phokara
05.09.05, 23:15
... bez Exia. Absolutnie. Nawet mam wyrzuty sumienia, ze tak jakos sie to
szybko porobilo. Ale fakt jest faktem. Im dluzej go nie ma - tym lepiej sie
czuje. Powaga. Nikt mi tu nie marudzi, nie jeczy, mam zdecydowanie wiecej
czasu dla siebie. I dla innych. I w ogole pozytywniej jakos po calosci.
Odzylam. Otoczenie tez widzi zmiane na lepsze. Tak to pisze do wszystkich,
ktorzy wlasnie sie topia we lzach... Mija. Przysiegam. Tez nie wierzylam -
ale jestem tego zywym dowodem. I, patrzac tak z dystansu, widze, ze nie ma
tego zlego, co by na piwo nie poszlo.
No wlasnie. A jeszcze 4 miesiace do tylu byla masakra totalna. Ale jakos
przeszla.