Dodaj do ulubionych

pomożecie?

18.08.06, 09:22
dzien dobry , znalazłam właśnie to forum i postanowiłam napisac , moze tu
uzyskam jakąś pomoc..?
opisze pokrótce moją historię:
wyszłam za mąż (z wielkiej miłosci) za obcokrajowca.slub wzielismy w jego
kraju.dodam,ze on potrzebuje wizy ,by wjechac do naszego kraju.
zalegalizowalam zwiazek w Polsce.maz przylecial..wize dostal na 3 m-
ce.bylismy ( a moze ja bylam bardzo szczesliwa , wreszcie mialam kogos
bliskiego (rodzicow nie mam).po paru tygodniach ,kiedy to wyszlam z
propozycja załatwiania wreszcie karty tymczasowego pobytu, zaczął się
sajgon.mąż ani myślał zostawac na stałe w Polsce.na siłe chciał ściągną
mnie do swojego kraju bo on "nie zostawi rodziny".(to fakt,ze dla niego
rodzina ma wielkie znaczenie ale miał przeciez mnie..., kazałam mu
wybierac ..i wybrałtongue_outOWRÓT DO SWOJEGO KRAJU.ja niestety nie moge wyjechac i
on dobrze o tym wiedzial.mam młodsze rodzenstwo,ktorym opiekuje sie od
lat,poza tym mam prace-ale to akurat mało istotne.
wyjechał 11 m-cy temu, z wielkim hukiem , pretensjami i wyzwiskami...nie
wierzyłam w to! myslałam ,ze w koncu moge byc szczesliwa , a tu czar
prysnął...na poczatku wysłał mi pare sms-ow bym do niego przyjechala ,ale od
10 m-cy nie mam z nim żadnego kontaktu , zmienil nr telefonu.
bardzo to przezylam ,bo naprawde byla to z mojej strony prawdziwa milosc i
nawet wybaczylabym mu to wsyztsko ,gdyby teraz do mnie przyjechal.
choc po prawdzie , to nie obchodzily go nasze losy-moje i moich małych
braci, dla niego najwazniejszy byl powrot do sowich stron , zamkniecie mnie w
domu, by nikt mnie nie ogladał itd
teraz zostałam z tym problemem zupełnie sama.chcę zakończy te nieszczęsne
małżeństwo ,(on w ostatniej wiadomosci tez pisal o rozwodzie) , wiem
jednak ,ze trzeba na to troche pieniążków , których my nie mamy zbyt wiele.
nie mam pojęcia jak sformułowac pozew do sądu,ile musze miec na to wszystko
kasy, czasu?czy potrzebuje adwokata?czy bede miala problemy z otrzymaniem
rozwodu?od czego mam zacząc?

Bardzo prosze Państwa o radę , o pomoc .Odpowiedzcie , prosze na pytania,
poradźcie cos !
za każdą odpowiedź serdecznie Państwu dziekuje
marcela
Obserwuj wątek
    • brzoza75 Re: pomożecie? 18.08.06, 09:33
      powinnaś najpierw się zastanowić czy to pozew z orzekaniem winy czy bez,
      podejrzewam, że bez orzekania i chyba nie macie dzieci?
      więc potrwa to krótko, nie pamietam ile teraz kosztuje 600 złotych? płatne na
      połowę?
      • 1madzia Re: pomożecie? 18.08.06, 09:59
        Rozwód kosztuje 500 a seperacja 600 zł. Wzór pozwu znajdziesz w Internecie.
        Dokumenty (pozew+załączniki) składa się w 3 egzemplarzach do Sądu Okręgowego.
        Możesz skorzystać też z darmowych porad prawnych w swoim mieście.

        Sorry, że pytam, czy nie rozmawialiście przed ślubem o tym, jak wyobrażacie
        sobie swoją przyszłość, gdzie będziecie mieszkać, itp. ?
        • a.niech.to Re: pomożecie? 18.08.06, 11:48
          1madzia napisała:

          > Rozwód kosztuje 500 a seperacja 600 zł.
          Czyżby różna taxa? W moim mieście na pewno 600.
      • a.niech.to Re: pomożecie? 18.08.06, 11:46
        brzoza75 napisała:

        > 600 złotych? płatne na
        > połowę?
        Suma się zgadza. Płaci ten, kto wnosi. Po rozwodzie można wystąpić o zwrot
        połowy opłaty od pozwanego. Dla najuboższych istnieje forma pomocy ze strony
        państwa. Nie orientuję się dokładnie na czym to polega, ale poinformują w
        sądzie. Wystarczy zapytać w sekretariacie.
        • marcelinaaa Re: pomożecie? 18.08.06, 15:10
          dziekuje Panstwu za odpowiedzi rady.
          jesli chodzi o rozwod-to bez orzekania o winie.
          nigdy jeszcze nie bylam w sadzie, nawet nie wiem jak sie zachowac.., boje sie
          tego ogromnie.strasznie to przezywam.
          prosze mi jeszcze napisac jak dlugo mniej wiecej bede musiala czekac na ten
          rozwod?czy to dluga sprawa?strasznie sie tym martwie.
          dziekuje raz jeszcze
          marcela
          • a.niech.to Re: pomożecie? 18.08.06, 18:09
            marcelinaaa napisała:

            > nigdy jeszcze nie bylam w sadzie, nawet nie wiem jak sie zachowac..,
            Wszystko podpowiedzą, o wszystkim poinformują. Sądowi też zależy, aby sprawa
            przebiegała sprawnie. Będziesz odpowiadać na pytania i tyle, o pożyciu
            małżeńskim trochę sama opowiesz.
            > boje sie
            > tego ogromnie.strasznie to przezywam.
            Zrozumiałe jak w każdej trudnej sytuacji, w której znajdujemy się pierwszy raz.

    • majkel01 Re: pomożecie? 18.08.06, 20:36
      troszke wszyscy namieszali wiec po kolei.
      Wpis wynosi 600 PLN. Pozew skladasz w 2 egzemplarzach. Adwokat ci nie potrzebny.
      Musisz wskazac adres do doreczen dla meza za granica. Jesligo nie znasz i nie
      masz mozliwosci ustalenia mozesz zlozyc wniosek o kuratora procesowego dla meza
      (dodatkowa oplata). Rozstrzygniecie o kosztach znajduje sie w kazdym orzeczeniu
      na samym koncu wiec nie trzeba juz z niczym dodatkowo wystepowac.
      Jesli uwazasz ze kwoata wpisu 600 PLN jest dla ciebie za wysoka do uiszczenia
      razem z pozwem mozesz zlozyc wniosek o zwolnienie od kosztow sadowych. Do wnosku
      nalezy zalaczyc druk oswiadczenia o stanie rodzinnym i majatkowym (do
      sciagniecia ze strony ministerstwa sprawiedliwosci www.ms.gov.pl lub do pobraina
      w sekretariatach wszystkich sadow). Jesli uwazasz ze potrzebny adwokat mozesz
      rowniez o ustanowienie adwokata z urzedu (warunek otrzymania adwokata to
      zwolnienie od kosztow w calosci) ale zastrzegam ze sady bardzo czesto oddalaja
      takie wnioski bowiem adwokat w sprawie rozwodowej nie jest naprawde potrzebny.

      Co do terminu sprawy nie mam dobrej wiadomosci. Jesli maz mieszka za granica
      koniecznie trzeba wyslac mu tam wezwanie oraz odpis pozwu. Zalezy jeszcze o jaki
      kraj chodzi. Poczta ta idzie przez ambasade i dlatego doreczanie trwa okolo 3
      miesiecy. Zaleznie jeszcze od kraju.

      PS. zajrzyj na poczte bo przesylam ci druk pozwu i kilka istotnych wiadomosci co
      do przebiegu sprawy tak zeby sie nie pogubic smile
      • 1madzia Re: pomożecie? 18.08.06, 21:52
        Ja musiałam złożyć pozew z załącznikami w 3 egzemplarzach (kwiecień b.r.).
        Jeden egzemplarz z potwierdzeniem daty złożenia był przeznaczony dla mnie, dwa
        pozostały w sądzie, z których jeden egz. otrzymał mąż wraz z zawiadomieniem o
        terminie rozprawy. Co kraj to obyczaj...
        • majkel01 Re: pomożecie? 18.08.06, 22:17
          Ten dla ciebie jest tylko dla ciebie i nie trzeba go skladac chcoiaz czasem
          warto miec odpis pozwu dla siebie z pieczatka kiedy bylo zlozone. Zlozyc trzeba
          2 odpisy.
    • marcelinaaa Re: pomożecie? 19.08.06, 15:25
      mam jeszcze jedno pytanie: jak zdazylam sie zorienowac , kiedy juz bedzie
      sprawa w toku, to sad bedzie dazył do pojednania nas ...ale przeciez moj maz
      napewno nie pojawi sie na rozprawie...jak to bedzie wygladało?
      jak długo to bedzie trwało?czy on musi wyrazic zgode na rozwód?

      tak bardzo sie boje i zamartwiam tym wszystkim...Boze , coz ja zrobilam...za
      błedy sie niestety słono płaci.
      • majkel01 Re: pomożecie? 19.08.06, 17:56
        Taka proba pojednania to bedzie czysta formalnosc. KIedys byly specjalne
        posiedzenia pojednawcze na ktorych sad mial godzic ludzi. Teraz uproszczono
        procedure i pierwsza rozprawa jest rozprawa merytoryczna i omze zapasc na niej
        orzeczenie.
        W sadzie obowiazuje prosta zasada. Kto nie przychodzi ten sobie szkodzi. Jesli
        nie przyjdzie na rozprawe i nie zlozy zadnych wnioskow sad wyda wyrok zaoczny
        przyjmujac za pewne twoje twierdzenia. NIestawiennictwo strony nie tamuje
        rozpoznania sprawy (o ile to nie jest to niestawiennictwo powoda na pierwszej
        rozprawie bowiem wowczas rozprawa jest zawieszana).
        Co do zgody. Mylne jest pojecie wielu osob ze jak ktos sie nie zgodiz na rozwod
        to nie bedzie rozwodu. Owszem bedzie. Z tym ze jednak jesli maz oswiadczy ze nie
        wyraza zgody na rozwod bedziesz musiala domagac sie rozwodu z jego winy. Jesli
        masz dowody na jego wine to wowczas sprawa rowniez sie powinna szybko zakonczyc.
        Od strony technicznej rozwod to naprawde prosta procedura.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka