21.07.05, 15:40
mają ludzie, którzy donoszą mi albo moim rodzicom, ze np. widzieli mojego
jeszcze męża spacerującego z inną panią i jej dzieckiem w parku, do którego
ja chodze z naszym dzieckiem albo, ze widzą go, jak na imprezy przychodzi z
jakąś laską i ściskają się, tańczą i całują się?
A ja za każdym razem odpowiadam, że mnie to nie interesuje, że ma do tego
prawo, skoro nie jesteśmy już razem. Czy ludziom naprawdę tak cięzko
zrozumieć, że my mamy już dwa osobne życia. Po co mi takie informacje,
przecież donoszący powinni wiedzieć, że żonie/męzowi może to być zupełnie
obojetne albo może sprawić mu przykrość...
Obserwuj wątek
    • e.mes Re: Jaki cel 21.07.05, 15:43
      Też się czasem zastanawiam, dlaczego z ludzi wychodzi taki prowincjonalizm...
      Nie rozumiem, dlaczego obchodzi ich coś, czym interesować się nie powinni.
      Ech...
      • neutralny_nick Re: Jaki cel 21.07.05, 15:48
        ich zycie jest takie puste że rekompensują sobie braki czyimś życiem
    • zuzka323 Re: Jaki cel 21.07.05, 15:54
      bo żyją sensacja, bo nie potrafię uszanować uczuć innych osób...
      też to przerabiałam...jedynym rozwiązaniem było zupełne odcięcie się od tych
      ludzi i zbudowanie swojego świata od nowa... Trudne, ale do wykonaniasmile
    • bursztynowe Re: Jaki cel 21.07.05, 16:11
      przecież to wrodzona życzliwość i dobre serduszko nimi kieruje
      • bezecnymen Re: Jaki cel 21.07.05, 16:23
        widziałem juz takie liściki z podpisem... życzliwytongue_out
        od starożytności juz wiadomo, że mało co sprawia ludziom taką radość jak
        oglądanie cudzego cierpieniasad to karmi ich ubogie ego i poczucie wartości...
        przykład z mojego podwórka:
        po ostatniej wizycie pewnej osoby u mnie exia juz po kilku dniach wiedziała
        dokładnie jak osoba wyglądała, czym przyjechała i gdzie z nią spacerowałemtongue_out
        fakt, mieszkamy blisko siebie i założe się, że exia wolałaby nie wiedzieć,a
        mimo to życzliwi donoszą, ech te ludzie...
    • akacjax Re: Jaki cel 21.07.05, 17:18
      A jaki cel mają ludzie, z którymi wymieniam tylko grzecznościowe "Dzień dobry"
      w wypytywaniu mnie, co słychać u mojego m. Oni przeważnie nie wiedzą, że jak to
      u nas wyglada, ale do diabła nikt z nich nie pyta, co słychać u mnie...
      Albo ci, którzy wiedzą i pytają: "jak myślisz, co nim powodowało, że tak
      postąpił?"

      Ale najbardziej bawi mnie, gdy osoby, które znają jakąś wersję jeszcze-m.(w
      zasadzie on coś ludziom opowiada, ja nie dociekam, bo ten stek bzdur sam się
      zweryfikuje)spotykają się ze mną i nie wiedzą jak się zachować. Oczywiście nie
      zależy mi na nieprawdziwych znajomych i mam ubaw, gdy nie wiedzą jak uniknąć
      spotkania ze mną by....no nie wiem, nie spojrzeć mi w oczy, schować swoje
      niegodziwe zachowanie? Nie wiem, ale bawi mnie ich popłoch.
      Złośliwa się zaczynam robić.
      • zuzka323 Re: Jaki cel 21.07.05, 18:09
        a ja jeszcze dołoże, że rekordy biją Ci co nagle przestali mnie poznawać na
        ulicy. 10 lat mnie znali a nagle pomroczność jasna, ani cześć, ani dzień dobry
        ni nawet pii... ręce opadająsad Stoją na przystanku obok mnie i nic. Czasami mam
        ochotę walnąć coś głupiego, ale szkoda mi zdrowia i energii.. Tylko zastanawiam
        się, gdzie moja wina w tym wszystkimsad
        • hela74 Re: Jaki cel 21.07.05, 18:13
          toz to prymitywizm totalny sad
        • bezecnymen Re: Jaki cel 21.07.05, 18:14
          no właśnie, jesteś winna bo inna tongue_out
          • hela74 Re: Jaki cel 21.07.05, 18:16
            Ciekawe co by powiedzieli o mnie, gdyby widzieli np. że stoję w tym parku i
            spokojnie rozmawiam z mężem i jego panienką?
            • zuzka323 Re: Jaki cel 21.07.05, 18:20
              helu ale dowcip polega na tym, że ja właśnie spokojnie rozmawiam z exiem. Jego
              strata ze wszystko zepsół, my się dogadaliśmy, czas zaleczył rany. Ale nie
              rozumiem co ludzie mają do tego. Przecież z nimi się nie rozwiodłamsad I to jest
              dla mnie absurdalne. Tylko wiecie co, boli mnie takie zachowaniesad
              • hela74 Re: Jaki cel 21.07.05, 18:28
                To są biedni ludzie, uwierz. Znam ten typ, muszę przyznać, że mam takie osoby w
                gronie moich znajomych, którzy stwierdzili, że nie będą rozmawiać z moim mężem,
                po tym jaką krzywdę mi zrobił i doszło do tego, że mu nawet dzień dobry nie
                odpowiadają, co ja uważam za brak wychowania z ich strony i mściwość, chociaż
                oni z jego powodu nie ponieśli żadnych szkód, a ja mściwości bardzo, bardzo nie
                lubię, ale moje tłumaczenie nie pomaga w zmianie ich zachowania, po prostu nie
                mam na nich żadnego wpływu sad
                • viillemo Re: Jaki cel 21.07.05, 18:34
                  helu to jest taka ich forma pomocy dla ciebie, w jakiś sposób chcą się z tobą
                  solidaryzować no i wymyślili taki sposóbsmilemówiać szczerze gdyby chłopak mojej
                  przyjaciółki ja skrzywdził to na pewno nie byłabym dla niego miła, zresztą to
                  mało powiedzianewink
                  • zuzka323 Re: Jaki cel 21.07.05, 18:37
                    ville a gdyby to przyjaciółka skrzywdziła chłopaka?
                    • viillemo Re: Jaki cel 21.07.05, 18:44
                      mhmmm to że to moja przyjaciółka to tym bardziej wymagałoby ode mnie
                      szczerosci, ja swojej przyjaciólce mówię wszystko, wg. mnie na tym polega
                      przyjaźń żeby stać za sobą murem, ale takze jeśli trzeba to powiedzieć prawdę,
                      nawet jeśli to oznaczałoby koniec przyjaźni... w co wątpię znajac moją
                      przyjaciółkęwink)) na razie, odpukać nie ma takich problemówsmile Pamiętacie jak
                      kiedyś pisałam o niej, tak, to ta po rozwodzie..., teraz jest z facetem
                      młodszym o 5 lat( to jej pierwszy związek, mam nadzieję ostatni, po strasznych
                      przezyciach...), jest bardzo, bardzo szczęsliwawink))))))))))
                  • hela74 Re: Jaki cel 21.07.05, 18:37
                    ale ja im nie każe być miłymi wobec niego, ale żeby nie odpowiadać dzień dobry..
                    • bezecnymen Re: Jaki cel 21.07.05, 18:40
                      jedna qmpela mojej exi nie odpowiada na moje dzień dobry i muszę się przyznać,
                      że z upodobaniem mowię jej te słowa przy każdej okazjibig_grin wredota jestem czyż
                      nie?
                      • zuzka323 Re: Jaki cel 21.07.05, 18:43
                        bezecny bo się jeszcze tak zacietrzewisz w tym "dzień dobry" że zakochasz się w
                        dziewczynie...hihi
                        • viillemo Re: Jaki cel 21.07.05, 18:45
                          hahahahahahaha on już się zaangażował!!!!!!!!smile)
                        • bezecnymen Re: Jaki cel 21.07.05, 18:50
                          a to byłby numer gdyby tak zrobić..ciekawe czy donosiłaby mi co mowi o mnie
                          exiatongue_outtongue_outtongue_out
                      • hela74 Re: Jaki cel 21.07.05, 18:44
                        no jeżeli się przy tym bezecnie uśmiechasz to może, może wink, ale ja po dwóch,
                        trzech razach bym sobie to "dzień dobry" podarowała, szkoda strun głosowych,
                        jako nauczyciel tym bardziej powinieneś wziąć to pod uwagę wink
                        • bezecnymen Re: Jaki cel 21.07.05, 18:48
                          alez dlaczego? bywa że widząc mnie z daleka przechodzi na drugą stronę ulicy a
                          ja w dyrdy toż samotongue_out
                          jest jeszcze jeden powód, że nie rezygnuje z dzień dobry.... na pewno gdybym
                          przestał byłby komentarz..ale cham z tego twojego exa, nawet mi się nie kłania
                          na ulicybig_grin
                          • viillemo Re: Jaki cel 21.07.05, 18:51
                            no tak, masz racjęwink)) bezecny ty oprócz bezeceństwa grzeszysz też logikąwink))))
                            • phokara Re: Jaki cel 21.07.05, 18:54
                              logika delikryka
                              (de liryka)
                              alboz matematyka
                              • bezecnymen Re: Jaki cel 21.07.05, 18:56
                                powitać Lady Fosmile
                                mat Emmma tyka?
                                • phokara Re: Jaki cel 21.07.05, 19:30
                                  mat ach! szach...
                                  ach ach
                                  nie Emma i nie tyka

                                  serduszko tylko pika
                                  • bezecnymen Re: Jaki cel 21.07.05, 19:34
                                    w rytmie cha cha?
                                    • phokara Re: Jaki cel 21.07.05, 19:38
                                      w rytmie ha! ha!
                                      a zreszta, wazne, ze nie jest to
                                      piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii

                                      bo to oznacza, ze pacjent juz nie zyje.
                                      a pacjent wlasnie odzywa
                                      • bezecnymen Re: Jaki cel 21.07.05, 19:39
                                        lekarz badając puls pacjentce:
                                        albo ta pani jest martwa albo mój zegarek stoismile
                                        • phokara Re: Jaki cel 21.07.05, 21:00
                                          Powroce do tematu. Jaki cel maja osoby, co wtykaja nos w nasze sprawy?
                                          ZADNEGO. Na tym wlasnie polega ich problem. Nie majac celu, czyms musza zajac
                                          snujace sie zycie - ich wlasne.

                                          Zyj i pozwol zyc innym.
                                          Ci co nie potrafia zyc, nie potrafia dac zyc innym.

                                          Proste.
                                          A ze dotyczy 99 % spoleczenstwa? Coz, moze tak by sie trzeba bylo nad soba
                                          zastanowic.
                                        • zuzka323 Re: Jaki cel 21.07.05, 21:26
                                          jak stoi niech stoi, może ja gdzieś pójde może ktoś do mnie przyjdzie...
                                          • phokara Re: Jaki cel 21.07.05, 22:11
                                            dokladnie.

                                            jak stoi niech stoi, a jak sie nawet przewroci, to co?
                                            to ch....
                                            • samosia75 Dlatego własnie 21.07.05, 22:30
                                              Cenię sobie to, że mieszkam w dużym mieście i jestem osobą anonimową. Tutaj
                                              nikt nie odwraca głowy na mój widok a sąsiedzi traktują mnie bardzo życzliwie.
                                              Może dlatego że to w ogromnej większości młodzi ludzie na poziomie, po
                                              studiach... nie obrażając oczywiscie tych bez wyzszego wykształcenia- nie
                                              zawsze jedno z drugim idzie w parze.
                                              Natomiast w moim rodzinnym małym miasteczku...idąc ulica czuję, że budzę wśrod
                                              przechodniów niezdrową sensację. Tym bardziej, że moi rodzice są tam dosyć
                                              znani..brrr...
                                              • anja_pl A ja ... 22.07.05, 08:40
                                                mieszkam na małym osiedlu i wszyscy sąsiedzi są bardzo życzliwi, jak poproszę o
                                                pomoc nikt mi jescze nie odmówił.
                                                Czy mnie obgadują? Nie mam pojęcia, ale pewnie tak, ale mi to nic nie
                                                przeszkadza, zawsze widzę tylko życzliwe spojrzenia i uśmiechy.
                                                A jestem na "cenzurowanym", bo jestesmy u nowi.
                                              • czekolada72 Re: Dlatego własnie 22.07.05, 10:18
                                                Czekaj, Samosiu, ja tez mieszkam w duuuuzym miescie, ktore w efekcie koncowym
                                                okazuje sie zapyzialym prowincjonalnym miasteczkiem, gdzie wszyscy sie znaja,
                                                wszyscy wszystko o sobie wiedza ichocbys na glowie stanela - na koniec okaze
                                                sie ze wszystko co wydawalo sie tylko i wylacznie twoja prywatna sprawa - jest
                                                juz dziesiec razy przewalkowane, oplotkowane i przeinaczone

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka