Dodaj do ulubionych

Zdecydowanie mi lepiej...

05.09.05, 23:15
... bez Exia. Absolutnie. Nawet mam wyrzuty sumienia, ze tak jakos sie to
szybko porobilo. Ale fakt jest faktem. Im dluzej go nie ma - tym lepiej sie
czuje. Powaga. Nikt mi tu nie marudzi, nie jeczy, mam zdecydowanie wiecej
czasu dla siebie. I dla innych. I w ogole pozytywniej jakos po calosci.
Odzylam. Otoczenie tez widzi zmiane na lepsze. Tak to pisze do wszystkich,
ktorzy wlasnie sie topia we lzach... Mija. Przysiegam. Tez nie wierzylam -
ale jestem tego zywym dowodem. I, patrzac tak z dystansu, widze, ze nie ma
tego zlego, co by na piwo nie poszlo.

No wlasnie. A jeszcze 4 miesiace do tylu byla masakra totalna. Ale jakos
przeszla.
Obserwuj wątek
    • tricolour Za 4 miesiące za to... 05.09.05, 23:26
      ... to będzie Zespól Nadpobudliwości, który niektóre tu przeżywają.
      • phokara Re: Za 4 miesiące za to... 05.09.05, 23:27
        Musze Cie rozczarowac. Nie sadze.
        • tricolour Nie rozczarowałas mnie... 05.09.05, 23:35
          ... nie miewam ostatnio onego zespołu.
          • phokara Re: Nie rozczarowałas mnie... 05.09.05, 23:36
            ja tez nie.
    • thomaspawel Re: Zdecydowanie mi lepiej... 05.09.05, 23:29
      takie masakry wracają co pewien czas w chwilach wspomnień, melancholii,
      zwątpienia, wygładzania przeszłości, samotności nieutulonej...
      Wszystko jeszcze przed Tobą głowa do góry....
      • phokara Re: Zdecydowanie mi lepiej... 05.09.05, 23:33
        Najbardziej dolujace pocieszenie, z jakim mialam przyjemnosc. Doprawdy,
        fascynujace. Stany masakry to mam od roku. Rok wlasnie minal. Zaczyna sie nowy.
        Tak to juz w zyciu jest. Zatacza kolo.

        Jesli sformulowanie "wszystko jeszcze przed toba" tyczy sie nastepnej masakry,
        to swietnie. z tym, czego zmienic nie sposob, nalezy sie zaprzyjaznic.
    • vertigo5 Re: Zdecydowanie mi lepiej... 06.09.05, 07:55
      "i mam to co na swiecie najświętsze - święty spokój"
      mija trauma, wiem juz coś o tym smile
      • bezecnymen Re: Zdecydowanie mi lepiej... 06.09.05, 08:17
        z mojej traumy pozostało już tylko wspomnienietongue_out
        a bez Exii tak dobrze, tak radośnie że ach!
    • bursztynowe Nareszcie jakis pozytywny glos 06.09.05, 08:36
      Nastepne w kolejce do takiego wyznania są:
      Magnuna, e07, Kvinna i inni
      Prosze sie przygotować!


      Nie zapominamy tez o Scriptusie ("otworz oczy"... "otworz oczy"... "otworz
      oczy")


      I o to wlasnie chodzi, kochani!

      big_grin
      • kvinna1 Protestuje... 06.09.05, 08:54
        Jako, ze w kolejkach stać nie lubię oświadczem, że
        mi też juz jest lepiej! - przynajmniej tak mi sie zdajewink

        I nie zamierzam stracic juz nawet dnia na rozkminianiu, tego co minelo. A jak
        mnie najdzie jednak, to bede mieć biczyk (!) pod reką, zeby szybko wychlostać z
        siebie takie mysliwink



        • anja_pl Re: Protestuje... 06.09.05, 09:20
          kvinna1 napisała:

          > to bede mieć biczyk (!) pod reką, zeby szybko wychlostać z
          >
          > siebie takie mysliwink
          >

          Ty Kobieto mądra jesteś, ech ,że tez ja nie mogę zmądrzeć...
          • bursztynowe Re: Protestuje... 06.09.05, 10:43
            Pożycz biczyk od Kvinny. Na pewno pomoże
            smile)))))
            • kvinna1 Re: Protestuje... 06.09.05, 11:25
              Od razu pozyczac biczyk!
              Jak potrzeba, to ja moge kogoś wychlostacwink
    • masza10 Re: Zdecydowanie mi lepiej... 06.09.05, 11:30
      Phokara jestes poslancem dobrych wiadomosci! Tak trzymaj smile
      • phokara Re: Zdecydowanie mi lepiej... 06.09.05, 11:53
        Masza,
        ja milo Cie slyszec (czytac w sensie...)

        I dzieki za cieple slowa. Byc poslancem dobrych wiadomosci - podoba mi sie! Postaram sie w
        tym specjalizowac...
        pozdrawiam cieplutko.
    • uwas Re: Zdecydowanie mi lepiej... 06.09.05, 12:20
      Phokaro,

      Gratuluje! Od czerwca goraco (choc bezglosnie) Ci kibicuje na tym forum, bo
      jestes niezwykle intrygujaca i ciekawa osobowoscia. Zaslugujesz na najlepsze
      jednostki z faceciego rodu. Gdybym byla mezczyzna, to o Ciebie bym sie
      starala smile

      pozdrawiam i tak trzymac
      u.
      • phokara Re: Zdecydowanie mi lepiej... 06.09.05, 12:43
        Jejku, jak milo mi sie zrobilo...

        Dziekuje za bezglosne kibicowanie. Bardzo. Ja dosc dobrze odbieram takie anonimowe
        "pozytywne fluidy" z kosmosu. Prosze miec zatem nadajnik w gotowosci... (zwlaszcza w dni
        slotne i wichrowe)

        I odsylam cieple mysli w Twoja strone. I cieplutko pozdrawiam.
        ***
        Ech, szkoda zes nie facet. Ale z drugiej strony, co to za frajda byc rodzaju meskiego... zadna.
        hehehe...
        • ak70 Re: Zdecydowanie mi lepiej... 06.09.05, 14:34
          Zazdroszcze Ci... przede mna wszystko, przede wszystkim walka, a wiem, ze
          będzie bardzo ciężko. Czy sobie poradzę - nie wiem. Ale Tobie gratuluję.
        • bezecnymen Re: Zdecydowanie mi lepiej... 06.09.05, 14:41
          co to za frajda byc rodzaju me
          > skiego... zadna.
          z tym się nie zgadzam!!!!!!!!!!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka