algola 12.08.06, 21:52 No właśnie, a czy wśród Was są tacy, którzy rozwiedli się a potem wracaja do siebie. Czy udało sie Wam zapomniec, wybaczyć - zacząć od nowa. Czy teraz jest inaczej ? Jak jest teraz o ile jest. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
buba77 Re: Rozwód-a potem znowu razem! 12.08.06, 23:42 Ja to przeżyłam i, nie wchodząc w szczegóły, to nie jest dobry pomysł. Teraz wiem, że to był lęk przed samotnością i brak zaufania do swojej intuicji, że to nie to. Wybór "mniejszego zła". Drugi raz bym tego nie zrobiła, choć wiem, ze były i dobre strony tej decyzji, ale stawiam jednak na bardziej odważne rozwiązania Odpowiedz Link
anula36 Re: Rozwód-a potem znowu razem! 13.08.06, 01:15 mam taka znajoma- rozwiedli sie ( ona z nim) z powodu niewiernosci meza ( pozamlzenskie dziecko) jakies chyba 15 lat nei mieli ze soba kontaktu i on nagle spotyka swoja szwagierke i dowiaduje sie ze eks maz mialoperacje i lezy w szpitalu. I tak ja cos ruszylo- poszla go odwiedzic - i juz z 10 lat sa znow razem, Milo sie na nich patrzy- wygladaja na szczesliwych. Odpowiedz Link
jarkoni Re: Rozwód-a potem znowu razem! 13.08.06, 10:19 anula aż mi się nie chce w to wierzyć, choć sam kilka miesięcy temu poważnie myślałem o powrocie na łono...Na byłą żonę nigdy nie powiem złego słowa, poza tym że kłamała w czasie rozwodu, ale pewnie papugi ją namówili... Odpowiedz Link
anula36 Re: Rozwód-a potem znowu razem! 13.08.06, 12:11 jak znam ta moja znajoma ( duzo starsza ode mnie) to: po pierwsze rozwiedli sie szybko i bez walki ( nie mieli dzieci, wiec nei zdazyli narobic sobie kwasow wzajemnych 2. przez te lata kiedy nie byli razem, przerobili inne zwiazki, nabrali dystasu do siebie 3.nabrali tez mysle madrosci zyciowej i troche spuscili z tonu, choc ona mu czasem to dziecko ( teraz juz nastolatke) pozamalzenska wypomina, ale on kladzie od razu uszka po sobie i nie kontynuuje tematu. jest kwestia czemu chcesz wrocic do zony- bo kochsz ja jeszcze czy dlatego ze z inna nie wyszlo. I czy ona nie jest z kims zwiazana i przyjmie cie z powrotem. Ja bym nie chciala wracac - sa pewne rzeczy ktorych sie nie cofnie.weicej w takim odrzewanym zwiazku smutku niz satysfakcji. Odpowiedz Link
misbaskerwill Re: Rozwód-a potem znowu razem! 13.08.06, 12:52 Też mam takiego kolegę - ponad 10 lat temu rozwiódł się, po 4 latach wrócili do siebie. Mówi, że jest coraz gorzej, ale manewru raczej nie powtórzy))) anula36 napisała: >wiecej w takim odrzewanym zwiazku smutku niz satysfakcji. I dlatego nie zamierzam nigdy wrócić (nie wspominając o wielu innych powodach). Ale pewnie są ludzie, którzy potrafią dużo zapomnieć i szczęśliwie żyć dalej Odpowiedz Link
algola Re: Rozwód-a potem znowu razem! 13.08.06, 23:27 no cóz poczytałam, a myśli czy tak, czy tak zostały.Miłość,stare rany, brak odwagi o rany jakie to trudne, a gdzie moja intuicja czemu śpi? Odpowiedz Link
algola Re: Rozwód-a potem znowu razem! 13.08.06, 23:31 Jarkoni, jeszcze raz przeczytałam Twój wstep do forum. Ile tam pytań,wątpliwosci-a dzisiaj czy masz juz jakies odpowiedzi. Czy pokrecona droga prostuje sie? Wiem,ze juz po rozwodzie. Odpowiedz Link
jarkoni Re: Rozwód-a potem znowu razem! 14.08.06, 00:03 Po rozwodzie, miałem przebłysk, ale z moją byłą, choć mądra, już się nie da...Niby mądra a głupia,,,Coż, takie życie... Odpowiedz Link
lena_lenka Re: Rozwód-a potem znowu razem! 23.08.06, 23:02 ja mialam 28 lipca taka sytuacje. nie bylismy ze soba prawie rok na 28 jechalismy razem na pierwsza sprawe rozwodowa(ja podalam) no i prawie kolo sadu mielismy wypadek samochodowy (powazny) i stwierdzilismy(raczej maz) ze to byl znam i ze mialo sie tak stac bo nie mielismy tam dojechac no i jestesmy razem znowu ze soba mieszkamy.mysle ze choc minelo malo czasu zaufania jeszcze nie odzyskalam bo wiadomo ze trzeba czasu(nie zdradzal mnie,nie moglismy sie dogadac w zadnej kwestii) ,ale jest narazie ok,mysle ze ten owy czas tez nam udowodnil to ze stalismy se madrzejsi, starsi i odpowiedzialniejsi.no i dojrzelismy do tego by znowu byc rodzina.widocznie to prawda ze czasem musi sie cos stac zeby zrozumiec,,, Odpowiedz Link
tricolour To rzeczywiście bardzo krótko... 23.08.06, 23:17 ... nawet nie ma 2 miesięcy, a piszesz, że juz do czegoś dojrzeliście... Zdarzenie bardzo filmowe. Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Rozwód-a potem znowu razem! 23.08.06, 23:29 Wypadek samochodowy to taka chwila, która nam na nowo ustawia hierarchię wartosci. zyczę Wam duzo szczęścia razem Odpowiedz Link
lena_lenka do tricolour 26.08.06, 21:12 jesli stwierdzilismy ze chcemy ze soba byc to chyba do tego dojrzelismy,chyba jakas decyzja padla,do ktorej trzeba bylo dojrzec.POzdrawiam. P.S. ja nie zadalam pytan czy dobrze zrobilam bo to moja indywidualna sprawa,byl watek-tresc dobrze znana,wiec opisalam swoja historie,nie szukalam ani nie zadawalam pytan.Pozdrawiam i powodzenia zycze. Odpowiedz Link
lena_lenka Re: do tricolour 26.08.06, 21:14 P.S. nie chodzilo o czas wstecz do 28 lipca tylko ten czas,w ktorym nie bylismy razem,czyli prawie rok-czytaj uwazniej posty POzdrawiam. Odpowiedz Link
lena_lenka Re: Rozwód-a potem znowu razem! 26.08.06, 21:16 nie dziekuje za zyczenia,bo sie nie dziekuje ale dziekuje za dobre slowa,ktorych jest tak malo Pozdrawiam, serdecznie i rowniez zycze wszystkiego dobrego. Odpowiedz Link
marcepanna jarkoni ))))) usmialam sie 30.08.06, 23:06 szalales z siksa to teraz masz ! Odpowiedz Link
hiacynaa Re: jarkoni ))))) usmialam sie 31.08.06, 00:47 Moi sasiedzi, dawno dawno temu... Zgodnie to zaczeli zyc dopiero po rozwodzie, i po rozwodzie mieszkali razem az do smierci- kilkadziesiat lat! Odpowiedz Link