Dodaj do ulubionych

trzeba myslec nim sie podejmie decyzje

04.09.06, 15:58
o zamazpojsciu. a nawet,jesli to decyzja przemyslana, badz zwiazek z wielkiej
milosci (ktora przezciez z czasem mija albo slabnie) to trzeba BUDOWAC, PRACOWAC.
"Latwo uciec trudniej zyc"

Mezatka z 17letnim stazem, o ktorym nie mozna powiedziec ,ze jest sielankasmile
Obserwuj wątek
    • a.niech.to Re: trzeba myslec nim sie podejmie decyzje 04.09.06, 16:08
      Nie znałam tych mądrości. Mężatka/rozwódka ze znacznym stażem.
      • kobieta_na_pasach Re: trzeba myslec nim sie podejmie decyzje 04.09.06, 16:59
        a.niech.to napisała:

        > Nie znałam tych mądrości. Mężatka/rozwódka ze znacznym stażem.

        bo nie sluchalas mamusismile
        • a.niech.to Re: trzeba myslec nim sie podejmie decyzje 04.09.06, 17:08
          kobieta_na_pasach napisał:

          > bo nie sluchalas mamusismile
          Moja mamusia jak rybka.
    • werner_holt74 Re: trzeba myslec nim sie podejmie decyzje 04.09.06, 16:16
      Gdybym przeczytał to wcześniej , może nie byłbym teraz na zakręcie .
      • kobieta_na_pasach Re: trzeba myslec nim sie podejmie decyzje 04.09.06, 17:00
        werner_holt74 napisał:

        > Gdybym przeczytał to wcześniej , może nie byłbym teraz na zakręcie .

        fakt.za pozno tu zajrzalamsmile ale moze dlatego,ze mysli o rozwodzie mam juz
        daleko za soba.
        • nangaparbat3 Re: trzeba myslec nim sie podejmie decyzje 04.09.06, 18:37
          Uważasz, ze 17 lat to juz po krzyku?
          Tu niedawno był taki wątek "na rozwód nigdy nie jest za późno" - o
          ponadsiedemdziesieciolatkach.
    • weekenda Re: trzeba myslec nim sie podejmie decyzje 04.09.06, 16:23

      budowałam budowałam i nie zbudowałam! pracowałam pracowałam i w łeb dostawałam
      hurrraaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      (Kiwaczek...)

      sad(((((((((((((

      sorry ale samo mi się wepchało....
      • kobieta_na_pasach Re: trzeba myslec nim sie podejmie decyzje 04.09.06, 17:00
        weekenda napisała:

        >
        > budowałam budowałam i nie zbudowałam! pracowałam pracowałam i w łeb dostawałam
        > hurrraaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        > (Kiwaczek...)
        >
        bo w tym caly ambaras,zeby dwoje budowalo naraz.
    • kruszynka301 Re: trzeba myslec nim sie podejmie decyzje 04.09.06, 16:31
      ale mnie irytują takie górnolotne myśli, z których kompletnie nic nie wynika.

      I jako rozpuszczona kobieta, uważam, że mój związek musi być sielankąwink.

      • kobieta_na_pasach Re: trzeba myslec nim sie podejmie decyzje 04.09.06, 17:01
        kruszynka301 napisała:

        > ale mnie irytują takie górnolotne myśli, z których kompletnie nic nie wynika.
        >
        a mnie irytuja idiotki-kruszynki. 17 lat w szczesliwym zwiazku, mimo burz, to
        uwazasz malo?!
        • kruszynka301 Re: trzeba myslec nim sie podejmie decyzje 04.09.06, 17:04
          sama napisałaś, że Twoje małżenstwo nie jest sielanką.

          A jak jesteś 17 lat w związku, co to robisz na forum rozwodników? Irytować wszystkich przyszłaś swoimi głupimi radami, nic nie wnoszącymi?
          Uważasz, że jak przebrnęłaś przez 17 lat małżeństwa, to jesteś wszystkowiedząca?
        • a.niech.to Re: trzeba myslec nim sie podejmie decyzje 04.09.06, 17:10
          Pożyjemy, zobaczymy.
          Nie chwal dnia przed zachodem słońca, męża przed rozwodem.
          • z_mazur Re: trzeba myslec nim sie podejmie decyzje 05.09.06, 09:10
            > Pożyjemy, zobaczymy.
            > Nie chwal dnia przed zachodem słońca, męża przed rozwodem.

            Dobre dobre.

            A tak a propos 17 letniego związku.
            Moje małżeństwo trwało 14 lat wcześniej byliśmy ze sobą 5 lat. Czyli do kupy 19
            lat. W wększości super, z budowaniem itp. itd. i co z tego?

            Nie ma co pokazywać wyższosci. Rozpadają się małżeństwa z najróżniejszym stażem.
        • berek_76 Re: trzeba myslec nim sie podejmie decyzje 04.09.06, 20:51
          > a mnie irytuja idiotki-kruszynki.

          Spauzuj, kobieto, z wyzwiskami, albo Cię zgłosze do bana. Bzdury każdemu wolno
          pisac, ale przynajmniej kulturalnie.

          -----------------------
          Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)
      • phokara Re: trzeba myslec nim sie podejmie decyzje 04.09.06, 17:04
        ha ha...
        No u mnie to wiadomo - jestem bezmyslna, to mam.

        I pewnie na dokladke jestem tez rozpuszczona, jak Kruszynka.
        Tak sobie mysle (sic!), ze cale zycie sie tak mecze, zachrzaniam w pracy i w
        domu i w ogole... i jakos nie widze racjonalnych powodow, zeby jeszcze w imie
        milosci jakis gruz przewalac w nieskonczonosc. Nawet gdybym w zamian dostala
        Nobla za gornolotne mysli.
        • maga_luisa Ależ jestem wredna.. 04.09.06, 17:16
          Ale wklejam mimo samokrytyki:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=48029687
          • 13monique_n Re: Ależ jestem wredna.. 04.09.06, 17:31
            Nooooo, jestes wredna jak nie wiadomo co big_grinDDDD ale nie przejmuj sie, tutaj
            jest kilka takich osob, prawda Pho?
            No, to jeszcze dorzuce do tego linka, ktorego luiso wkleilas - ja to jestem
            CALKIEM niereformowalna i w ogóle. I UWIELBIAM ludzi latwo ferujacych wyroki.
            Pasuja do telewizji big_grinDD
          • kruszynka301 Re: Ależ jestem wredna.. 04.09.06, 17:45
            nie dość, że rozwodnicy, to jeszcze się śniejąwink))
            niedobrzy jesteśmy, oj niedobrzywink))))

            dzięki za linkwink)
            ale masz reflekswink
          • nangaparbat3 Mago Luiso - to nie Ty 04.09.06, 18:40
            jesteś wredna, tylko ta na pasach.
            • pudeleczko_75 Re: Mago Luiso - to nie Ty 04.09.06, 19:48
              może ona nie na pasach tylko W PASACHsmile)))
        • brzoza75 Re: trzeba myslec nim sie podejmie decyzje 05.09.06, 08:55
          długo myślałaś 17 lat ho ho ho !!!smile)))
          i jaka mądra nie tak jak my jak to określiłaś ? idiotki?
          co tu robisz mądralo ? uczysz się od nas jak przeżyć kolejne 17 lat?wink
          to gratuluję , nie sądzisz że zamiast w necie powinnaś się zająć budowaniem
          wraz ze swoim mężem i opiekowac się dziećmi? wszak całe życie trza budowac aby
          się nie rozpadłosmile
          powiem tak wydaje mi się że jesteś jednym z tych netowych robaczków tu
          popaskudzi tam zapaskudzi a potem siedzi w domu czytając odpowiedzi i ma ubaw :-
          )))
    • natasza39 Kobieto_na_pasach 04.09.06, 20:14
      Czytam to forum od dawna, choć tu nie piszę. Pokazałam jej mojej przyjaciółce,
      która tu wielu rad pozytecznych poczytała, ale ja nie o tym....
      Czytam ludzi tu piszących i większosc bardzo szanuję, choc nie znam.
      Wiele osób piszących na tym forum pisze też na innych.
      I powiem Ci tak...
      Twoje rady sa delikatnie mówiac nie na miejscu.
      To tak jak weszłabyś do hospicjum i pochwaliła się tym ze jestes zdrowa jak byk!
      Gdyby to było forum o tematyce "Jak uniknac rozwodu", albo "Kryzys w
      małżeństwie" to jeszcze uszłoby to Twoje nietaktowne wyznanie, ale tu.
      I czym się chwalisz?
      Ze 17 lat jestes w małżeństwie? Spoko!
      I po 20, 30 mozna się rozwieść! Nie masz patentu na nieomylność.
      Bo jedyne NA PEWNO w życiu to takie, że napewno kazdy musi umrzeć!
      I nigdy nie nalezy mówić NIGDY, bo życie pisze takie scenariusze, ze twórcy
      najgłupszych seriali czegoś takiego by nie wymyslili.
      • ladyhawke12 Re: Kobieto_na_pasach 05.09.06, 08:05
        Brawo Natasza, moge sie podpisac pod postami nataszy kruszynki, i innych
        dziewczyn, kobieto_na _pasach zejdz z nich bo kiedyś coś cie trąci, choć ciebie
        juz cos przetrąciło, ale nie o to chodzi, jest juz po i tyle mleko sie rozlało
        trzeba zetrzec i zapomnieć a nie płakać że było, bo to nic nie da. !7 lat to
        dużo i mało żeby cokolwiek ostatecznie stwierdzac, a jak nagle twojemu
        towarzyszowi niedoli zabraknie sił na prace i budowanie, jak bedzie miał dość
        wszak to mozliwe, to co zbudujesz mu mór z fosą i zamurujesz drzwi żeby nie
        chciał zmienic na inna budowlę. A tak na marginesie czy to nie kolejne wcielenie
        naszej "wspaniałej" bet, dla niej nagle zanudno by sie zrobiło na forum trzeba
        cos pojatrzyć.
        • 13monique_n ladyhawke 05.09.06, 08:23
          ... też mnie naszła taka podstępna i podejrzliwa myśl big_grinDDD Nie wiem, czy się
          cieszyć, czy martwić
          • ladyhawke12 Re: ladyhawke 05.09.06, 08:38
            13monnique juz za nudno było znów będziemy miały okazje się pośmiac, wszak dawno
            osób takich jak bet nikt na tym forum nie traktuje poważnie.Śmiech odmładza i
            jest zdrowy, zastępuje serie cwiczeń, ajest mniej meczacy.No i bedziemy dzięki
            temu młodsze, piękniejsze i zdrowsze na przekor wszystkim.
            • 13monique_n Re: ladyhawke 05.09.06, 10:28
              > 13monnique juz za nudno było znów będziemy miały okazje się pośmiac,
              fakt, minuta smiechu przedluza zycie o 3 minuty!!!! big_grinDD
              >Śmiech odmładza i jest zdrowy, zastępuje serie cwiczeń, ajest mniej meczacy.
              Mniej niż fitness wink)))
              >na przekor wszystkim.
              A to zawsze jest zdrowe. I czasem ludzie sami to uczucie w nas nasilaja big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka