witajcie!! orzeczenie o rozwodzie dostalam 03.04.06, ale jeszcze ciagle sie
nie uprawomocnil, poniewaz moj eks pisze rozne pisma,a nawet zlozyl wniosek o
apelacje, mimo, ze rozwod jest z jego winy, dodam ewidentnej (inna kobieta) i
do ktorej sie przyznal(!!) nie placi alimentow, zadnych, sama utrzymuje
wszytko, splacam kredyt itp. itd. ale zeby nie dosc tego, jesienia '06
okazalo sie, ze jest chory powaznie i nieuleczalnie i co teraz?? w pierwszej
chwili nie wiedzialam co z tym zrobic, a teraz mam wrazenie ma
usprawiedliwienie dla calej tej sytuacji. rozmawialam z wieloma ludzmi,
lekarzami tez i ... no wlasnie? jak zachowalibyscie sie w tej sytuacji???
pozdrawiam cieplo w mrozny poranek

)