Dodaj do ulubionych

rozwod miedzynarodowy - ktos z doswiadczeniem?

29.05.06, 15:51
Witam wszystkich...

chcialam sie zapytac, czy ktos ma doswiadczenia z rozwodem miedzynarodowym...
slub byl w USA - potem para mieszkala w USA a nastepnie w Polsce - ale zona
wrocila do Stanow (i tam pracuje - legalnie bo obywatelstwo ma) a druga z
polski tez wyjechala do pracy w europie - tez legalnej i dobrej.. zona z
Ameryki nie chce sie zgodzic na rozwod - dziecko (lat 5) zabrala - jest przy
niej. Jak starac sie o rozwod? Ktore prawo bedzie wlasciwe i ktore
korzystniejsze by facet nie poszedl z torbami?
Obserwuj wątek
    • maheda :-) Co z ta druga zona? 29.05.06, 15:54
      Druga zona wyjechala do pracy w Europie? smile
      • wika_77 Re: :-) Co z ta druga zona? 29.05.06, 16:00
        hihih....
        nie druga zona ... mialo byc pierwsza i druga strona - ale zmienilam na zona i
        tak wyszlo...hihih... to maz zostal w europie, oczywiscie....
        ;o)
        • 13monique_n Re: :-) Co z ta druga zona? 29.05.06, 17:35
          Moja mama rozwodzila sie na linii Kanada-Polska (ona w Kanadzie). I tutaj odbylo
          sie bez jakis szczegolnych roznic, szalenstw i niszczenia kogokolwiek.
          Wiem jednak, ze jesli to facet sie chce rozwodzic, to zdecydowanie wg prawa
          dowolnego kraju europejskiego. USA ma prawodawstwo totalnie chore, wiec jesli
          moze sie rozwiesc w kraju, w ktorym obecnie przebywa, to na pewno bedzie
          bezpieczniej.
          • wika_77 Jak porzucona strona moze sie rozwiesc? 29.05.06, 17:43
            Dzieki, 13monique_n,

            A nie bedzie tu dzialac prawo polskie, jako ze Polska byla ostatnim krajem
            wspolnego zamieszkania?
            I jak to maz ma zrobic bez udzialu zony? Bo ona uciekla za granice...- no i
            podobnie.. Jak porzucona zona moze sie rozwiesc gdy Sad podobno wymaga
            obecnosci obojga?

            Czy ktos ma jakies linki do stron na ktorych mozna poszukac odpowiedzi na
            pytania dotyczace rozwodu wnoszonego przez tylko jedna strone?

            Pozdrawiam
            W.
            • 13monique_n Re: Jak porzucona strona moze sie rozwiesc? 29.05.06, 18:37
              Jest co najmniej 2 pytania:
              1. czy znany jest adres (ostatni), bo sad bedzie przynajmniej probowal przeslac
              dokumenty?
              2. jak wyglada ta procedura w kraju, w ktorym zainteresowany obecnie przebywa?
              I jedna sugestia - warto pojsc do prawnika, przynajmniej raz, oni bardzo
              ulatwiaja przebrniecie przez to wszystko.
              I jeszcze - tutaj, na forum, jesli dobrze pamietam, jest chyba dziewczyna, ktora
              ma rozwod mimo nieobecnosci meza w sadzie (zdaje sie tez przebywa gdzies poza
              Polska).
              • joasia69 Re: Jak porzucona strona moze sie rozwiesc? 29.05.06, 21:50
                ślub braliśmy w Polsce
                mój eks wyjechał do USA. nie ma tam jednak obywatelstwa amerykańskiego.
                ja w Polsce złożyłam pozew o rozwód, który odbył się zaocznie bez
                obecności "męża".
                Nie sądze więc aby moja sytuacja była podobna,ale moze w czyms umiem pomóc
                smile
                • wika_77 Re: Jak porzucona strona moze sie rozwiesc? 31.05.06, 10:29
                  Jôasiu,
                  dziekuje

                  A czy Twoj eks zgadzal sie na rozwod i jakos to dokumentowal? Mialas jego
                  adres, czy po prostu podalas, ze Cie zostawil i nie wiesz, gdzie jest?... I
                  rozumiem, ze nie macie dzieci?

                  Bo mam tez znajoma, ktora maz zostawil z chorym dzieckiem - i zniknal - ale
                  jest ryzyko, ze moze wrocic i polozyc lape na funduszu fundacji ktora zalozono
                  na leczenie chlopca... lepiej dla niej byloby ten supel rozwiazac....
                  ;o)
                  • joasia69 Re: Jak porzucona strona moze sie rozwiesc? 01.06.06, 09:25
                    Mój eks na rozwód nie zgadzał się - argument "...ze względów religijnych"
                    Przysłał ze Stanów jeden dokument do sądu, w którym odnosił się do mojego pozwu
                    rozwodowego. Potem umilkł. O rozwodzie dowiedział się 1,5 m-ca "po".
                    Znałam jego adres i podałam w sądzie.
                    Ale on do sądu podał adres swojego pełnomocnika do odbioru korespondencji (o
                    ironio losu....mojego ojca!! któy o tym, że jest pełnomocnikiem dowiedział się
                    odemnie jak przyjechałam po pierwszej rozprawie). Myślę, że gdyby
                    korespondencja miała docierać do niego do USA, do dnia dzisiejszego sprawa by
                    się ciągnęła. Tak, po niecałych 2 m-cach było po wszystkim, chociaż dla mnie to
                    były najdłużesze m-ce mojego życia.
                    Dzieci mamy...płaci na nie taką kwotę o jaką prosiłam w sądzie.
                    • wika_77 Re: Jak porzucona strona moze sie rozwiesc? 12.06.06, 17:20
                      wielkie dzieki Joasiu,
                      Dajesz mi nadziei troche....

                      Bede wiec trzymac kciuki, zeby zona podala jakis adres korespondencyjny w PL...
                      Ale myslisz naprawde, ze sad nie majac odpowiedzi nie skonczylby sprawy?
                      2 miesiace? toz to chyba najszybszy rozwod w Polsce?....
                      I jeszcze jedno - bralas adwokata? czy dalas sobie rade sama?

                      ciekawa tez jestem jak sad moze potraktowac fakt porwania dziecka przez matke -

                      • joasia69 Re: Jak porzucona strona moze sie rozwiesc? 13.06.06, 09:07
                        jeśli pozew został doręczony (a został) to nawet bez odpowiedzi ze strony eks
                        sprawa by się odbyła.
                        To, że on wyznaczył pełnomocnika do odbioru korespondencji ułatwiło przepływ
                        informacji z sądu. Pisma doręczone do pełnomocnika uważa się za pisma doręczone
                        strone (czyli eks). Korespondencja ze stanami nie jest niestety płynna,
                        zwłaszcza ze on w miedzy czasie zmienił adres zamieszkania.
                        Adwokata nie brałam....sama sobie dałam radę.
                        I nie sądzę aby to był najszybszy rozwód. Zresztą.........z kim sąd miał
                        rozmawiać, skoro byłam tylko ja i moi świadkowie?? Było krótko i konkretnie i o
                        to chyba chodziło.
                        J smile
    • kasiamasia Re: rozwod miedzynarodowy - ktos z doswiadczeniem 30.05.06, 01:59
      To wszystko nie jest takie proste!
      Z tego co wiem, slub amerykanski nie jest rozpoznawany jako slub
      z punktu widzenia prawa polskiego w kraju.
      Takze amerykanski rozwod dla obywateli polskich
      (poslubionych wedlug prawa polskiego) nie jest rozpoznawany w Polsce
      i jezeli obywatel Polski (z pierwsza zona z polski) rozwiedziony W USA
      probujacy poslubic w Polsce druga zone, rozpoznawany jest jako formalny
      bigamista.

      Jezeli pobierali sie w USA, a on mieszka w Europie
      najlatwiej prawdopodobnie byloby by sie rozwiesc wedlug prawa stanowego
      gdzie mieszka jego zona. Wiekszosc stanow (w USA) ustala najpierw formalna
      separacje (nie ma pproblemu, jezeli to ona go "porzucila" i to ona sie
      wyprowadzila) a potem nastepuje problem dogadanie sie w sprawie opieki nad
      dzieckiem a podzialu zgromadzonego majatku.

      Szczegoly zaleza od statnu w ktorym sie to przeprowadza.
      • wika_77 Re: rozwod miedzynarodowy - ktos z doswiadczeniem 31.05.06, 10:25
        Dziekuje za uwagi...

        Tak myslal, ze rozwod w USA bylby najszybszy, gdyby ona sobie wnioska pozew i
        wszystko zalatwila.na swoich warunkach. Ale "zona" nie chce..
        Ten slub chyba jednak byl uznany wedlug prawa polskiego - bo razem potem
        mieszkali w Polsce i kupili mieszkanie(?) ... jak sprawdzic, czy byl uznany? A
        poza tym byl "koscielny" - co prada w Las Vegas... ;o)... Czy mozliwe, ze
        kosciol uznaje a polskie prawo nie uznaje?....

        Kto by pomyslal, ze malzenstwo to taki zlozony problem?, prawda?... Mlodym
        dziewczynom sie wydaje, ze slub konczy wszelkie klopoty.... A rzadko tak
        bywa....a jak sie chce rozstac, to coraz gorzej... ;o)

        Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka