11.07.06, 16:02
co jesli zona odmawia mi kontaktow z synem. dopiero niedawno wrocilem do
polski i nie wiedzialem go 2 lata. czy najprostrzym wyjsciem nie jest pojscie
na policje? synka moge widywac kiedy chce ale ona uwaza ze bym tylko im w
rodzinie namieszal
Obserwuj wątek
    • maheda Re: Dziecko 11.07.06, 16:03
      Nie widziałeś go dwa lata i Ci nie przeszkadzało, a teraz Cię naszło?
      Super tatuś sad
      • yacussek Re: Dziecko 11.07.06, 16:07
        bylem za granica ale pieniadze szly na niego ... i nie mow mi ironicznie ze
        super tatus jestem bo mi naprawde zalezy na malym.
        PS gdyby nie ten wyjazd to dopiero bylaby hiper draka bo bym kasy nie placil.
        • maheda Re: Dziecko 11.07.06, 16:38
          Teraz jest taka kampania - "Ile czasu byłeś tatą dzisiaj?"
          I jeszcze dopisek alarmujący (!), że przeciętny ojciec w Polsce poświęca dziecku
          tyle czasu dziennie, ile trzeba na wypalenie papierosa.
          Jest też dopisek w stylu - bycie ojcem to aktywne bycie z dzieckiem.
          Powiedz jeszcze, ile lat ma Twój syn?
    • scriptus Re: Dziecko 11.07.06, 16:45
      Ile ma lat Twój syn?
      Ja też kiedyś byłem za granicą, wprawdzie nie aż tak bardzo długo, jak Ty, ale
      wiem, jak się strasznie tęskni do dzieci, kiedy się ich nie widzi przez kilka
      miesięcy, najgorsze są święta osobno. Nawet wielogodzinne rozmowy przez telefon
      niewiele pomagają.
      Jeśli syn jest nastoletni, to myślę, że nie ma wielkiego problemu, jeśli się z
      Tobą chce spotkać, to już mu matka nie może nie pozwalać, a w każdym razie nie
      powinna. Zresztą, jak jest młodszy, to też powinna ułatwiać spotkania, w końcu
      jesteś jego ojcem i masz prawo widzieć swojego syna, nie mniejsze, niż ona. A
      takimi obiekcjami "ze byś w rodzinie namieszał", się nie przejmuj. Wystarczy
      tyle, ile ona namieszała.
      • yacussek Re: Dziecko 11.07.06, 16:50
        wisz w tym problem ze jest malutki i jesli strace z nim kontak to moze mnie nie
        pamietac wcale... a rzeczywiscie jedyny kontakt jaki z nim milaem to byl przez
        telefon ..ma 5,5 roku ... co mozna zrobic w mojej sprawie .. czy pojscie na
        policje cos zalatwi??
        • maheda Re: Dziecko 11.07.06, 17:05
          Ja myślę, że już teraz Cię wcale nie pamięta.
          Dlatego te teksty żony. Nic o tym dziecku nie wiesz, wcale go nie znasz, nie
          wiesz, co lubi, czego się boi, co go ciesyz ani czym lubi się bawić; nie wiesz,
          jaką robi minę, jak jest z lekka niezadowolone ani jak się zachowuje, gdy jest
          smutne. Nie wiesz, jaki nosi rozmiar ubranek i z którą zabawką zasypia.
          Dlatego jesteś obecnie ojcem jedynie w sensie biologicznym, a nie psychicznym.
          Ale - niezależnie od tego, co myślę o braku kontaktu przez tak długi czas z tak
          małym dzieckiem - w świetle przepisów masz prawo równe Jej do opieki nad
          dzieckiem i jego wychowania, do momentu, gdyby sąd ograniczył Ci prawa
          rodzicielskie.
          Nie zdziw się jednak, jeśli dziecko powita Cię płaczem tak, jak wita się obcą
          osobę. Jeśli nie będzie chciało do Ciebie podejść i w tej samej chwili będzie
          szukało ratunku u Waszych sąsiadów, którzy obecnie są mu bliżsi.
          To jest okrutne może, co mówię, ale taka jest prawda z punktu widzenia tego
          dziecka - jesteś kimś całkowicie obcym.
          • maheda Re: Dziecko 11.07.06, 17:17
            Dodam jeszcze, że sam dobrowolnie zrezygnowałeś z prawa widzenia się z dzieckiem
            i jego wychowywania, dwa lata temu, na dwa lata.
            Dziecko to nie zabawka, na pewno ciężko odchorowało stratę Ciebie, a teraz
            chcesz się z nim widywać, bo czujesz taką potrzebę... a gdzie potrzeby dziecka?

            sad
            • yacussek Re: Dziecko 11.07.06, 17:37
              ja zadalem pytanie i prosze zyczliwych o odpowiedz ... Maheda co do tego że nie
              wiem jak maly je spi itp to nie znaczy ze go nie kocham. Ja w przeciwienstwie
              do mojej żony nie mam innej baby. Moje dziecko woli mnie niz jej kochasia...
              Poza tym to nie byla moja focha zeby wyjechac ale zmusilo mnie do tego zycie.
              Poza tym powinnas zauważyc ze ja CHCE sie z nim widywac, a kontakty mam
              nieograniczone. Moj synek czesto widuje z=sie z moim i rodzicami a oni mu o
              mnie mowia i o teski i wypytuje sie gdzie jest tata. Najgorsze jest to ze jak
              juz wrocilem to nie moga go zobaczyc bo ta pani ma fochy. I PYTAM: jak załatwic
              takie spotkania: sąd czy policja????
              • maheda Re: Dziecko 11.07.06, 17:48
                Najpierw policja, potem sąd.
                • maheda Re: Dziecko 11.07.06, 17:49
                  Tylko, że nie wiem, co powie synek, który już wiele rozumie, jak zobaczy tatę w
                  asyście policji. sad
                  Jakiś koszmar.
                • scriptus Re: Dziecko 11.07.06, 21:10
                  Jasne, masz prawo wrócić do synka, chociaż, kiedy wyjeżdżałeś na dwa lata,
                  trzeba było o tym pomysleć. Lepiej, żeby się odbyło normalnie, ale jeśli sie nie
                  da, to nie wiem. Nie mam takich doświadczeń, i nie jestem przekonany, czy dobrym
                  rozwiązaniem jest ta policja, prędzej sąd.
    • tricolour Ani sąd, ani policja... 11.07.06, 18:29
      ... a zwyczajna cierpliwość. Przychodź teraz przez dwa lata regularnie, to
      nabierzesz i ogłady wobec dziecka, i poznasz jego potrzeby. Najpierw znikasz na
      całe lata, a teraz wracasz z policją, bo CHCESZ zobaczyc dziecko?

      Napisz lepiej jak sobie wyobrażasz WYCHOWANIE dziecka, bo to co innego od oglądania.
      • 374.4w Tri 11.07.06, 19:38
        mądrze mówi, czas, cierpliwość, dziecko musi sie z Tobą oswoic
        • daleko_do_siebie Re: Tri 11.07.06, 19:51
          A może jeszcze raz rozmowa z żoną, próba przekonania. Spotkanie (pierwsze)
          gdzieś w parku, na basenie - wszyscy razem.
          Ty pamiętasz dziecko - choć i Ty pamiętasz nie takie jak jest bteraz. Dla niego
          to pół zycia, a Ty jesteś tylko mitem, postacią z bajki...
          Wiele osób teraz wyjeżdża - czasem to rzeczywiście życiowa konieczność. Nie
          potępiajcie go - może był na tyle daleko, że nie dało sie "wpadać" częściej.
          Wyjeżdżaja też ojcowie ze "zwykłych" rodzin. Dla nich pewnie bylibyście łagodniejsi!
          • scriptus Re: Tri 11.07.06, 21:13
            Pewnie, z takich Niemiec można wpaść na weekend do domu, a co mam robić
            nielegalny gastarbaiter w USA?? Jedyne, co może, to dzwonić, z tym, że do
            wyobraźni kilkuletniego dziecka taki tatuś ciężko trafi. Jak mama przeszkadza,
            to niewiele może.
    • der1974 Re: Dziecko 11.07.06, 22:36
      Chłopie ochłoń trochę z emocji, przemyśl jeszcze raz tę sprawę. Nie było Cię 2
      lata więc nie masz co szaleć z policją. Zastanów się w jaki sposób chcesz
      realizować kontakt z dzieckiem i porozmawiaj o tym z żoną. Najpierw spróbuj ją
      przekonać, że to ma sens i wysil się na jakieś rzeczowe argumenty. Bo jeśli
      będzie chciała ograniczyć Ci prawa rodzicielskie to łatwo się z tych 2 lat
      nieobecności nie wytłumaczysz. I guzik będzie sąd obchodzić czemu wyjechałeś.
      Proponuję zatem wariant miękki. Przynajmniej na początek.
      • brzoza75 5,5 12.07.06, 07:58
        to znowu nie taki malutki ma już swój rozum ...
        • ladyhawke12 Moje zdanie 12.07.06, 08:47
          Ja bym napisala w punktach,to co mam do powiedzenia, zeby sie nie pogubic i nie
          schodzic z tematu jak zacznie sie potok pretensji a napewno beda. Przydala by
          sie konsultacja z psychologiem dzieciecym, aby doardzil/la jak postapic zeby
          dziecko jednak nie przezylo wstrzasu, i aby umiec argumentowac ex. Policja sad
          na tym etapie to najgorsze co mozesz zrobic, obruci sie to przeciwko tobie.
          Cierpliwosc poplaca, jak nie bedzie chciala rozmawiac zawsze mozesz wyslac list
          z potwierdzeniem odbioru, polecony i narazie tak bym probowala, jesli to nic nie
          da, wtedy zlozylabym pismo do sadu rodzinnego, z opisem dokladnym sytuacji, o
          wyjezdzie ze wzgledow rodzinnych musiales utrzymac syna a tu nie znalazles pracy
          itd.
          • scriptus Re: Moje zdanie 12.07.06, 08:56
            Chyba to wszystko racja, nie strasz dzieciątka policją, tylko cierpliwie odbuduj
            Wasze relacje, naprawdę warto. Jak widać na załączonych przykładach, żony
            pojawiają się i znikają, a dzieci ma się jedne. Nie będzie łatwo, ale chyba nikt
            nie obiecywał, że życie ma być łatwe?
            W każdym razie trzymam kciuki, powodzenia.
            • brzoza75 ... 12.07.06, 09:55
              patrząc z boku myślĘ, że najpierw nasuwa się pytanie czy masz ustalone kontakty
              z dzieckiem jeśli tak to zacznij najpierw od rozmowy z mamą dziecka, zaproponuj
              spotkanie najpierw albo u niej albo jak inni radzą we trójkę poza , niech Cię
              pozna znowu bliżej, a potem to wszystko powinno się ułożyć, jeśli nie pomoże to
              może najpierw sąd, o policji zapomnij to nie USAsmile
            • brzoza75 ... 12.07.06, 09:55
              patrząc z boku myślĘ, że najpierw nasuwa się pytanie czy masz ustalone kontakty
              z dzieckiem jeśli tak to zacznij najpierw od rozmowy z mamą dziecka, zaproponuj
              spotkanie najpierw albo u niej albo jak inni radzą we trójkę poza , niech Cię
              pozna znowu bliżej, a potem to wszystko powinno się ułożyć, jeśli nie pomoże to
              może najpierw sąd, o policji zapomnij to nie USAsmile
              • brzoza75 Re: ... 12.07.06, 09:59
                o kurcze coś mi się dwa razy wpisało smile
                poza tym pomyśl ona na pewno jest zdenerwowana sytuacją, być może ma złych
                doradców , byc może i Ty się nakręcasz zbyt szybko...
                • maheda Re: ... 12.07.06, 10:04
                  Brzózko, zernij na końcówkę wątku Pepitosi.
                  Zostaw...
                  • ladyhawke12 Re: ... 12.07.06, 10:10
                    Ja tez sie pogubilam.
                    • kasiar74 Re: ... 12.07.06, 11:29
                      ktos sie dobrze bawi naszym kosztem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka