04.04.06, 09:25
Czytam wasze wyznania z pewnym zdziwieniem .Wiem, ze na swiecie są rózni
ludzie. Rozwód dopadł także mnie. Mam 2,5 letnią córkę. Nie mogę w to
uwierzyć że druga połowa odwraca się od SWOJEGO dziecka. Ja się rozwodze z
żoną a nie z dzieckiem. Płacę alimety dobrowolnie w kwocie którą zażyczyła
sobie żona. Moja jeszcze aktualna żona jest w nowym zwiazku, ale mi to nie
przeszkadza. Boję się troche o córkę ale nie boje się przyszłości. Przychodzę
do niej regularnie i widzę że tęskni. Mam nadzieje że zakceptuje swoją
przyszłość.Zdałem sobie sprawę że pomimo tego co sie stało trzeba się
szanować żeby dziecko cierpiało jak najmniej. Dziwię sie wszystkim tym którzy
zapominaja o swoich dzieciach - to one dają radośc w naszym życiu.
Obserwuj wątek
    • towita Re: rozwód 04.04.06, 10:04
      Och, chyba dam Ci namiary na mojego byłego męża...
      • proki2 Re: rozwód 04.04.06, 11:33
        Nie ma problemu. Poczuwam sie do obowiazku wychowania się mojej córeczki.
        Pomimo tego czuję sie spełnionym Tatą. zawsze marzyłem o córci. Marzenia się
        spełniają, a to trzeba pielegnowac całe życie bez względu na wszystko.
        pozdrawiam
        • myszka_194 Re: rozwód 04.04.06, 14:18
          Przed Toba trudne zadanie.. nie mam pojęcia jak to jest miec ojca, ale tak
          naprawde mieć go tylko kiedy odwiedza on swoją córkę, nie mieszkac z nim, tylko
          się widywać. Ja nie miałam nawet takiej możliwości, mój ojciec zgina w wypadku
          kiedy byłam niemowlęciem, ale nie zamierzam teraz opowiadac swojej histori.
          Mówisz, że nie boisz się przyszłosci... ale czy nie boisz się tego, że twoja
          córka powie Ci kiedyś, ze strasznie jej Ciebie brakowało, ze cierpiała, gdy nie
          mogła Cie mieć cały czas przy sobie...? Rozumiem Cię.. spotykasz się z nią
          czesto, opiekujesz się nią, to cudowne, chyba najcudowniejsze co może spotkać
          małą dziewczynkę, a później dorosłą kobietę, kiedy wspomina piękne chwile
          spędzone ze swoim ojcem. Rzycze Ci, zeby Twojej córce nigdy Cię nie
          brakowało,żeby nigdy z zazdrością nie patzrała na swoje koleżanki, które maja
          przy sobie swoich tatusiów.. Bo zazwyczaj takie dzieci są najbardziej pokrzywdzone..
          pozdrawiam i życzę powodzenia w wychowaniu córeczki smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka