Dodaj do ulubionych

No i znowu sie zaczelo.

20.09.06, 15:17
Moj ex wniosl sprawe o ustalenie widzen z corka(4 latka).Tuz po rozstaniu
naszym,kiedy sie wyprowadzil wniosl sprawe o kontakty z dzieckiem.PO
przeprowadzonym wywiadzie z pania kurator,sprawe wycofal,gdyz p.kurator byla
przeciwna spotkaniom sam na sam ojca z dzieckiem.Jestem przerazona na
mysl ,ze sad moze zezwolic na spotkania beze mnie,zabrac na weekend,lub
miesiac wakacji.Moja corka go sie boi,nie chce wogole sie z nim spotykac.Co
moge w tej sytuacji zrobic?
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: No i znowu sie zaczelo. 20.09.06, 16:07
      Wybacz, ale nie znam Waszej historii.
      Czemu córeczka tak sie go boi?
      • grzanka23 Re: No i znowu sie zaczelo. 20.09.06, 21:12
        nangaparbat3 napisała:

        > Wybacz, ale nie znam Waszej historii.
        > Czemu córeczka tak sie go boi?
        Byla przez tatusia pare razy udezona.Byla swiadkiem jego awantur.
        • nangaparbat3 Re: No i znowu sie zaczelo. 20.09.06, 21:45
          Moze opinia psychologa by tu pomogła?
    • maheda Re: No i znowu sie zaczelo. 20.09.06, 16:23
      Znowu poproś o pomoc kuratora. Może wystarczy?
      • pomidorowa5 Re: No i znowu sie zaczelo. 20.09.06, 22:45
        Pewnie sad zleci badanie w RODK z cala pewnoscia z korzyscia dla Was tzn dla corci.
        • misbaskerwill Re: No i znowu sie zaczelo. 20.09.06, 22:49
          aż się wystraszyłem - bo ja też chcę kontaktów z dzieckiem sam na sam...
          ale, jak powiedział Pan Mecenas - patologicznym ojcem nie jestem.
          I mam nadzieję, że jeszcze-żona mnie na takiego w sądzie nie przerobismile
          • aleja3 Re: No i znowu sie zaczelo. 20.09.06, 23:50
            O żesz w mordeczkę ..... a u mnie nic sie nie zaczęło...młode nie jest juz
            takie młode...ma 21 i były ma to w d.....jak zawaliła studia to nie poczuwał
            sie do winy(było to akurat po rozwodzie) , ale jak zarobiła na część studiów i
            zdała ponownie na nowo tym razem bez sugestii Ex na UJ-tak jak chciała to
            przypisał to-jak w żydowskim dowcipie - tylko sobie..
            • misbaskerwill Re: No i znowu sie zaczelo. 21.09.06, 00:05
              > takie młode...ma 21 i były ma to w d.....jak zawaliła studia to nie poczuwał
              > sie do winy(było to akurat po rozwodzie) , ale jak zarobiła na część studiów i
              > zdała ponownie na nowo tym razem bez sugestii Ex na UJ-tak jak chciała to
              > przypisał to-jak w żydowskim dowcipie - tylko sobie..

              sukces ma wielu ojców, porażka jest sierotą.
              Ale to dobrze, że ojciec przynajmniej cieszy się z sukcesów córki - bo są tacy,
              co nawet to mają w dupie. A ten przynajmniej żydowskie dowcipy Ci przypomnismile
              • bszalacha Re: No i znowu sie zaczelo. 21.09.06, 02:30
                Wiecie co?Jestm pewna,że te Wasze dzieci,które uzywacie jako broni przeciwko
                ojcom,boleśnie wam za to odpłacą,Na razie godzą się z Waszą wersją wydarzeń,ale
                tylko dlatego,że nie mają własnej.Życie bez takiego"banalnego"elementu
                rodziny,jak ojciec tylko zwiększy potrzebę,zeby go mieć.Z dośwoadczenia wiem,że
                to się zawsze,w końcowym rozliczeniu obraca przeciwko matce.
                • crazysoma bszalacha 21.09.06, 08:59
                  Dzien dobry. Najdrozsza wyszukiwarka swiata powiedziala mi, ze "bszalacha" jest
                  psychologiem i terapeuta. Nie wiem, czy chodzi o Ciebie, osobe, ktora udziela
                  takich cudownych rad na TYM forum, ale jesli tak to mam pare pytan:
                  - jak to mozliwe, ze innym ludziom porad udziela osoba, ktora od 19 lat (lub
                  przez 19 lat) nie radzi sobie z faktem, ze "jakas" ZABRALA jej meza.
                  - dlaczego, nie znajac WSZYSTKICH faktow tak ostro osadzasz innych (patrz
                  Olalia)
                  - Jak to mozliwe, ze bedac terapeuta, wrzucasz wszystkich i wszystkie sprawy do
                  jednego worka. Ktos pisze wyraznie, ze dziecko boi sie ojca a Ty od razu
                  twierdzisz, ze zabranianie kontaktow z nim, to klasyczne bron (wrednej matki)
                  Ciekawe...
                • kruszynka301 Re: No i znowu sie zaczelo. 21.09.06, 09:16
                  bszalacho, chyba kolejny raz trafiłaś kulą w płot
                • misbaskerwill Re: Szanowna BSzalacha... 21.09.06, 15:18
                  Dziękuję za ciepłe słowa, akurat w przypadku mojej małżonki są one dość trafne.
                  Tyle, że od miesięcy próbuję do niej docierać słowami i wiem, że nic nie dociera...

                  Natomiast jeśli chodzi o przypadki opisywane na forum - faktycznie, jak napisano
                  wyżej - kulą w płot.

                  Proszę poczytać dokładniej posty, a Sama Pani tak stwierdzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka