już prawie 2 lata nie mieszkam razem z jeszcze mężem......ale juz
niedługo

...i w najmniej oczekiwanym momencie pojawił się ON.....wiedział że
nie otrzasnełam się jeszcze po rozstaniu z mężem.....mimo to trwał ,pomagał mi
i w końcu zakochałam się....poznałam go z moim dzieckiem które tez go
strasznie lubi .....i co?! ON teraz po roku.......nie jest pewien swoich
uczuć. Nic nie rozmumiem

facetów nie rozumem....czy ja będe kiedys jeszcze
szczęśliwa? zaufam? czy Wy jesteście?