Dodaj do ulubionych

Sorry ,jeszcze jedno ,che podac meza o alimenty

10.11.06, 22:04
na mnie[dzieci dorosle] ,czy to mozna zrobic przed rozwodem?Nie
pracuje ,finansowo pomagaja mi dzieci,a maz ani peja ,co Nas laczy to wspolne
mieszkanie
Obserwuj wątek
    • kwiatusia Re: Sorry ,jeszcze jedno ,che podac meza o alimen 10.11.06, 22:05
      Przepraszam ,ze mnoze watki ,ale to wszystko nerwy
    • gad_forumowy Re: Sorry ,jeszcze jedno ,che podac meza o alimen 11.11.06, 01:01
      Masz rozwód z orzeczeniem winy męża? Twój standard życia obniżył się po rozwodzie? Jeżeli tak to masz szansę na alimenty na siebie. W przeciwnym wypadku raczej nie.
      • kwiatusia Re: Sorry ,jeszcze jedno ,che podac meza o alimen 11.11.06, 09:48
        Nie mam rozwodu ,a standart zycia oczywiscie,ze sie obnizyl ,bo ,nie daje
        zadnych pieniedzy
    • majkel01 Re: Sorry ,jeszcze jedno ,che podac meza o alimen 11.11.06, 08:48
      mozesz. Jesli uwazasz ze maz nie lozy na utrzymanie rodziny (skoro obowiazuje
      wspolnosc to wszystko jest wspolne, jego dochody rowniez) mozesz w Sadzie
      Rejonowym zlozyc pozew o zaspakajanie potrzeb rodziny. Nie sa to alimenty sensu
      stricte, poprostu maz zostanie zobowiazany do tego by dawal ci na utrzymanie
      okreslona kwote pieniazkow.
      Jesli chcesz zlozyc pozew o rozwod mozesz razem z pozwem zlozyc rowniez wniosek
      o wydanie zabezpieczenia na czas trwania procesu poprzez lozenie okreslonej
      kwoty pieniazkow. W dodatku trzebaby w pozwie zazadac alimentow na siebie (jesli
      nie ma zgloszonego roszczenia to nie moze byc wydane zabezpieczenie). Jesli
      dzieci sa dorosle a uwazasz ze przysluguja im alimenty (np. studiuja) to z
      roszczeniem o alimenty, ale tylko w Sadzie Rejonowym moga wystapic one same. Ty
      w ich imieniu pozwu zlozyc nie mozesz.
      • kwiatusia Re: Dziekuje majke 11.11.06, 10:02
        I przepraszam ,ze nie zauwazylam ,ze odpowiedziales mi odpowiedz na moje
        pytanie ,o ktore pytalam w innym watku.Czlowiek ,jest tak wyczerpany
        psychicznie ,ze moge strzelac gafy.Zebym miala pieniazki ,wzielabym
        adwokata,natomiast maz zapowiedzial ,ze wezmie i "wykonzy mnie.I jeszcze jedno
        pytanie mieszkanie ,otrzymalam z zakladu pracy ,5 lat temu wykupilam na wlasnos
        i maz jest wspolwlasicielem,kase na wykup dala tesciowa[zrobila Nam
        prezent].Teraz straszy mnie ,ze zabierze mi wszystko ,bo nie pracuje iwszystko
        co jest w domu i ze ,skoro ,ze nie mialam kasy na wykup ,to chata jest
        jego.Poradzcie cos ,bo rozumie wszystko ,ze poszedl sie qrwic ,to wybral latwo
        droge ,bo gdy ja zachorowalam ,nie pomogl mi nic w chorobie.Dla niego jestem
        smieciem ,przykro to pisac ,ale caly czas mnie obraza w ten sposob.A ja ,mam
        swoja godnosc i nie pozwole na to
        • majkel01 Re: Dziekuje majke 11.11.06, 12:12
          majatek powstaly w trakcie trwania malzenstwa jest wspolny. Mimo ze ktos nie
          pracowal to rowniez ma prawo do majatku bowiem jego wklad w utrzymanie domu i
          wychowywanie dzieci rowniez liczy sie jak praca. Z mieszkaniem tez nie jest
          stracona sprawa. Jesli bylo by tak ze pieniadze dala tesciowa tylko i wylacznie
          twojemu mezowi to wowczas faktycznie mieszkanie takie bylo by meza poniewaz
          majatek ktory powstal z darowizn na czyjas wylacznosc nie wchodzi w sklad
          majatku wspolnego. Jednak jesli tesciowa dala pieniadze na mieszkanie i nie bylo
          nigdzie okreslone ze to tylko i wylacznie dla meza to dala te pieniadze rowniez
          tobie. Wowczas mimo ze majatek ten powstal z darowizny tesciowej to ty rowniez
          jestes wspolwlascicielka. Troche to zagmatwane ale mam nadzieje ze wiadomo o co
          chodzi.
          Adwokat nie zawsze jest potrzebny. MOzesz sie postarac o adwokata z urzedu, ale
          Sady uwaznie patrza czy komus jest on potrzebny czy nie i mnostwo takich
          wnioskow jest oddalanych. Trzeba to dobrze uzasadnic.
          • burza4 Re: Dziekuje majke 11.11.06, 13:26
            majkel01 napisał:

            Jesli bylo by tak ze pieniadze dala tesciowa tylko i wylacznie
            > twojemu mezowi to wowczas faktycznie mieszkanie takie bylo by meza poniewaz
            > majatek ktory powstal z darowizn na czyjas wylacznosc nie wchodzi w sklad
            > majatku wspolnego. Jednak jesli tesciowa dala pieniadze na mieszkanie i nie
            bylo nigdzie okreslone ze to tylko i wylacznie dla meza to dala te pieniadze
            rowniez tobie.

            darowizna na jedno z małżonków stanowi majątek odrębny - tylko musi być spisana
            i potwierdzona w US, a jak znam życie, to tego facet nie dopełnił.

            Jeśli nie ma dokumentu - to tak jakby darowizny nie było. Mąż nic nie udowodni
            (żona mogła zapłacić z oszczędności w skarpecie), a samo zeznanie teściowej nie
            jest wystarczające. Każdy może przyjść do sądu i powiedzieć, że dał.

            BTW - kwota wolna od podatku to 9 tys. z groszami, czy mąż zapłacił podatek?
            • kwiatusia Re: Dziekuje majke i burza 11.11.06, 14:32
              Maz zadnego podatku nie zaplacil i nie zglaszam tego do UC [uff ulzylo mi,a
              moze za wzesnie sie ciesze?

              .Pieniadze na wykup mieszkania na wlasnosc ,tesciowa Nam przeslala.Nie
              wiem ,co postanowi tesciowa ,[bo do tej pory mnie wspierala],moze ma
              ten "swistek" ,ze wyslala.Ale teraz przynajmniej wiem ,ze nie bylo
              darowizny ,na okreslony cel.Mieszkanie otrzymalam ja, poniewaz staralam sie
              ja.Byla to kwatera sluzbowa ,ktora otrzymalam po 7latach pracy.No i oczywiscie
              bylam wlascicielem .Gdy przyszla propozycja wykupu ,brane byly lata pracy[za
              kazdy rok przepracowany 6% znizki] i 3& za kazdy rok zamieszkania.Warunek byl
              jeden [bo wyszlo mi 15lat pracy tj 90%lata zamieszkania]itd ,ze za darmo nie
              dadza] nie mniej niz 5&wartosci mieszkaniaTo ja zaptacowalam sobie na ta
              znizke.A teraz maz chce to wszystko mi zabrac Mam wiecej lat pracy niz
              on.Dawniej on nie pracowal ,a ja pracowalam.Teraz jest odwrotnie.Dlatego
              zapytalam .A teraz sie szarogesi .Dziekuje ,jeszcze raz serdecznie ,zaczynam
              dzialac.
              Aha majkel ,dziekuje za poczte
              • misbaskerwill Re: Dziekuje majke i burza 11.11.06, 17:08
                Wydaje się, że ważne na kogo jest mieszkanie. Skoro było (jest?) Twoje, to
                teściowa przekazała pieniądze Wam, ale de facto na Twoją korzyśćwink.
                W każdym razie pewne jest, że mąż mieszkania zgodnie z prawem mąż odebrać Ci nie
                może, natomiast istnieje nawet cień szansy, że to on będzie musiał z niego
                zrezygnować... W tej sytuacji wydaje się to możliwe, choć tu byłby potrzebny
                specjalista, by wszystko sprawdził. Zastanów się, może warto zainwestować?

                Mało brakowało, a moja żona zaanektowałaby mieszkanie kupione przez moich
                rodziców (nigdy do niej nie należało). Tylko z tytułu zameldowania (no,
                "posiadanie" przez nią dziecka też jest tu pewnym ułatwieniem).
                Zresztą sprawa jeszcze jest w toku, więc kto wie, co jeszcze wymyśli...
                Jak się bardzo chce, to wiele można - jak widać.
                • majkel01 Re: Dziekuje majke i burza 11.11.06, 20:31
                  > Mało brakowało, a moja żona zaanektowałaby mieszkanie kupione przez moich
                  > rodziców (nigdy do niej nie należało). Tylko z tytułu zameldowania (no,
                  > "posiadanie" przez nią dziecka też jest tu pewnym ułatwieniem).

                  Odnosnie ostatniego zdania.
                  Zgodnie z orzecznictwem Sadu Najwyzszego mieszkanie powinno przypasc temu z
                  rodzicow przy ktorym pozostaja dzieci. I to ten drugi rodzic ma sobie szukac
                  nowego lokum.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka