Dodaj do ulubionych

Powód rozwodu, jak uniknąc błędów?

31.10.06, 17:06
Witam

Mam prośbę, napiszcie prosze drogie Panie, z jakiego powodu (powodów?) doszło
w Waszym małzeństwie do rozwodu, ile miałyście wtedy lat, jak długo
nosiłyście się z zamiarem rozwodu ale bałyscie się i co się stało, że wkońcu
odwarzyłyście się podjąć ten krok. Co było impulsem że się na to
zdecydowałyście?
Jeśli możecie napiszcie również czy za rozpad małżeństwa obwiniacie wyłącznie
męża czy siebie też oraz jak po rozwodzie został podzeilony majątek.

Jeżeli pytania sa zbyt osobiste to przepraszam, kto nie chce nie musi
przecież odpowiadać, myślę jednak, że wielu osobom takie historie mogą pomóc
w uniknięciu niektórych przynajmnej błędów i takie osoby będą miały szanse
założyć szczęśliwą rodzinę. Podzielcie się swoimi przemysleniami i radami,
może ktoś z tego skorzysta.

Pozdrawiam
Justyna
Obserwuj wątek
    • phokara Re: Powód rozwodu, jak unikna˛c b?e˛dów? 31.10.06, 17:26
      Proponuje poczytac troche to forum i wyodrebnic wlasciwe informacje. Nie sadze zeby ktos
      chcial brac udzial w rodzaju takiej ankiety. Poczulam sie, jak w wirtualnym talk-show.

      Natomiast wiara w to, ze ktos skorzysta z moich bledow by uniknac wlasnych jest dla mnie po
      prostu smieszna. To jest taka sama utopia jak myslenie, ze czytajac tony poradnikow
      psychologicznych uda sie stworzyc ciudowny i szczesliwy zwiazek do grobowej deski.
      • justyna8_5 Re: Powód rozwodu, jak unikna˛c b?e˛dów? 31.10.06, 17:35
        > Proponuje poczytac troche to forum i wyodrebnic wlasciwe informacje.

        wiem, że takie informacje są porozrzucane na wszystkich forach, ale zebranie ich
        w jednym miejscu nie jest chyba głupim pomysłem.

        > Natomiast wiara w to, ze ktos skorzysta z moich bledow by uniknac wlasnych jest
        > dla mnie po
        > prostu smieszna. To jest taka sama utopia jak myslenie, ze czytajac tony poradn
        > ikow
        > psychologicznych uda sie stworzyc ciudowny i szczesliwy zwiazek do grobowej des
        > ki.


        jasne, że nie wszystkim pomoże, ale być może znajda się osoby które zechcą
        skorzystać z rad bardziej doświadczonych kobiet, jedno wiem na pewno, w ten
        sposób nikt nikomu nie zaszkodzi, może tylko pomóc
        • tricolour To w takim razie... 31.10.06, 17:40
          ... zachęcam Cię do wykonania całej pracy, którza rzeczywiście może okazać sie
          ciekawym materiałem...
          • markus_wak Re: To w takim razie... 01.11.06, 23:41
            Cześć Tri,
            A tak tym razem liczyłem na Twój obosięczny język wink.
            Pozdrawiam
        • phokara Re: Powód rozwodu, jak unikna˛c b?e˛dów? 31.10.06, 17:44
          > wiem, z˙e takie informacje sa˛ porozrzucane na wszystkich forach, ale zebranie ich
          > w jednym miejscu nie jest chyba g?upim pomys?em.

          Jest swietnym pomyslem. Wiec jesli masz na to ohhote i czas to mozesz zebrac owe informacje
          ze wszystkich forow i nawet opublikowac.

          > jasne, z˙e nie wszystkim pomoz˙e, ale byc´ moz˙e znajda sie˛ osoby które zechca˛
          > skorzystac´ z rad bardziej dos´wiadczonych kobiet, jedno wiem na pewno, w ten
          > sposób nikt nikomu nie zaszkodzi, moz˙e tylko pomóc

          A ja bym nie byla taka pewna. Nie ma nic gorszego niz wbijanie wlasnego postepowania w
          schemat i stereotyp. Czesto robimy to podswiadomie. A zycie (i zwiazek tez) to bardzo
          indywidualna sprawa.

          ps.
          Przepraszam, ze jestem lekko sarkastyczna ale nie napisalas nic o sobie, po co Ci te dane i na
          co (pewnie psu na bude), i wyjechalas z takim postem. Nie bardzo wiem dlaczego ale moze
          faktycznie intencje mialas dobre.
          • tricolour Intencje ma się dobre wtedy... 31.10.06, 17:52
            ... kiedy samemu chce się coś zrobić...
            • phokara Re: Intencje ma sie˛ dobre wtedy... 31.10.06, 17:54
              Fakt.
              Ale trzeba przyznac, ze Justyna SAMA napisala ten post. Ewentualnie w dalszych dzialaniach
              chciala skorzystac z naszej pomocy.
              • tricolour Jak ktoś chce, to niech pisze. 31.10.06, 18:04
                Mnie by zabrakło stu stron, by dojśc w temacie do połowy. I to jeszcze z jakim
                negatywnym skutkiem dla siebie i dawnej rodziny, która może sobie nie życzyć
                publicznych opowieści.

