gossamer2
19.04.06, 11:21
święta i po świętach, może będę odmieńcem na forum, ale dla mnie te święta
lepsze były niż ostatnia Wielkanoc spędzona w komplecie - wtedy głowa rodziny
cierpiała na 'biegunkę komórkową'(określenie starszej latorośli),
przesiadując cały czas w łazience. I było teraz spokojnie i prawie dobrze,
gdyby nie program telewizyjny. Starsze dziecko niestety lubi Jima Carreya -
mniejsze niby nie oglądało, ale kątem oka bardzo dokładnie śledziło akcję i
aż widać było proces myślowy(nie wiem czy ktoś z Was to oglądał). I dziś
spytał po drodze do przedszkola - a czy cuda się zdarzają? a dlaczego mi się
nigdy nie zdarzają? i pół roku chodzenia do psychologa diabli wzięli.