nanga.nanga 24.02.07, 21:33 Taki wątek znalazłam: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14479&w=57710316 --- Naprawdę jestem wolnomyślicielką. Dopuszczam nawet istnienie Boga. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
crazyrabbit Re: telefon od kochanki 24.02.07, 21:57 Nie wyobrażam sobie , żeby normalna kobieta mogła zrobić coś tak... okrutnego Bezmyslność czy perfidia? Odpowiedz Link
nanga.nanga Re: telefon od kochanki 24.02.07, 22:04 Ja tam nie wiem. I w oslupienie wprawiaja mnie posty (a takich jest wiekszość) , które obwiniają matkę, ojca, samą dziewczynkę, wreszcie autorke wątku - a nie osobe, która coś takiego zrobila. Odpowiedz Link
chalsia Re: telefon od kochanki 26.02.07, 12:38 czy Ty przypadkiem nie za dużo oczekujesz Nanga? Żeby neksia innej neksi złą opinię wystawiała ? ) Chalsia Odpowiedz Link
13monique_n Re: telefon od kochanki 26.02.07, 12:58 Nango, podzielam Twoje osłupienie. To nieodpowiedzialne podejście osoby dorosłej - "biorcy". Ona bierze sobie to, co uznaje za słuszne. Gydby naprawde kochała ojca tej dziewczynki, to ważne byłyby dla niej uczucia i bezpieczeństwo dziecka. To oczywiste. A że kobieta kocha tylko siebie - to jest też jakoś jasne. Dodam dla jasności (żeby wszystkich neksi nie wrzucac do jednego wora), że własne matki tez czasem potrafią przywalic dziecku na ostro. Żona mojego znajomego (rozstali się kilka lat temu, a sprawa się ciągnie do dzisiaj!) postanowiła targnąć sie na życie, tak, żeby nastoletnia córka (sic!!!!) ją znalazła w porę! I tak zrobiła! Znasz matkę, która "zafunduje" takie emocje własnemu dziecku, żeby zatrzymać faceta? Nawet gdyby ten facet był połączeniem księcia Walii z cudem męskiej urody??? Ja próbuje zrozumieć ludzkie pobudki, ale tamtej kobiety do dzisiaj nie zrozumiałam. Odpowiedz Link
libra22 Re: telefon od kochanki 26.02.07, 17:01 Ciekawe, czy po takim "numerze" facet przejrzy na oczy? Odpowiedz Link
crazysoma Re: telefon od kochanki 26.02.07, 18:50 Libro Kochana na jakim świecie Ty zyjesz? ) p.s. ja tez z tych utopijnych. Buzia Odpowiedz Link