Sprawa ktorej chce sie Was poradzic nie dotyczy mnie ..bo ja juz mam to za soba ale kogos z bliskiego grona moich znajomych .
1.Sa malzenstwem wlasciwie w ktorym juz dni sa policzone ( mniejsza o powody)maja mieszkanie komunalne w ktorym to ON jest glownym najemca - czy istnieje mozliwosc ze to ON zrzeknie sie praw do tego mieszkania i wymelduje sie z niego -bez orzekania sadu ? Sprawa jest troszke zagmatwana bo najpierw chciala sie wyprowadzic ONA z dziecmi..ale dalej bedac tam zameldowana..a pozniej to ON zaproponowal ze opusci to mieszkanie zabierajac z niego tylko rzeczy osobiste i zrzekajac sie praw do tego mieszkania i wymeldowujac sie .Tylko co w momencie gdy ONA nie wyrazi zgody na to zeby byc glownym najemca tego mieszkania ? -skierowac sprawe do sadu razem z prosba o separacje lub rozwod ? Czy takie sprawy trzeba zalatwiac sadownie lub przynajmniej u prawnika lub notariusza ? ( chodzi o to ze w tym momencie to ONA bedzie najemca mieszkania i bedzie odpowiadala za jego utrzymanie i oplaty)
2.Jezeli juz sadownie to czy mozna sprawe mieszkania orzec w separacji czy tylko w sprawie rozwodowej ?
3.Jezeli chodzi o sprawy w sadzie to czy separacje mozna dostac nawet gdy jeden z malzonkow sie nie zgadza ? i czy podczas sprawy sadowej mozna zmienic wniosek na separacje na rozwod ??
Za moich czasow byl tylko rozwod dlatego bede Wam wdzieczna za informacje

)))