                Wyczuwam podpuchę...

                A jeśli pisze serio, to przesle Justynie numer konta, by nie pisać po próżnicy.
                • 374.4w Re: Jak ktoś chce, to niech pisze. 31.10.06, 18:17
                  czytając ten post widziałam przed oczyma duszy mojej tabelkę z nagłówkami:
                  wiek, powód(powody), długość noszenia się,ale bałam się,stało się, impuls. Do
                  tego mnóstwo odsyłaczy, by każdy znalazł coś dla siebie.
                  Litości!
              • anja_pl SAMA? 01.11.06, 22:19
                no nie wiem, nie sprawdzałam linii papilarnych na klawiaturze...
    • majkel01 Re: Powód rozwodu, jak uniknąc błędów? 31.10.06, 19:13
      > Mam prośbę, napiszcie prosze drogie Panie, z jakiego powodu (powodów?) doszło
      > w Waszym małzeństwie do rozwodu

      hmmm.... nie jestem "pania" ale na czesc pytania odpowiedziec mimo to moge.
      Najczestszymi powodami sa ciagle klotnie (mowiac to piekniejszym jezykiem:
      niedopasowanie charakterow). Innymi powodoami sa alkoholizm oraz zdrada. Czasami
      chodzi tez o przypadki znecania. Jednak gdybym mial ustalac ranking to wowczas
      wygladal by tak jak napisalem wyzej:
      1. niedopasowanie charakterow (no i klotnie na tym tle)
      2. alkoholizm
      3. zdrada
      4. znecanie

      Czasami powody te sie lacza. Klotnie czesto powstaja na tle finansowym dlatego
      duzo rozwodow jest w rodzinach o niskim dochodzie. To taki prywatny mini ranking
    • misbaskerwill Re: To dziecinnie proste,,, 01.11.06, 20:35

      Aby uniknąć rozwodu, wystarczy się nie żenić.

      P.S. Równie dobrze może zebrać od wszystkich chorych na raka informacje, co
      robić, aby nie zachorować na tę straszną chorobę. Życzę powodzenia, a na razie,
      lepiej unikaj życiowych błędów.
      • libra22 Re: To dziecinnie proste,,, 01.11.06, 21:23
        Mi się wydaje, że Justyna pisze jakąś pracę na temat i potrzebuje badań.
        Tylko na ogół taka osba pisze szczerze, że o to jej chodzi.
      • berek_76 Re: To dziecinnie proste,,, 01.11.06, 22:39
        Misiu, porównanie wyjątkowo trafne. Chylę czoła.

        -----------------------
        Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)
      • phokara Re: To dziecinnie proste,,, 02.11.06, 09:39
        > Aby unikna˛c´ rozwodu, wystarczy sie˛ nie z˙enic´.

        A aby uniknac bledow, wystarczy sie nie narodzic.

        To mamy cudna i gladka odpowiedz w pigulce.
        • z_mazur Re: To dziecinnie proste,,, 02.11.06, 09:41
          No tak, nieżycie, w przeciwieństwie do życia, jest bardzo proste. smile
      • 374.4w Re: To dziecinnie proste,,, 02.11.06, 10:12
        baskerwillu cisnienie mi przez Ciebie skoczyło. Porównanie zupełnie nie trafione
      • brzoza75 Re: To dziecinnie proste,,, 02.11.06, 10:24
        Misiu sek w tym, że tego się nie da uniknąć, jak tej strasznej choroby o której
        piszesz, nigdy nie wiadomo kogo i kiedy.
        A ta pani to szuka albo do pracy magisterskiej infoa albo do ankiety, bo
        zadając takie pytania chyba mało ma wspólnego z ta tamatyką, wyczuwam tabula
        rasa.
        • 374.4w Re: To dziecinnie proste,,, 02.11.06, 10:30
          zgadzam się z Tobą Brzózko, ubawiło mnie jej stwierdzenie, że inni będą mogli
          uniknąć błędów i założyć szczęśliwą rodzinę. Wytarte frazesy. Po co zakładać
          nieszczęśliwą rodzinę? Zakładamy szczęsliwą, tylko potem coś szwankuje
          • crazysoma Re: To dziecinnie proste,,, 02.11.06, 10:36
            A mnie ta Pani sie podoba - za mozliwosc wyboru, ze jesli ktos uwaza te pytania
            za zbyt osobiste, nie musi odpowiadac. Dziekuje Pani. Naprawde, dziekuje, ze
            nie jest Pani nachalna.
    • nangaparbat3 Re: Powód rozwodu, jak uniknąc błędów? 01.11.06, 21:56
      Mimo wszelkie watpliwości co do intencji Autorki watku cos jednak napiszę:
      decyzje o zamieszkaniu osobno podjelam w momencie, kiedy uswiadomiłam sobie, ze
      jest między nami jeszcze tyle ciepłych, dobrych uczuć, ze mamy na czym budować
      relacje porozwodowe. Ize im dłuzej bedziemy zwlekac z rozstanie, tym mniej z
      tego dobrego zostanie. Zależalo mi, zeby zostało jak najwięcej, bo
      najwazniejsza zawsze była corka.
    • markus_wak Re: Powód rozwodu, jak uniknąc błędów? 01.11.06, 23:39
      Jak na zaproszenie do ankiety, to nie wypełniłaś minimum informacji o sobie i
      dla kogo.
      Jak na próbę wprowadzenia nowego wątku dla celów własnych uczciwych foremek i
      foremów (?), a może foremków (Nanga - pomooocy!!! - slowotwórstwo i neologizmy
      są na pewno bliżej Twojej domeny)to kompletnie nie czujesz bluesa i tutejsze
      problemy sa Ci obce jak klimat Marsa.

      • nangaparbat3 Re: Powód rozwodu, jak uniknąc błędów? 01.11.06, 23:51
        No jak mam pomoc, skoro nie rozumiem? Juz kiedys pisalam, ze inteligencję
        slowną mam w dolnej granicy normy sad
        • markus_wak Re: Powód rozwodu, jak uniknąc błędów? 02.11.06, 11:23
          Akurat. Ale jeszcze jeszcze tak uprzejmie mi nie powiedziano, że wypowiedź
          utkałem pokrętnie i nieczytelnie wink

          Ktoś tu napisał wcześniej o forumowiczkach -"foremki", i dlatego usiłowałem
          wymiętosić z tego rodzaj męski w odpowiednim przypadku. Foremki - fajnie,
          zabawnie brzmi. Takie"jędrne" chociaż lekko infantylne słowo smile.
          • phokara Re: Powód rozwodu, jak uniknąc błędów? 02.11.06, 19:32
            >Foremki - fajnie,
            > zabawnie brzmi. Takie"jędrne" chociaż lekko infantylne słowo smile.

            Acha.
            To moze 'formalinki'. Brzmi slodko, jak pralinki ale pozbywa sie infantylizmu
            przez nieuchronne skojarzenie z memento mori.
            Ale formalisci juz nie brzmi tak fascynujaco. No zawsze jest jakis klopot z tym
            rodzajem meskim.
            • markus_wak Re: Powód rozwodu, jak uniknąc błędów? 04.11.06, 00:13
              Formalinki - bomba! Masz rację - ta formalinowa konotacja nadaje lekkiej
              cierpkości i ładnie harmonizuje z Dniem Zadusznym. :big_grinDD

              No a że z facetami zawsze jest jakiś problem to chyba jest wspólne doświadczenie
              większości tutejszych bywalczyń, a i bywalców też (właśnie , a może Formalec?-
              nieee, ten malec tu nie leży , ma takie wewnętrzne pfsiee ) Taaak, bycie facetem
              nie jest bulką z masłem, o czym, jak się wydaje, przekonała się na własnej
              skórze Norah Vincent. [zajawka jej książki w Przekroju 44/3202; str 72].
              • nangaparbat3 Re: Powód rozwodu, jak uniknąc błędów? 04.11.06, 00:19
                A Ty myslisz, ze bycie kobietą to z maslem,,, no , rogalik jaki?
                • markus_wak Re: Powód rozwodu, jak uniknąc błędów? 04.11.06, 01:14
                  Myślę, że rogalik. No taki (wink ) z wieloma krzywiznami , czyli dosyć pogiety.
                  Jak przeczytałęm 346 postów które walnęły koleżanki fomalinki z nieznacznym i
                  raczej bladosymbolicznym, acz istotnym wpływem r.m. to myślę, że krzywizny
                  wyraźnie zdominowały rogalika. Aż mi dech zaparło z wrażenia. Nieeee , Nanga
                  jaki rogalik jak wy wszystkie amazonki z głeboką, acz rzadko prezentowaną
                  potrzeba galopu a i cwału z długim oddechem w ustach - kompletny surrealizm.. To
                  się nawet przyśnić nie może!
                  • phokara Re: Powód rozwodu, jak uniknąc błędów? 04.11.06, 11:04
                    Formalec brzmi jak zakalec a nie jak rogalik.
                    Moze zatem z forumowego rodzaju meskiego zrobimy 'Formenow', zeby pasowalo i do
                    genotypu semantycznego rasowego faceta i do fury zaprzezonej w surrealistyczne
                    rumaki.
                    Formalinki i formeni to nawet niezle brzmi.
                    • pudeleczko_75 Re: Powód rozwodu, jak uniknąc błędów? 04.11.06, 11:07
                      mi się formalinka kojarzy z formalina.... a my przecież pełne zycia i OGNIA
                      jesteśmysmile)
                    • z_mazur Re: Powód rozwodu, jak uniknąc błędów? 04.11.06, 12:44
                      Formen - jak dla mnie brzmi rewelacyjnie.
                      Pho jestem pod wrażeniem.

                      Jednak formalikni nie kojarzą mi się najlepiej. To już poprzednie foremki
                      podobały mi się bardziej.
                      • nangaparbat3 Re: Powód rozwodu, jak uniknąc błędów? 04.11.06, 18:07
                        To ja proponuje foremki i wiaderka.
                        • phokara Re: Powód rozwodu, jak uniknąc błędów? 04.11.06, 18:48
                          > To ja proponuje foremki i wiaderka.

                          no i dobrze.
                          Czyli mamy babki z piasku i facetow, co leja wode. Ladne.
                    • markus_wak Re: Powód rozwodu, jak uniknąc błędów? 05.11.06, 00:59
                      No muszę przyznać Pho, ze bardzo Ci to ładnie wyszło. Zupełnie jakbyś chciała
                      nam przyjemność zrobic z okazji MDMwink (Czy to możliwe? ) W tej sytuacji
                      Formalinka została troche z tyłu. Trzeba cos pokombinować. Może Formenki i
                      Formeni? Troche szkoda kobiecości formalinki, no ale jesli dbamy o równość i
                      Wasze samopoczucie?
                      • phokara Re: Powód rozwodu, jak uniknąc błędów? 05.11.06, 11:38
                        Ja nie uznaje zadnych MDM-ow wiec to niemozliwe. Zreszta coz to za robienie
                        przyjemnosci od swieta? Fu. W zadna rownosc nie wierze, w kazdym razie nie w
                        temacie poruszanym. Zdecydowanie wole nierownosci. Chocby wzrostowe.
                        Wiec zeby bylo sprawiedliwie i kazdy mial dobre samopoczucie to moze sobie
                        wybrac czy bedzie Formenem, Furmanem, Formalista czy Foremka, Forumesa czy
                        Formalinka. Ewentualnie wymyslic wariant dodatkowy, indywidualny.
                        Wyobrazeniowo pozostane wiec przy rodziaju meskim w wydaniu Formenow (to jakos
                        tak bohatersko brzmi, co mi poprawia samopoczucie) zas w rozwoju wlasnym
                        pozostane na poziomie Formalinki. A nawet Phormalinki.
                        • libra22 Re: Powód rozwodu, jak uniknąc błędów? 05.11.06, 13:19
                          Formalinka kojarzy mi się też z pralinką, czyli bardzo apetyczniesmile
                  • nangaparbat3 Potrzeba galopu i cwału... 04.11.06, 18:13
                    Rety, własnie wczoraj uswiadomiłam sobie, ze najwazniejsze synbole w moim zyciu
                    to statek pod pełnymi żaglami i klucz ptakow. Że wyrażają potrzebę wolności i
                    przestrzeni. Że jakos sie to ma do mojej sytuacji kobiety w spoleczeństwie bądź
                    co bądź silnie patriarchalnym.
    • brzoza75 Re: Powód rozwodu, jak uniknąc błędów? 02.11.06, 08:27
      czy to ma być poradnik dla nowożeńców?wink

      jak chcesz iść na łatwiznę to idź do Gus-u po statystyki.
      • libra22 Re: Powód rozwodu, jak uniknąc błędów? 02.11.06, 19:24
        A Justyna zamikła......
        wink
        • pudeleczko_75 Re: Powód rozwodu, jak uniknąc błędów? 02.11.06, 22:24
          Justyn zamilkła, ale trzeba jej dobitnie pwoiedzieć to co napisał MIśsmile

          zeby uniknąć rozwodu nie nalezy brac slubusmile))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka