05, 11:03
            Kiedy sie rano czowiek obudzi
            musi sie kapac, by wyjsc do ludzi,
            czysty, pachnacy, swiezy, radosny,
            koszula, krawat i nastroj wiosny,
            teczka do reki, blyszczace buty,
            nie dasz mi buzi?!?!... i dzien zepsuty ;-(

            • anja_pl Re: kapiel poranna 14.07.05, 11:45
              Świtem stoję pod prysznicem,
              woda pluszcze, cicho szumi,
              krople po mnie wciąż spływają,
              chyba każdy mnie rozumie.
              Dzionek ładnie sie rozpoczął-
              wodą, żelem i śpiewaniem wink
              tylko brak jest mi masażu sad
              gdzie Ty jesteś ? me Kochanie...sad

          • scriptus Re: kapiel dzienna 14.07.05, 13:12
            Gdy tak siedze przy robocie,
            to sie caly kapie w pocie.
            Slonce prazy na me biurko
            a pot plynie po mnie ciurkiem
            • anja_pl Re: kapiel dzienna 14.07.05, 13:30
              Siedzę w biurze, strasznie chłodno
              dobrze, że mam na sobie spodnie,
              w stopy zimno, zimno w ręce...
              czas pomyślec o łazience.

              A w łazience prysznic stoi,
              trochę on mnie niepokoi,
              Tam za oknem upał wielki,
              tutaj zimne sa kafelki...
              może tusz, tak na rozgrzanie...
              po co? jeszcze zacznie się kichanie.
              Nikt ręcznika mi nie poda,
              a na ciele bedzie woda.
              Trochę klimy, mokre włosy
              i... kichanie pod niebiosy wink
              • scriptus Re: kapiel dzienna 14.07.05, 13:50

                Sa na tym swiecie przerozne kapiele,
                sypie do wanny sie rozne ziele,
                sypie sie sole, leje olejki,
                zele i pianki, pozytek wielki...

                Jednak ja rzec sie to tu odwaze,
                najbardziej lubie kapac sie w parze.
                W parze ze swoja luba rzecz jasna,
                chociaz kabina prysznica ciasna...

                Ona przytuli, umyje plecy,
                potem wysuszy i nie ma hecy
                mozna masazyk jej zrobic maly,
                a potem do lozka isc w pelni chwaly...
                • phokara Ech, zuchy moje... 14.07.05, 16:51
                  ... czytam i rosne (cholera, wolalabym juz nie rosnac jednakoz).
                  Wiec inaczej - czytam i serce mi rosnie od tych rymow calkiem, calkiem....

                  Brawo. I nie poddawajcie sie. Lejcie wode (z tych prysznicow) dalej.
                  • anybody1 Re: Ech, zuchy moje... 14.07.05, 17:02
                    też bym chciała zarymować, ale za cholerę nie potrafię... sad
                    za to uśmiałam się setnie czytając smile
                  • bursztynowe Re: Ech, zuchy moje... 14.07.05, 17:47
                    A ja się kąpać wolę
                    W ogórkowej albo w rosole
                    Uwielbiam wraz z kartofelkami
                    Bulgotać w garncu całymi godzianmi
                    Kocham moczyć nogi w kompocie
                    I pięty szorować w czoła pocie
                    Włosy swe płukać w gulaszu
                    Siedząc w mej balii na poddaszu
                    Wreszcie wycieram się liściem sałaty
                    I biegnę w oczach mej pani szukać aprobaty
                    • phokara Re: Ech, zuchy moje... 14.07.05, 18:12
                      Niezwykle to preferencje
                      kuchenne, bo wszak w lazience
                      wszelakie dania z obiadu
                      istnieja w formie... odpadu.
                      Ale nie bede czepliwa
                      plaw wplaw sie i w beczce piwa
                      Bo dzisiaj kapiel w rosole...
                      GORACYM, no ja p.... e.

                      (uff, poleciales hardcorem)
                      • scriptus Re: Ech, zuchy moje... 14.07.05, 22:48
                        To był taki wierszyk Brzechwy, o musze, która kąpała się w smole, w rosole i z
                        brudu lepi się cała, bo przez myśl jej nie przechodzi, żeby sie wykąpać w wodzie
                        wink))
                      • bursztynowe Re: Ech, zuchy moje... 15.07.05, 13:28
                        W balii kąpiel, na poddaszu
                        Ciału się przyczynia
                        Nie łazienka, ani sauna,
                        Higieny świątynia...
    • bursztynowe Re: kapiel nocna... 14.07.05, 18:06
      Na chandrę i smutek
      Najlepiej pomoże
      Kąpiel w środku nocy
      W morzu lub jeziorze

      Spływają po skórze wody krople
      Ciepła bryza nagie ciało omiata
      A idący ku mnie policjant
      Uważa mnie chyba za wariata
      • phokara Re: kapiel nocna... 14.07.05, 18:17
        jurto komentarz "na zywo"
        bo wlasnie lece na piwo
        • scriptus Re: kapiel nocna... 14.07.05, 21:15
          phokara napisała:

          > jurto komentarz "na zywo"
          > bo wlasnie lece na piwo

          Pho...

          Można się także kąpać w piwie
          Harnaś, Tatra, albo Żywiec.
          Żeby się nie zmarnowało
          trzeba wypić wannę całą....
          • anja_pl Re: kapiel nocna... 14.07.05, 23:50
            wanna? czy to nie za mało?
            może oczko by się zdało,
            takie duże wraz z fontanną,
            aby dobrze sie pieniło,
            i w ogrodzie było miło.
            • scriptus Re: kapiel nocna... 14.07.05, 23:57
              anja_pl napisała:

              > wanna? czy to nie za mało?
              > może oczko by się zdało,
              > takie duże wraz z fontanną,
              > aby dobrze sie pieniło,
              > i w ogrodzie było miło.

              Albo, co się rzadko zdarza
              to w ogródku wielka plaża
              a na plaży morskie fale
              nie oburzyłbym się wcale
              • anja_pl Re: kapiel nocna... 15.07.05, 00:01
                scriptus napisał:

                > Albo, co się rzadko zdarza
                > to w ogródku wielka plaża
                > a na plaży morskie fale
                > nie oburzyłbym się wcale

                plaża? ale z parasolem
                bo się spalić nie pozwolę,
                lubię czasem usiąść w cieniu,
                i odpocząć po ... leżeniu smile
                • scriptus Re: kapiel nocna... 15.07.05, 00:05
                  anja_pl napisała:

                  > scriptus napisał:
                  >
                  > > Albo, co się rzadko zdarza
                  > > to w ogródku wielka plaża
                  > > a na plaży morskie fale
                  > > nie oburzyłbym się wcale
                  >
                  > plaża? ale z parasolem
                  > bo się spalić nie pozwolę,
                  > lubię czasem usiąść w cieniu,
                  > i odpocząć po ... leżeniu smile

                  A wokoło niechaj chodzą
                  z napojami, które chłodzą
                  i z lodami, z kukurydzą
                  niechaj się sąsiedzi wstydzą
                  • anja_pl Re: kapiel nocna... 15.07.05, 00:10
                    scriptus napisał:

                    > > A wokoło niechaj chodzą
                    > z napojami, które chłodzą
                    > i z lodami, z kukurydzą
                    > niechaj się sąsiedzi wstydzą

                    Sąsiad wstydzić ? nie ma czego,
                    Wszak najlepszym mym kolegą,
                    tez zaproszę Go na plażę,
                    może wtedy coś się zdarzy....
                    • scriptus Re: kapiel nocna... 15.07.05, 00:14
                      anja_pl napisała:

                      > scriptus napisał:
                      >
                      > > > A wokoło niechaj chodzą
                      > > z napojami, które chłodzą
                      > > i z lodami, z kukurydzą
                      > > niechaj się sąsiedzi wstydzą
                      >
                      > Sąsiad wstydzić ? nie ma czego,
                      > Wszak najlepszym mym kolegą,
                      > tez zaproszę Go na plażę,
                      > może wtedy coś się zdarzy....

