rozwiedziona-zwyciezona Re: do NOWYCH 25.10.12, 15:37 Witajcie, weszłam na forum zupełnie przypadkiem. Poruszył mnie strasznie jeden post, bo jakbym czytała o sobie. Minęło sześc lat od rozpadu małżeństwa i trzy od rozwodu, więc można chyba śmiało powiedzieć że jestem na etapie "co dalej"... A dalej moi drodzy jest życie....!!!!! wysłucham, pomogę, podpowiem, mam to już za sobą i wiem jak się czujecie, co przeżywacie. Odpowiedz Link
moja_droga Re: do NOWYCH 25.10.12, 23:45 Witam. Czytając forum czuję spokój, pisząc - może poczuję ulgę..... Wczoraj była 14 rocznica ślubu, ostatnia. Kilka złamań (nos), kilkanaście bójek i pobić, duszenie, kopniaki, szarpanie, kilka zdrad, miliony wyzwisk - szmatławiec, lachociąg, szarpidrut (poeta), brudas, nierób, obciachowiec... Moje JA upadło gdzieś nisko lub jeszcze niżej, paraliżujące przerażenie ale odkąd podjęłam decyzję staram się odbudować siebie i choć nadal jestem przerażona strach jest mniejszy. Liczę, że dzięki Wam dam radę (czy nie oczekuje zbyt wiele???) Odpowiedz Link
catissa Re: do NOWYCH 18.12.12, 10:20 Witam wszystkich jestem tu nowa A ten uśmiech na końcu zdania to dlatego,że szczęśliwie przeszłam przez rozstanie i chcialabym powiedzieć wszystkim, ze mozna. Odpowiedz Link
emajti Re: do NOWYCH 01.03.16, 15:47 Witam Czytam Wasze wypowiedzi od dawna . Niedługo napiszę coś od siebie Odpowiedz Link
shibuya_metro Re: do NOWYCH 02.01.13, 21:58 Ja również nowa, choć już prawie rok po rozwodzie. Podczytuję Was od decyzji o rozstaniu. Jesteście super Odpowiedz Link
ryba_123 Re: do NOWYCH 14.05.13, 21:45 to i ja sie dopiszę od kilku dni czytam i w połowie wątków widze siebie i swoje problemy do tej pory myslałam ,ze tylko ja tak cierpię ,ze tylko mnie spotyka cos takiego, ze tylko ja nie wiem gdzie jestem co sie dzieje i dlaczego teraz widze ,ze jest nas więcej , bardzo duzo mam nadzieję ze mi jakos pomozecie bo ja sama sobie nie radzę ani z emocjami, ani ze sobą od 1,5 roku walczę i oszukuję sama siebie żebrzę o miłość, o dotyk ,o zainteresowanie ,o cokolwiek o to co było a z czego nie zostało juz kompletnie nic mój mąż sie mną znudził powiedział mi ,ze miał zamglone oczy miłością a teraz chyba rozumie ,ze nie kochał mnie chyba nigdy tak sie biedny ze mna męczyył 15 lat szkoda tylko ze zostawia mnie z malutkimi dziecmi dzisiaj chyba w końcu zrozumiałam ,ze walczyć nie ma niestety juz o co (( dziękuję Wam Odpowiedz Link
katenowak Re: do NOWYCH 17.05.13, 20:43 a ja przegapiłam ten wątek - wstyd ale lepiej późno niż wcale więc witam wszystkich serdecznie mam 36 lat i mam zamiar pożegnać 13 lat mojego małżeństwa mam na imię Katarzyna, Kasia, w Irlandii, gdzie mieszkam od kilku lat, Kate ale proszę nigdy Kaśka - bo bardzo nie lubie tej formy mojego imienia kilka lat temu trafiłam pierwszy raz na forum potem postanowiłam dać szansę nam raz jeszcze i proszę w końcu i ja dojrzałam do decyzji nic oficjalnie jeszcze się nie dzieje to mam plan latem zlożyć pozew o rozwód ostatnio myślałam o separacji ale chyba już za dużo lat mam żeby odkładać to na póżniej, za dużo przeszłam i 13 lat z tendencją spadkową, żadne tam sinusoidy to chyba czas na konkretne decyzje czuję że znajdę tu wsparcie i pewnie dzięki Wam to jakoś przetrwam z góry dziękuję Odpowiedz Link
31amadeus31 Re: do NOWYCH 19.05.13, 20:24 Witam. I w końcu na mnie trafiło, ażeby zawitać na to forum. Po jakimś okresie wachań, powrotów, w końcu i ja powziąłem decyzję, by zakończyć ten średnio szczęśliwy związek zmierzający prędzej czy później do rozsypki, także....będę tutaj póki co częstym gościem wieczorową porą Odpowiedz Link
ewciap78 Re: do NOWYCH 28.05.13, 16:50 Ja od trzech lat, jestem w małżeństwie po zdradzie i co - on się stara niby, a ja nie wierzę, nie ufam i cierpię... udaję, że jest dobrze, udaję, że nic nie było. Wraca późno - może znowu inna, ciągle myśli powracają. Nigdy nie zdradziłam, wierna, spokojna i dbałam o dom, po co? Mój kochany "mężuś" - dwulicowy jak się okazało. Nawet jak się zostało i jest to i tak nie ma sensu - myślę, że nawet za 20 lat będę o tym pamiętać. Więc może warto kończyć od razu... Odpowiedz Link
agncwy Re: do NOWYCH 29.05.13, 20:02 Witam wszystkich Mam 33 lata,po rozwodzie 2,5 roku. W "tamtym" związku byłam 8 lat. Ostatnie lata to koszmar,psychiczne i fizyczne znęcanie. Rozwód za porozumieniem stron,nie miałam siły walczyć w sądzie z tym człowiekiem. Obecnie jestem w nowym,szczęśliwym związku,ale ta przeszłość ciągnie się nadal za mną,mamy dwoje wspólnych dzieci...Czytam Was od nie dawna,dzis postanowiłam się przyłączyć,może znajdę jakieś zrozumienie albo choć próbę zrozumienia... Odpowiedz Link
cottonka Re: do NOWYCH 25.11.13, 10:08 Witam wszystkich. Nie przypuszczałam, że kiedykolwiek zagoszczę na tym forum. Stoi przede mną widmo rozwodu po 15 latach małżeństwa. Mam nadzieję, że mi pomożecie. Odpowiedz Link
fasolina Re: do NOWYCH 05.03.14, 20:48 Witam. Po zaledwie 3 latach małżeństwa złożyłam pozew. Mamy rocznego synka. Wyjechałam do rodzinnego miasta, wspiera mnie rodzina. Nie jest mi ciężko, że to koniec za to bardzo cierpię, że trafiło i na mnie, że jednak jest to życiowa porażka, że wszystko od nowa.. Zawsze traktowaliśmy się bardziej jak przyjaciele/rodzeństwo/partnerzy. Jeszcze przed ślubem z tym, jakby nie było, problemem borykaliśmy się u psychologa. Bo w małżeństwie potrzeba czegoś więcej.. Po co więc ślub? Po co dziecko? Już nigdy się nie dowiem.. Czas na nowe życie, czas na dołączenie do Waszego grona. Odpowiedz Link
m.a.l.a_syrenka Re: do NOWYCH 18.01.15, 20:24 Witam, po 5 latach małżeństwa z tego od ponad roku osobno. Ale jeszcze nie było rozwodu. Ostatnio była próba mediacji, teraz właśnie choruję po tej próbie. Gdy wychodziliśmy dorwał mnie i docisnął do ściany, że niby taki zakochany. Aż mi kości zatrzeszczały od tego zakochania. Uciekłam, w samym swetrze przeszłam pół miasta. Nie rozstaliśmy się, bo mu się odwidziało. Alkoholik, przemoc w domu psychiczna i fizyczna, pasożytnictwo finansowe i pod każdym względem. Trzeba było trzymać się z daleka, a teraz... co dalej? Odpowiedz Link
nieodnowa Re: do NOWYCH 28.01.15, 11:21 dzien dobry. pytanie co dalej jest takie samo na poczatek i na koniec malzenstwa, tylko w tej drugiej wersji dluzej sie tworzy odpowiedz. jestem pol roku po rozwodzie, 1,5 roku sama. szybki ale bardzo bolesny rozwod z winy bylego. probuje ogarnac pytanie co dalej dla siebie i corki przedszkolaczki. pozdrowienia dla wszystkich Odpowiedz Link
zastalemjolke Re: do NOWYCH 28.01.15, 11:38 Witaj. Ja tez tu jestem od niedawna w porównaniu do niektórych "dinozaurów". Ogarniesz na pewno. Nie jest nigdzie powiedziane ze cokolwiek jest na zawsze. A z tym forum należy uważać. Wciąga ta rodzina. Odpowiedz Link
nieodnowa Re: do NOWYCH 28.01.15, 12:17 ostrzezenie przyjelam na razie ogarniam nowa prace (druga, bo z jednej zrobilo sie ciezko), apelacje od alimentow, dziecka reakcje w regres i swoje mysli o przyszlej relacji. ten rok jest zimowy - na ogarnianie wlasnie. Odpowiedz Link
zastalemjolke Re: do NOWYCH 28.01.15, 12:23 A na czym polegają reakcje dziecka w regres? Odpowiedz Link
nieodnowa Re: do NOWYCH 28.01.15, 12:28 boi sie, beczy duzo, spac nie chce sama - budzi sie w nocy. taki czas. Odpowiedz Link
ole-olejanka Re: do NOWYCH 06.03.15, 14:02 oczywiście na dobry początek wpisałam swój post nie tam gdzie trzeba musze się nauczyć poruszania po forum i pisania postów no więc zacznę raz jeszcze witam wszystkich podczytuję Was od kilku miesięcy jestem na początku rozwodowej drogi pomaga mi świadomość, że wiele jest takich osób jak ja i choć na początku temat rozwodu wydawał mi się nie do ogarnięcia, tak teraz wiem, że jakoś się wszystko ułoży także tego.......... witajcie Odpowiedz Link
kuboli0811 Re: do NOWYCH 01.05.15, 21:49 Witam,podczytuje to forum od kilku miesięcy,zbieram siły do napisania pozwu.Jestem 9lat po ślubie,od około roku jest co raz gorzejmamy dwójkę wspaniałych dzieci w wieku 6.5 i 3.5.Mąż zazdrośnik,wszędzie "widzi"moją zdradę albo chęć zdrady:/do tego dochodzi alkohol i przemoc psychiczna. Mam już dość ale boję się zrobić "ten" krok i złożyć pozew.Mąż mi się śmieje w twarz ze w sądzie się wszystkiego wyprze,straszy mnie ze mnie zabije,po czym za kilka sekund przychodzi i pyta czy go kocham...Ech chciałabym pstryknac i być sama z dziećmi Odpowiedz Link
slovik07 Re: do NOWYCH 28.05.15, 20:36 witam, czy polecanie jakiejś firmy na forum jest złem oczywistym? czy zostanie mi zablokowane konto?? Odpowiedz Link
1peny Re: do NOWYCH 29.09.15, 19:10 Witam Wszystkich Serdecznie! No faktycznie jestem świeżym narybkiem, zaczynam raczkować na wielce szacownym Forum Z podziękowaniem za przemiłe powitanie! To zachęca i buduje dobre korelacje międzyludzkie na każdym gruncie życia. Większość w dzisiejszych czasach zamyka się w swojej codziennej skorupie, powody różne jednak nie urodziliśmy się tylko dla siebie. Pozdrawiam Odpowiedz Link
bjuti1976 Re: do NOWYCH 29.10.15, 08:08 Witajcie! Czytam Was już od... dwóch lat jak dobrze liczę. W tym czasie się rozwiodłam (no, prawie, rozprawa apelacyjna w grudniu), rozpoczęłam drugie studia, zaliczyłam milion dołków... Mam wrażenie, że na nowo uczę się życia, siebie, mężczyzn... Nie mam wątpliwości co do tego, że rozwód był słuszną decyzją, mimo tego skala problemów, z którymi się na codzień borykam wydaje mi się przytłaczająca... Jakoś nie mogę wyjść na prostą... I trochę tracę nadzieję, że będzie kiedyś lepiej. Rozwód był dla mnie traumą i nie myślałam, że tak długo będę się "zbierać"... Pozdrawiam wszystkich Forumowiczów! Odpowiedz Link
jadowitazolza Re: do NOWYCH 05.08.16, 10:50 Dzień dobry, witam wszystkich forumowiczów. Robię to po raz drugi, bo po 4 latach znowu jesteście mi bardzo potrzebni. Wtedy, jakieś cztery lata temu, problemy mojego małżeństwa rozeszły się po kościach. Mąż wrócił po roku skruszony do domu i rozwodu nie wzięliśmy. Nie napisałam tutaj swojej historii, bo moje kłopoty w porównaniu z problemami innych wydały mi się takie małe i nieistotne. Podziwiam Was wszystkich i dziękuję, że jest takie miejsce, jak to forum. Dzięki Wam wiem, że warto walczyć o siebie Odpowiedz Link
madziarka43 Re: do NOWYCH 28.08.16, 21:43 Witam, w zupełności sie zgadzam z tym ostatnimzdaniem o łysym męzczyźnie i grubej żonie, ale niektórym to nie przeszkadza do bycia ze sobą aż do smierci.Dlaczego tak jest?? Dlaczego ja tak nie umiałam, i teraz nie wiemco dalej?? Odpowiedz Link
perelkas Re: do NOWYCH 23.12.16, 15:05 Witam, Szukam wsparcia i pomocy. Mam 40 lat i dwie córki 6 i 13 lat. Mój mąż, po 16-tu latach małżeństwa oświadczył, że mnie nie kocha. Teraz chce odejść i się rozwieść. Jestem zrozpaczona, bo nic wcześniej na to nie wskazywało. Twierdzi, ze nie ma innej tylko musi coś zmienić w sowim życiu. Wiem, że nic się już nie da zrobić, ale nie umiem się z tym pogodzić, nie wiem jak dalej mam żyć. Nie chce mi się żyć. Jeśli ktoś ma podobny problem proszę, błągam o odpisanie. Odpowiedz Link
franka6767 Re: do NOWYCH 27.12.16, 13:08 Witaj w klubie, nie wiem czy to Cię pocieszy, ale nie ty pierwsza i nie ostatnia. Każdej z nas wydaje się, że to koniec świata a potem.... żyjemy dalej. Nie jest prosto, ani łatwo, ale trzeba iść do przodu. Jak twierdzi, że nie ma innej- to twierdzi, za takimi decyzjami zawsze stoi ta " inna", przeważnie młodsza, ale wystarczy, że po prostu nowa, taka inna niż Ty, pozwalająca na ekscytujące doznania i zerwanie z dotychczasową rutyną. No cóż typowy kryzys wieku średniego. Polecam swój wątek- mąż porzucił mnie dla młodszej i wątek jadowitejzolzy- czy oczekuję zbyt wiele? Odpowiedz Link
veuvequlicot Re: do NOWYCH 05.07.17, 08:38 Dziękuję za zaproszenie Nie mielismy ślubu, ale żadna różnica po 18 latach zwiazku z dzieckiem. Ciężko mi jak cholera. Ale walczyłam, dopóki się dało. Pozdrawiam. Agnieszka. Odpowiedz Link
idaniell Re: do NOWYCH 03.04.18, 09:55 A ja coz...podobnie. Z tym, ze jak to.mowia, nieszczescia chodza parami- kilka dni temu.stracilam.prace. Stracilam tez cos wiecej- szacunek.do samej.siebie bo aiary dawno juz nie mam. Decyzja o rozwodzie zapewne sluszna ale sam rozwod z powyzszych wzgl( utraty pracy) przesunie sie w czasie. 21 lat razem, 10 nuestety obok, 2 dzieci 12 i 10. Podobno maz mnie kiedts bardzo.kochal, wyglada na to, ze ja zasuszylam ten zwiazek.odzyl gdy mial romans. Po tym fakcie nawet nie staral sie nawet probowac do mnie wrocic. Zycie obok az do teraz. Bylam swiadoma braku jego uczuc od lat ale boli wciaz mocno. Potrzebuje pracy i nadziei... Pozdrawiam Odpowiedz Link
rocco299 Re: do NOWYCH 08.06.18, 14:41 Uwielbiam wasze Forum\ Od 2 lat wróciłem do Polski i kupiłem działkę z małym domkiem 30 km od Warszawy. Zarabiam obecnie tylko dzięki internetowi i lokuję środki w Sporcie innowacyjnym systemuL: www.sportbiznes.com.pl Zarabiam do 1000-1200zł dziennie i nie muszę już pracować na marnym etacie za granicą. 5 lat na zmywaku za 7 funtów na godz. .... Koniec - teraz odżyłem ... Odpowiedz Link
konradd Re: do NOWYCH 07.12.18, 18:33 Cześć.Może mi pomożecie? Może ktoś wie jaki to film? : www.toilette-humor.com/funny_adult_videos/the_blind_date.shtml Odpowiedz Link
pocichu Re: do NOWYCH 26.12.25, 12:44 Czasem najlepsze, co możemy zrobić, to po prostu zatrzymać się na chwilę. Pisałam o tym w krótkim ebooku – pięć minut ciszy dla tych, którzy potrzebują oddechu. 5061505811367.gumroad.com/l/vlddpb?_gl=1*1i9wc9y*_ga*MTUxMzA3NzUxLjE3NjYxNTMwMzc.*_ga_6LJN6D94N6*czE3NjYxNzMyNjMkbzIkZzEkdDE3NjYxNzQzMzAkajckbDAkaDA. Odpowiedz Link