hela74
21.07.05, 15:40
mają ludzie, którzy donoszą mi albo moim rodzicom, ze np. widzieli mojego
jeszcze męża spacerującego z inną panią i jej dzieckiem w parku, do którego
ja chodze z naszym dzieckiem albo, ze widzą go, jak na imprezy przychodzi z
jakąś laską i ściskają się, tańczą i całują się?
A ja za każdym razem odpowiadam, że mnie to nie interesuje, że ma do tego
prawo, skoro nie jesteśmy już razem. Czy ludziom naprawdę tak cięzko
zrozumieć, że my mamy już dwa osobne życia. Po co mi takie informacje,
przecież donoszący powinni wiedzieć, że żonie/męzowi może to być zupełnie
obojetne albo może sprawić mu przykrość...