                      Dobuduję kawał plaży
                      razem z Twoją , to już morze
                      popływamy sobie razem
                      wszystko się wydarzyć może
                      • anja_pl Re: kapiel nocna... 15.07.05, 00:20
                        scriptus napisał:

                        > Dobuduję kawał plaży
                        > razem z Twoją , to już morze
                        > popływamy sobie razem
                        > wszystko się wydarzyć może

                        Morze, potem oceany,
                        gdzieś w nieznane odpływamy,
                        sąsiad gdzieś na brzegu został,
                        w mroku znika Jego postać
                        • scriptus Re: kapiel nocna... 15.07.05, 00:22
                          anja_pl napisała:

                          > scriptus napisał:
                          >
                          > > Dobuduję kawał plaży
                          > > razem z Twoją , to już morze
                          > > popływamy sobie razem
                          > > wszystko się wydarzyć może
                          >

                          Dopłyniemy na Bahamy
                          albo inne tropikalia.
                          Ciepło cały rok tam mamy,
                          takie w świecie są realia
                          > Morze, potem oceany,
                          > gdzieś w nieznane odpływamy,
                          > sąsiad gdzieś na brzegu został,
                          > w mroku znika Jego postać
                          • anja_pl Re: kapiel nocna... 15.07.05, 00:25
                            scriptus napisał:

                            > Dopłyniemy na Bahamy
                            > albo inne tropikalia.
                            > Ciepło cały rok tam mamy,
                            > takie w świecie są realia

                            zanim my tam dopłyniemy,
                            proponuję tutaj zostać
                            popatrz jakie gwiady cudne...,
                            a teraz możemy pospać wink
                            • scriptus Re: kapiel nocna... 15.07.05, 00:34
                              anja_pl napisała:

                              > scriptus napisał:
                              >
                              > > Dopłyniemy na Bahamy
                              > > albo inne tropikalia.
                              > > Ciepło cały rok tam mamy,
                              > > takie w świecie są realia
                              >
                              > zanim my tam dopłyniemy,
                              > proponuję tutaj zostać
                              > popatrz jakie gwiady cudne...,
                              > a teraz możemy pospać wink

                              Gdy się tak wsłuchamy
                              W szum naszego morza,
                              to szybko zaśniemy
                              wśród wielkiego łoża...

                              • anja_pl Re: kapiel nocna... 15.07.05, 00:40
                                scriptus napisał:

                                >
                                > Gdy się tak wsłuchamy
                                > W szum naszego morza,
                                > to szybko zaśniemy
                                > wśród wielkiego łoża...
                                >

                                zatem Drogi mój Scriptusie,
                                ja się teraz stąd nie ruszę,
                                szeptu wiatru słucham szumu fali...
                                czyżby wszyscy już pospali?
                                jeśli tak, to na nas pora,
                                myk, uciekam do śpiwora smile))))))
                                • scriptus Re: kapiel nocna... 15.07.05, 03:02
                                  anja_pl napisała:

                                  > scriptus napisał:
                                  >
                                  > >
                                  > > Gdy się tak wsłuchamy
                                  > > W szum naszego morza,
                                  > > to szybko zaśniemy
                                  > > wśród wielkiego łoża...
                                  > >
                                  >
                                  > zatem Drogi mój Scriptusie,
                                  > ja się teraz stąd nie ruszę,
                                  > szeptu wiatru słucham szumu fali...
                                  > czyżby wszyscy już pospali?
                                  > jeśli tak, to na nas pora,
                                  > myk, uciekam do śpiwora smile))))))


                                  A ja, choć już po kąpieli,
                                  Wcale spać nie mogę
                                  ledwo wejdę w zimne łoże
                                  to dostaję trwogę
                                  wracam więc do komputera
                                  i tu marne wiersze tworzę.
                                  • anja_pl Re: kapiel nocna... 15.07.05, 08:14
                                    scriptus napisał:

                                    > A ja, choć już po kąpieli,
                                    > Wcale spać nie mogę
                                    > ledwo wejdę w zimne łoże
                                    > to dostaję trwogę
                                    > wracam więc do komputera
                                    > i tu marne wiersze tworzę.

                                    A mnie morze ukoiło,
                                    fale, gwiazdy oraz księżyc,
                                    wstałam jak się rozwidniło,
                                    aby czasu nie mitrężyć

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka