Dodaj do ulubionych

Romantyczny weekend w Paryżu

02.08.05, 18:24
Jeszcze na wiosnę łudziłam się chyba, że w moim małżeństwie jeszcze można
wzniecić żar. No i zamówiłam dwa bilety do Paryża (bo promocja była) na
przyszły, długi weekend w Paryżu.
No ale teraz to sobie zupełnie nie wyobrażam, żeby jechać z mężem (?!?!).
Chociaż on chętnie by pojechał "jako kumple", "skoro i tak wszystko już jak
zawsze tak dobrze zorganizowałaś".
Nie wiem jak czułabym się jadąc tam sama i płynąc Sekwaną
wśród "zakochanych". Właściwie to podejrzewam, że chyba nie szczególnie (i
nie chodzi już o wyjazd samotny, bo to jest OK, ale o ten romantyczny
klimat ). Ale bardzo chciałabym zobaczyć Paryż! Ech, no i co ja mam teraz
zrobić?
Czy ktoś z Was był w Paryżu i może powiedzieć, że romantyczna atmosfera jest
przereklamowana i że mogę sama jechać nie narażając się na atak feromonów?
ech.
Obserwuj wątek
    • bezecnymen Re: Romantyczny weekend w Paryżu 02.08.05, 18:29
      jedź samasmilea jak już sobie pooglądasz to dla odpoczynku usiądź sama!! na ławcesmile
    • akacjax Re: Romantyczny weekend w Paryżu 02.08.05, 18:41
      Od lat jeżdżę w towarzystwie przyjaciół lub rodziny, bo m. nie miał ochoty na
      nic...
      Poszukaj przyjazna duszę do towarzystwa i może będzie weselej niż z ex. No,
      chyba, że postanowiliście się kumplować, ale to trudne zapewne...

      Paryż nie powalił mnie tak atmosferą jak Amsterdam. Wycieczka kanałami była dla
      mnie miała wiecej uroku niż pływanie po Sekwanie. W Wenecji nie byłam....
      Ale mam nadzieję, że w tym roku(lub najbliższej wiosny-najdalej) zobaczę Rzym i
      mam nadzieję, że tam wpadnę w prawdziwy zachwyt.
      • phokara Re: Romantyczny weekend w Paryżu 02.08.05, 18:52
        Paryz jest cudny (dla mnie przynajmniej).
        Jesli nigdy tam nie bylas - nie jedz tam z mezem w takiej sytuacji. Nie oszukuj
        sie, ze gwiazdy Montrmartre zdzialaja cuda. A nie ma co sobie obrzydzac tego
        miasta - ma w sobie to "cos".
        Ja tez kupowalam dla nas bilety w rozne fajne miejsca. Nie pomoglo. A miejsca
        juz nie sa dla mnie tak fajne, jak sie zdawaly. Bez sensu.

        Akacjax,
        do Wenecji bez ajlawki - nie polecam. Traumatyczne przezycie.
        Rzym - tak, tam wpadniesz w zachwyt. Bardzo zazdroszcze. Chociaz, na jesieni,
        moze juz nie bede miala czego.
        • czekolada72 Re: Romantyczny weekend w Paryżu 02.08.05, 22:23
          Bez przesady - w Wenecji byłam sama, w Rzymie byłam sama. Zadne traumy nie
          zostały. Duzo bardziej stuknął mnie pobyt nad polskim morzem gdzie bylismy co
          prawda razem, ale juz dwoje sobie obcych, tzn on tesknil za kochanka, a mnie
          skrecalo z rozpaczy.

          A Paryz cudny. Jezeli sobie dobrze zaplanujesz pobyt - nie bedziesz miala
          momentu na tesknote i rozpacz smile

          Z mezem jako kumplem tez mozna, czemu nie - jezeli jestes silna psychiczne i
          nie woadniesz we wlasne sidla wink
    • kvinna1 Re: Romantyczny weekend w Paryżu 03.08.05, 09:59
      Ech ten Paryż. Dokładnie trzy misiące temu, wcześniej nie jesieni, jeszcze
      wcześniej... byłam tam z moim mężem. Było cudnie i romantycznie. A misiąc temu
      uświadomił mi że zakochał sie w innej. Chyba długo nie wybiore się do Paryża,
      boje się ze wspomnienia byłyby za trudne. Ale skoro Ty masz ten wyjazd
      zorganizowany, moze weź kogoś z kim możesz sie dobrze bawić, albo pomilczeć,
      albo pomoczyć nogi w fonatnnie... Paryż to nie tylko zakochani, dla mnie
      objawieniem jest, ze mozna sie tam zatrzymać, czas staje w miejscu, siedzisz
      sobie w kawiarence, pijesz wino, a czas płynie obok. Jedz tam, żeby odnaleźć
      radość życia, wolność i poprostu poczuc sie dobrze.
    • kasia9873 Re: Romantyczny weekend w Paryżu 03.08.05, 10:54
      Jeśli nie byłaś nigdy w Paryżu nie powinnaś rezygnowac z wyjazdu. Zaproś mamę,
      siostrę, czy przyjaciółkę.
      Paryż jest naprawdę uroczy. Byłam juz tam kilkakrotnie (również sama) i za
      każdym razem odkrywam w nim coś nowego. Po Montrmartre mogłabym chodzić
      godzinami. To moja ulubiona częśc miasta.
      Co do Sekwany to możesz sobie odpuścić.

      Jesli masz dzieci, to miejcem do którego powinnaś zajrzeć jest sklep Disneya na
      Polach Elizejskich (mniej więcej w połowie ulicy). Mają olbrzymi wybór zabawek
      i gadżetów z postaciami filmowymi.

      Jeśli pojedziesz, zobaczysz, że będzie super.
      • tachazit Re: Romantyczny weekend w Paryżu 04.08.05, 10:38

        Dziękuję Wam za te słowa zachęty, bo już miałam kuszącą myśl żeby zrezygnować.
        Postanowiłam sprzedać bilet męża, i jadę sama. Po powrocie napiszę jak mi było
        (jeśli chcecie).


        • phokara Re: Romantyczny weekend w Paryz˙u 04.08.05, 10:45
          Pewnie, ze chcemy.

          Baw sie dobrze. I pamietaj, ze nie ma obowiazku ogladac muzeum Luwru (szczerze odradzam)
          • eevita Re: Romantyczny weekend w Paryz˙u 05.08.05, 12:03
            O..a ja szczerze polecamsmile) Tylko na to trzeba miec troche wiecej czasu niż
            weekend..smile
          • czekolada72 Re: Romantyczny weekend w Paryz˙u 05.08.05, 12:34
            A dlaczego odradzasz? Uwazasz, ze nie znajdzie sie tam nawet JEDEN przedmiot
            warty uwagi? przebrniecia przez caly ten zgiełk, aby dotrzec bezposrednio przed
            niego??
    • julka1800 Re: Romantyczny weekend w Paryżu 05.08.05, 11:49
      tak, tak też mysle ze nalezy jechac mimo wszystko, ale bez towarzystwa meza bo
      Paryz moze stracić swoj urok.

      My jako malzenstwo szykowalismy sie kilkakrotnie do wyjazdu, maz sluzbowo ja
      przy okazji, bo zawsze chcialam zobaczyc Wieże i Paryz nocą.
      Niestety cos zawsze stawało na przeszkodzie moim wyjazdom /jedna ciaza, potem
      dziecko, potem kolejna/ i tak maz wyjezdzal sam a mi do tej pory pozostaly
      marzenia..

      na pocieszenie mam zdjecie wiszace na scianie w ladnej ramce i patrze na to
      miasto codziennie przez zasnieciem....

    • eevita Re: Romantyczny weekend w Paryżu 05.08.05, 12:10
      Ja troche pojeżdziłam po świecie z moimi dwiema przyjaciółkami.. i nigdy z
      nikim tak dobrz esię nie bawiłam, jak znimi.. Brzuch mnie ze smiechu zaczynał
      bolec w jakąs godzine po wyjeżdzie, i tak było przez cały pobyt gdzieś tam.. Z
      męzem nigdy sie tak nie wysmiałam i nie wybawiłam.. Było zawsze fajnie, nawet
      cudownie, ale tak bezrosko bawię sie tylko z moim przyjaciłkami.. One teraz są
      we dwie w Chorwacji, ja nie mogłam pojechac..a tak im zazdroszczę..smile
      Koniecznie jedż!! Jesli nawet nie z kims, to na pewno w podrózy poznasz kogs
      miłego..smile
    • kocur.czarny Romantyczny weekend w Koluszkach 05.08.05, 14:09
      Paryz to dobre opakowanie. Ale po co jechac tak daleko. W paryzu latwiej - to
      prawda, jestesmy atakowani skojarzeniami: Paryz romantyczny Montmartre,
      artysci. Otoz prawdziwa hstoria: kilka razy tam bylem i zawsze na wzgorzu
      artystow spotykalem tego samego polaka naciagacza, podajacego sie za artyste.
      Nastawiony na amerykanow w szczegolnosci bo po francuski ani slowa.
      Romantyczny weekend w Koluszkach - to jest wyzwanie. Prawdziwsze doznania
      gwarantowane.
      PS
      Nie mam nic przeciwko koluszkom.
      • tachazit Re: Romantyczny weekend w Koluszkach 05.08.05, 15:24
        No to rozumiem, że jedziesz na długi weekend ? SAM ?
        • kocur.czarny Re: Romantyczny weekend w Koluszkach 05.08.05, 15:28
          Do Koluszek pojechalbym ale nie mam z kim. Samotnosc w Koluszkach... brzmi duzo
          lepiej niz "Samotnosc w sieci".
    • tachazit Re: Romantyczny weekend w Paryżu 16.08.05, 12:52
      Byłam, wróciłam i unoszę się lekko nad ziemią wink

      Cieszę się, że pojechałam, i że pojechałam w pojedynkę. Atmosfera zakochania
      unosi się w paryskim powietrzu, i zupełnie przedmuchała mi serce i głowę...

      To tylko parę dni, a czuję się jakby mnie tu nie było ze dwa tygodnie.
      • akacjax Re: Romantyczny weekend w Paryżu 16.08.05, 13:12
        Co Ci ta atmosfera zrobiła? Unosisz się lekko? Czyżbyś się zakochała?

        Głodni mówią o chlebie, nieszczęśnicy o miłości. Ostatnio ciągle słyszę jak
        ktoś mówi: trzeba mieć kogoś do kochania. Nie ważne jest, czy my jesteśmy
        kochani, ważne, czy my kochamy. I coś w tym jest.
        Życzę więc każdemu(sobie teżsmile , by miał kogo kochać.
        • tachazit Re: Romantyczny weekend w Paryżu 16.08.05, 13:19

          Właśnie tak.
          Zakochanie jest cudownym uczuciem. Otworzyło mi serce. Nabrałam kolorów i
          motywacji do życia. I wcale nie opieram tego na obiecywaniu sobie czegokolwiek
          od człowieka, którego poznałam. Choć takie szczęście jak wspólne zaiskrzenie
          zdarza mi się niezwykle rzadko. Ale jak się już zdarzy to jest pięknie.
          Kupiłam reprodukcje Klimta (kiss) i powieszę sobie w sypialni.
    • pchelka Re: Romantyczny weekend w Paryżu 16.08.05, 13:11
      Byłam z ex w Paryżu.
      Tez sobie Bóg wie co po paryskiej atmosferze obiecywałam...
      A M. się obraził i chodziłam sama po mieście.
      i chciał wracać osobno....
      Pamiątka - mieszane wspomnienia, okulary od GG i kilka pozowanych zdjeć, które
      niedawno "odgrzebałam"....
      I żal za tym, czego nie było.....
    • e07 Re: Romantyczny weekend w Paryżu 16.08.05, 14:01
      A ja bym chyba pojechała... z nim... I proszę nie zlinczujcie mnie za taką
      radę. Przecież miałaś nadzieję wiosną! To nie tak dawno!
      • tachazit Re: Romantyczny weekend w Paryżu 16.08.05, 14:26
        Linczu nie będzie, ale napisz dlaczego ? Dlaczego byś pojechała Z NIM?

        e07 napisała:

        > A ja bym chyba pojechała... z nim... I proszę nie zlinczujcie mnie za taką
        > radę. Przecież miałaś nadzieję wiosną! To nie tak dawno!
        • e07 Re: Romantyczny weekend w Paryżu 16.08.05, 15:57
          Bo czasem, żeby wzniecić uczucie trzeba odejść od rutyny. Im dalej tym lepiej.
          Paryż , to daleko i dosłownie i w przenośni. Nawet, jeśli nie odnajdą się na
          nowo, to przynajmniej może to być ładne pożegnanie. Poza tym on chce, twierdzi,
          że jako przyjaciele, ale chce. Ja bym pojechała.
          • tachazit Re: Romantyczny weekend w Paryżu 16.08.05, 16:40
            Ostatnio, gdy byliśmy daleko od codzienności dotarło do nas, że nie chcemy być
            razem. I właśnie z dala od domu, który razem budowaliśmy okazało się, że łatwo,
            a nawet zbyt łatwo przeprowadziliśmy pierwszą rozmowę o rozstaniu.

            e07 napisała:

            > Bo czasem, żeby wzniecić uczucie trzeba odejść od rutyny. Im dalej tym
            lepiej.
            > Paryż , to daleko i dosłownie i w przenośni. Nawet, jeśli nie odnajdą się na
            > nowo, to przynajmniej może to być ładne pożegnanie. Poza tym on chce,
            twierdzi,
            >
            > że jako przyjaciele, ale chce. Ja bym pojechała.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka