Dodaj do ulubionych

... i co dalej?

08.04.06, 18:56
Córka kilka dni temu uzyskała rozwód (bez orzekania o winie). No właśnie: i
co dalej? Jak wyglądają, że tak powiem, sprawy techniczne? Kiedy do sądu musi
złożyć wniosek o odpis wyroku?, Ile to kosztuje? Czy może listownie, czy w
biurze podawczym? Jak długo na to się czeka? Córka chce wrócić do nazwiska
panieńskiego. Z tym związane są też terminy. Od kiedy ten termin się liczy:
czy od dnia sprawy rozwodowej (ogłoszenia wyroku? czy od daty pisma z odpisem?
Będę wdzięczny wszystkim, którzy mi (i mojej córce) pomogą. Dzięki za
odpowiedzi!
Obserwuj wątek
    • scrivo Re: ... i co dalej? 08.04.06, 19:39
      odpis wyroku oraz możliwość ubiegania się o powrót do nazwiska panieńskiego są mozliwe po 21 dniach czyli po uprawomocnieniu wyroku. odpis po prostu w sekretariacie sądu rejonowego który wyrok wydał, za niewielką opłatą. natomiast przez 3 miesiące od uprawomocnienia można nieodpłatnie załatwić sprawy nazwiska we właściwym Urzędzie Stanu Cywilnego przedstawiajac właśńie odpis wyroku. czeka się na dokument USC 1-2 tygodnie (choć mnie się udało w 2 dni), znaczki skarbowe ok.20PLN. Z tym dokumentem (jest to skrócony odpis aktu małżeństwa z odpowiednią adnotacją) przede wszystkim załatwia się zmianę dowodu w Urzędzie Miasta lub Gminy a potem banki, ubezpieczenia, aneksy do umów np. o pracę itp. wszystko co wymaga zmian. Należy też pamiętać o złozeniu zeznania uaktualniającego do Urzędu Skarbowego.
      • anmar123 Re: ... i co dalej? 08.04.06, 19:46
        Dzięki za wyjaśnienie. Szczególnie za przypomnienie spraw z US i bankiem.
        Pozdrawiam!
      • 374.4w Re: ... i co dalej? 08.04.06, 20:42
        i do ZUS też, ja to robiłam przez zakład pracy, ale trzeba dopilnować.
        Oni w USC muszą mieć odpis wyroku przesłany przez sąd, ten nasz przyniesiony sie
        nie liczy. Ja tak goniłam przez 2 tygodnie, bo kończył mi się termin, miałam
        swój odpis, oni jeszcze nie mieli z Sądu i nie dało się.
    • tricolour A szanowny Tatuś... 08.04.06, 21:58
      ... to tak z troski o dziecko pyta, czy lubi robić za innych? A może córuchna z
      lekka leniwa? A może bardziej tatusiowi zależy niż córce na jej życiu?

      "Będę wdzięczny wszystkim, którzy mi (i mojej córce) pomogą" - ma też swój
      wyraz. Szczególnie to "mi".

      Pozdrawiam.
      • anmar123 Re: A szanowny Tatuś... 08.04.06, 22:51
        tricolour napisał:
        > A może córuchna z lekka leniwa? A może bardziej tatusiowi zależy niż córce na
        > jej życiu?

        Trudno, żeby ojciec zostawił dziecko (nawet dorosłe) bez słów pocieszenia i
        wsparcia w tak bądź co bądź trudnej chwili. Dziecko nie jest leniwe. Od
        dziewietnastego roku życia jest bardzo samodzielna (studia w innym mieście,
        jedne i drugie, osiagniecia w pracy). Chcę pomóc, bo od niedawna ma (prawie)
        stałą pracę. I mieszka sama, daleko od rodziców. Potrafi robić wiele
        (często "męskich") rzeczy. Znacznie więcej niż, już były mąż. I ma chęć do
        pracy.
        Mimo wszystko dziękuję tym, którzy wskazali, jakie czynności należy wykonać,
        aby sprawę byłego małżeństwa właściwie zakończyć.
        • tricolour Zapraszamy w takim razie osobę najbardziej... 08.04.06, 22:58
          ... zainteresowaną.

          Trudno nam przekazać ojcu, co ma powiedzieć córce żeby ta zrobiła. Znacznie
          prościej jest gdy na forum jest właściwy adresat, a nie pośrednik tym bardziej,
          że nie wiadomo, czy córka chce takiego pośrednictwa. W każdym razie nic nie
          piszesz o takiej prośbie córki.

          Mówiąc wprost - dorosły człowiek (córka) ma sama kierować swoim życiem, a przez
          kierowanie rozumiem własnoręczne dbanie o swoje sprawy.
          Oczywiście wsparcie i pocieszenie jest potrzebne.
          • sieriozna Re: Zapraszamy w takim razie osobę najbardziej... 09.04.06, 00:35
            stara śpiewka nowego admina - bezpośrednio nie zainteresowanym nie pomagamy.
            wyluzuj odrobinę, czasem prócz wsparcia i pocieszenia trzeba tez fachowych
            informacji. i te mozna uzyskać na forum. a czy uzyska je bezposrednio
            zainteresowana czy zainteresowany losem bezposrednio zainteresowanej ojciec to
            już mało wazne
            • tricolour Jak najbardziej trafna uwaga ... 09.04.06, 00:45
              ... pod moim adresem - wyluzuje troszkę i pójdę spać.

              Czekamy na Twoje fachowe informacje częściej. Trzy posty na rok...

              tongue_out
              • sieriozna Re: Jak najbardziej trafna uwaga ... 09.04.06, 01:09
                a od ilu postów rocznie przysługuje prawo wypowiadania się na Waszym forum?
                • anja_pl Re: Jak najbardziej trafna uwaga ... 09.04.06, 08:14

                  tri się do niej zastosował i poszedł spać ;P
                  natomist drugi nowy admin się obudził ;P

                  na forum możesz się wypowiadać dowolną ilośc razy zgodnie z tematem forum i
                  zasadami netykiety

                  ponieważ krytykujesz wypowiedź tri, może mi pokażesz, gdzie anmar123
                  napisał ,że córka chce to zrobić?
                  pisze,że jest samodzielna, radzi sobie doskonle, nawet z typowo "męskimi"
                  pracami, ale ani w jednej linijce postu, nie wspomniał, że córka chciałaby
                  wrócic do nazwiska tatusia!

                  fachowe porady tatuś dostał, i pewnie będzie za córkę składał papiery we
                  wszystkich urzędach, tylko pozostaje ciągle aktualne jedno pytanie:
                  "co córka na to?"
                  • maheda Re: Jak najbardziej trafna uwaga ... 10.04.06, 09:12
                    > ponieważ krytykujesz wypowiedź tri, może mi pokażesz, gdzie anmar123
                    > napisał ,że córka chce to zrobić?

                    W ósmym zdaniu swojego postu powiedział "córka chce wrócić...".

                    Szkoda gadać sad
                    • anja_pl przepraszam ... 10.04.06, 13:00
                      nie doczytałam...
                  • anmar123 Re: Jak najbardziej trafna uwaga ... 11.04.06, 15:14
                    Papierów za córkę nie będę składał. Zresztą w mieście, gdzie ona mieszka, nie
                    wiem gdzie są te urzędy. Nawet, gdybym chciał, to nie mogę, gdyż córkę
                    odwiedzamy (czasami) w okresach świąt - urzędy zamknięte.
                    Wiadomości, które uzyskałem na forum i jej przekazałem - przyjęła z
                    wdzięcznością!
          • anmar123 Re: Zapraszamy w takim razie osobę najbardziej... 09.04.06, 11:38
            tricolour napisał: Trudno nam przekazać ojcu, co ma powiedzieć córce żeby ta
            zrobiła. Znacznie prościej jest gdy na forum jest właściwy adresat, a nie
            pośrednik tym bardziej, że nie wiadomo, czy córka chce takiego pośrednictwa.

            - A nie pomyślałeś, że nie każdy ma dostęp do netu? Córka w mieszkaniu nie ma
            netu. W pracy nie ma czasu na załatwianie prywatnych spraw. Mieszka kilkaset km
            od nas. Widujemy się dwa-trzy razy do roku. Komunikacja tylko przez tel.
            komórkowy. Zresztą, czy miałem opisywać całe jej życie łącznie z problemami
            małżeńskimi? Mnie chodziło tylko o sprawy "... i co dalej". Nic wcześniej.


            tricolour napisał: Oczywiście wsparcie i pocieszenie jest potrzebne.

            - Czy wg Ciebie wsparcie i pocieszenie to tylko ochy i achy! Bo ja to rozumię
            trochę inaczej!
            Inna sprawa, która wynika z Twoich wypowiedzi: Nie dziwię się teraz, że ze
            swoją druga połową musieliście się rozstać! Z takim charakterem (i
            złośliwościami) jak Twój to i święty by nie wytrzymał.
            Pozdrawiam!
            • tricolour Dostałeś stosowne informacje... 09.04.06, 11:55
              ... więc do dzieła.

              Rozejrzyj się też za jakimś młodzieniaszkiem dla córki. Ona na nic nie ma czasu...

              Mówiąc serio: najlepszym sposobem na porozwodową traumę jest stanięcie wobec
              rzeczywistości twarzą w twarz. Trzeba samemu przejść przez wszystko - nawet tak
              błahe sprawy jak dokumenty, które otrzymuje się pocztą. Twoja pomoc może
              przynieść więcej szkody czego nie chcesz zrozumieć.

              Może Twoja zapobiegliwość, nadopiekuńczość doprowadziła do tego, że córka NIE
              UMIAŁA SAMA znaleźć sobie odpowiedniego partnera. Pomyśl o tym zanim zaczniesz
              znów wyręczać.

              • scrivo Re: Dostałeś stosowne informacje... 09.04.06, 19:11
                Witaj Tri, tak, to do ciebie, mój szanowny współforumowiczu.
                Zdenerwowałam się dziś wyjatkowo Twoją bez... kompromisowością, tak bym delikatnie to powiedziała. Bywałeś obcesowy, pryncypialny, niepotrzebnie niegrzeczny w imię Twoich własnych zasad, rzekłabym ze ortodoksyjny wręcz. Częśto niepotrzebnie.
                Ale dziś pokazałeś pazur zwykłego chamstwa wobec człowieka, który szuka rady na zdawałboby się przyjaznym i kompetentnym forum. Cóż, jest ojcem więc po twojemu nie ma prawa.
                Byłoby lepiej gdyby podszył się pod własną córkę?
                Nie powiedział wprost, kim jest?
                SZanuję go za troskę jaką wykazuje w sprawach swej dorosłej latorośli. I za uczciwość w stawianiu prostych pytań. Tylko pyta o formalności, nie o sposób na życie, swoje czy córki. Nie prosi o rozwiązanie dylematu etycznego, nie o drogę do prawdy pyta a a droge do urzędu.
                A Ty strzelasz do niego z grubej rury i węszysz, jak to częśto czyniłeś. Kandydat na członka komisji śledczej jakowejś z Ciebie jak znalazł.

                Nigdy, w żadnym wątku nie wypowiedziałam cię obraźliwie wobec nikogo bom z natury człowiek empatyczny i dobrze wychowany. ale dziś wzburzyłeś mnie jak nikt dotąd.
                Dla informacji powiem jeszcze że chociaż mam 48 lat mam też tatę, bardzo sprawnego i światłego człowieka, który pomoc swą okazuje mi do dziś, tak jak i liczyć moze na moją. KOchamy się i wspieramy we wszystkim i wiem, że gdybym to ja nie miała dostępu do netu, jak być moze córka anmart123, mój Ojciec nauczyłby się to coś obsługiwać i szukałby dla mnie rady gdzie by się dało.

                PIsz co chcesz w odpowiedzi, na pewno przeczytam, może się przejmę a może nie, może pora nauczyć się dawać odpór tym naprawiaczom świata na swoją modłę i za wszelką cenę i iść sobie swoimi ścieżkami.
                Jedno wiem na bank: nie zajrzę tu juz prędko ponownie właśńie po to, by ciebie nie spotkać choć wielu ludzi poznanych na forum jest mi bliskich i godnych szacunku.
                SZerokiej drogi przez życie (wyłącznie własne)
                Scrivo
                • tricolour Dziękuję za życzenia szerokiej drogi... 09.04.06, 21:35
                  ... przez życie. Jasne, że własne, bo innego nie mam.

                  Nie przejmuję się Twoimi słowami, bo po raz kolejny przeczytałem post Anmara i
                  doszedłem - pomimo krytyki - do identycznych wniosków.
                  Oto one:
                  1. Anmar w żadnym poście nie wspomina o prośbie córki o pomoc w załatwieniu
                  spraw. Nie pisze nawet po moim ataku, kiedy prośba córki przeczyłaby moim
                  podejrzeniom o zbytnim wściubianiu nosa w życie dziecka.
                  2. Córka jest kilka dni po rozwodzie i mieszka w dalekim mieście. Oznacza to
                  zdalne załatwianie spraw choć wygodnie jest pójść do sądu (córka) i zażądać
                  stosownych dokumentów. Pomijam fakt odpowiedniego pełnomocnictwa, bo inaczej
                  nikt w sądzie (a także gdzie indziej) z Anamarem słowa nie zamieni.
                  3. Ojciec jest tak zaaferowany pomocą "dziecku", że zapomniał, że córka jest
                  dorosła, a przez to prawem chroniona przed zaglądaniem w swoje prywatne sprawy.
                  4. Anmar wyraźnie pisze, że udzielenie odpowiedzi na pytania, jakie stawia,
                  pomoże JEMU w pierwszej kolejności, a córce w dalszej.

                  Wobec tego zająłem takie stanowisko, jak napisałem w postach powyżej. Jeżeli Ci
                  sie moje zdanie nie podoba - trudno - nie musi. Nie zależy mi na uwielbieniu, a
                  nawet sympatii z tej prostej przyczyny, że jesteśmy sobie obcy.
                  Zależy mi na jasnych i czytelnych granicach, które każdy powinien znać, by nie
                  przeszkadzać innym w życiu.

                  Pozdrawiam.
                • tricolour I jeszcze jedno słowo... 09.04.06, 21:50
                  Możesz byc spokojna - nie żywię żadnej osobistej urazy do Anmara. Potraktowałem
                  go tak, jak każdego próbującego załatwić cos za innych. Nie jest ważne, czy za
                  własną córkę, własną byłą żonę i czy inną osobę.

                  Jeżeli pojawi sie tutaj Twój eks i bedzie chciał od nas instrukcji jak pomóc Ci
                  w życiu, to dostanie tak samo po nosie. Mam dziwne wrażenie graniczące z
                  pewnością, że nie zmawrtwisz sie wtedy moim wrednym podejściem.

                  smile
            • anja_pl Re: Zapraszamy w takim razie osobę najbardziej... 09.04.06, 16:24
              anmar123 napisał:

              [ciach]

              > Inna sprawa, która wynika z Twoich wypowiedzi: Nie dziwię się teraz, że ze
              > swoją druga połową musieliście się rozstać! Z takim charakterem (i
              > złośliwościami) jak Twój to i święty by nie wytrzymał.
              > Pozdrawiam!
              >

              ja bym z tri zaryzykowała wink
      • lajkonik521 Re: A szanowny Tatuś... 09.04.06, 21:46
        O kurde, to już nie wolno za córki nic załatwiać? Jakąś nową ustawę przegapilem?
        Czy to tylko tak z czystego i nieprzymuszonego trepostwa...?

        lajkonik
        panta rei - wszystko w plynie
    • kurka_wodna2 .. i co dalej? 09.04.06, 12:18

      A ja dawno,dawno temu( 24 lata) po życiowej porażce dzięki rodzicom i ich
      mądrości,zapobiegliwości i pomocy stanęłam na nogi.
      Jednak nie przeszkodziło to w tym,że przed 7laty znów spotkałam "swoje
      szczęście" i znów z bekiem do nich pobiegłam przed półroczem...

      wink
      • to.ja.kas Re: .. i co dalej? 09.04.06, 21:57
        Tri... przepraszam, ale przesadziłeś moim zdaniem.
        Ktos pyta o pomoc przy papiórach a Ty nieładnie dorabiasz do tego ideologie o
        nadopiekuńczości i niesamodzielnosci dorosłej córki. Czy Ojciec musi Ci pokazać
        notarialnie potwierdzoną zgodę na zapytanie sie Ojca o formalnośći?
        Czy do tego by sie dowiedziec jakie papiery gdzie i kiedy potrzeba C całej
        historii autora watku i jego córki?
        Szczerze mówiąc jak nie masz nic na ten temat do powiedzenia to wyluzuj i
        zwonij z wyciaganiem wniosków tak szybkich , jednoznacznych, bo moga byc
        niesprawiedliwie, krzywdzace i głupie.
        • tricolour Przecież ojciec dostałodpowiedź... 09.04.06, 22:06
          ... od Scrivo i 374.4w. Ja wyraziłem swoją opinie, która może być
          niesprawiedliwa, krzywdząca i głupia - nie przeczę.

          Mam milczec tylko dlatego, że mam inne zdanie?
          • to.ja.kas Re: Przecież ojciec dostałodpowiedź... 09.04.06, 22:09
            Milczec kiedy nie masz nic mądrego do powiedzenia na temat o który ktos pyta.
            Ale zrobisz jak uważasz. Mamy wolność słowa, równiez tu na forum.
        • anja_pl nie przesadził... 09.04.06, 22:14
          ...tri, bowiem
          w żadnej wypowiedzi nie ma,że córka chce zmienić nazwisko, że prosiła tatę o
          pomoc, nigdzie nic, jak tri i ja poruszyłam ten temat, anmar zajął sie
          odpowiedziami na inne pytania, podkreślając samodzielność córki, kwestię zmiany
          nazwiska zostawiajając niedopowiedzianą,

          i nie sądzę, że to co napisał tri jest: "niesprawiedliwie, krzywdzace i głupie"

          lubicie jak wam ktoś narzuca swoją wole, bo jemu się wydaje,że tak będzie
          lepiej? nawet jeśli jest to kochany rodzic,

          ja nie,

          • to.ja.kas Re: nie przesadził... 09.04.06, 22:23
            Anja, a gdzie napisał, że córka go o to nie prosiła i on tak na sile tymi
            radami chce ja uszczęśliwić?
            Boże, ludzie a jakby tak więcej luzu???
            Ojciec pyta o dokumenty i sprawy urzędowe, a Wy do tego całą historie tworzycie
            i oczywiście nie jest to historia do której mozna sie uśmiechnąć. Nie
            zrozumiała jest dla mnie taka szybkość wyciągania wniosków, zwłaszcza tych
            niezbyt pozytywnych. Oj trudno sie żyje z takim malkonten(tem)ctwem i krytykan
            (tem)ctwem. Teraz ja pozwoliłam sobie na szybkie wyciagnięcie wniosków i ocenę.
            I pewnie zaraz usłyszę jaka jestem niesprawiedliwa i wredna. Ide spać.

            Dobrej nocy życze i usmiechu. Przyda się wszystkim. Nam, naszym rodzinom i
            partnerom. Trudno bez niego żyć.
          • sieriozna Re: nie przesadził... 09.04.06, 22:26
            "Córka chce wrócić do nazwiska
            panieńskiego." - pierwszy post anmara
            • tricolour Dajemy spokój? 09.04.06, 22:32
              Ja daję. Innym też proponuję, bo nie będziemy wałkowac tej sprawy gdy nawet
              autora wątku już nie ma... a zainteresowanej nigdy nie było.

              smile
    • tricolour Z okazji Wielkiego Tygodnia... 09.04.06, 22:30
      ... życzę wszystkim więcej luzu i dystansu. Sobie też, bo pewnie brakuje...

      Bądźcie szczęśliwi i radośni.
      smile))
      • anmar123 Do admina Tricolour 10.04.06, 09:49
        Jeżeli nie mam prawa zadać pytania w imieniu córki, to może szamowny admin
        wkkreśli mój wątek, a jeszcze lepiej, gdy zablokuje mojego nicka, żeby tu w
        ogóle nie zakładał nowych watków lub cokolwiek pisał. Masz adnimie taką
        możliwość.
        • scriptus Re: Do admina Tricolour 10.04.06, 13:08
          Ajajajajajaj, burza w szklance wody, z igły widły i tak dalej....
          Istnieją różne problemy. Nie zaprzeczysz Tri, że jeżeli ktoś potrzebuje pogadać,
          potrzebuje pomocy, a my możemy jej udzielić, to dlaczego mamy odmówić. Podobnie,
          jak istnieją DDA, to istnieją RDR - Rodzice Dorosłych Rozwodników. Nie masz
          jeszcze dorosłych dzieci, więc nie wiesz, że rodzic zawsze stara się pomóc,
          zawsze będzie próbował poradzić i jeżeli nie będzie nadopiekuńczy i natrętny, to
          dziecko z wdzięcznością tę pomoc przyjmie. Nie odsądzajmy Anmar, że się stara,
          mysli, jak ma byc najlepiej, szuka informacji, żeby doradzić swojemu dziecku,
          nawet dorosłemu. To najzupełniej w porządku i normalne.
        • sinsi Re: Do admina Tricolour 11.04.06, 10:57
          Anamar nie przejmuj sie tym co pisze ten admin. Dziesiatki razy pytalam o cos na
          roznych forach by przekazac komu innemu te informacje, lub moc komus w realnym
          swiecie doradzic w jego problemach. Zdzrzalo sie nawet, ze uzyskane odpowiedzi
          drukowalam i przekazywalam bezposrednio zainteresowanej osobie bez cienia swojej
          interpretacji uzyskanych odpowiedzi forumowiczow.
          To co robi admin jest zagrywkami ponizej pasa, dodam, ze robi to bardzo czesto i
          kolejny raz pokazuje kim jest. Radze ci wiec pytac i korzystac z rad
          forumowiczow omijajac jego niskie wstawki. Jest tu wiele zyczliwych osob ktore
          moga i umieja pomoc. Pozdrawiam.
          • anmar123 Dziekuję! 11.04.06, 15:16
            Dziękuję wszystkim, którzy pomogli mnie (i mojej córce), Szcególnie dziękuję
            Scriwo i 374.4w za cenne rady, o tym co należy zrobić po. Je nie rozwodziłem
            się i wśród bliskich też nie ma osób, które przez to przechodziły. W takim
            momencie o wielu rzeczach można zapomnieć. Wszak rozwód to czynność nie mniej
            stresogenna niż śmierc najbliższej osoby.
            Dziękuję Sierioznie, To.ja.kas i Sinsi za pomoc i wsparcie przy odpieraniu
            ataków (na bogu ducha winnego starego ojca) Tricoulora. Są jednak ludzie,
            którzy, mimo,że coś wiedzą, to nie pomogą. A to tak niewiele kosztuje.
            Zapraszam na FORUM
            Tu też można porozmawiać o problemach związanych z miłościami, często
            niełatwymi i w nieco innej atmosferze. Bez Tricoloura!
            Życzę wszystkim spokojnych świąt! I po świętach też niech Wam się dobrze dzieje!
            Anmar
            • tricolour Przeczytałem fragment Twojego forum... 11.04.06, 21:53
              Nie dziwię się, że mnie nie zapraszasz, bo właśnie zamykasz to swoje forum czyli
              nic nie kosztuje wypinanie się na mnie.
              Ale dlaczego zapraszsz innych? Zapraszasz donikąd?

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka