kasia9873
12.08.05, 14:24
Posłuchajcie.
Doszłam do przekonania, że należy uporządkować nasze życie forumowe.
Ja już naprawdę nie łapię, kto z kim i dlaczego?
Poniżej podaję, co udało mi się ustalić po lekturze ostatnich wątków.
-Umówiłam się z Bezecnym na konsumpcję „Michałków”. Miejsce niestety nie
zostało ustalone, bo w sprawę wcięła się Phokara. (A to przebiegła, chciałaby
na trzecią).
Do tego Scriptus w ramach mediacji między mną a Phokarą sugeruje jakieś walki
w kisielu. A fuj. W kisielu to może sobie sam. Ja tam wolę bitą śmietanę.
Anja liczy, że na tym wszystkim najwięcej zyska, no bo w myśl
przysłowia ‘gdzie dwóch się bije...”. I ma rację.
A ten Bezecny to nie byle kto, kurcze lew salonowy, każda chciałaby go mieć.
Więc może warto zgodzić się na ten kisiel. Nie wiem sama?
- Ze Scriptusem miałam tańczyć na lodzie. Wprawdzie mało doświadczeni
jesteśmy w tych sprawach, ale co tam raz kozie śmierć. Tylko nieopatrznie
zapytałam Julkę, czy chciałaby potańczyć z nami. No i ta się zgodziła.
Scriptus oczywiście zachwycony, tyle przyjemności za jednym zamachem. Ja
chyba jednak zrezygnuję z tych tańców. Niech go sobie Julka weźmie. Zresztą
Vertigo miał rację. Tańce na lodzie to najlepsze po jednym głębszym. Chociaż
mam wątpliwości, czy Vertigo może jeszcze pić? Zdrowie już chyba u niego nie
to, bo już planuje w którym domu samotnej starości zamieszka. Nawet o
staruszkach już myśli. Będzie z nimi karmił gołębie, więc rozumiecie to muszą
być odpowiednie staruszki, co to będą siedzieć na ławce i towarzyszyć Vertigo
w ostatnich tchnieniach jego życia, a nie jakieś wybrakowane.
- e07 to też tanców na lodzie nie lubi , woli powbijać swoje szpony w kulę od
kręgli. A przyjemności to doznaje tylko w kamieniołomach. Siłę to ona ma,
potrafi 3 godziny bez przerwy. Twarda z niej zawodniczka, tylko który men to
wytrzyma?
- Kurczę, a ta Bellima to dziana babka jest. Dolina w górach, hacjenda, merc.
Szkoda, że nie jest mężczyzną, bo zaraz bym się zakręciła. Ale kręci się
wokół niej ten nowy. No jak mu tam, Gad Jadowity. Cwany jest, wie co robi i
wcale nie taki naiwny na jakiego się kreuje. Julka też jest cwana, próbuje
załapać się na trzecią. Już planują wylot na Madagaskar, to się nazywanie
branie sprawy w swoje ręce. Będą spożywać dużo pieprzu, bo to dobry
afrodyzjak jest. Zresztą podołać dwóm takim babkom, no, no. Kasanowa z tego
naszego gada.
A może by tak spróbować załapać się na czwartą? Nie biedaczek mógłby zemrzeć
na serce i jak tu trupa wieźć z Madagaskaru? No chyba, że upchnęłybyśmy do
walizki, ale to ryzykowne.
- Scriptus mnie zdradza. I to z kim? Z tą obrzydliwie bogatą Bellimą.
Usłyszałam, że planują ślub we wtorek wieczorem. Muszę coś zrobić. Wiem,
zaczaję się i obleję ją gorącym kisielem. Może się z brzydką nie ożeni.
Chociaż z drugiej strony kasiasta jest i to się liczy.
-A Czarny Kocur, żałuje, że na forum nie pozna kolejnej żony. Biedaczek.
Jedną wykończył, chce się zabrać za następną.
I co wy na to. Szykują się jakieś śluby, ale i rozwody. Prawie jak w realu.
Nie wiem czy czegoś nie ominęłam, ale to może następnym razem.