der1974
19.06.06, 14:56
Nie wiem jak Wy, ale ja od kilku tygodni mam potworne wahania nastroju.
Euforia, dół, euforia, dół. Żaden stan nie jest stały. Oszaleć od tego można
po prostu. Teraz się dołuję, a jeszcze godzinę temu się cieszyłem, że sprawy
idą do przodu i widać konieć wspólnego mieszkania.