annuulla8
19.07.06, 09:00
Czas na oficjalne przywitanie się z Wami. Jestem z Wami od roku. Czytam forum
regularnie czasem coś dopiszę. Nie macie pojęcia jak bardzo mi pomogliście.
niejeden wątek był jak wycięty z mojego życiorysu. Dodajecie mi wiary w
lepsze jutro i pewności siebie. Napawacie nadzieją że koniec mojego
małżeństwa nie oznacza końca wszystkiego. To bardzo ważne móc znaleść się
pośród ludzi z podobnymi doświadczeniami, kozystać z ich rad i mądrości
życiowych. Jutro moja sprawa rozwodowa o godz 11:00 proszę Was o pomoc
duchową i wsparcie. Nie chciałam tego ale mój maż nie chciał słuchać o tym
abysmy byli rodziną. Dzisiejszy dzień jest niezwykle przykry bo to ostatni
dzień kiedy jestesmy jeszcze rodziną ale wiem też że od juta zacznie się nowy
etap w moim życiu mam nadzieję że będzie teraz tylko lepiej. Nic nie mówiłam
o tym córeczce ma 6 lat niewiele z tego zrozumie. Maż nie mieszka z nami od
roku więc się przyzwyczaiła. Kochani dobrze że jesteście!!!!!!!!!