03.07.06, 01:25
Dostałam dzisiaj do podpisania pozew rozwodowy. Wiedziałam, ze tak będzie. Ale
ani przez chwilę nie sądziłam, ze będzie tak bolało. Przecież to już rok, a ja
ciągle, ciągle miałam nadzieję...

Nie mówcie mi, że będzie dobrze. Ja wiem, ze będzie, ale teraz jest mi źle i
nie mam się komu wypłakać.
-----------------------
Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)
Obserwuj wątek
    • kasiar74 Re: Pozew 03.07.06, 07:38
      przytulaski
      boshe jak ja chciałabym miec to już za sobą
    • ak70 Re: Pozew 03.07.06, 08:38
      Podstawiam ramię... płacz... i wylej resztki miłości, potem weź głęboki
      oddech... teraz może byc juz tylko lepiej smile))
      Ściskam!!
    • crazysoma Re: Pozew 03.07.06, 09:34
      Nie rycz. Boli bo mialas nadzieje, a ona poszla w swoja strone. Ale popatrz,
      przez ten rok dowiedzialas sie jednak, ze gdybyscie zostali razem to wcale
      TOBIE nie byloby latwo - patrz watek "nie rozumiem, nie rozumiem". Ty
      stwierdzasz, ze mimo wszystko moglabys byc z Nim, On stwierdzil, ze jednak nie.
      Bo moze On widzi to, czego Ty ze strachu nie chcesz zobaczyc - ze zbyt duze sa
      miedzy Wami rozbieznosci w codziennych i nie tylko sprawach.
      Przykro, ze wzgledu na Twoj bol, Twoje dzieci ale moze tak bedzie spokojniej,
      lepiej?
      Trzymaj sie, sciskam Cie mocno.

      • azb11 Re: Pozew 03.07.06, 10:17
        ja też już bym chciała miec to za sobą ale najlepiej tak zeby pójść spać , rano
        się obudzić i zeby było juz po. Nie tłum emocji bo to twoje życie, wspomnienia
        i uczucia. Chyba trzeba pozwolić sobie na ten smutek i nie udawac przed samym
        sobą że jest super. Gorzkie chwile też mają sens. Potem będzie już tylko gorka
        bo życie jest jak cykl koniunkturalny.
        Pozdrawiam cieplutko
    • nicky7 Re: Pozew 03.07.06, 11:05
      uśmiecham się do ciebie wink i życzę siły.

      wiem, że to nie pomoże, ale pamiętaj, że przynajmniej wiesz na czym stoisz. to
      ważne i wbrew pozorom nie takie oczywiste...

      xxx
    • chalsia Re: Pozew 03.07.06, 11:13
      przepraszam ze zapytam w kwestii formalnej - to Ty wnosisz, czy on? Bo jak on,
      to dlaczego masz cokolwiek podpisywać?
      Chalsia
      • paula63-63 Re: Pozew 03.07.06, 15:09
        płaczę razem z Tobą - ja pozew dostałam pocztą wraz z terminem pierwszej
        rozprawy (wrzesień) w piątek. I też nie mogę się pozbierać, choć wiedziałam, że
        jest złożony. Nie mieszkamy razem od 5 lat (on się wyprowadził), a ja wciąż
        miałam nadzieję...
        Ale ja nic nie podpisywałam!?? W jakich sytuacjach się podpisuje?
        • berek_76 Re: Pozew 03.07.06, 15:27
          > Ale ja nic nie podpisywałam!?? W jakich sytuacjach się podpisuje?

          Kiedy pan mąz sobie tego życzy smile Rozmawiałam z prawniczką - nie ma to
          absolutnie żadnej mocy prawnej, ale chciał mój podpis na składanym pozwie, to
          ma. Pewnie po to, żeby mieć poczucie, że wszystko jest załatwione w cywilizowany
          sposób.

          -----------------------
          Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)
          • daleko_do_siebie Re: Pozew 03.07.06, 21:43
            No to jeden z najgorszych dni za Tobą smile. Jeszcze pierwsza rozprawa, ją przeżywa
            się też bardzo mocno. To taki ostatni dzień, w którym naprawdę chcielibyśmy
            wiedzieć "dlaczego"? I na ogół odpowiedzi brak... Trzymaj się - od dziś myśl o
            sobie - nie o Was, będzie łatwiej.
          • chalsia Re: Pozew 03.07.06, 23:07
            Mam nadzieję, że ten podpisany przez Ciebie pozew napisany przez eksa miał
            treść, z którą się zgadzasz. Ja bym inaczej nie podpisała. Coś na ten temat
            wiem - ja miałam wystąpić z pozwem, ale co do kropki miał być uzgodniony z
            eksem. Ja pisałam swoją wersję - on robił korektę. I tak z kilka razy. Raz sam
            napisał swoją wersję ale ją odrzuciłam.
            Chalsia
        • ak70 Re: Pozew 03.07.06, 15:31
          Paula... trzymaj sie słonko! Nadzieja umiera ostatnia - weź ja teraz i
          zastrzel, będziesz miała spokój i zaczniesz od nowa juz dziś... a nie po
          rozprawie nr 1... 2... itd.
          Ściskam mocno!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka