brzoza75 26.10.06, 14:29 przepraszam ale więcej nie napisze już Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
13monique_n Re: mój tata miał zawał...... 26.10.06, 14:33 Brzózko... przytulam. Współczuję Odpowiedz Link
pudeleczko_75 Re: mój tata miał zawał...... 26.10.06, 14:34 ja też. trzymaj się cieplo i mocno. Odpowiedz Link
phokara Re: mój tata mia? zawa?...... 26.10.06, 14:37 Przerabialam to... Tu sie nie da nic napisac. Odpowiedz Link
makaveli31 Re: mój tata miał zawał...... 26.10.06, 14:48 o kurcze........ jakby co, to wiesz????? Odpowiedz Link
joasia69 Re: mój tata miał zawał...... 26.10.06, 14:49 bardzo mi przykro zadzwoń do mnie jak będziesz już cos więcej wiedziała, ja nie chce cie niepokoić teraz przytulam mocno Odpowiedz Link
z_mazur Re: mój tata miał zawał...... 26.10.06, 14:54 Bardzo współczuję. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Odpowiedz Link
anja_pl Re: mój tata miał zawał...... 26.10.06, 14:55 jestem z Tobą, też to przechodziłam, spokoju Ci życzę, bo to teraz ważne dla Was wszystkich Odpowiedz Link
scriptus Re: mój tata miał zawał...... 26.10.06, 15:24 Trzymaj się, wierzmy, że będzie OK. Odpowiedz Link
puch.marny Re: mój tata miał zawał...... 26.10.06, 15:33 trzymam kciuki, wszystko będzie dobrze... Odpowiedz Link
m.4 Re: mój tata miał zawał...... 26.10.06, 15:40 trzym sie Brzozo bedziedobrze,na pewno Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: mój tata miał zawał...... 26.10.06, 16:17 Brzoza, trzymaj się. Jeśli zawał, to najbardziej niebezpiecznych u mlodszych pacjentow. POwinno byc dobrze, daj jakiś znak jak tylko bedziesz w stanie. Odpowiedz Link
phokara Re: mój tata mia? zawa?...... 26.10.06, 16:20 Wiadomosci z offu: Pacjent unormowany i daje oznaki zycia (w postaci bladych ale jednak usmiechow). Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: mój tata miał zawał...... 26.10.06, 16:43 Dzieki Pho, jesli masz gdzies Brzoze pod ręką uściskaj ją z calych sil. Odpowiedz Link
ladyhawke12 Re: mój tata miał zawał...... 26.10.06, 19:41 Strasznie mi przykro z tego powowdu, jesli potrzebujesz jakiejs pomocy to sluze. Odpowiedz Link
beata407 Re: mój tata miał zawał...... 26.10.06, 19:47 Trzymam kciuki za zdrowie Taty i za Ciebie. Trzymaj się mocno! Odpowiedz Link
maheda Re: mój tata miał zawał...... 26.10.06, 22:23 Znam, więc rozumiem. Trzymajcie się wszyscy bardzo mocno! Przytulam ciepło. Odpowiedz Link
brzoza75 Re: mój tata miał zawał...... 27.10.06, 09:53 witajcie chciałam wam wszystkim podziękować za to że jesteście i byliście ze mną wczoraj...to co od was otrzymałam pozwoliło mi naprawdę wypłakać się i poczuć że nie jestem sama, to był szok, przyszła sprawa? jaka sprawa? przejdę jak po maśle,poczułam wczoraj po telefonach , smsach że jesteście mi bliscy wszyscy, kurcze bez wyjątku, stan jest stabilny, lezy na intensywnej ale się uśmiacha i nadrabia miną, musze swoją organizację życia przewrócić do góry nogami, tata w wielu sprawach mi pomagał i jak bóg pozwoli będzie nadal. Odpowiedz Link
libra22 Re: mój tata miał zawał...... 27.10.06, 10:07 ścisk życzę szybkiego powrotu do zdrowia dla Taty Odpowiedz Link
maheda Re: mój tata miał zawał...... 27.10.06, 10:07 Dasz radę! Już widziałam na OIOMie mojego Tatę (kilka razy), Babcię, Mamę... Niełatwe to jest, oj, niełatwe - ale człowiek (straszne) i do tego się "przyzwyczaja", mimo, że płacze... Trzymaj się, kochana, trzymaj mocno! Świetnie, że stan jest stabilny, to bardzo ważne! I świetnie, że dałaś znać. Odpowiedz Link
vertigo5 Re: mój tata miał zawał...... 27.10.06, 10:26 Trzymaj się Brzózko, ściskam Cię... Odpowiedz Link
makaveli31 Re: mój tata miał zawał...... 27.10.06, 10:39 RAZEM MOŻEMY WIĘCEJ!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
ak70 Re: mój tata miał zawał...... 27.10.06, 12:16 Brzózko... dopiero dzisiaj przeczytałam... trzymaj się!! Mężczyźni są twardzi (mój teść przeszedł ostatnio 4 zawał) i jak maja dla kogo życ nie poddaja sie tak łatwo. Będzie dobrze... Ściskam Cię bardzo, bardzo mocno!!! I zanoszę pokorne prośby na górę w wiadomej intencji **** Odpowiedz Link
kruszynka301 Re: mój tata miał zawał...... 27.10.06, 12:34 Brzózko, jestem z Tobą. Trzymaj się, będzie dobrze. Odpowiedz Link
nangaparbat3 Brzoza 27.10.06, 17:50 rozumiem Cie aż za dobrze. Jak bedę miała siły, napiszę priva. Jednak zawał to "tylko" zawal. Bedzie dobrze, zobaczysz, sciskam Cie. Odpowiedz Link
omega333 Re: Brzoza 27.10.06, 17:58 Trzymaj się mocno, będzie dobrze. Mój tato też przez to przeszedł 4 lata temu. Dziś nawet nie ma śladu, uprawia działkę, jeżdzi na rowerze itd a ma 75 lat. Odpowiedz Link
jicky7 Re: mój tata miał zawał...... 27.10.06, 22:23 Będzie dobrze. Życzenia powrotu do zdrowia dla Taty. Ściskam gorąco. Odpowiedz Link
brzoza75 happy end 30.10.06, 15:11 może nie taki hepi bo moja Mała jest chora, ale tata juz w domu jest wiecie? i tak jak mi przepowiedziała jedna całkiem mądra nasza foremka, jego zycie się dopiero zaczyna : bez papierosów , na diecie , inne życie , druga szansa. Odpowiedz Link
semillla Re: happy end 30.10.06, 15:20 wszystko dobre co się dobrze kończy życz Tacie zdrówka i pilnuj żeby dbał o siebie ) pozdrawiam Semi Odpowiedz Link
phokara Re: happy end 30.10.06, 15:48 >jego zycie sie˛ > dopiero zaczyna : bez papierosów , na diecie , inne z˙ycie , druga szansa. No. Z zawalem to jak z rozwodem... haha. Wychodzi sie z tego. I zycie nabiera jakosci. Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: happy end 30.10.06, 17:21 A czy Tato ma psa? To bardzo dobrze robi na serce, i chodzic trzeba, i pogadac mozna. Odpowiedz Link
brzoza75 Re: happy end 30.10.06, 17:53 Naga, mielismy psa ale niestety ze starości odszedł tego lata, myslę o kupieniu kolejnego... ale może na wiosnę, na razie pozostaje mu wnuczka, z nią też można pobrykać a to odprowadzić na pobliski basen , do przedszkola też niedaleko, spacerek nakarmić kaczki itd., będzie dobrze, musi być. Odpowiedz Link
crazysoma Re: happy end 30.10.06, 18:36 Brzoza, to dobrze, ze juz jest w domu. Szpital to jednak przygnebiajaca sprawa. Najwazniejsze to myslec optymistycznie, bez strachu, ze jesli raz sie wydarzylo to, no wiesz... sory, ze tak pisze, ale jak sie cos przytrafia niedobrego, to sie pojawia strach, ze sie znow moze powtorzyc. Nie powtorzy sie. Spokoju ducha Wam zycze. Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: happy end 30.10.06, 20:26 Wnuczka - rewelacja. I zeby czuł sie potrzebny. Bedzie dobrze )) Odpowiedz Link
markus_wak Re: happy end 30.10.06, 20:43 Mój tato też przeszedł bardzo potężny zawał, który wyłączył mu sporą część mięśnia sercowego. Pozbieral się, wziął się za siebie (miał wtedy 50), wygrzebał rower z piwnicy i stopniowo rozkręcił się tak, że przez prawie 20 lat jeździł rocznie po 3000 do 5000 km (teraz już tak nie może, ale nie z powodu zawału). Dwoje wnucząt nauczył jeździć na rowerze i jest dla nich uwielbianym dziadkiem, z którym zawsze dzieje się coś ciekawego. I uparty, zapalczywy charakter mu sie poprawił - bo przeszedł przez śmierć kliniczną i niemal śmiertelny obrzęk płuc, dzięki czemu nabrał dużego dystansu do problemów życia codziennego. Niech się Twój tato trzyma i zaczyna nowe życie. To ważne wiedzieć z autopsji, że człowiek jakkolwiek śmiertelny, to jednak tak łatwo nie umiera. Pozdrawiam Odpowiedz Link
jicky7 Re: mój tata miał zawał...... 30.10.06, 15:23 Bardzo się cieszę. Dbaj o Tatę, Małą ale nie zapominaj o sobie. Pozdr. Odpowiedz Link