hela74 27.07.05, 00:48 niezmiernie, chyba dzisiaj nie usnę ... Jejku, czemu fakt, że związałam się z nieodpowiednim człowiekiem będzie już zawsze wpływał na moje życie... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jarkoni Re: Wkurzyłam się 27.07.05, 02:05 ależ odkrycie....po to jest to forum, buziak... Odpowiedz Link
scriptus Re: Wkurzyłam się 27.07.05, 07:20 Nie wkurzaj się, Helu, popisz sobie z nami, będzie lepiej Odpowiedz Link
hela74 Re: Wkurzyłam się 27.07.05, 09:32 Zawsze wkurza mnie, jak ktoś w żywe oczy kłamie.... Odpowiedz Link
mindsailor Re: Wkurzyłam się 27.07.05, 09:45 skąd ja to znam!!! wczoraj tez to przerabiałam do 3 nad ranem w żywe oczy kłamał z tym pozwem. nie wiem, czy tak ciężko sie przyznać, że nie złozył, bo coś tam? a ja się czuję jak sędzia śledczy, który go pilnuje. przeciez nie o to chodzi! a potem jeszcze "ja cie tak kocham". ręce opadaja(( a co Twój wymyslił? Odpowiedz Link
anybody1 Re: Wkurzyłam się 27.07.05, 09:49 czyli mówiłaś mu, że ten pozew znalazłaś? ciekawa jestem jak się tłumaczył? Odpowiedz Link
mindsailor Re: Wkurzyłam się 27.07.05, 09:58 pewnie, że powiedziałam!!! ja nie umiem kłamać, nie umiem kisić w sobie czegoś, co mnie gryzie a tłumaczenia? żałosne! po prostu żałosne!!! że on sie bawił dokumentem, że sprawdzał papiery. i tak w zaparte, że ja mu nie ufam cyt."litości, miej do mnie trochę zaufania". potem, gdy po moich słowach, że jest żałosnym i podłym padalcem, zaczął przepraszać, że się boi, że nie wie dlaczego tak mówił (przez dwa miesiące martwił się, kiedy będzie sprawa!!!), że nie ma pewności ani w pracy, ani w domu, a ja mu nie ułatwiam życia, tylko cały czas jestem zdenerwowana!!! czyli co? moja kur... wina!!! i rozmawiaj z takim! ja jakos dałam radę, mimo, że nie mam wsparcia w rodzinie, nie mam pewności w pracy (zmieniam) i jeszcze mieszkam z kłamczuchem, który co innego mówi, co innego myśli a robi jeszcze inaczej! ja mogę, tylko on kurka siwa, taki wrażliwy!!! Odpowiedz Link
anybody1 Re: Wkurzyłam się 27.07.05, 10:01 Mindi, z drugiej strony, pisałaś że szukasz mieszkania i chcesz się wyprowadzić... dziwisz mu się że się czuje niepewnie? Odpowiedz Link
mindsailor Re: Wkurzyłam się 27.07.05, 10:04 ale czy to jest powód, aby mnie tak perfidnie okłamywać??? on tez to tak tłumaczy. po prostu nie ma odwai powiedzieć mi wprost, co mysli! to jest koło zamkniete - on nic nie robi, nie mówi (a jak mówi, to kłamie), ja się wkurzam, że stoimy w miejscu i chcę coś zrobic, pchnąć do przodu, on widzi i słyszy (bo ja mówię wprost, co mi nie pasuje i że się wynoszę), że ja zwiewam i tak cykl sie zamyka Odpowiedz Link
anybody1 Re: Wkurzyłam się 27.07.05, 10:11 oczywiście że nie prawa kłamać. poza tym odwlekanie złożenia pozwu wygląda jak asekurowanie się. i można wnioskować, że zostawia sobie możliwość powrotu do żony. a to w Waszej sytuacji nie wygląda chyba dobrze... Odpowiedz Link
mindsailor Re: Wkurzyłam się 27.07.05, 10:16 mówiłam mu wczoraj, żeby poszedł do żony, porozmawiał i wrócił, jak się waha. że skoro sie człowiek waha, znaczy, że na rozwód za szybko. tymbardziej, że ona by chyba chciała. a ten w zaparte, że kocha, że jestem miłością jego życia itp bzdury, ze tyle zrobił dla mnie (nas!). i gadaj z takim(( Odpowiedz Link
anja_pl Re: Wkurzyłam się 27.07.05, 10:18 mindsailor napisała: > ze tyle zrobił dla mnie (nas!). i gadaj z takim(( a tak konkretnie to co zrobił? bo z tego co piszesz to Ty cos robisz, a On nic Odpowiedz Link
mindsailor Re: Wkurzyłam się 27.07.05, 10:24 wg mnie nic. a wg niego - "wyprowadził" zone z mieszkania (a nie było to potrzebne, ja tam nie chcialam mieszkać na siłę), dba o mnie, opiekuje się, wyciąga z dołków i dolin i takie tam dla mnie oczywiste sprawy, ale dla niego to chyba cos ekstra, WIELKIE rzeczy Odpowiedz Link
anja_pl Re: Wkurzyłam się 27.07.05, 10:49 powtórzę to co kiedys powiedziałam: nie podoba mi się ten facet, zdecydowanie wynajmij to mieszkanie i zacznij żyć sama, poukładaj sobie w głowie, a potem zacznij sie rozglądać, jak już będziesz wiedziała czego tak naprawdę chcesz Odpowiedz Link
mindsailor Re: Wkurzyłam się 27.07.05, 10:54 idę dziś oglądać na to jestem zdecydowana Odpowiedz Link
anja_pl Re: Wkurzyłam się 27.07.05, 10:58 bardzo mnie to cieszy )))) i niech Ci spodoba )))) Odpowiedz Link
mindsailor Re: Wkurzyłam się 27.07.05, 11:00 mnie też że w końcu znalazłam w sobie wystarczająco duzo siły, aby powiedzieć "basta!" dam radę, muszę dać)) Odpowiedz Link
mindsailor Re: dasz sobie radę 27.07.05, 11:05 też masz dzis taki dobry dzień, że wydaje Ci się, że wszystko możesz? Odpowiedz Link
anja_pl Re: dasz sobie radę 27.07.05, 11:18 jasne !!!!!!! moge dziś góry przenosić !!!!!!!! świat jest piękny !!!!!!!! Odpowiedz Link
mindsailor Re: dasz sobie radę 27.07.05, 11:24 to pewnie to wczorajszej wiśniówce nam tak zostało ;ooo) Odpowiedz Link
jarkoni Re: dasz sobie radę 27.07.05, 12:01 chyba dziś wyjątkowy dzień....też od dziś duzo zmieniam w swoim życiu... Odpowiedz Link
mindsailor Helu, 27.07.05, 10:06 a co Twój mąż wymyslił??? mów, popomstujemy na nich razem) Odpowiedz Link
mindsailor Re: Wkurzyłam się 27.07.05, 07:57 niestety, popaprańców emocjonalnych nie brakuje na tym świecie spałaś choć trochę? Odpowiedz Link
bezecnymen Re: Wkurzyłam się 27.07.05, 09:33 hela to połóż się znowu otulę Cię kocykiem Odpowiedz Link
hela74 Re: Wkurzyłam się 27.07.05, 09:37 niestety nie mogę, bo dziecko mi nie da .... i umówiłam się z koleżanką... dzisiaj będę mieć spaprany dzień Odpowiedz Link
bezecnymen Re: Wkurzyłam się 27.07.05, 09:38 to po co się umawiasz z taka koleżanką? umów się z jakims bezecnym facetem to na pewno dzień nie będzie spaprany Odpowiedz Link
hela74 Re: Wkurzyłam się 27.07.05, 09:46 spaprany będę miała właśnie przez faceta, który jeszcze jest moim mężem, ale masz racje bezecny, pora zacząc się umawiać, chociaż do tej pory uważałam, że jeszcze nie powinnam, jezu gdzie ja oczy miałam, jak za mąz wychodziłam a w głowie chyba faktycznie plaże umysłową, jakkolwiek to się nazywa po angielsku.. Odpowiedz Link
anja_pl Re: Wkurzyłam się 27.07.05, 10:14 bezecnymen napisał: > wypijmy za błędy dzis znowu!!!!!!!!!! w poniedziałek 20000 we wtorek Anny w środę za błedy w alkoholizm wirtualny popadnę (( Odpowiedz Link
anja_pl Re: Wkurzyłam się 27.07.05, 10:54 Twój? chcesz żebym o nim zapomniała? ja chce go zapamiętac na zawszePP Odpowiedz Link
mindsailor Re: Wkurzyłam się 27.07.05, 09:43 to niedobrze, bo jak człowiek niewyspany, to nic mu się nie chce i wszystko jest to dupy może połóz się, może usniesz? Odpowiedz Link
hela74 Re: Wkurzyłam się 27.07.05, 09:49 ech szkoda gadać, chyba powinnam wyjśc na spacer ... Odpowiedz Link
akacjax Re: Wkurzyłam się 27.07.05, 10:02 Witajcie! Tak się kiedyś zastanawiałam, czy mój jeszcze-m. był takim człowiekiem, czy tak się zepsuł. I doszłam do genialnego wniosku, że nie był, ale pod skórą miał głęboko w genach ukryte te wszystkie predyspozycje do zostania z wiekiem takim nieodpowiedzialnym człowiekiem. Jako młoda, niedoświadczona osoba, do tego chowana pod kloszem, nie mogłam zobaczyć tego złego. Po prostu dla mnie źli ludzie istnieli tylko w fikcji. Wszystko zaczęło wychodzić z czasem, gdy zaczęły się problemy i trzeba było się z nimi zmierzyć. We dwoje byłoby łatwiej, ale zostałam sama na placu boju...a potem usłyszałam, że sama chciałam zająć się wszyskim i za wszysko brać odpowiedzialność. No cóż, od dawna uważam, że jeszcze-m. zrobiłby karierę w kampaniach przedwyborczych lub w dawnym szklarstwie-kit to on wciskać potrafi I oczywiście rozstanie nie zamknie przeszłości na całej szerokości, bo są dzieci i widać w nich pewne takie, a nie inne skutki postępowania(i genów) ojca. I to ja na to patrzę. I też czasem myślę, że byłam głupia, ale wtedy, to ja byłam szczęśliwa, a że nie ma nic za darmo, to teraz płacę za tamto moje bycie szczęśliwą. Odpowiedz Link
bezecnymen Re: Ha! Ja też... 27.07.05, 14:35 oj nieładnie koleżanko.... ciekawe co w genach mają kobiety? Odpowiedz Link
e.mes Re: Ha! Ja też... 27.07.05, 14:42 anybody1 napisała: > miłość, łagodność, harmonię... ) wierność, cierpliwość, wyrozumiałość... Odpowiedz Link
mindsailor Re: Ha! Ja też... 27.07.05, 14:44 z ust mi to koleżanko wyciągnęłaś!!! kontunuując - empatię, dobroć i wyrozumiałość Odpowiedz Link
e.mes Summa summarum 27.07.05, 14:46 mindsailor napisała: > z ust mi to koleżanko wyciągnęłaś!!! > kontunuując - empatię, dobroć i wyrozumiałość Wychodzi na to, że to MUSI być prawda Odpowiedz Link
mindsailor Re: Wkurzyłam się 27.07.05, 14:55 to super!!!! a co sie właściwie stało? co Ci nakłamał? Odpowiedz Link
hela74 Re: Wkurzyłam się 27.07.05, 15:12 nie mi, mindi, o mnie nakłamał, a tego nie lubię... Odpowiedz Link
mindsailor Re: Wkurzyłam się 28.07.05, 11:37 to bardzo nieładnie z jego strony a powiedziałaś mu, że wiesz, że nakłamał? Odpowiedz Link
e.mes Re: Wkurzyłam się 28.07.05, 11:41 mindsailor napisała: > to bardzo nieładnie z jego strony > a powiedziałaś mu, że wiesz, że nakłamał? Ja nigdy nie musiałam mówić. Wystarczyło, że snułam się zrezygnowana po domu i już wiedział, że ja wiem... Odpowiedz Link
hela74 Re: Wkurzyłam się 28.07.05, 11:42 ale on nie widzi, czy ja sie snuję, bo od ponad roku nie mieszkamy razem... Odpowiedz Link
e.mes Re: Wkurzyłam się 28.07.05, 11:44 hela74 napisała: > ale on nie widzi, czy ja sie snuję, bo od ponad roku nie mieszkamy razem... Ech... no tak... jakoś tak... Odpowiedz Link
hela74 Re: Wkurzyłam się 28.07.05, 11:42 nie, ponieważ to juz niepierwszy raz, wcześniej zwracałam mu juz uwagę, ale bezskutecznie, co komuś zrobisz, jedyne, co mogę zrobić to dementować Odpowiedz Link
mindsailor Re: Wkurzyłam się 28.07.05, 11:43 ręce opadają chciał Cię zdyskredytować w czyiś oczach, czy złośliwie? Odpowiedz Link