że ktoś może mnie jeszcze naprawdę pokochać, niezależnie od zachowania i
słów drugiej osoby. Nawet jeżeli wszystko wskazuje na to, że uczucia wydają
się szczere, w mojej głowie od razu zaczynają kołatać myśli, że to na pewno
nieprawda, że nie należy wierzyć itd.

Z jednej strony chciałabym być
jeszcze kiedyś kochana i szczęśliwa, z drugiej zaś wiem, że z takim
podejściem to nigdzie nie zajdę. Jejku, żeby tak umieć sobie z tym wszystkim
poradzić, z samym sobą isamej nie odmawiać sobie prawa do bycia jeszcze
kiedys szczęśliwą...